Nie wygrał kuli, tylko nominację. Prawdopodobnie wygrał wybory prezydenckie.
Trzaskowski wg mnie jest głuptaskiem, dodatkowo takim pływającym na fali wzbudzanej przez innych.
Ale wybory będą znowu pis vs ko, więc bez znaczenia.
Natomiast ten sławny foch, który ostatnio odjebał Sikorski, powoduje że zacząłem się zastanawiać, czy aby na pewno byłby dobrym prezydentem. Nie mam nic przeciwko konfrontacyjnym postawom, ale tu tego nie było. Była obraza, ucieczka i pyskowanie na jakimś iksie czy innym badziewiu.
Nie sam foch wypadł słabo, tylko foch w połączeniu z tym, że nie zjebał (jeśli uznał, że była do tego podstawa - ja nie uważam, żeby była) Olejnik od razu.
Jak łatwo można się pogrzebać... W moich oczach przynajmniej