238 413 + 100 = 238 513
Jak pan moderator @bojowonastawionaowca ułoży trasę to nie ma … we wsi. Wspólne kręcenie przez wszystkie dzielnice Warszawy 🙂
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #rowerowyrownik


238 413 + 100 = 238 513
Jak pan moderator @bojowonastawionaowca ułoży trasę to nie ma … we wsi. Wspólne kręcenie przez wszystkie dzielnice Warszawy 🙂
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Ostatnio nasz portal dla starych ludzi toczy zaraza. A ludzie starzy - wiadomo, na wszelkie choróbska są zdecydowanie mniej odporni. I nie, nie mówię tu o długo wczytujących się powiadomieniach, czy innych dolegliwościach stricte technicznych. Mówię o TWAROGU. Więc nie byłem nawet specjalnie zaskoczony, kiedy okazało się, że zacząłem pisać sonet o jajecznicy, a skończyłem z... "Odą do twarogu". Przynajmniej w tematykę bieżącej edycji się wstrzeliłem.
No nic - smacznego! Chyba...
Oda do twarogu
Choć z ciebie posiłek niezbyt kaloryczny,
To białkiem wypełniasz, każde jedno danie,
Tak obiad, jak pierwsze, czy drugie śniadanie -
Twarogu kremowy! Puchu apetyczny!
Dorównać smakowi nie zdoła nic twemu,
(choć zupki Owczarka wywołują mdłości)
I wrogiem zażartym jesteś otyłości,
No chyba żeś podany z dodatkiem dżemu.
Już żona na kromkę plasterek kładzie,
Solą oprósza ziarenka półtłuste,
Nic więcej do szczęścia nie trzeba w zasadzie.
Lecz rozkosz w udrękę się wnet przepoczwarza,
Bo we mnie laktoza jest bożym dopustem,
Co ogniem piekielnym jelita rozżarza!
#zafirewallem #nasonety #diriposta #slowotwaroze #pletwalztwarogu
PS. Wyszło trochę z dedykacją dla @owczareknietrzymryjski
@fonfi piękny sonet :D
> choć zupki Owczarka wywołują mdłości
a ja to muszę jeść xD
Wczoraj sobie tak myślałem że #pletwalztwarogu to bardzo inkluzywny tag. W przeciwieństwie do innych odliczań nie dyskryminuje jeśli nie możesz biegać czy nie masz roweru. Wystarczy jeść bo i tak wszyscy to robimy. No chyba, że ktoś nie toleruje laktozy wtedy płetwal nie toleruje jego xD
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Ja nie wiem co tu się stało, nie rozumiem i... chyba nie chcę. Ale skoro zostaliśmy już wywołani do tablicy i jest taka potrzeba, to nie widzę powodu, dla którego nie miałoby być tagu #pletwalztwarogu w statsach.
No to już jest.
#slowotwaroze #365danztwarogu #pletwalztwarogu #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Chociaż tym razem to bardziej z panem. Z panem @George_Stark, bo wpisem tym chciałem złożyć na ręce Kolegi podziękowania. Podziękowania troszkę może spóźnione, ale jakże należne. Podziękowania za wspaniały wieczór spędzony w Kielcach na #hejtopiwo.
Podziękowanie
Bardzo mnie Kielce zaskoczyły mile,
Nie tylko przez wspólnie spędzone chwile,
Za których wspaniałą organizację,
Należą Jerzemu się “standig” owacje.
Bo dotąd o kielcach myślałem: “dziura”!
Lecz jaka jest tutaj architektura!
Dworzec i teatr i lustro w chodniku,
I nawet szalety, gdzie zrobisz siku!
A po spacerze gdy głodnyś cholernie,
Sushi do piwka zjeść możesz w tawernie,
Wzniosłych dyskusji prowadząc bez liku,
Przy majonezu otwartym słoiku.
Dlatego dziękuję Ci Jerzy wielce,
Że miałem okazję odwiedzić Kielce,
Gdzie turystyce aż tak klimat sprzyja,
Że choć Radomianin - nie dostałem w ryja!
#zafirewallem #wolnewiersze
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Tym jednym wpisem pozwolę sobie załatwić dwie kwestie.
Kwestia pierwsza dotyczy mojego udziału w bieżącej, CIII (słownie: 103) edycji zabawy #nasonety. Pomijając oczywiście mój udział w roli organizatora. Pozwolę sobie zatem wejść na chwilę w rolę uczestnika, a zrobię to poniższym wytworem:
Oda do kanapy
Ty, co tak poduch miękkością zachęcałaś,
Do drzemek południowych w objęciach kotów,
Drzemek, na którem zawsze dla ciebie był gotów,
A z których małżonka mnie gwałtem zrywała.
Na tobie, wieczorem, w paragraf wygięty,
Z matni codzienności pragnąc się wydostać,
W literackich światów pływałem odmętach,
W niejedną, w marzeniach wcielając się postać.
I chciałbym wygody móc twoje wciąż sławić,
Chciałbym, lecz one - tak jakby ustały,
Gdy pesel rocznikiem zaczął mnie trawić.
Więc tęsknię za tobą teraz osowiały,
Gdy patrzę na ciebie, mając lat czterdzieści...
I już od patrzenia mam w krzyżu boleści.
Nacieszywszy się uczestnictwem, pozwolę sobie wrócić do powinności organizatora. A powinności te narzucają na mnie obowiązek podsumowania kończącej się właśnie edycji.
Do rywalizacji, poza moim niniejszym zgłoszeniem, przystąpiło dwóch innych poetów:
kolega @George_Stark, poeta - jak udało się nam wczoraj ustalić - niespełniony, ze swoim utworem "Współczesny Neron, spółka jawna"
oraz dla kontrastu poeta całkiem spełniony - czyli @splash545 z sonetem "Twarogrzeb"
Pierwszy z utworów jest kontynuacją drugiego już (a przynajmniej ja wiem o dwóch) cyklu makabryczno-katastroficznego - cyklu Gorzowskiego. Utwór ten przywołał u mnie wspomnienia i skojarzenia z dwoma innymi wierszami z czasów dzieciństwa. Może się mylę, może nie mam racji, ale rytm "Współczesnego Nerona" "klika" mi w głowie niczym Lokomotywa Tuwima, natomiast użycie "sikawki" momentalnie odpaliło mi neurony (nie mylić z Neronami), w których zapisane miałem "Pali się!" Brzechwy. Niesamowite, jak wiersz o puszczaniu z dymem Gorzowa pozwolił poczuć mi się znowu jak dziecko.
Z kolei "Twarogrzeb" kolegi @splash545... No cóż. Jest po prostu obrzydliwy. Jest jednak obrzydliwy w taki sposób, że po skończeniu ma się ochotę przeczytać go jeszcze raz. Jakby mózg nie do końca chciał wierzyć w to co właśnie przyswoił i potrzebował się upewnić. A jak już przyswoi, to chce po raz trzeci. Ale nie to jest najgorsze. Najgorsze jest to, że po przeczytaniu odczuwa się nieodpartą chęć zjedzenia kostki białego sera. Uważajcie, bo tak właśnie działa #słowotwaroże - najpierw patrzysz z obrzydzeniem, a za chwilę wcinasz Vifona z Piątnicą...
Podsumowanie.
Ja wiem kolego @George_Stark, że bardzo chciałeś tę edycję wygrać. Wierz mi, że ja też chciałem. To znaczy chciałem, żebyś Ty wygrał. Jednak wobec niemalże dwukrotnej przewagi piorunów zasilanych wyznawcami #twarogu muszę z największą odrazą, ale bez urazy, uznać zwycięstwo kolegi @splash545.
No cóż kolego @splash545 - gratulacje! Chyba...
#zafirewallem #nasonety #diriposta #podsumowanienasonety
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem, Tak wygląda odbicie niespełnionych poetów (i jednego spełnionego) w lustrze za 86tys złotych. Takie rzeczy tylko na #hejtopiwo w Kielcach.
#hejtopiwo #hejtopiwokielce

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Dopiero dotarłem do domu, więc szybko bo się późno zrobiło. Rymy częściowo ukradzione od wieszcza Adasia M.
Temat: Randka z Tindera
Rymy: łączki - ucieka - rączki - narzeka
Miłej zabawy i udanego rymowania
#zafirewallem #naczteryrymy
Zaloguj się aby komentować
236 357 + 30 = 236 387
Znalazłem skrót do domu. Nooo, tak jakby...
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
236 330 + 21 = 236 351
Miłego dzionka i smacznej kawusi. Trzymajcie się tam, koniec tygodnia już na horyzoncie ;)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
236 168 + 24 = 236 192
I hop kilka pozycji w górę w miesięcznym zestawieniu w statystykach. Teraz tylko trzeba przeskoczyć kolegę @austrionauta i miejsce na podium moje
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik


Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Kilka dni temu pisałem o wyjątkowej okazji, którą podesłał mi @Rozpierpapierduchacz, a dzięki której udało mi się zakupić pióro Waterman Hemisphere. To znaczy aukcja zatytułowana była Waterman Hemisphere, cena była za Hemisphere, ale na zdjęciach i w rzeczywistości pióro okazało się być Watermanem Expert. No lepsze, znaczy się.
Napisałem też, że z testami pióra czekam na atrament, który wspomniany przed chwilą kolega był łaskaw mi przy pomocy paczkomatu wysłać. No więc paczka doszła. Już po samym opakowaniu można się było domyślić, że adresowana do mnie. W sumie to nie wiem nawet po co ta etykieta
Ale jeśli myślicie Państwo - tak jak i ja myślałem - że wygląd paczki to jedyna miła niespodzianka, to jesteście - tak jak i ja byłem - w "mylnym błędzie". A to dlatego, że po otwarciu paczki okazało się, że kolega Manat dostarczył mi materiałów na kilka wpisów. A przynajmniej na trzy (słownie: 3). Jeszcze teraz nie mogę wyjść z szoku i nie wiem jak ja mu się odwdzięczę.
Nie będę póki co jednak zdradzał co jeszcze było w paczce, dowiecie się w swoim czasie.
A dzisiaj będzie o Watermanie Expert i o atramencie KWZ w kolorze "Stare złoto", bo to właśnie na ten atrament czekałem.
Expert jest chyba jednym z najdłużej produkowanych przez Watermana modeli. Swoją premierę miał w okolicach 1990 roku (różne źródła podają różne daty, od 1988 do 1992). Przez te kilka lat doczekał się trzech wersji (pomijając oczywiście różne wariacje kolorystyczne). PIerwsza - MK I produkowana była do roku 1999. Druga - MK II w latach 2000 - 2013, a trzecia - MK III produkowana jest od roku 2014 aż do dzisiaj. I to właśnie tę wersję - MK III - udało mi się tak okazjonalnie zakupić. Zmiany pomiędzy wersjami dotyczyły głównie kształtu i zdobień stalówki, oraz elementów wykończenia, jak chociażby ozdobne pierścienie na skuwce z emblematem producenta.
Waterman Expert to pióro ze średniej półki. Ma bardzo klasyczny, elegancki i - jak widać po tym, że produkowane jest już czwartą dekadę - ponadczasowy design. Pomimo, że osobiście lubię pióra o oryginalnym wyglądzie, to ta klasyka w wykonaniu Watermana bardzo do mnie przemawia. Wykonane z czarnej laki - takie "piano black" przez co, jak należało się spodziewać, bardzo łatwo łapie "paluchy" i wszelkiego rodzaju pyłki. Wykończone kilkoma ozdobnymi, złotymi pierścieniami, z czego ten na końcu korpusu służy za "zatrzask" przy zakładaniu skuwki na kuper. Sama skuwka klika (bo nie jest nakręcana) bardzo pewnie (przyjemnie?) chociaż do zdjęcia i założenia nie trzeba używać tyle siły ile w opisywanym niedawno Carene.
Wszystkie zdobienia, klips i stalówka wykonane są ze stali platerowanej (nie mam bladego pojęcia co to za proces) 23 karatowym złotem. Pewnie dlatego, że jest to wersja GT.
Pióro w rozmiarze "normalnym" - nie taki liliput jak Kaweco, czy masywne jak Serenite. Bardzo dobrze wyważone, bez skuwki dość lekkie. Wygodnie się trzyma, chociaż wykończona na wysoki połysk, gładka i okrągła sekcja może się ślizgać. Zwłaszcza jeśli komuś pocą się paluchy.
Stalówka w rozmiarze F i jak na Watermana przystało (chyba, że to tylko moje wszystkie, poza Serenite, Watermany tak mają) szorstka i drapiąca - czyli tak jak lubię. Oczywiście z czasem zapewne trochę się wyrobi i wygładzi, ale na przykład moje ulubione i używane na co dzień Carene, do dzisiaj lekko skrobie.
To teraz kilka słów o atramencie.
No ładny jest skubany. Nie wiem czemu @Rozpierpapierduchacz narzekał i chciał się go pozbyć? W mojej subiektywnej ocenie nazwa idealnie oddaje kolor, który widzimy na papierze. Barwa płynnie przechodzi od jasnego złota (brudnego żółtego), to zgaszonego brązu, w zależności ile w danym miejscu stalówka siknie. Schnie dość długo, ale to chyba cecha KWZtów, bo to kolejny mój flakonik (po Mglistej zieleni) z tej manufaktury, który tak się zachowuje. Dlatego też nie do wszystkich piór się nadaje. Do takiego Watermana Carene, które jest mokre jak... a nie ważne - to jednak się nie nadaje. Nie ma też żadnego shimmera więc stalówki F (EF tym bardziej) raczej nie zakorkuje. Wszystko to sprawia, że atrament ten idealnie pasuje to klasycznego, eleganckiego Experta i do jego złotych wykończeń.
No dobrze, chyba najwyższa pora zakończyć w tym miejscu ten i tak przydługi opis. Kto to widział, żeby tyle o jakimś piórze i tuszu pisać...
Dobranoc.
#piorawieczne #atrament #waterman





@fonfi całkiem ładne pióro muszę przyznać, a nie zawsze podobają mi się te "klasyczne". Sam atrament sam posiadam jako próbkę i lubię, faktycznie w porównaniu do innych KWZ (a testowałem ich trochę) to wypada mokrzej i dłużej schnie, ale jak już wyschnie... no mnie kupuje, ładne i odzwierciedla kolor, więc nie narzekam
Zaloguj się aby komentować
236 132 + 21 = 236 153
Dość tego lenistwa. Dzisiaj przyjemne 0 stopni na rowerze do zadań specjalnych.
Uwaga! To jest celowy wpis z błędem. Testujemy Marina.
EDIT: Już poprawione. Oryginalnie końcowa wartość była 236 163, więc wygląda, że Marvin czuwa.
Wpis dodany... ręcznie.
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Przychodzę do Państwa z informacją, że wgrana została kolejna aktualizacja hejtostats :
dodaliśmy obsługę usuniętych postów - też je sobie teraz usuwamy
dodaliśmy możliwość przełączania wykresu z widoku tygodniowego na miesięczny. I z powrotem
Najważniejsze jednak, to chcielibyśmy przedstawić Wam kolegę @Marvin - neurotycznego i lekko paranoidalnego robota, którego jedynym (na razie) zadaniem będzie sprawdzanie na bieżąco poprawności Waszych wpisów. Żeby liczniki nam się nie rozjeżdżały. Jeśli @Marvin wykryje jakąś anomalię w danych, sumach, wartościach początkowych, końcowych to automatycznie doda swój egzystencjalny komentarz do Waszego wpisu. Ale jako, że @Marvin się dopiero uczy to proszę, miejcie go na oku. Jeśli zacznie Wam spamować, albo wypisywać jakieś bzdury dajcie nam znać - wyślemy go na dalsze szkolenia.
Na koniec jeszcze jedna informacja. Jako, że tag #hejtostats jest już używany do innych celów i nie chcemy go niepotrzebnie zaśmiecać (dzisiaj ostatni raz, obiecuję), to wszystko co związane z hejtostats.pl będziemy wrzucali pod tagiem #statsbymarvin - można obserwować, można czarnolistować.
I jak zawsze - jeśli macie jakieś uwagi, pomysły, sugestie to zapraszam do komentowania, a my działamy dalej.
#hejtostats
#rowerowyrownik
#sztafeta
#ksiezycowyspacer
#pompujwpoprzekziemi
#rokmedytacji
#deskaprzezrok


Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Przyznam się Państwu, że zaskoczyła mnie ta wygrana. A przez to, że mnie zaskoczyła, to zastała mnie zupełnie nieprzygotowanym. W takim razie, w celu otwarcia kolejnej, CIII (słownie: 103) edycji zabawy #nasonety w Kawiarni #zafirewallem, sięgnę do klasyki - czyli do pana Szekspira. A idąc już całkiem na łatwiznę, sięgnę do jego sonetu numer 103, bo czemu nie - kto mi zabroni?
A zatem bez dalszych, zbędnych wstępów, zapraszam Państwa do zabawy z poniższymi rymami.
CIII
Niestety! Muza moja zubożała;
Pole otwarte dla jej dumnych wzlotów,
Lecz sam argument ma więcej przymiotów,
Niż gdy go moja wystroi pochwała.
Nie łaj mnie, proszę, iż nie piszę więcej;
Patrz w Twe zwierciadło — którą wskaże postać
Zbyt upokarza szczere moje chęci!
Wiersz mdleje prawdzie nie mogący sprostać.
Czyżbym nie grzeszył, siląc się poprawić,
Kalecząc przedmiot, przedtym doskonały?
Celem mych wierszy, Ciebie jedno sławić,
Przysparzać wdziękom i cnotom Twym chwały,
Lecz wiele więcej, niźli wiersz mój zmieści,
Zwierciadło Twoje, gdy w nie patrzysz, wieści.
I jeszcze przypomnienie zasad, żeby każdy wiedział co ignorować.
Skoro już się tak przesunęło, to zabawa potrwa do najbliższej niedzieli, czyli do 30.11.2025. No chyba, że wolicie przywrócenie terminu piątkowego, to proszę o cynk poniżej. Wtedy też (w niedzielę lub piątek) wyłonimy zwycięzcę. Albo zwyciężczynię. A wyłonimy ją/jego na podstawie Państwa głosów.
Zasady: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze "dawcy".
Powodzenia i udanego rymowania!
#zafirewallem #nasonety #diproposta
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Proszę Państwa, co za powalona akcja! I chociaż trzymam je już w ręku, to dalej nie rozumiem co tu się odjaniepawliło (mówi się tak w ogóle jeszcze?)!
Ale po kolei.
Jest 21 dzień listopada, piątkowy wieczór. Siedzę sobie, piję kawę i czytam co tam ciekawego wydarzyło się przez cały dzień na hejto. Wtem - niespodzianka! A nawet dwie!
Pierwsza - bo zadziałało powiadomienie na hejto.
Druga - bo @Rozpierpapierduchacz napisał. Chociaż jednak to może aż takie niespodziewane nie było, bo zdarza nam się jakieś wiadomości wymieniać.
W każdym razie napisał. Że ktoś na Vinted wystawił Watermana Hemisphere. Tylko, że na zdjęciach nie jest Hemisphere a Expert. W wersji GT. Ale cena jest jak za Hemisfere.
Śmieszkujemy sobie chwilę, że niezły to byłby deal kupić Experta za 350pln, a jeszcze lepszy jakby coś bezczelnie stargować.
– Nie odważysz się - powiedział @Rozpierpapierduchacz
– Potrzymaj mi kawę i patrz - powiedział @fonfi
No to sprawdzam. Daję 315pln.
Nie mija nawet minuta i przychodzi akceptacja…
Pikachuface.jpg
No od takiego uśmiechu losu się nie odwraca. Klik - zamówione.
– Na mikołajki jak znalazł - myślę sobie. Z tym, że nie minęły nawet dwa dni, pióro jest już paczkomacie, a mikołajki to nawet na horyzoncie jeszcze nie majaczą.
Z lekką obawą, że może jednak zdjęcia były podpuchą i faktycznie dostanę Hemisphere (co i tek byłoby całkiem spoko dealem), poszedłem odebrać paczkę.
Otwieram. No Expert jak w mordę strzelił. I to ewidentnie nieużywany.
Tyle wygrać. Dziękuję Pan Manat.
PS
Przepraszam Pani @Wrzoo, chyba byłem szybszy…
PS2
Teraz czekam jeszcze na złoty atrament z serii Intymne Soki Manata, żeby przetestować jak się tym pisze
#piorawieczne #chwalesie #cotusieodjebalo #waterman





Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Taka szybka wrzutka, i taka bardziej o papierze niż o piórach, chociaż piór poniekąd też dotyczy, bo mam zamiar nimi po tym papierze skrobać. Wszyscy tak wszędzie chwalą notesy Rhodia (no może nie wszyscy i nie wszędzie, ale głosów za jest zdecydowanie więcej niż tych przeciw), że postanowiłem sam sprawdzić czy to faktycznie jest takie dobre i kupiłem sobie notes dotPad z papierem - jak sama nazwa wskazuje w kropki. Gramatura 80g/m2.
No i muszę przyznać, że za te pieniądze (15pln) jest taki se.
Sama struktura papieru jest bardzo przyjemna. Pod palcem jakby lekko "woskowana" - taki półmat. Zaskoczyło mnie tym, że atrament z mokrej stalówki Carene chłonie jak moja żona komplementy. Lepiej nawet niż z Lamy Safari. Zazwyczaj miałem odwrotnie. Zdjęcie nie do końca to oddaje, więc musicie mi wierzyć na słowo. A Kaweco to w ogóle schnie natychmiast. Żeby nie było testy zrobione tym samym atramentem - wszystkie moim ulubionym Kaweco. Kolor tylko inny.
Co bardzo na plus, to że nie przebija na drugą stronę, jak taki (ha!-tfu) Moleskine. To znaczy widać (foto 2), że coś tam jest napisane, ale jest to na tyle "blade", że zupełnie nie przeszkadza.
Podejrzewam, że wersja z papierem 90g (bo gdzieś mi taka mignęła) mogłaby być kandydatem na mój ulubiony podręczny notes z wyrywanymi kartkami do notowania i bazgrania.
Dobranoc.
#piorawieczne #papier #rhodia


Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Jak dobrze, że termin bieżącej edycji #nasonety jest do dzisiaj, bo jeszcze mógłbym się nie wyrobić. Ale jednak się wyrobiłem. A skoro się wyrobiłem, to zapraszam.
Tematem wytworu miała być "wojna, którą wiedziemy z... (bla, bla, bla) ...i ciałem (albo ryżem), to mój będzie o walce z samym sobą.
Prokrastynacja
W kącie ubrania czekają na pranie,
Kurz się na półkach na dobre rozgościł,
Weźże to sprzątnij i miej ciut godności!
– Posprzątam jutro, przecież nic się nie stanie...
Poćwicz choć trochę, na przykład bieganie,
Żresz ciągle i tylko w fotelu się mościsz,
Aż pierwsze oznaki masz otyłości!
– To jutro, bo dzisiaj mnie kłuje w kolanie...
I chociaż do pracy dziś nie mam nastroju,
To jutro już przecież na pewno coś zrobię,
By teraz móc cieszyć się chwilą spokoju.
A prokrastynację - choć miłą samą w sobie,
Z masturbacją porównać można bezsprzecznie,
Bo gdy pracę odwlekasz -
.................................................... sam siebie dymasz ostatecznie.
#zafirewallem #nasonety #diriposta
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Czasami tak bywa, że człowiek chciałby napisać zupełnie coś innego ale życie weryfikuje i pisze po swojemu. No więc zamiast konkursowego sonetu, do którego przecież zasiadłem, to proszę - wiersz napisany przez życie.
Migrena
Gdy weekend nadchodzi - sobota, niedziela,
To robi się Fonfi troszeczkę nerwowy,
Bo pracy zaczyna mu brak doskwierać,
Co bólem okropnym objawia się głowy.
Wystarczy, że rano otworzy swe oczy,
Już myśli mu plącze bezwzględna migrena,
Na wszystkich dokoła więc Fonfi się boczy -
Pracoholizmu to właśnie jest cena.
Lecz żona jedynie oczami przewraca,
Bo zna jedno takie ludowe podanie -
Na kaca i głowę najlepsza jest praca.
Więc miast dać ibuprom czy pyralginę,
To bóle Fonfiego leczy wołaniem:
“Chodź tu na moment! I zabierz drabinę!”
#zafirewallem #wolnewiersze
Zaloguj się aby komentować
Mamo, moje Carene jest jakieś dziwne…
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Słowo się rzekło, więc czas dotrzymać obietnicy. A jakiej? Swojego czasu obiecałem koledze @Rozpierpapierduchacz, że napiszę kilka słów o swoim Watermanie Carene jak tylko on podzieli się swoją opinią o Kaweco Piston Al. No i wziął franca i dzisiaj wrzucił. Przez co ja, zamiast delektować się piątkowym wieczorem z żoną na kanapie, to muszę teraz pisać coś czego i tak nikt nie chce czytać.
No dobrze ale do rzeczy. Mam pióro Wateraman. W sumie to mam nawet kilka. O Serenite już pisałem. O procesie odnawiania L2 też. Nie pisałem za to o Carene. Nie pisałem, chociaż to moje ulubione pióro. Pióro, które dostałem w prezencie od mamy.
Tyle, że moje Carene nie jest zwyczajne. Ono jest jakieś kurde dziwne.
Carene to model który został pierwszy raz zaprezentowany w 1997/98 roku i jak sama nazwa wskazuje (bo z francuskiego Carene znaczy kadłub) swoim designem nawiązuje do kadłuba łodzi albo jachtu. Ma piękną, zintegrowaną stalówkę (uwielbiam takie niestandardowe stalówki), której dwie wyciągnięte krzywizny idealnie wpasowują się w obły kształt sekcji, która z kolei poprzez ozdobny pierścień gładko przechodzi w równie obły korpus zakończony błyszczącym, metalowym okuciem, które ma się jednoznacznie kojarzyć z kształtem rufy (dla tych co nie wiedzą: “zadka”) jachtu. Skuwka swoim kształtem, ozdobnym pierścieniem i klipsem również idealnie dopełnia zamierzony efekt.
Całość wykonana jest z bardzo wysokiej jakości (naprawdę czuć piniądz) błyszczącego plastiku w rodzaju “piano black”. I tak jak należy się spodziewać wszelkie odciski paluchów łapie tak łatwo jak Manat codziennego “wkurwa”. Skuwka zatrzaskuje się z bardzo wyraźnym klikiem i żeby ją zdjąć trzeba użyć sporo siły.
Na uwagę zasługuje konstrukcja elementu łączącego sekcję z korpusem. Po pierwsze wykonana jest z metalu i posiada dwa gumowe oringi, które po pierwsze mają pewnie za zadanie uszczelniać przestrzeń korpusu, ale dodatkowo powodują, że po zakręceniu korpus (poprzez zwiększone tarcie - science bitch!) nie ma szans samoczynnie się odkręcać. Dodatkowo cały element składa się z kilku części, z czego jeden z gwintowanych pierścieni można obracać co powoduje, że zawsze po skręceniu pióra korpus znajdzie się w jednym konkretnym położeniu (w jednej osi) względem sekcji (tak jak ma to miejsce w Serenite). Przez co leżące pióro zawsze powinno mieć stalówkę “na górze” a rufa powinna schodzić się na dół.
No i tu zaczyna się zabawa i dziwenność (że tak sobie pozwolę napisać) mojego egzemplarza. Bo co bym, k⁎⁎wa (pardon my french), nie robił to u mnie jest do góry nogami. Tak mnie to wkurza, że napisałem nawet do Francuzów z pytaniem o co chodzi w tym moim piórze? I nawet dostałem odpowiedź. Co więcej dostałem ją jeszcze tego samego dnia - wielki szacun dla supportu Watermana. Dostałem też instrukcję jak rozkręcić sekcję i przełożyć pierścień - stąd teraz taki mądry jestem. Jednak mój gwintowany pierścień ma “blokadkę” (wypustkę) tylko z jednej strony (a chyba mieć z dwóch) przez co po obróceniu go, nie blokuje się w ustalonej pozycji tylko obraca razem z korpusem. A do tego przy okazji dłubania zauważyłem, że między korpusem a sekcją jest jakiś dziwny “uskok” - jakby brakowało jakiegoś wykończenia (pierścienia?) na korpusie. Tyle, że na żadnym zdjęciu w internecie inne pióra nie mają takiego pierścienia. Ale nie mają też takiej wyrwy. Plastik ładnie licuje z pierścieniem sekcji. To wszystko do kupy, raz zobaczone nie dało się już odzobaczyć i teraz codziennie drażni moje poczucie estetyki.
Ale i tak kocham to pióro. I jego mokrą, ale cieniutką stalówkę w rozmiarze EF.
#piorawieczne #waterman





Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Skoro kolega @Endrevoir miga się od obowiązków, to w zastępstwie zaproponuję Państwu rymy od koleżanki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.
Temat: Szkolne perypetie
Rymy: rozwiały - ponurych - wiedziały - szczury
Miłej zabawy i udanego rymowania
#zafirewallem #naczteryrymy
Zaloguj się aby komentować