Do tego powoli przełamuje się przed jazdą po ulicy. Wpadło kilka kilometrów po drodze wojewódzkiej i przyznam że nawet mi się podobało
Przełamywanie się do jazdy po ulicy, poprzez jazdę po wojewódzkiej, jest jak leczenie się z leku przed pająkami, poprzez zaproszenie pod własny dach Huntsmana (pic rel) xDD
Jazda szosą i po szosie jest wspaniała, ale nie po DK i DW
Fajny protip złapałam ostatnio na yt odnośnie prostowania ramion pod triceps na wyciągu z liną. Ja na to nie wpadłam, może komuś się przyda.
Najczęściej na siłowni można spotkać się z uchwytem w postaci czarnych, grubych krótkich sznurów/lin. Czułam że przy nich nie mogę w pełni wyprostować ramienia, bo już lina była przy ciele i nie było jak dociągnąć dalej
Ale! Gdy siłownia posiada conajmniej dwie takie liny i jesteś pewien, że nikt drugiej sztuki nie używa - zaczep dwie naraz na karabińczyku, wysuń liny z pierścienia i tym o to sposobem masz długie liny do wyprostów. Nic nie blokuje.
I triceps czuć że lepiej przepracowany ( ͡° ͜ʖ ͡°)
U mnie na siłowni są pojedyńcze sznury do wyciągów, wyglądające tak jak na obrazku poniżej. Czasami używam dwóch takich do tego ćwiczenia ale nie dlatego że mi tak wygodniej ale podwójne sznury bywają wszystkie (oba) zajęte
A po long runie takie śniadanko, co by prędko uzupełnić glikogen i usprawnić regeneracje. Owsianka na napoju migdałowym i WPC z gruszką, malinami i cynamonem.
Poranne (a może już i nocne? Skoro przez większość czasu biegu jest ciemno) tuptanko maratońskie odbyte. Wleciało 60’ biegu spokojnego, a potem 12 kilometrów tempa M
Celowo tym razem nie piłam kawy ani nie przyjmowałam kofeiny w jakiejkolwiek postaci przed treningiem. W trakcie tempa maratońskiego wsunęłam żel sis beta fuel z kofeiną w ilości 200mg. No i czuć różnice, fajnie orzeźwiło w dalszych kilometrach. Zdecydowanie zmęczenie mniej odczuwalne a i tempo zrobiło się przyjemniejsze. Nawet i negativ split wyszedł :D
Serducho jak i układ ruchu dobrze dziś podawał, GG WP
@Trypsyna fajno, tez slyszalem motyw zeby przed maratonem zrobic sobie kilka tyg detoksu od kofeiny i wtedy jak wjedzie taki bydlaczek kofeinowy na 30km to dodaje duzo sily
W czerwcu 2026 podejście vol 2 pod dystans 100 km na imprezie Gdynia Ultra Way Summer Race. Dystans: Gdyńska setka stulecia 100 km+ (w tym +/- 3819 m przewyższeń). W 2026 roku Gdynia świętuje swoje 100 urodziny - stąd nazwa dystansu
A na początku grudnia wystartuje pierwszy raz na imprezie GUR (Garmin Ultra Race) w Gdańsku, na dystansie 53 km (+/- 1200 m przewyższeń)
No i dla przypomnienia, w styczniu pomiędzy tymi dwoma wariatami wleci przedsmak setki, czyli start w Zimowej edycji Gdynia Ultra Way, na dystansie Nocnego Jelenia 76 km+ (+/- 3120 m przewyższeń). Po tym starcie będę już wiedziała czego mogę potrzebować na setunię czerwcową.
Po maratonie w październiku, zacznie się mocna zabawa trailowa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Meal prep na najbliższe 3 dni. 3 obiady na osobę, kurczak z makaronem orzo, cukinią, suszonymi pomidorami i szpinakiem w bulionie i śmietanie. Po 645 kcal na porcje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Prosty zbiór opowiadań o wioskowym, starym pijaku wokół, którego narosły już niesamowite legendy. Jest cywilnym ekspertem od egzorcyzmów.
Jeżeli ktoś szuka lżejszej pozycji z dawką specyficznego humoru, to może trafić przy tej pozycji. Nie jest to na pewno porywająca pozycja, po prostu okej.
Rozruch po pracy, idealnie wyrobiłam się przed burzą. Wleciało 30 minut tuptanka. Czuć że ciężkie powietrze, w momencie jak przestałam biec to pot zaczął mi spływać po twarzy.
Heloł, dziś jakościówka wleciała po pracy. Był to trening typu przed którym się trochę stresowałam/bałam. W planie było: 8 km BS; 3x 3,2 km P/2’ tr; 1,6 km P i 3,2 km wyciszenia. Pogoda dziś istnie letnia, więc nie wiedziałam jak to mi wejdzie przy temperaturze 26 stopni.
Dowiozłam, nie było łatwo ale i tak poszło lepiej niż sądziłam. Wydolnościowo było bardzo dobrze, praktycznie bez kolki. Nogi dalej odrobinę cięższe. Psycha w trakcie delikatnie siadała, po prostu nie było zbyt komfortowo. Ale nie dałam się tej pipie co mi gadała tam w środku głowy ;) Satysfakcja mentalna po wykonaniu zadania nie do opisania.
Upociłam się jak prosiak, standardowo jak wróciłam na szyi i czole plamy soli z potu xD czas na protokół nawadnianka. Zimny prysznic wszedł jak marzenie.
W trakcie przyjęłam prawie 90g węglowodanów w postaci żelów. Dobrze wchodziły, mimo szybszego tempa nie czułam dyskomfortu na żołądku :D
Wyrak sundajski ma wyjątkowo duże gałki oczne w stosunku do wielkości ciała. To charakterystyczna cecha wszystkich wyraków – ich oczy są tak duże, że każda gałka oczna jest większa od ich mózgu i nie mogą poruszać nimi w oczodołach.
Zamiast tego wyraki kompensują brak ruchomości gałek ocznych zdolnością do obracania głowy nawet o 180° w każdą stronę, podobnie jak sowy. Duże oczy są przystosowaniem do nocnego trybu życia i pozwalają im świetnie widzieć w ciemności.
Do tego mogą wykonać konkretny skok, mają nogi jak u żaby. Mimo małych rozmiarów ciała (są wielkości pięści), potrafią skoczyć na ponad trzy metry w poziomie i półtora metra w pionie.
@AdelbertVonBimberstein nie ma złych przedziałów hrv, bo jest to kwestia indywidualna. Tak jak to czy jesteś wysoko czy niskotętnowcem. Ważne by znać swój zakres hrv i obserwować trend ;)