Sąsiedzi z naprzeciwka pół dnia dziś harowali nad zasłonięciem balkonu i od dziś mam taki widok za oknem
#piekloperfekcjonistow


Sąsiedzi z naprzeciwka pół dnia dziś harowali nad zasłonięciem balkonu i od dziś mam taki widok za oknem
#piekloperfekcjonistow

Zaloguj się aby komentować
No, przylazł z Chin. Tera to sobie wszystko pomierzę. Dzięki @Asior za polecajkę.
Tak, wiem, poprzedni multimetr to dramat, ale był w zestawie "moja pierwsza lutownica" i jeszcze niedawno działał. A lutownica (moja pierwsza) dawno wymieniona na elegancką chińską stację lutowniczą.
#elektronika

Zaloguj się aby komentować
No i szkoda całkowita
Ktoś mi najprawdopodobniej dupnął samochodem w motorek i przewrócił go na prawy bok. Połamany handbar, zarysowany gmol, uszkodzony kufer i jego mocowanie.
Najpierw przyjąłem to ze spokojem, aj waj, co się będę przejmował. Ale po namyśle stwierdziłem, że nie mogę być takim stoikiem, bo takich każdy r⁎⁎ha, a nikt nawet nie przytuli po. Pechowo gość to zrobił pod torem gokardowo-pitbike'owym, więc chlopaki sami z ciekawości jutro znajdą to na nagraniach i wskażą mi delikwenta.
#motocykle

Zaloguj się aby komentować
Havukruunu na żywo bym chciał najbardziej usłyszeć.
Nowy album wyszedł niedawno, jak zwykle świetny. Takie bardziej blackowe Moonsorrow.
https://www.youtube.com/watch?v=kSBDiJ3-ujQ&list=OLAK5uy_nwuDfY9ubR-9y8lg8RPasuBETVqd1uIA0
#blackmetal #paganmetal #metal #muzyka
Zaloguj się aby komentować
Volbeat tym razem postanowił zostać SOAD-em. Fajny kawałek.
https://www.youtube.com/watch?v=UTUPgEse6_A
#muzyka #metal #volbeat
Zaloguj się aby komentować
Wystawiłem mój prezent parapetówkowy i od razu nastała dla mnie pomyślność.
#heheszki #finanse

@Shagwest
Żyd w sieni, pieniądz w kieszeni
[̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅]
Zaloguj się aby komentować
Potrzebuję nowego multimetru. Dla amatora, ale coś porządniejszego, co się nie zepsuje od samego patrzenia na niego. Przydatne byłoby coś z oscyloskopem. Czy tak za parę stówek jest cokolwiek godnego uwagi?
#elektronika
Zaloguj się aby komentować
Z całej doskonałości Silent Hill, najdoskonalsze są soundtracki.
https://www.youtube.com/watch?v=-KNqndgBG5o
#muzyka #silenthill #soundtrack
Zaloguj się aby komentować
Teraz to się wkurzyłem. Odpalam #silenthill2 na #ps5 z zamiarem doprowadzenia tej nocy spraw do końca. I co? Gra zrobiła jakiś sync save'ów i wywaliła te z ostatnich trzech godzin (przywracając przy tym starsze). Nigdy w życiu gra na konsoli nie odwaliła mi takiej akcji. Na Reddicie piszą, że to powszechny problem.
I znając życie, dla mnie to oznacza przerwę od tej gry na kilka miesięcy. Po prostu nie potrafię przechodzić tej samej gry po kilka razy, a już na pewno nie na pałę, by przelecieć znane etapy jak najszybciej
Idę grać w #witchfire.
#zalesie #gry
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Przynajmniej nauczyłem się, żeby patrzeć w zakręt (w przeciwieństwie do niektórych)
#motocykle #pitbike

Zaloguj się aby komentować
Żeby odpocząć chwilę od Silent Hill 2 i Indiany Jonesa, kupiłem sobie polskie #witchfire. No i odpoczywałem całą sobotę.
Witchfire to gra od The Astronauts, czyli gości od Ethana Cartera i, co ważniejsze, Painkillera (tylko wtedy byli w innym studio). W uproszczeniu, to takie soulsy, tylko strzelane i bardzo rougelike'owe. I ludzie kochani, jaka to jest miodna gra. Diabelnie dynamiczna, skillowa, z wymyślnymi mechanikami (nie dziwię się, że dłubią ją już tyle lat). Początek ciężki, jak to w w soulsach, ale jak już ogarnąłem co i jak i ruszyłem dalej, to nie mogłem się oderwać. Bronie mają bardzo fajny feeling, strzelanie magią również, wrogowie zróżnicowani i po kilku kwadransach już z daleka widzisz, jaką taktykę do kogo trzeba będzie zastosować.
Ciekawy patent jest z unikami - wykonany przy pełnym pasku staminy generuje przy przeciwniku taką krwistoczerwoną plamę, w którą należy trafić - wtedy ona wybucha i ogłusza na chwilę przeciwnika. Bez myszki z przynajmniej jednym dodatkowym przyciskiem nie ma co tej gry odpalać, bo ten unik klika się niewiele rzadziej niż sam strzał. A strzelać trzeba celnie, właściwie sens mają tylko headshoty i te plamy, bo amunicji wcale nie jest tak dużo, a waląc w przeciwnika na pałę można wytracić nawet ze 30 kul. Headshotami w ogłuszonego - padnie po trzech czy czterech.
Jest standardowy soulsowy rozwój postaci oparty na statystykach ulepszanych w zamian za zasób zbierany z przeciwników, gubiony po śmierci i możliwy do odzyskania przy kolejnej rundce. Ale oprócz tego jest masa perków zdobywanych tylko na czas jednego runu - po powrocie do hubu je tracimy. Ogólnie bardzo jest to wszystko wymyślne i rozbudowane.
No i śmiga to na UE4, więc mam 130-150 klatek na 4070 w 3440x1440 i wszystkich ustawieniach na max. I raczej nie planują migracji na UE5, bo po co im to.
#gry #fps
@Shagwest No tak, ja kumam że to już jest grywalne i pewnie dopracowane, ale jeśli teraz to ogram to po wyjściu 1.0 już mi się średnio będzie chciało wracać żeby zobaczyć nowy kontent (no chyba że gra wyjdzie naprawde epicka jak np. PoE2). Miałem tak kilka razy i generalnie nie bawię się w EA już za bardzo
Zaloguj się aby komentować
A dla mnie się podoba.
Jedynie co mi tu nie pasuje, to ta responsywność - no kto wymyślił, żeby bohater śię rozpędzał jak rower. A tak ogólnie - jest klimatycznie, prześlicznie, widać, że jest to Gothic. Muzyka trochę śmieszy, bo to taki the best of wszystkie motywy z klasycznych Gothiców, no ale wiadomo, że to sklejone pod demo i wątpie, by Kai Rosenkranz tu zawiódł. Dialogi w porządku, 10 poprzeczek wyżej niż w Elexach.
Tylko mam nadzieję, że mają już trochę więcej tej gry. W sumie gdyby nie mieli, to Embracer dawno by pozbył się tego tytułu.
#gothic #gry

No wydaje się całkiem spoko ale faktycznie te animacje do skrzynki, trupów itp będą tak wkurwiac aż się będzie odechciewac.
Interfejs graficzny niestety bardzo słaby czy też najzwykleszy jak się da.
Trochę martwi też system z brakiem potworów jak się już je zabije. To jest dość staroświeckie i może ludzi wnerwiac
Zaloguj się aby komentować
Znajomy opowiadał mi ostatnio, jak kupował nowy motorek.
Wielki chłop z niego, więc męczył się na posiadanym małym V-Stromie. Wyszukał sobie używanego dużego V-Stroma, stan bdb, podniesiona kierownica, przebieg ok. Sam go nie oglądał, ale wysłał płatnego inspektora, by sprawdził stan. Inspektor pobłogosławił, więc pojechał, uścisnął dłoń sprzedającemu i wyjechał od niego nowym używanym cudeńkiem.
Standardowo, jeszcze tego samego dnia rundka po Warszawie, wycieczka na Kampinos, a pod wieczór do znajomego mechanika, żeby wymienić olej, płyny i tak dalej, wiadomo.
Mechanik bierze się do roboty, szarpie za kierownicę, by postawić sprzęt na podnośnik i... kierownica została mu w rękach. Okazało się, że poprzedni właściciel podnosząc kierownicę użył oryginalnych śrub, które teraz łapały może na 4 milimetry
Tak więc uważajcie, co tam wiosną będziecie kupować, bo są na tym świecie rzeczy, które się filozofom nie śniły
#motocykle #motoryzacja
Zaloguj się aby komentować
Widzieliście meduze? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Z podłączaniem #retrokomputery do dzisiejszych telewizorów jest ten problem, że nie ma jak tego łatwo zrobić. Nikt już nie ma w nowym TV Scarta, S-Video czy nawet złącza kompozytowego. Trzeba się ratować jakimiś chińskimi konwerterami, które narzucają ogromny input lag i wypluwają z siebie obraz koszmarnej jakości.
I z tą jakością to nawet nie jest tak, że kiedyś sygnał z #atari czy #commodore tak wyglądał i nikt nie narzekał, a teraz oczekuję od nich nieskazitelnego 4K. Obraz z taniej przejściówki jest dużo gorszy niż dawniej - rozmazany w całkiem inny sposób, niż na CRT, ma spieprzone kolory, poszarpane krawędzie i, co mnie najbardziej uwiera, zupełnie nie ogarnia efektów opartych na interlace. Na małym Atari dużo "nowszych" trybów graficznych było opartych na wyświetlaniu na zmianę w 50 fps dwóch klatek o różnej kolorystyce, co sprawiało wrażenie palety barw dużo większej niż oryginalne 256. Nie zobaczycie tego na żadnym filmie z YouTube, bo kompresja video też tego nie ogarnia. Jak ktoś bardzo chce, to może użyć emulatora.
Jest też druga sprawa - częstotliwość pozioma sygnału. A czasach ośmiobitowców podłączanych do telewizorów w trzech obowiązujących standardach (PAL, NTSC i SECAM) było to około 15 kHz. Do ówczesnych rozdzielczości wystarczające, ale później nastały 16-bitowce z już wyższymi rozdziałkami. Zanim powstał standard VESA ustalający minimalną częstotliwość poziomą na 31,5 kHz, różne rzeczy się działy i każdy system wymagał swojego dedykowanego monitora. W efekcie dziś mało który monitor posiadający złącze VGA (czyli i tak już stary sprzęt) jest w stanie wykryć i obsłużyć sygnał podawany mu przez Atari ST czy #amiga .
I tu całe na biało wchodzą scandoublery. Oryginalnie powstały na scenie amigowej, mają do zrobienia jedną prostą rzecz - wziąć klatkę sygnału w 15 kHz i przesłać ją dalej dwa razy. Wtedy będzie na tyle blisko standardowego 31,5 kHz, że większość współczesnych odbiorników to zaakceptuje. Bez obróbki, reskalowania, cudowania - dzięki temu bez dodatkowego input laga. Choć oczywiście można pokusić się o jakieś bajery.
Ostatnio dla odmiany postanowiłem pobawić się zakupionym jakiś czas temu Atari ST. Zainwestowałem w emulator dysku twardego, podłączyłem sprzęt tym samym chińskim badziewiem, którego używałem do 65XE i efekt strasznie mnie rozczarował. Kompletnie nie ogarniał rozdzielczości ST, co zresztą widać na zdjęciu.
W wielkim świecie w takiej sytuacji używa się np. Retrotinka, który jednak razem z wysyłką z USA i cłem wyszedłby chyba koło 6k, co powodowałoby uzasadnione pytania o poczytalność. Ale w świecie Atari mamy nasz lokalny produkt skrojony pod potrzeby 8 i 16-bitowców: Medusę. Koszt niecały tysiaczek.
I co tu dużo mówić - efekt jest niesamowity. Obraz ostry jak żyleta, kolory żywe, pierwszy raz od lat zobaczyłem interlace na prawdziwym sprzęcie. Ba, obraz nawet trochę za dobry, więc włączyłem sobie lekki szum i symulację linii jak w CRT, dzięki czemu wygląda to dużo przyjemniej. Jestem już prawie gotowy na noc z demosceną Atari
W kolejnym odcinku - karta graficzna do małego Atari





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie chwaliłem się, ale zgubiłem klucz od motorka.
Po 5 dniach wypłynął na grupie osiedlowej. Kamień z nerki spadł, bo już zacząłem się godzić z kosztem nowej stacyjki, korka wlewu paliwa i zamków w kufrach. Bo jakbym zgubił gdzieś na mieście, to trudno, dorobiłbym. Choć raczej nie powinienem, bo motorek w leasingu. Ale byłem pewien, że zgubiłem pod blokiem i martwiło mnie to, że ewentualny znalazca zachował go dla siebie.
Chcecie wiedzieć, ile taki zestaw kosztuje? Nie chcecie. Ale i tak Wam powiem.
https://motogar.pl/sklep/czesci-triumph/17589-stacyjka-triumph-oem-t2501977-.html
#motocykle
@Shagwest Ja się domyślam. Kumpel mieszka przy parku i mu przez otwarte okna ptaki na kwadrat włażą. Kompletny surrealizm. I mu sroka prawdopodobnie klucz za⁎⁎⁎⁎ła, ale nie od motocykla tylko od kibla. W sumie samochód do jeżdżenia przez trzy lata bez wkładu bym za to kupił. Jeszcze mu serwis łaskę robił.
Zaloguj się aby komentować
Zabrakło 15 zł do Smarta, więc zacząłem przeglądać oferty i trafiłem na stację dysków. Ale retro, muzyka dla uszu
#retrokomputery #starekomputery #nostalgia
@Shagwest Te stacje USB są gówniane. Moich starych dyskietek sformatowanych FDFormatem (https://github.com/christoh/fdformat ) nie czytają. A na retro kompie z MS-DOSem wciąż da się je bez problemu odczytać.
Zaloguj się aby komentować
Oho, jeśli potraktują to poważnie (o ile sąsiadka pójdzie to zgłosić, jak jej radzą na grupie), to będzie chyba niezła jazda na osiedlu.
Znając życie, ambitny żarcik jakiegoś gówniarza.
#przestepczosc

Zaloguj się aby komentować
Po zakupie nowego monitora w końcu wróciłem do grania na PC, więc wziąłem sobie GamePassa. Indianę planowałem kupić na PS5, ale skoro już nie muszę, to po co przepłacać.
Ale to jest zarąbista gra. Niespecjalnie na nią czekałem, bo drugi Wolf od Machinegames strasznie mnie rozczarował pod względem gameplay'u, a te spinoffy też szału nie robiły. Tu jak zobaczyłem, że robią FPP o biciu się z nazistami, to nawet nie byłem zaskoczony - no tak, przecież oni nic innego nie potrafią.
A wyszła im naprawdę miodna gra z niesamowicie dobrym projektem poziomów. Widać, że albo nauczyli się tej sztuki od Arkane Studios przy współpracy nad Wolfenstein: Youngblood, albo wręcz przejęli ich pracowników. Przykładowo pierwsza lokacja - Watykan. Dostajemy duży kawał korytarzowego terenu połączonego różnymi przejściami i skrótami. Coś na kształt lokacji z ostatniej trylogii Hitmana. I prawie jak w Hitmanie jest ona wypełniona ludźmi, którzy są zajęci swoimi sprawami, co sprawia wrażenie życia (choć do tego poziomu trochę brakuje, to jednak uczciwie patrząc - nic nie ma startu do ostatnich Hitmanów pod tym względem). Pełno różnych przejść i znajdziek, ale absolutnie nie jest to typowa mapa zasypana pytajnikami. A poziom detali przy odwzorowaniu np. Kaplicy Sykstyńskiej robi ogromne wrażenie.
I klimat przygody w stylu Indiany wylewa się z ekranu.
#gry #indianajones

Zaloguj się aby komentować