Hej wszystkim! Bardzo bardzo się cieszę, wczoraj spłaciłem kredyt hipoteczny :) poszło ultra sprawnie, nikt w mojej bliskiej rodzinie nie brał kredytu hipotecznego, jestem z siebie dumny :) 4.5 roku temu rodzice wyrzucili mnie z domu, prawie półtorej roku na wynajmie a dziś mam pierwszą noc we własnym małym ale bardzo szykownym i wymarzonym mieszkaniu ❤️ Prócz dziewczyny nie mam w sumie z kim świętować, rodzice prędko się nie dowiedzą, znajomym w sumie nie chce się chwalić. Ale chwalenie się jest przyjemne, a, że Hejto i jego społeczność jest mi bliskie i uwielbiam tu czytać pozytywne historie to dziś dzielę się jedną z nich! Pijcie ze mną piwko/kompot/co Wam najbardziej odpowiada :)
@s1cobra ja kiedyś przez głupi błąd wyleciałem z pierwszej pracy.
Dziś dziekuję sam swojej głupocie bo gdyby nie to, pewnie bym tam robił do dziś a tak uruchomiła się lawina rzeczy które w zasadzie dzialają do dziś i czerpię z tego korzyści
Hej! Doskwiera mi samotność :) chciałbym się wygadać na całkiem poważne tematy ale totalnie nie mam komu. Przyjaciele mnie olali, zostało kilka bliższych osób ale kurde zawsze staralem się być dobrym rozmówcą i nie uprawiać egoistycznego słowotoku. Chciałem wysłuchać rozmówcę, wczuć się w jego sytuację, nie doradzać jak nie trzeba itp, chciałbym, żeby ktoś teraz tak ze mną pogadał :) Rodzina ma mnie gdzieś, jestem czarną owcą, nie warto z nimi pogłębiać relacji bo i tak nie doceniają. Dziewczynę mam super, mądra i chętnie wysłucha, no ale są tematy które lepiej by szły z kumplem przy piwie lub po prostu z kimś innym :) Wiem, że nie jestem sam z takim problemem, może są tu ludzie ktorzy sobie poradzili w takiej sytuacji i doradzą co robić albo jak zdobyć jakiegoś przyjaciela? :)
Pierwszy raz od 3 lat! Wtedy ważyłem 83kg, teraz 110 :( trzymajcie kciuki, cel to przebiec 5km w marcu a pomoże mi Garmin :) 2min rozgrzewki +5min na maxa i 2min cool down, tak Garmin ustalił 1 trening czyli bieg wzorcowy.
Jazda tym autem to jak granie na kodach... Trzeba uważać, bo laski wożone łupami pokroju e46 z pierdzącym wydechem lub kopcącymi dieslami z miejsca czują pociąg do statusu finansowego nowego właściciela poniższej Piątki. Znużone szczeniackimi zachowaniami poczują wolę Bożą i szukając dojrzałości zrobią wszystko, by zdobyć partnera który się wozi tą E61. Chcesz wyskoczyć na fajny zachód słońca? Bierzesz swoją fokę na prawy, wjeżdżasz na autostradę i cieszycie się z romantycznych szeptów, przy 140 masz równie dobry komfort co Twój sąsiad w Golfie 7 przy 80km/h. Jeśli jakiś patafian w sponiewieranej łupie wkleja Ci się w zderzak, zjeżdżasz spokojnie na prawy pas. To jest ta dojrzałość, ta odpowiedzialność. Masz świadomość, że gdybyś tylko oparł się nieco mocniej na pedale gazu, 6 cylindrów chętnie oddali Cię od tej sfrustrowanej patologii za Tobą. Nie polecam tej opcji, jazda z prędkością 220km/h tym autem przyzwyczaja momentalnie i będziesz musiał w grafik częściej wpisywać wypady na niemieckie autostrady.
Podkreślam, to nie jest wóz dla patusa który wrócił z odsiadki lub niestabilnego przegrywa który chce sobie przedłużyć to i owo. Taki ktoś momentalnie będzie się wywyższał tym, że jego wóz jest szybszy niż 80% wozów na drodze, będze kpił z innych, że wybrali jakąś corollę dla plebsu w której najbardziej komfortowy moment to ten w którym wysiadasz. Mając ten wóz nie pogadasz już z kumplami o tym, że w jego dieslu skończyły się wtryski czy dwumasa a chiptuning z chomikuj za⁎⁎⁎ał mu DPFa. Musisz być świadom, że ludzie Ci będą zazdrościć, że w ich "nowej" 5 letniej Maździe regulowane lędźwie były za dopłatą a Twoje "stare" auto nawet nie gnije. Będzie ich trafiać szlag, bo nie będziesz narzekał, że coś Ci rdzewieje, że masz turbo do wymiany. Będą z Ciebie szydzić, że "Hyhy bendziesz mioł wydatki" jednocześnie pytając na forum o pobłażliwego diagnostę co podbije przegląd za flaszkie. Zrozumiesz, że nie bardzo masz z nimi o czym dyskutować, bo ich nudne Ople i Kie 1:1 odzwierciedlają ich ekscytacje motoryzacją. Uświadomisz sobie, że skazując się na jazdę gorszymi autami trzeba nie mieć do siebie szacunku.
Jeśli jesteś normalnym gościem, szukasz ciekawego wozu z klasą który nie rypie się jak ex Twojego kumpla to rozważ tą Piątkę. Jadąc z opery krakowskiej docenisz arcywygodne fotele i odizolowanie od hałasu i smrodu z zewnątrz. W pięknym miejscu z panną przeżyjesz chwile uniesienia ogladając gwiazdy dzięki panoramicznemu dachowi. Audio połechta Cię dobrym brzmieniem, bez trzeszczącej rejestracji. Wysiadając z auta, zamykając drzwi i odchodząc kilka kroków notorycznie będziesz odwracał głowę by jeszcze raz z satysfakcją spojrzeć na to dzieło sztuki. Kiedy przyjdzie ten smutny moment rozstania z tym wozem to tak jak ja będziesz wdzięczny temu autu za to, ile świata Ci pokazało i ile przyjemności dostarczyło. Będziesz wiedział czego chcesz od auta i nigdy nie zapomnisz o tym spełnionym marzeniu.
Zgodzę sie, że to piękny samochód (a już napewno ładny), przez jakiś czas były wypuszczane z tylnymi lampami przypominającymi starą flagę Japonii (Rising Sun), pięknie wyglądały w nocy.
Natomiast co do osiągów to obawiam się, że większość kilkuletnich hot hatch’y by kyoknela bawarę bez popity.
Wypożyczyłem dziś rower elektryczny :) było to moje marzenie by sprawdzić czy warto zbierać i kupić na własność. Pośmigałem 4h, było świetnie i wróciłem wykończony, po szlakach idzie jak czołg a na trasie zjazdowej była mega frajda :) #rower #mtb #gory