Po znalezieniu konsoli, którą dziś prezentowałem we wcześniejszym wpisie, dokopałem się do jednej z nielicznych oryginalnych gier na PlayStation znajdujących się w mojej kolekcji.
W tamtym czasach uwielbiałem bijatyki więc nic dziwnego, że jedną z takich gier był Soul Blade
Oczywiście w wersję PAL nie dało się grać więc miałem też wersję NTSC by grać w 30 klatkach a nie 25
Myślałem, że mi matula tego PSXa lata temu wyrzuciła a tu jednak taka niespodzianka przy grzebaniu w starociach
Brakuje kart pamięci i DualShocka co go sobie w markecie w Niemczech kupiłem za własne ciężko zarobione pieniądze jak wyszedł w Europie - ale i tak to jest wspaniałe znalezisko!
@koszotorobur o k⁎⁎wa ale wspomnienia, nie chce sie chwalic ale w tekkena 3 rozpierdalalem doslownie kazdego, nie trafilem nigdy na nikogo, kto by mnie pokonal, do tej pory sie zastanawiam, czy w jakichs zawodach nie bylbym przechujem xD
@koszotorobur Zelda. Jedna z niewielu gier, która tak bardzo mi nie siadła. Ze 3 razy podchodziłem na steam decku, bo przecież stado ludzi nie może się mylić.
Chłopu co się chciało xD mimo że programuje od 11 lat to albo bym skorzystał z kaczki/kukla albo stwierdził że pi⁎⁎⁎⁎lę to, i tak jakies bzdury pewnie to były xD
To pokaż teraz ten wpis bo az jestem ciekawy co tam było xD
@koszotorobur Dziadkowi zepsuł się laptop - miał kilkunastoletniego Asusa z Windowsem XP. 7 już nie jest wspierana, XP tym bardziej, z nowszymi sobie na pewno nie poradzi. Korzysta tylko z przeglądarki, więc pomyślałem że zainstaluję mu xubuntu z nakładką xfce-winxp-tc . Jestem ciekawy czy w ogóle zauważy, że to coś innego ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Inb4: tak, tak - "This project is NOT for installing on your parents/grandparents/whoever's computer to 'ease them into Linux' or something"
@koszotorobur Wszystkie słodycze po kolei zaczynaja zjadać same siebie w ramach cięcia kosztów. W sumie to nawet dobrze, bo jak mam zjeść takie gówno to wolę nie jeść wcale. W sumie tak z firm to jedynie Roshen się jeszcze trzyma, waląc uczciwie do słodyczy stary dobry porządny cukier a nie jakiś erzsatz.
Cena PS5 w wersji Digital wzrośnie w Europie i UK.
Ceny obu podstawowych wersji konsoli również wzrosną w Australii i Nowej Zelandii ale cena napędu optycznego dla PS5 zostanie obniżona w tych regionach i w Europie/UK.
@koszotorobur Jak tak sobie obserwuje co sie dzieje obecnie w giereczkowie to w dobie game passów, przenośnych konsol i rosnących kosztów zastanawiam się czy Sony w ogóle będzie chciało się dalej pchać w rynek konsol stacjonarnych.
Xbox już chyba odpuścił i jeśli by odpuścił mocniej to PS by miało w sumie pozycję jedynej konsoli stacjonarnej, ale skoro już nie bardzo można się pochwalić exclusivami w które można tez pocinać na PC nie wiem za bardzo jaki jest sens kupowania konsoli.
Może jedynie z przyzwyczajenia, bo zawsze jakąś miałeś, albo dla dzieciaków żeby Ci nie zajmowały kompa, ale tak poza tym to ani wydajnościowo, ani cenowo za bardzo nie ma sensu. Nawet jeśli złożenie PC w podobnej konfiguracji jak PS jest o wiele droższe, to przecież masz takie Geforce Now któremu wystarczy tylko szybkie łącze żeby odpalać najnowsze gry.
@koszotorobur zdeeeeeecydowana większość tych wpisów jest sprzed mojej obecnej kadencji, od kiedy zaczęło się moje pilnowanie tematu - nie ma co patrzeć w przeszłość pod tym względem, najważniejsze, że teraz każdego dnia takie przypadki można policzyć na palcach jednej ręki
Jakaś Kasia pytała jak być w życiu bardziej pozytywnym ale usunęła wpis
Niemniej odpowiadam bo myślę, że nie tylko jej się dyskusja i wymiana doświadczeń na ten temat przyda.
Moje 3 grosze:
Nie trzeba być optymistą - wystarczy być realistą - ale by to osiągnąć to trzeba zauważanie pozytywnych rzeczy regularnie ćwiczyć.
Ćwiczenia polegają na świadomiej analizie wydarzeń z danego dnia i dokonywaniu jak najbardziej obiektywnej ich oceny na jaką nas stać i chwaleniu siebie i innych w myślach za dokonane pozytywy. Po pewnym czasie można przejść do chwalenia innych w prawdziwym świecie.
Pozytywne zmianay możemy poczynić jedynie w sobie gdyż tylko nad sobą mamy kontrolę. Innymi słowy bez ciągłej pracy nad sobą nie osiągniemy żadnych rezultatów.
Dodatkowo skalibrowanie swojej samooceny z rzeczywistością zazwyczaj pomaga - zwłaszcza ludziom z niską samooceną, którzy lubią się samodeprecjonować.
Widzenie wszystkiego w ciemnych barwach utrudnia nam samym i naszym bliskimi czerpanie radości z życia - a to powinna być już wystarczająca motywacja by coś z tym zacząć robić.
Jeśli zaś chodzi o duszę, to trzeba ją przyzwyczaić do codziennego rachunku sumienia. Czynił tak Sekstiusz, który po skończonym dniu, kiedy się już udawał na spoczynek, zapytywał swą duszę: „Jaką chorobę swoją dziś uleczyłaś? Jakiej się wadzie przeciwstawiłaś? Pod jakim względem stałaś się lepsza?" Ostygnie gniew i stanie się bardziej umiarkowany, jeżeli będzie mu towarzyszyć świadomość, że dzień w dzień stanąć musi przed sędzią dla zdania rachunku. Co jest piękniejsze niż zwyczaj przetrząsania i dokładnego badania całego dnia? Jaki sen smaczny następuje po takim zbadaniu siebie! Jaki spokojny, jaki głęboki, jaki niezakłócony, gdy dusza jako stróż siebie samej i tajny sędzia człowieka po wnikliwym rozpoznaniu swego postępowania albo pochwali swe obyczaje, albo je zgani. Ja również praktykuję ten zwyczaj i dzień w dzień zdaję rachunek przed sobą. (...)
Gdy już zabiorą światło sprzed oczu, kiedy umilknie moja żona, która zna dobrze moje przyzwyczajenie, przechodzę w pamięci dzień od świtu do zmierzchu, uważnie badam i wszechstronnie roztrząsam wszystkie swe słowa i czyny. Niczego przed sobą nie zatajam, niczego nie pomijam. Dlaczego miałbym się obawiać któregoś z swych błędów, skoro mogę sobie powiedzieć: „Strzeż się, abyś już tego więcej nie czynił! Tym razem jeszcze tobie przebaczam. W tej dyskusji zbyt ostro głos żabierałeś. Pamiętaj, abyś na przyszłość nie wdawał się w spory z niebiegłymi w przedmiocie! Nie chce się nauczyć niczego, kto nigdy niczego się nie uczył. Tamtego napomniałeś bardziej surowo, niż trzeba. Nie poprawiłeś go więc, lecz obraziłeś. W przyszłości patrz nie tylko na to, czy prawdą jest to, co ty mówisz, lecz także czy ten, do którego mówisz, potrafi znieść prawdę. Każdy człowiek dobry raduje się z upomnienia, lecz im kto gorszy, tym trudniej może ścierpieć głos ostrzeżenia.
Pozytywne zmianay możemy poczynić jedynie w sobie gdyż tylko nad sobą mamy kontrolę. Innymi słowy bez ciągłej pracy nad sobą nie osiągniemy żadnych rezultatów.
@koszotorobur Dorzuciłbym do tego porównywanie się z sobą samym sprzed miesiąca, roku, 10 lat, etc. zamiast porównywania się z innymi.
Do tego pamiętanie, że większość ludzi nie ma pojęcia co robi równie mocno jak my. Naprawdę mało kto dokładnie wie co robi, większość w mniejszym lub większym stopniu udaje.
A i jedno powiedzenie (podobno żydowskie, ale polegałbym na tej informacji): "Problem, który można rozwiązać pieniędzmi to nie problem, tylko koszt".
@koszotorobur Grałem w jedynkę i chyba doszedłem jakoś poza połowę ale potem z jakiegoś powodu ją porzuciłem a teraz mi się nie chce od nowa zaczynać. Na pewno mocno unikatowa gra z niecodziennymi rozwiązaniami i zdrowo porytą historią, ale nie powiem żeby mi jakoś mega siadła.