Zdjęcie w tle

Lopez_

Osobistość
  • 1043wpisy
  • 2004komentarzy

Wśród tego całego politycznego ścieku niezmiernie bawią mnie ludzie, którzy służyli wiernie Moskwie do 89 roku, a teraz mają czelność z lekkością zarzucać komuś coś takiego jak działanie w interesie Rosji xD

Tacy sami hipokryci to resortowe dzieci z show biznesu, którym komuna utorowała drogę do karier w III RP dzięki rodzicom-aparatczykom, którzy sobie jak rasowi karierowicze sprawnie przeskoczyli z jednego ustroju do drugiego, zachowując pełnię swoich wpływów. Gdyby nie obciąganie napleta sowietom przez ich ojców i dziadków X lat, większość z nich miałaby taki sam start jak przeciętny Mariusz, czyli szare blokowiska, bieda i w najlepszym przypadku emigracja do rajchu na początku XXI wieku xD

Dziś wpływowi ludzie kreujący się na elitę zapomnieli, ze do bycia "elitą" doszli w takich sposób, że najpierw ich dziadek, śmierdzący wieśniacki chłop musiał w wyjątkowo barbarzyński sposób zasłużyć się Rosji Radzieckiej, żeby potem jego syn mógł zrobić karierę jako komunista i następnie oni mogli ją robić w wolnym kraju jako europejscy, liberalni, wykształceni, z dużych miast xD

Największy mit u nas to jest ta cała Solidarność. Pod nią się podpina każdy,. Teraz nawet z Czarzastym grafiki tworzą xD A spora część "medialnych" ludzi podpinająca się pod walkę z komuną pochodzi właśnie z rodzin, która z tą Solidarnością walczyła xDDDDD Ci prawdziwi związkowcy z Solidarności to byli zwykli robotnicy, dziś na jakichś tam przeciętnych emeryturach sobie rano parzą sypanego Jacobsa i idą karmić kaczki do parku, bo tyle z tej transformacji mają.

#polityka #polska #zycie #historia #takaprawda #bekazlewactwa #bekazlibka

Moi starzy widzieli z jakiego motłochu tworzy się Solidarność i jakie cwaniaczki i męty wskakują na kierownicze stanowiska.

Skutkiem czego nie byli ani w PZPR - z wiadomych względów, ani w Solidarności - więc byli pod obstrzałem wszystkich.

@Lopez_ aha, czyli miliony ludzi z Partii były bez wyjątku pachołkami służącymi wiernie Moskwie, ale dzisiejsze onuce to panie, nie ma żadnych dowodów że są onucami, oni tak tylko z głupoty, tacy bidni są naiwni i nierozgarnięci xD

Zaloguj się aby komentować

Moim największym szczęściem i nieszczęściem w życiu jest to, że wychowałem się w katolickiej i konserwatywnej rodzinie. Choć konserwatywnej (czasem nawet bardzo), ale nie politycznie (rodzice zawsze głosowali na liberałów lub liberałów o zabarwieniu konserwatywnym, czyli taka stara Platforma) i katolickiej, to jednak antyrydzykowej i antymoherowej. Takiej wiecie, "Jak Pan Jezus powiedział". Choć łatwo nie było, bo mój ojciec to turbo ciężki typ.

Dali mi naprawdę dobre wzorce we wczesnym dzieciństwie i wczesnym dojrzewaniu (potem zaczeli mieć swoje problemy, ale nie o tym). Z nauk katolickich wyciągnąłem tyko te pozytywne rzeczy. Zawsze jestem pierwszy do pomocy, ciężko mi odmówić jak ktoś prosi mnie o jedzenie. Parafia, przy której dorastałem, cieszyła się niesamowitą renomą na tamten czas, a księdzem w tamtym czasie był gość, który żył tą parafią. Uwielbiał spędzać czas z całymi rodzinami. Może dlatego tak łatwo przychodzi mi bronienie tego środowiska.

Wiecie co mnie wkurwia? Za c⁎⁎ja nie potrafię patrzeć w 100 % na swoje korzyści ani czerpać przyjemność z zachcianek. Nie potrafię robić też rzeczy, które wpojono mi jako niemoralne.


Mam 29 lat i od roku z kija nie spuściłem. W dodatku nieskromnie mówiąc mam powodzenie. Nawet koleżanki mówią mi (mam dwie) jak wyjdę z nimi na piwo, że mnie d⁎⁎y obczajają i sam na to zacząłem zwracać uwagę. W tym roku napisały do mnie już 2 laski, mnie poderwać. Ja do żadnej, bo przecież to spermiarstwo XDDD Jedna, którą pukałem (mój jednorazowy romans w życiu bez związku) i jedna, naprawdę rakieta, która kręciła się wokół mnie, jak byłem zaurozony w innej babie. Fajna d⁎⁎a, ale karyna XD

I ja tak sobie myślę, że mógłbym je puknąc, szczególnie tę drugą. Ale wraca do mnie coś wpojone do łba w dzieciństwie. Że ja to bym chciał teraz poznać przyszłą żonę, zakochać się i coś przeżyć, a poza tym nie chciałbym nikogo skrzywdzić i takie rpzygody są be XD

Nosz k⁎⁎wa ja pi⁎⁎⁎⁎le xD nie dość, że atolickie zasady, to przypadkowo pośrednio wpoiłem se bycie romantykiem, którym finalnie jestem (za bachora z mamą i siostrą obejrzałem chyba ze sporo komedii romantycznych + mój ojciec nigdy nim nie był i z matką często się kłócili i zakodowałem sobie jako gówniarz jak powinna wyglądać relacja damsko-męska na bazie tego XD)


Mam jeszcze poryty łeb po rozstaniu z ex (6 lat razem) i mimo, że: jestem wysoki, dobrze zbudowany, podobno przystojny, mega wygadany i lubię żartować i łatwo przyciągam ludzi (tak mówiło mi kilka osób), mam totalnie zryty łeb, bo:

1.wychowanie
2.romantyzm/idelaizm
3.zostałem zdradzony w poprzedniej relacji i w dodatku jeszcze po jakimś czasie sobie uświadomiłem,. że nie kochałem tej osoby, czyli pewnie żadnej nigdy nie pokocham, bo nie umiem

Tka z d⁎⁎y sie musiałem wyżalić, kto chce mnie kopnąć, to niech nic nie pisze, dzięki

#przemyslenia #gownowpis #takaprawda #zycie #milosc #zwiazki #logikaniebieksichpaskow #redpill #blackpill

@Lopez_ ja mam ten romantyzm we łbie od zawsze a wychowałem się w mocno liberalnej rodzinie z niewierzącym ojcem i mamą typową katoliczką niepraktykującą. To chyba jednak nie do końca od tego zależy.

Nigdy nie wszedłem w bliższą relację z dziewczyną do której nic nie czułem. O seksie nawet nie wspomnę. Zawsze czułem, ze byłoby to po prostu w jakiś sposób wykorzystywanie drugiego człowieka dla swojej przyjemności. Jednak teraz po prostu mam to w d⁎⁎ie, bo mam żonę a tym samym stałą partnerkę od kilkunastu lat.

@Lopez_


(Nie)zabawne, ile zależy od przypadku. Po rozstaniu aktywnie szukałem z miesiąc i udało mi się poznać kogoś świetnie dopasowanego do mnie. Jedyny szkopuł w tym, że mieszkała trzysta kilometrów ode mnie, ale co poradzić, jeśli w obrębie stu czterdziestu (chyba taki jest maksymalny zasięg Tindera) nie było nikogo ciekawego? ; )


Ogółem polecam skorzystać z SzukamLudzia (a nuż się uda) albo z redditowego odpowiednika, czyli PLr4r.

Może nie przeżyłeś pierwszej miłosci jako nastolatek? Ja odpuściłem kwestie romantyzmu i mimo, że nie miałem za dużo przygów w moim zyciu, bo tylko 5 partnerek n krótkie znajomosci (silny introwertyzm, brak imprezowego mentalu) to już przy trzeciej nie myslałem o miłości tylko dobrej zabawie.

Zaloguj się aby komentować

Polityka weszła na tak żenujący freak fightowy poziom, że jestem zniesmaczony ludźmi, których kiedyś popierałem, a jeszcze bardziej niechętny wobec tych, których nie lubiłem już wcześniej.

Jeszcze jedna kampania wyborcza i wszystkimi będę gardzić po równo.

Właściwie, to już teraz, mimo moich prawicowych poglądów (bo poglądy to nie partia) wieloma pseudoprawicowcami gardzę bardziej niż niektórymi lewakami.

#polityka

@Lopez_ spoko, tak to już jest. Przyzwyczaisz się. Ja jestem raczej tzw. lewakiem, a gardzę polską lewicą. Takie życie. Najlepiej się odciąć od polityki i zostawić ja sobie tylko w wersji lokalnej - miasto, dzielnica.

Zaloguj się aby komentować

Jestem tak wypalony w obecnej robocie, że miesiąc nic nie robie. Ostatni kwartał miałem super wyniki. Ale mam dość już tego toksycznego miejsca pracy. Nieduża firma, do 10 osób. 2 opiekunów klienta (w tym ja), jeden handlowiec (w tym ja xD). Agencja IT/E-Commerce/Marketing. Ostatnie pomysły szefa:

Absurd numer 1: Zatrudni nową osobę, żeby zmotywować ludzi do pracy, bo jedna osoba się opierdala a to jego znajomy z dawnych lat, który z nim tworzył tę firmę i może mi nie raportuje, bo "nie mamy wspólnego języka" i "nie umiem do niego dotrzeć", więc chce zatrudnić nową osobę c⁎⁎j wie po co, by był opiekunem portfela klientów i moze jemu będzie raportować i przez to klienci nie będą uciekać XDDD Dodam, że mamy jeszcze jednego opiekuna, który jest tu już też X lat od początku i też nie wiem co robi, ale taki "ogarniacz" pierdół. Literalnie typ chce zatrudnić nowego człowieka, żeby "dać argumenty Kamilowi, że ma pracować i niech dostanie nowy bodziec" . A ja na to mam zapierdalać XD

Absurd numer 2: Szef chce przerzucić mnie w 100 % na sprzedaż. Auto służbowe ma drugi opiekun, który nie pozyskuje klientów i wykorzystuje sobie je prywatnie, np wozi rodzinę. I paliwo też ma doładowane. A ja mogę je wykorzystywać na zasadzie, jak się z nim dogadam to jedziemy we 2. To umawiam je zdalnie, choć klienci są z okolicy do 100km. Potem szef płacze, że ma duże koszty i trzeba więcej zarabiać, więc ja mam przynosić więcej umów. Dostaje psie prowizje za to, ale ciągle słyszę, że firma musi być bardziej dochodowa, bo trzeba zatrudnić kogoś nowego, albo trzeba coś outsourcować xD Mam dostęp do faktur, więc fakt, nie jest ciekawie, ale to główmie z powodu nieumiejętnego zarządzania ludźmi i budżetem

Absurd numer 3: Szef outsourcował część usług na zewnątrz, mimo że ma od tego specjalistę (wspomnianego w absurdzie nr 1), bo "on twierdzi, że tego nie dźwignie". Najlepsze jest to, że 100 % tych outsourcowanych obowiązków dźwigała laska, która miała jeszcze jeden etat (od kampanii ads), a chłop, który nie robi prawie nic i tylko narzeka na klientów, się z tego wypisał i tak o to doszło kilkanaście tysięcy kosztów, bo tak XDDD

Absurd numer 4: Wczoraj mu wysłałem screeny, że nasz główny spec (wpsomniany wyzej) się opierdala, bo widzę w panelu wordpressa, nagle przyszło info od klienta, któremu budowaliśmy sklep, że są błędy w cenach. I generalnie winny jestem ja i "mój koleżka", "mój marcinek" (tak nazwał klienta, z którym zbudowałem relacje na "ty" i płaci nam jedną z większych faktur), a ogólnie dostałem opierdol, że to ja (jako handlowiec/opiekun) mogłem dopilnować i sam zmienić te ceny w Wordpressie, bo Web Dev nie ma czasu i poza tym to nie jego rola (a k⁎⁎wa moja? XD)

Absurd nr 5: Mam zwiększyć swoją sprzedaż, gdzie sprzedaję w 100 % na zimnio i na to wszystko zapierdalać, nie po to by zarobić prowizje, ale żeby "firma była rentowna", "zarobić na etat nowego człowieka" i tak dalej xDD

Absurd nr 6: Jak drugi opiekun (ten od auta) miał okres, że zapominał zadzwonić do ludzi, potracił w p⁎⁎dę umów, to szef chciał kupić nową subskrypcję za 600 zł/miesiąc jakiegoś programu, żeby Damianek miał przypomnienie o zadzwonienie do klienta. Natomiast jak mój klient powie nam "kładziecie robotę", jest po⁎⁎⁎⁎nym c⁎⁎⁎em i winny jestem ja XD Najlepsze jest to, że firma (uwaga) utrzymała 45 % klientów pozyskanych w 2024 i jakieś 60 % w 2025 (a przecież podsumowanie 2025 zrobi się pod koniec 2026, więc jeszcze w pizde umów można potracić).

Absurd 7: Klient ma źle wpisane stawki vat na stronę i ceny i to jest moja wina i klienta, a nie web deva. Klient niech wprowadzi sobie sam. Sam, a za co placi? Za to, ze glowny spec (wspomniany wielokrotnie wyzej) sie opierdala? I 5.5 miesiaca mieli ogarnaic sklep, ktorego nie ogarniali i sa same bledy, ale "to oni sami niech se robia". Adsy na sklep odpalilismy po 5.5 miesiaca od podpisania umowy, wiec generalnie c⁎⁎j wie za co wystawiamy faktury, ale jak o tym powiem, to ejstem nagjorszy.


Od miesiąca wyłożyłem lachę jak widzę jak to wygląda, bo nie będę zapierdalać na wypłaty ludzi, którzy mają albo wszystko w pizdzie, albo im tak wygodnie. Nie jestem koniem zaprzęgowym. Robię absolutne minimum. Przez 2 lata tu zwiększyłem obroty o prawie 100 % i dostałem z tego ochłapy, za to zarabiałem na pensje ludzi, którzy mi sabotowali robotę, lub potem mnie cisnęli.

Wczoraj wypomniałem szefowi jak pracują niektóre osoby na priv, a na czacie grupowym napisałem, że klient ma pretensje. To on zjebał mnie jak psa przy wszystkich i zaczął ironizować i mnie przedrzeźniać xDDD

Dogadaną robotę mam od kwietnia, zdalną, podobna firma, lepszy hajs, podobne usługi, tylko bardziej rozbudowane. Ale i tak marzę o pracy, gdzie pracowałbym dużo w delegacjach/terenie, gdzieś elegancko, np branża hotelarska, żeby się ładnie ubrać, pachnieć i budować sobie kontakty, bo mam dość siedzenia w dresie na zdalnej xD

#pracbaza #zalesie #gownowpis #przemyslenia #biznes #zycie #takaprawda #januszex #bekazpodludzi



A tak na poważnie, myslałeś żeby mu kazać tak po chłopaku spierdalać? Ja nie wiem jak te twoje rozmowy o innych pracownikach wyglądały, ale moze byłeś zbyt delikatny, skoro później jeszcze dostałeś opierdol? Ja nie chce sie chwalić, ani tez mówić ze to dobre podejście, bo pewności nie mam, ale w pracy opierdol dostałem dokładnie dwa razy (dwie różne firmy). Po każdym z nich moj przełożony wychodziła na debila przed całym zespołem (bo na bieżąco podczas "opierdolu" go wyjaśniałem), a finałem były przeprosiny, dla mnie - szarego pracownika. No ni c⁎⁎ja nie dam sie opierdolic jak nie ma w czymś mojej winy. Moze tez sprobuj? Jak masz nowe stanowisko juz dogadane, to co mógłbyś stracić?

Zaloguj się aby komentować

Mój ojciec kupił w 1996 roku pół domu 110 m2 (drugie pół mieli dziadkowie, teraz mam mieć ja, ale na razie nic tam nie ruszam, bo trzeba duzo siana na remont) za 25 tysięcy, co jest warte dziś w przybliżeniu 150-200k maksymalnie.

Jak pojebały się ceny nieruchomości, sami sobie odpoweidzice, czy dziś 110m2 z dostępem do ogrodu w centrum miasta (sredniej wielkosci, 100k mieszkancow) kupicie za 150k xD

To tyle odnośnie łatwego startu dla młodych z ich kredytami pod korek na mikro klatki na osiedlu pistacjowym za 600k 40m2 xD

#nieruchomosci #zycie #pieniadze

Zaloguj się aby komentować

Ale się bambinistki rozhisteryzowały pod tym schroniskiem xD Gdyby chodziło o dzieci z bidula czy hospicjuim, to miałyby to w pompie. Sam jestem miłośnikiem zwierząt, miałem kotkę (ryczałem po niej jak bóbr), obecnie mam pieska, ale jak patrzę na młode kobiety i ich psią manię to się zastanawiam, jak nisko upadliśmy jako społeczeństwo, że zbiórki na zwierzęta cieszą się często większym powodzeniem od zbiórek na umierające na raka dziefci, lub że ludzie argumentują, że każde życie jest ważne i człowieka = zwierzęcia. I one jeszcze od nas 5 lat na emeryturę idą, bo w założeniu rodzą dzieci, no ale jakoś tak wychodzi, że nie rodzą, ale dostają też inne przywileje, a i tak mają tu "piekło" xD

#psy #afera #psiarze #heheszki #prawdziwejulki #logikarozowychpaskow

Zaloguj się aby komentować

Pracuję w handlu B2B i podzielę się z wami czymś po latach doświadczenia

1.Ludzie płacą często nie wiedząc za co. Jeśli dostarczacie nie produkt, a usługę i to w modelu abonamentowym (co miesiąc faktura), to tak na dobrą sprawę firmy często mają w d⁎⁎ie, czy koszt jest adekwatny do jakości i ilości pracy. Ponieważ po jakimś czasie jest to faktura jedna z wielu do opłacenia, a nikomu się nie chce tego weryfikować. Każdy pracownik chce mieć spokój. Żaden też nie chce podejmować decyzji i się wychylać. Czasami nawet szef. Nawet jak jest coś do d⁎⁎y, to kierują się zasadą "jest jaki jest, ale jest", bo po prostu boją się zmian, plus mają brak czasu i chęci na angażowanie się we współprace od zera z nową firmą.

2.Relacja jest najważniejsza. Taka jest prawda. Jeśli ludzie cię lubią, to z tobą współpracują. Nawet jak inni są lepsi. Największy bajer w sprzedaży nie polega na "trikach sprzedażowych", którzy janusze bez wiedzy wypisują w ogłoszeniach o pracę, bądź handlowcy starej daty, którzy zostali kierownikami po X latach zapierdalania.

Najważniejsze jest być autentycznym. Musisz mieć "to coś" w sobie. Coś, żeby ludzie cię polubili. Każdemu, kto szuka pracy w sprzedaży odradzam uczestnictwa w rekrutacjach, gdzie jest "scenka sprzedażowa", lub ktoś pyta cię o "techniki sprzedaży". To wszystko to bullshit zaczerpnięty z amerykańskiego call center. Perswazja i drobna manipulacja psychologiczna ma sens, jeśli umiesz to robić dyskretnie między wierszami, jednocześnie będąc po prostu pewnym siebie i co najważniejsze - sobą. Ktoś ma pomyśleć o tobie "fajny chłopak", a potem dopiero "zna się na fachu". Taka jest brutalna prawda. Może szefowie firm tego nie lubią ze strachu, bo zbyt dobra relacja handlowiec-klient to zbytnie przywiązanie do jednostki zamiast do firmy, ale tak to po prostu działa.


Ostatnio przyjechaliśmy do klienta i nieco improwizowaliśmy z robotą, to gość wprost jak o kolektywie, "MY" - "coś tam mamy, coś tam się udało i coś jest" xD Gdzie ja z moim charakterem to bym zadawał 100 pytań i prosił o raporty z pracy. No ale c⁎⁎j.

3.Nie pal mostów, bądź za klientem czasem bardziej niż za firmą

To jest dla mnie najważniejszy wyznacznik. Jeśli twoja firma daje d⁎⁎y, to naturalnie szef wymaga, byś stawał w roli adwokata, reprezentował interesy firmy, bo oni ci płacą. I ja to rozumiem. Też bym tak chciał. Ale prawda jest taka, że powinieneś dbać o swoje własne dupsko. Firma daje d⁎⁎y i NIE DA SIĘ ich wybronić - przyznaj rację klientowi.

Jeśli nie będziesz go uświadamiać, że jest głupi i nie rozumie i robić z siebie oponenta, jest większa szansa, że go utrzymasz, bo po ludzku pomyśli "każdy ma prawo do błędów" albo "ci z tej firmy to są tumany, ale ten chłopak jest w porządku i go lubię, dobrze mi się z nim współpracuje, daj im szanse". Wielokrotnie sprawdzało się w moim przypadku.

Klient chce rzucić wypowiedzenie i wiesz, że nie ma linii obrony, nie ma argumentów - pogódź się z tym. Nie twoja firma, nie twoje błędy, nie twoja historia. Wykaż zrozumienie w stosunku do klienta, podaj mu rękę, pożegnaj się, daj mu upominek, pogadaj na koniec o życiu i pierdołach, życz powodzenia. Jak miałeś fajną relację, zostaw do siebie jakieś namiary "gdyby coś było potrzeba to pomogę". Zawsze zachowuj kontakty. Działając w powyższy sposób, budujesz przede wszystkim swój wizerunek i nigdy nie wiesz, kto się do ciebie z jakim tematem odezwie.


Generalnie w teorii, w ogłoszeniach o pracę, w rozmowach z menadżerami/szkoleniowcami, usłyszysz to o 180 stopni inaczej, ale to właśnie dlatego, że firma chce, byś maksymalizował zysk i reprezentował tylko ich interesy, nawet narażając na szkodę swój wizerunek. Ale da się generować dobry zysk i budować kontakty, które wzmacniają stabilność firmy, a przede wszystkim pracujesz na siebie i swoje uznanie. Więc rób na odwrót, bo wszystko co ci przekazują na zewnątrz to bullshit pod budowanie potencjalnych komórek w excelu.

#pracbaza #praca #handel #zycie #przemyslenia #gownowpis #takaprawda #sprzedaz #b2b #biznes

@Lopez_ też widzę że w B2B to głównie relacja z klientem się liczy, a co do sprzedaży to zamiast dobrej gadki lepiej mieć dobre słuchanie i dobrą znajomość produktu. Często ludzie którzy byli świetni w B2C i potrafią "nawijać makaron na uszy" są potem fatalni w B2B bo tam wychodzi ich nie szczerość

Zaloguj się aby komentować

Wracając do wyborów prezydenckich i kandydata szeroko pojętej prawicy.


Głosowałem wtedy w I turze na Mentzena i przez chwilę liczyłem na jakiś cud, kiedy Nawrocki wydawał się jeszcze kandydatem, któremu może rozpłynąć się poparcie. Ale....

Tak się teraz zastanawiam, jak wyglądałoby spotkanie Trumpa z Mentzenem. Bo o ile można zarzucić Nawrockiemu, że nie jest politykiem pierwszego rzędu, nie był nim wcale, to jednak przez Trumpa na poziomie samczych instynktów jest odbierany jako silny mężczyzna. A dla osób wręcz toksycznie męskich i kierujących się pewnymi ukierunkowaniami, ma to znaczenie w relacjach osobistych. Więc Trump wcale nie uznaje Nawrockiego za jakiegoś szczególnego partnera, ale pewnie z racji jego historii, osobiście widzi w nim konkretnego mężczyznę, takiego co by sobie prywatnie nie dał w twarz napluć i ma jakąś charyzmę. Pomijając kwestie polityczne. I pewnie stara się go szanować na takim samym poziomie jak prezydentów z krajów sojuszniczych na poziomie Polski. Po prostu to są jakieś uwarunkowania genetyczne, że traktujesz z większym szacunkiem chłopa, który jest bardziej męski.

Natomiast Mentzen...K⁎⁎wa, ja sobie to wyobrażam, że on by wszedł na spotkanie z Trumpem, który by go wyczuł w moment, rzuciłby w jego kierunku jakimś mało smacznym żartem, lub znazaczyłby swoją pozycję siły, a potem by siedzieli tak Rubio-Trump-Mentzen, gdzie dwóch pierwszych by się podśmiechiwało pod nosem, a Sławek by siedział z popalonymi stykami cały spocony i nie wiedziałby co się wokół niego dzieje i co ma mówić xDD

Nie ujmuję nic Mentzenowi, bo zawodowo-życiowo to on osiągnął sporo więcej od Nawrockiego i do tego ma "czyste papiery", ale no jeden ma aspergera, drugi ocieka testosteronem. Po prostu NATURA xD

#polityka #heheszki #blackpill

@Lopez_ dlaczego myślisz ze Trump ocenia przez pryzmat fizyczności partnerów w dyplomacji. Przez kogo Trump jest odbierany jako silny mężczyzna? Stary 80 letni dziad, jeszcze z kompletna sieczką w głowie, składający zdania jak 3-latek. A te jego "silne" uściski dłoni to działają chyba tylko na wyborców z IQ w przedziale gdzieś pomiędzy psem a szympansem. Nie liczy się kim on jest indywidualnie tylko co reprezentuje.


Zrób sobie eksperyment myślowy - postaw Trumpa na miejscu Nawrockiego i Mentzena na miejscu Trumpa. Kto przed kim by się kłaniał w takiej sytuacji... wszystko zależy tylko i wyłącznie od punktu siedzenia. To takie trochę zaczepki 1v1 ale Ty masz 20 kolegów za plecami, którzy się przyglądają a ten typ którego zaczepiasz to jest w sumie sam i ma złamaną nogę

Zaloguj się aby komentować

Chodzą słuchy, że nadchodzi zawieszenie broni/sojusz Konfederacji z PiS, który narzuca administracja Trumpa i wizyta Bosaka w Waszyngtonie nie była przypadkowa. Ludzie z PiS też zostali upomnieni.

Celem ma być zmarginalizowanie Brauna i przejęcie władzy w 2027.

Czyli tak w sumie jak śmiano się, że PO i "przystawki" to partie proniemieckie, Korona to partia proruska (wiadomo), no to PiS i Konfederacja proamerykańskie xD

To tak w sumie co by nie było, zawsze pod butem.

https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,32532978,bosak-nie-pojechal-do-waszyngtonu-na-wycieczke-administracja.html

#polityka

Ostatecznie naszą scenę polityczną można sprowadzić do tego, jakie komu osobiście podejście w polityce krajowej i międzynarodowej pasuje. Pis i konfa podejście antyeuropejskie (zatem siłą rzeczy działające na korzyść rosji), albo proeuropejskie cała ta koalicja (działające na niekorzyść rosji). Polityka krajowa, to już wszędzie demagogia i takie bagienko. I taki wyborca ostatecznie sam sobie moze zdecydować, czy w polityce międzynarodowej mamy budować własne siły i skupiać się na współpracy z Europą (tu nic nie jest proste), czy z usa, które już wyrażniej nie musi pokazywać, ze ma europę w d⁎⁎ie i nie ma co na nich liczyć w dłuższej perspektywie. A konfiarze i pisowcy mimo wszystko ciągle liczą, że jak będą im robić lachę, to amerykański sen i ich dosięgnie. Tylko ze tego snu już dawno nie ma a oni się nie pogodzili albo nie rozumieją, ze właśnie obserwujemy końcówkę amerykańskiego prymatu.

@Modrak Bo PIS tkwi mentalnie w latach 90tych. Dla nich USA to raj i ziemia obiecana. Nie sa w stanie ogarnac, ze swiat sie zmienia, amerykanski sen to mzonka, a hegemonia USA nie istnieje. Koalicja lepiej sie porusza w tej materii. Utrzymuje dobre stosunki ze wszystkimi panstwami zachodu, nie antagonizuje, nie porusza sie jak slon w skladzie porcelany.

@Modrak No nie wiem, według mnie to Europa pogrąża się w kryzysie, a Jankesi zawsze będą Imperium i lepiej trzymać z silniejszymi.

@Lopez_ a jeszcze tak a'propos trzymania z silniejszym jak wyżej napisałeś, to konrelfederacja ma tu raczej na myśli rosję docelowo a nie usa właśnie. To jak pisał @pvintage, Konfederacja i niemiecka partia AfD utworzyły wspólną frakcję w Parlamencie Europejskim pod nazwą Europa Suwerennych Narodów. Część posłów Konfederacji – Stanisław Tyszka, Marcin Sypniewski i Ewa Zajączkowska-Hernik – przystąpiła do tej grupy, która jest skrajnie prawicowa i prorosyjska.

Zaloguj się aby komentować

Zbliża się final WOŚP, a więc kolejna wojenka, w której polaczki (nie mylić z Polacy) będą licytować się kto jest złodziejem i oszustem xD

Z jednej strony jakieś pseudo prawactwo ze swoim bólem d⁎⁎y, że WOŚP jest wspierany przez obce im środowiska, będą szukać haków na Owsiaka i wyliczać jak to okrada wolontariuszy i obywateli.

Z drugiej strony tępe libki, co sobie nakleją demonstracyjnie na czoło naklejkę WOŚPu i będą szukać okazji na podkreślenie swojej niechęci do karakana i jego partii xD

a ja sobie mogę do puchy wrzucić zarówno na WOŚP, Caritas czy nawet na jakieś nowolewackie julki zbierające na chore pieski i c⁎⁎j mnie obchodzi kto co tam wyznaje xD jak mam pewność, że jest cel, to pomagam, w zyski PRowe mam wbite, bo nie ma to na mnie żadnego wpływu jak na masy.

partyjne trolle nazwą mnie symetrystą (to ich ulubiona broń do walki z tymi, którzy nie chcą uczestniczyć w tym teatru dla gojów), ale to po prostu zdrowy rozsądek i absolutne znudzenie do porzygu polaryzacją tego społeczeństwa przez pasożytów utrzymywanych z naszych podatków.

Żeby nie było. Osobiście mam wbite w Owsiaka, uważam go za osobę upolitycznioną i wpajającą młodzieży szkodliwe poglądy, w dodatku tak zadbał o bezpieczeństwo imprezy w Gdańsku, wynajmując jakichś kulawych mirków, że mu zadźgali prezydenta na scenie xD Co nie zmienia faktu, że inicjatywa jest po prostu fajna i sam Owsiak dobrze to wszystko sprzedał do mainstreamu i sporo hajsu wpłynęło na nasz nieudolny NFZ.

Kiedyś spotkałem się w Gdyni z sytuacją, że jakaś szara myszka została słownie opluta przez jaśniepana korposzczura, bo stała i zbierała żywność na rzecz Caritasu xD łubabuga młody PiSowiec xD Podobnie jak 15 letnie dziewczynki słyszą pewnie wiele sformułowań od narodowych czempionów za to, że mają puchę z WOŚPu.

Pomagajcie ludzie wszystkim jak się da i sami nie bójcie się prosić o pomoc, dobro wraca, a w wojenki nie dajcie się wciągać tak jak ja przez wiele lat mojej młodości, bo po prostu z tego c⁎⁎ja macie poza wysokim kortyzolem i cieńszym portfelem na rzecz tłustych kotów na wiejskiej.

Dziękuję za uwagę.

#gownowpis #oswiadczenie #przemyslenia #polityka #wosp #takaprawda


W dodatku tak zadbał o bezpieczeństwo imprezy w Gdańsku, wynajmując jakichś kulawych mirków, że mu zadźgali prezydenta na scenie xD

@Lopez_ WOŚP to jest brand, organizatorem w tym przypadku było Gdańskie Centrum Wolontariatu. Organizator występuje do WOŚP o pozwolenie na zrobienie biby pod ich brandem. WOŚP udziela licencji na imprezkę, ale nie odpowiada za jej organizacje.

@evilonep To co właściwie znaczy "brand"? Jaka jest rola marki we współczesnym świecie, jeśli wg. ciebie nie jest nią gwarancja jakości ani powtarzalność pomiędzy wydarzeniami realizowanymi pod wspólnym szyldem?


Pytam, bo moim zdaniem jeśli WOŚP bierze sobie partnerów takich jakich Gdańskie Centrum Wolontariatu to korzysta wizerunkowo na tym jak wspólnie robią coś zajebistego, ale tak samo traci jeśli ich partner czegoś nie ogarnie.


Dla mnie tym jest "brand", że jeśli robicie coś razem to jesteście wspólnie oceniani, a nie że @Lopez_ ma sprawdzać jaki jest formalny podział obowiązków pomiędzy podmiotami prawnymi występującymi pod wspólnym szyldem.

@matips jak zatrujesz się w lokalnym makdonaldzie, bo menadżer knajpy nie dopilnował świeżości i rozejdzie się smród na całą markę to nie oznacza, że winny jest CEO Makdonalda tak jak w tym przypadku trudno o to obwiniać Owsiaka co sugeruje Op, że to on nie zadbał.

@Lopez_ ja mam swoje zdanie na temat wośp tak jak na wiele innych tematow, niejednokrotnie moje poglady okazywaly sie stanem faktycznym lub zblizonym do faktycznego, jednak z uwagi na wlasny spokoj i zdrowie psychiczne stwierdzilem, ze nie bede bral czynnego udzialu w dyskusjach na takie tematy

@Lopez_

>WOŚP jest miejscem wojenek politycznych. Jedni polityczni lepią sobie na głowę naklejki, drudzy go hejtują.

A zgodzę się, że to nie może być neutralne środowisko ze wgzlędu chociażby jak politycy muszą zabrylować czy też szkalować.

Bo to niepodobna, by oni anonimowo jak większość społeczeństwa robiła. Oj nie.


>wpajającą młodzieży szkodliwe poglądy

Raczysz przypomnieć?


>w dodatku tak zadbał o bezpieczeństwo imprezy w Gdańsku

Jest duża różnica w byciu odpowiedzialnym, a skazą na wizerunku.

Nie, on osobiście nie zadbał o bezpieczeństwo imprezy. To tak nie działa. Ciąży na nim wizerunkowo i pewnie coś takiego wsiada na psychę to cię zdarzyło, ale na pewno nie pod kątem cywilno-prawnym.

Zaloguj się aby komentować

Jprdl, ale ci Brauniarze to jest sekta fanatycznych zjebów xD Jeszcze gorsze tumany niż członkowie partii, którą tak wielbią. I jeszcze Tusk ich karmi, bo to przecież odbiera poparcie PiSowi, c⁎⁎j że społeczeństwo głupieje na potęgę i zalewa nas ruska propaganda, ważne że Kaczora d⁎⁎a piecze

żeby nie było, w drugą stronę działałoby to dokładnie w ten sam sposób. Politycy w tym kraju to jest po prostu pasożyt zjadający żywiciela od środka.

każdy z tych dzbanów kieruje się zasadą "po nas koniec świata". Byle rządzić i dzielić jak najdłużej i się nachapać możliwie jak najwięcej. No i tak to się skończy, że wybory w Polsce Braunowi wygrają niziny społeczne i będzie właśnie koniec, świata jaki znamy.


#polityka #bekazpodludzi

Zaloguj się aby komentować

Z jednej strony świat jest dziś bezpieczny i ludzie mają możliwość samorealizacji, a przede wszystkim wolność i swobodę. Tylko jak tak sobie patrzę na sens życia, no to te boomerskie gadanie o słabych pokoleniach wcale nie jest takie głupie xD

Ludzie dziś rzekomo wolni, żyją samotnie w klitkach deweloperskich w kredo pod korek od banku, mają bullshit job, łykają SSRI, bo stresuje ich byle co i idą na l4 bo zesrali się na rzadko po dyniowym latte xD Są takimi samymi niewolnikami jak kiedyś chłopstwo z prowincji, tyle że technologia i komfort życia poszły do przodu i zmienił się Pan. W dodatku są totalnie niezdolni do sprzeciwu wobec władz i kompletnie nieświadomi politycznie.

Jak kiedyś chłopstwo i robotników chwytano za bardzo za mordę, to wybuchały rewolucje. Jak Imperium przegrało wojne, to dochodziło do abdykacji wielkich cesarzy. Jak mniejszości czuły się tłamszone, to wybuchały powstania.

No tak dziś to w sumie to na człowieka można napluć, nasikać, nasrać, a i tak nic nie zrobi xD W sumie brzmi to jak teoria spiskowa, ale świat zmierza w kierunku nowoczesnej dyktatury. Sporo zapożyczone z komunizmu, ale to globalny kapitalizm.

-Internacjonalizm
-Odejście od religii, tradycji, zwyczajów, stworzenie globalnego społeczeństwa multi-kulti
-Władze ludową zastępują globalne korporacje
-Proletariat dziś nie tyra w fabrykach, bo mamy dobę technologii, dziś proletariat to korposzczury
-Własność prywatna to przeżytek, bo przecież możemy subskrybować, wynajmować i jest to zbędne, wszystko jest wspólne. O ile w komunizmie nie istniała w ogóle własność prywatna, tak w globalnym kapitalizmie będzie ona dedykowana tylko najbogatszym elitom.

Jak się człowiek tak zastanowi nad tym do czego świat zmierza, to trochę zaczyna rozumieć skąd się wziął Narodowy Socjalizm i inne tego typu doktryny.

Tak szczerze, to wolałbym jako prosty mieszczanin zdechnąć na wojnie w wieku 50 lat w imię cesarza niemieckiego albo w wyniku buntu podczas jakiejś rewolucji, niż dożyć 80 lat jako niewolnik globalnych elit i szczur w klatce, któremu zabierze się wszystko na pstryknięcie palcem za sprzeciw. Życie musi mieć jakiś sens.


#takaprawda #polityka #ekonomia #gospodarka #boomer #zycie #gownowpis








Śmiem twierdzić, że mówisz to z perspektywy Europejczyka. Tak, my mamy tą iluzoryczna wolność, Bliski Wschód, Chiny, część Azji, tam może jest wolność ekonominczna ale rząd trzyma lud krótko za mordę. I tak, od zawsze biedni byli niewolnikami króla/szlachty/bankow/korporacji, okres powojenny dał nam trochę oddechu ale już wracamy do ustawień fabrycznych. A osobiście, wolę zgnić w klatce niż zginąć w wojnie o interesy pana szlachcica.

@Taxidriver Tam trzyma rząd za mordę oficjalnie, u nas po prostu nieoficjalnie trzymają nas za mordę, ale mamy więcej swobody obywatelskiej. Nikt nie będzie do ciebie strzelał, ani ci niczego zabraniał, w teorii super, ale w praktyce tutaj też chuja możesz i tam tak samo. To się nazywa po prostu dyplomatyczne podejście do sprawy. To jest kwestia cywilizacyjna. Styl zarządzania i nic więcej.

Wiesz, to jest taka różnica, jakbyś poprosił jedną matkę o coś i by cię spławiła miłymi słowami i nic ci nie dała, a drugą poprosił o coś i by ci wlała pasem. Faktycznie różnica duża w podejściu do sprawy, ale w praktyce efekt jest ten sam - nic nie osiągnąłeś.

Biorąc pod uwagę historię Europy, to nawet jest po prostu lepsza metoda na trzymanie ludzi za mordę, bo przemoc zawsze rodziła rewolucje i powstania, a obecny model zarządzania nie sprzyja rebeliom.

Rozwiązania siłowe zostały z Europy wyparte, bo jesteśmy po prostu więcej niż poziom wyżej niż kraje azjatyckie czy południowo amerykańskie.

Z takich rozterek skutecznie leczy wizyta w pato krajach afrykańskich, azjatyckich, Ameryce Południowej czy w gównianej rosji.


Przypominam, że kredytu na klitkę nikt nie musi brać.

No nie, bzdet totalny.

Chlop to nalezal do PANA, a on mogl sobie z nim robic co chcial. I tutaj dochodzimy do sedna, jednak ubicie Cie albo przespanie sie z twoja zona, bo jestem twoim PANEM lezy daleko od obecnego systemu. Idac dalej, chlopa tyral na panszczyznie a pozniej tyral w domu aby wykarmic rodzine. Wolne mial niedziele i TYLKO niedziele. Jak byl chory i nie mogl pracowac, to odrabiac musial ktos z rodziny -> Teraz to jednak masz mozliwosc urlopu na zyczenie, 25 dni urlopowych w roku.... Powiem wiecej, chcesz pracowac w szarej strefie? Tez dasz rade i Panstwo bedzie cie NIEUDOLNIE scigac.
---------------------------
Wszystko co tu wymieniles to troche prawicowe bzdety...
Odejscie od religi - to wybor kazdego, mozesz chodzic do kosciola ba... dowolnego kosciola nikt cie nie bedzie za to scigal.

wladza ludowa, zastapiona korporacjami -> no nie, bo z korporacja mozesz umowe zawierac lub nie.
Ludzie pracuja w korpo bo chca a nie MUSZA
wlasnosc prywatna wciaz istnieje, wystarczy chciec
-------------------
Ja juz dawno obserwuje, ze ludzie chca byc modni, chca sie pokazac. Wiekszosc robi wszystko na pokaz. Jesli postanowisz zaciagnac hamulec i stanac z boku, to nic sie nie stanie. NIE potrzebujesz wakacji 5x do roku i jednoczesnie 10000 nadgodzin aby na to zarobic. Nie musisz robic kariery aby mieszkac w domu -> wystarczy ustalic wlasne wartosci i mniej wiecej sie ich trzymac.
Jednak UWAGA -> trzymanie sie w boku sprawi, ze wylecisz z obiegu, nie bedziesz modny... NIe bedziesz mogl sie czym tam chwalic.
---------------------
Z mojej perspektywy, zylem tak jak chcialem -> obecnie mam kredyt, wiec musze podporzadkowac sie systemowi -> ale kredyt mocno nadplacam bo znowu chce stanac z boku i nic nie musiec JEDNAK bylo to wyrzeczenie ktorego bylem swiadom.

Zaloguj się aby komentować

Mojej kuzynce właśnie uspali psa. I tak sobie uświadamiam jedną rzecz. 3 lata temu odeszła moja ukochana kotka z domu rodzinnego. Była ze mną 17 lat (miałem 26 jak odeszła). Byłem do niej ogromnie przywiązany i pamiętam jaki to był ból, kiedy dostałem telefon, że odeszła rano. Ryczałem jak bóbr, a jestem z tych, co nie umieją płakać. W sumie płaczę tylko jak ktoś umiera (pomarli mi dziadkowie w ostatnich latach).

Teraz mam psa. Mojego, własnego, którym się zajmuję. Jest ze mną już 7 miesięcy. Kotka była typową "księżniczką". Kochała, ale miała charakterek, czasem paskudny. Była mega inteligentna (nigdy w życiu nie widziałem, nawet wyszkolonego psa, który by tak reagował na imię i wiedział kiedy się o nim mówi), ale ciężka. Moja obecna psina też jest ciężka (beagle), ale mnie turbo kocha. I wiecie co? Nie potrafię nawiązać (przynajmniej jeszcze) takiej więzi z nią. Może to kwestia czasu? A może po prostu już się nie da, ponieważ relacje nawiązane w dzieciństwie są silniejsze? Tak sobie tylko rozkminiam. W sumie to dobrze, bo nie chciałbym już tak się przywiązywać na amen do zwierzaka, ale jednak mam z tyłu głowy pytanie "czemu".

Co jest ciekawsze, moj pies jak mnie widzi to wariuje z radości, a kotka to była wredna suka czasem xD

#psy #koty #przemyslenia #gownowpis

Człowiek dorasta i dorośleje, uświadamia sobie że ten zwierzak to tylko na chwilę.

Polecam żółwia, jest duże prawdopodobieństwo że Cię przeżyje.

Pozdrawiam Serdecznie

Zaloguj się aby komentować

Wali mi się w robocie. Szef narcyz-egocentryk reaguje ironicznym śmiechem jak mu coś zarzucam, że jest źle. Klienci chcą rzucać wypowiedzenia albo się rozliczać z efektów. On jak się dzieje źle, chowa głowę w piasek i mówi, że on ma ludzi od robienai tych rzeczy, bo on jest szefem xd Ostatnio klient mu na spotkaniu wytknął wprost, że ma problem z delegowaniem zadań + ma wątpliwości co do pracy niektórych osób w zespole, ale "ten gość ma parcie" i powiedział, że jest tutaj dalej ze względu na mnie. Szef ironiczny uśmieszek i takie ciche "pff". No k⁎⁎wa nie wytrzymam z tym bananowym dzieckiem xD A tak mi się żalił jak przychodziłem, że mu się firma wali. Zarobiłem na nią 100 % tego co mieli na początek, ale ni c⁎⁎j tego nie docenił.

Pod koniec miesiąca się ważą moje losy, bo jak dostanę zielone światło, zmieniam pracę. Jak nie, to jestme w czarnej d⁎⁎ie, bo zostaję wypalony, bez chęci, motywacji i z toksycznym środowiskiem na tonącej łajbie. Nie mam siły dalej pchać sprzedaży + obsługi klienta, gdzie zespół nie raportuje, nie komunikuje się i nie pomaga w utrzymaniu klienta (umowy abonamentowe). Rynek pracy taki, że plakać się chce, 0 ofert w tym momencie, na które mógłbym aplikować.

Ja już total wypaleniec. Stres chroniczny, brak ochoty na rozmowę z ludźmi, brak motywacji do pracy. Ostatni kwartał zrobiłem super wynik, to ten dzban nawet na czas faktur nie wystawił, a w połowie miesiąca w niektorych przypadkach nie zaczelismy pracy u nowych klientow xD I potem ja mam się z tego spowiadać. Bo mamy burdel organizacyjny.

#pracbaza #praca #zycie

@Enzo juz tak robie teraz, problem w tym, ze ja musze sie tlumaczyc przed ludzmi xD A jak bedzie mi amlec portfel klientow, to moge sie stac bezuzyteczny.

Tu nie ma bezpiecznego wyjscia.

Zaloguj się aby komentować

Mała gówno-rozkminka. Dlaczego w polskim społeczeństwie jest ogólnie taki umiłowanie do prostoty, biedy i wszechobecna pogarda dla ludzi wykształconych, dla tych, którzy umieją powiedzieć po polsku więcej niż 3 proste zdania i tak dalej? Przecież u nas zawsze najbardziej kochani to ci, co są "proste chłopy dla ludu", a ci którzy w życiu mają jakieś osiągnięcie nie boją się mówić o tym na czym się znają uchodzą za zarozumiałych burżujów xD

Jeszcze bardziej mnie wkurwia ta mentalna biedota nowobogacka, co się nachapie kasy i potem się zachowują jak małpy z granatnikiem xD

Tylko błagam, nie argumentujcie tego "konserwatyzmem", bo to będzie oznaczało, żeście abnegaci, bo Konserwatyzm co by nie było jest często (co mi się akurat tu nie podoba) wręcz klasistowski i zakładający hierarchię klas xD

Z drugiej strony, jak już mamy ludzi inteligentnych i wykształconych, to dlaczego to często muszą być takie bezjajeczne, sojowe npcty z wysoko rozwiniętym intelektem, ale nisko rozwiniętą inteligencją emocjonalną i wyobraźnią nie wykraczającą poza własne ego?

Czy taki wizerunek silnego, przy czym inteligentnego i zaradnego finansowo mężczyzny i inteligentnej wykształconej kobiety, która godzi karierę z rolą matki to już jest po prostu archaizm?

Może mój ideał mężczyzny jako samego siebie to jak american dream z lat 50 (staremu brakowało tylko charakteru poza kasa i prestiżowym wykształceniem), a ideał kobiety to wykształcona, zaradna, dobrze zarabiająca, ale także i matka? (moja mama, moje ciotki, więc to chyba sobie uroiłem z domu).


#gownowpis #przemyslenia #pieniadze #polska #polakicebulaki #zycie

aee5f823-506c-45d3-82e7-d069e5776702

@Lopez_

Ot, walka klas.

Od dziadka często słyszałem, że skrót „mgr” rozwija się w „mózg gówno rozumie”, a mimo to jako nastolatek musiałem mu tłumaczyć, dlaczego jednostkowy koszt produkcji wynosi parę złotych, a w sklepie można dostać ten produkt za prawie sto złotych. Przejawiał też takie podejście, że jeśli ktoś jest wykształcony, to nie może popełniać błędów - jak w tym memie z gościem pijącym piwo przed telewizorem, nazywającym debilami naukowców, którzy się pomylili w czymś.

Może po prostu miał uraz do osób z wyższym wykształceniem, którzy się wywyższali, może miał kompleksy, ponieważ technikum ukończył z ogromną pomocą mojej babci, która między innymi pisała za niego wypracowania na język polski.

Rodzice i młodsza siostra mojej byłej dziewczyny też często krytykowali szkolnictwo wyższe, mimo że nigdy nie mieli z nim do czynienia, ponieważ żadne z nich nawet nie zaliczyło matury. A mimo to mieli sporo negatywnych słów do wypowiedzenia o ludziach z wykształceniem wyższym.


Z drugiej strony inteligencja też nie ma za najlepszego zdania o ludziach prostych, niewykształconych.

Skończyłem licencjat i wcale nie czuję się lepszy od nikogo. Wręcz przeciwnie, czuję się jeszcze głupszy, ponieważ okazało się, ile jeszcze materiału muszę zgłębić, żeby móc nazwać się specjalistą w mojej dziedzinie naukowej.

@cyberpunkowy_neuromantyk Ja skończyłem dwa kierunki studiów, mam szerokie zainteresowania, mówię płynnie po angielsku i w sumie czuję się zwykłym człowiekiem, takim na średnim poziomie. Może jakbym się otoczył bananami to czułbym się wyjątkowo, ale zobaczyłem, że jest gro ludzi, którzy dużo osiągnęli i dużo wiedzą, a żyją w cieniu. Ale triggeruje mnie taki butny plebs spod szyldu akademia chłopskiego rozumu, tak samo jak zarozumiałe pseudo elity.

Przez to, że przebywałem w każdym środowisku w życiu, obcowałem z jedną i drugą grupą i ciężko mi powiedzieć kto mnie bardziej wkurwiał xD przy tych pierwszych miałem ochotę wyjść, wręcz wybiec, siedząc w towarzystwie i słuchając farmazonów niepopartych niczym, przy tych drugich miałem ochotę strzelić liścia za pogardę w stosunku do ludzi mniej usytuowanych.

Zaloguj się aby komentować

Ludzie, proszę sprzątajcie po swoich pieskach! Niecały rok temu zdecydowałem się na pierwszego psiaka w swoim dorosłym życi (wcześniej miałem jako dziecko psa w domu rodzinnym) i nie wyobrażam sobie spaceru bez woreczków.

Niestety, ale przez ostatnie 2 tygodnie spaceru po parku wszedłem jakieś 5 razy w gówno xD Buty zimowe z wypustkami, więc niestety ale na tarasie było szorowanie tego nad miską z wodą i mydłem i czyszczenie patyczkiem do uszu. I tak za każdym razem. W końcu kupiłem bardzo długą smycz, co dla szczeniaka beagle poza lasem też nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem (trzeba być mega czujnym), zwłaszcza że X psów w okolicy, ale po prostu wchodzenie wgłąb trawnika jest jak przeprawa po polu miniowym :D

Jeszcze niedawno chwaliłem ludzi, że dziś po psie to sprząta prawie każdy, bo jeszcze 10-15 lat temu sprzedaż woreczków na kupę pewnie szorowała po dnie, bo ludzie nie sprzątali, ale chyba jednak się myliłem. W parku na trawniku gówno jest co drugi metr. Po ciemku po prostu łatwo się władować.

#psy #gownowpis #przemyslenia

@Lopez_ część będzie sprzątać a niestety masa podejdzie do tego, oj tam to tylko 1 kupa... szkoda, że tych os to jest X, potem wszystko zasrane. Ehh i tak to się żyje w tej Polszy.

@Lopez_ Makabra. Raz szukałem woreczka w śmieciach, bo zapomniałem z domu, a nie przyszło mi do głowy zostawiać towar na trawniku. I co z tego... Trawniki są tak zasrane, że aż się słabo robi. Chodząc z psem pomiędzy blokami czułem się jak na polu minowym. Kiedyś znajoma mi powiedziała że jak jest kiepska pogoda, to ona po prostu psa wypuszcza z klatki i czeka, pies zrobi swoje i wraca. Na mój komentarz czemu nie sprząta gówien jak normalny człowiek to powiedziała że nikt nie sprząta. Oburzyła się jak jej powiedziałem że ja i wiele osób sprząta, i niech nie kładzie normalnych ludzi na jednej półce z syfiarzami.

Ja po zmroku chodzę na spacer z latarką właśnie po to żeby nie wejść na minę

Osobiście chętnie bym u nas widział rozwiązanie z innych krajów z obowiązkowym paszportem DNA dla każdego psa.

W Béziers na południu Francji, rusza program, który ma rozwiązać problem psich kup pozostawianych na chodnikach. Zgodnie z zarządzeniem władz miasta każdy pies będzie musiał mieć paszport DNA. Stworzona w ten sposób baza danych pozwoli zidentyfikować, kto nie sprząta po swoim pupilu. Odchody zebrane przez służby miejskie będą badane, a właściciele zwierząt karani mandatami.

Zaloguj się aby komentować

Właśnie przeczytałem na facebooku wywód pt. "nic mnie tak nie wkurwia, jak ludzie, którzy traktują McDonalds jak j⁎⁎⁎ną 5-gwiazdkową restaurację..." i w dalszej części posta ból d⁎⁎y o to, że ktoś wydaje 35 zł na śmieciowe jedzenie. I nie, nie była to pasta, żaden bait, tylko frustracja jakiegoś influencera, którego tablica wyświetliła losowo (Facebook jest martwy).

Czytam tak to sobie i pomyśleć, że jeszcze jakiś czas temu, zwłaszcza będąc wówczas aktywnym wykopkiem, sam tworzyłem taki gówno content żeby powylewać frustracje na rzeczy, które mnie nie dotyczą xD

Trochę poobserwowałem otoczenie i dociera do mnie, że ludzie to w sumie narzekają na absolutnie k⁎⁎wa wszystko.
Sam (co pewnie i tutaj widać) wielokrotnie tyram/tyrałem się o wiele rzeczy, ale od jakiegoś czasu zacząłem myśleć w kategorii "co mi to daje", "to katastrofizuje się głównie w mojej głowie, sam wymyślam czarne scenariusze". Tyle, że ja martwiłem się najczęściej o siebie, swoją przyszłość, w dodatku mając ku temu realne powody. Nawet jeśli wyolbrzymione, to po prostu było to ludzkie. I potrzebowałem pomocy. Dostałem dużo wsparcia. Mniejsza o mnie.

A ludzie? Drą mordę do telewizora, wkurzają się na politykę, dziennikarzy, różne grupy zawodowe i tak dalej. Wrogiem polskiego sfrustrowanego internauty może być w sumie każdy. Czasami to wręcz obsesja. Może oni po prostu nie mają się czym przejmować.

Skoro o polityce mówimy. Kiedyś byłem zapalonym konfiarzem. Wypierałem to, cisnąc innych od partyjniaków. Dziś mam każdą partię polityczną totalnie w d⁎⁎ie, a sama polityka nie ma dla mnie znaczenia w innym okresie niż wyborczym. Niezależnie kto rządzi, jest podobnie. W sumie poza propagandową spiralą spierdolenia, różnice są niewielkie. Jedyne co mogłoby się spierdolić, to gdyby rządziła Lewica (lewackie pomysły, które wychodzą z Koalicji sa po prostu durne),. albo Korona Brauna (Broń Boże...). Reszta to po prostu minimalne różnice.

Swoich poglądów nie zmieniłem
. Część poluzowałem (te mocno konserwatywne, aczkolwiek konserwatystą jestem dalej), część zradykalizowałem (upatruję czasy, w których nacjonalizm stanie się pojęciem szerszym i bardziej przychylnym dla mas, w kontrze do globalizmu i światowego liberalizmu). Ale przede wszystkim żyję swoim życiem i daję innym żyć swoim.

Niedługo minie rok detoksu od wykopu i chyba nic lepszego mnie nie mogło spotkać. Czasem tam zaglądam, ale poziom tam poleciał tak na dno, że obecnie to siedlisko miłośników patostreamingu, a toksyczny to on dla mnie był jeszcze wtedy, gdy był tam jakiś poziom.

Hejto to zdecydowanie lepsze miejsce, choć przed tym jak poukładałem sobie trochę w głowie, niejednokrotnie zachowałem się nie w porządku w stosunku do niektórych użytkowników (ale też niektórzy w stosunku do mnie).

K⁎⁎wa, jakie życie jest lepsze, jak człowiek nie zaprząta sobie głowy polityką i trendami oraz życiem innych. Nie wiem czy zgredzieję (rocznikowo wkraczam w 30 rok życia) i tracę energię do życia, czy po prostu to jest dojrzałość, ale autentycznie mi się nie chce na wiele rzeczy poświęcać uwagi xD

Swoje gównowpisy pewnie będę tworzyć dalej, bo czasem lubię coś z siebie anonimowo wyrzucić, ale jednak kontekst zupełnie inny niż ten toksyczny, który obserwuje się w Internecie.

#gownowpis #przemyslenia #bekazwykopu #takaprawda #zycie #polityka




@Lopez_ Ze swojej strony polecam detoks od social mediów. To jest obecnie taki śmietnik, że nic człowiek nie traci przez brak kontaktu z mądrościami, które się tam pojawiają. Obecnie mam Facebooka tylko, by obserwować wydarzenia. Z Instagrama niemal nie korzystam, nic tam nie zamieszczam. Mam po prostu puste konto z jednym zdjęciem. TikToka nie mam i nie zamierzam tego zmieniać. X stał się ściekiem jeszcze w czasach Twittera i się z niego wyniosłem.

@WatluszPierwszy Instagram obecnie to zdecydowanie najlepsza platforma. Poza pisaniem z ludźmi (ci, co mniej używają messengera) i oglądaniem rolek, to wstawiam tylko foty i relacje i jest spoko. Podpatrzę co u ludzi, czasem sam coś dodam, pośmieję się ze śmiesznych rzeczy. Algorytm tam dla mnie jest wyjątkowo łaskawy. Na Insta zdecydowanie dużo targetują do mnie wartościowych treści z tematu moich zainteresowań, a także rolek, które mnie po prostu bawią. Facebook to syf. Tik Tok ogłupia. Na X tylko obserwuję dziennikarzy sportowych. Właściwie to z Facebooka już nie korzystam.

Zaloguj się aby komentować

Wenezuela domagała się zdjęcia Maduro. I jest zdjęcie Maduro (na środku) z ekipą w Stanach. Widać, że dobrze się bawi i nic sobie nie robi z porwania.

#wojna #wenezuela #polityka #usa

377bbb58-0ffe-49b7-8269-8268a731a6f7

Zaloguj się aby komentować

Skumajcie takie coś. Mam 29 lat (rocznikowo 30). Jestem singlem. Nie wiem co zrobić ze swoim życiem. Serio, dla mnie ono jest rozgrywką pozbawioną fabuły. To nie tak, że jestem z tym sam. Gadam z ziomkami w podobnej sytuacji i też nie widzą światełka w tunelu. A mają jeszcze inne problemy. To jest chyba ta mityczna samotność mężczyzn.

Źle nie jest. Zależy jak na to spojrzeć. Mam mieszkanie do remontu, duże, ale jednak w domu z rodzicami (piętro, ale 90m2 osobne mieszkanie, stary dom). Mam pracę, może uda mi się zmienić i zarabiać lepiej robiąc to samo, ale to się wyjaśni do "przedwiośnia". Wtedy bym naprawdę miał spoko kasę. I co? I c⁎⁎j mi z tego xD

Remont mogę zrobić dla siebie, ale od wiosny małymi krokami najszybciej, trzeba rzeczy po babci ogarnąć, ojcu i ciotce się nie spieszy, bo to duży koszt emocjonalny (zmarła nieco ponad rok temu) i to odkładają, więc siedze na dole ze starymi (oba mieszkania prawie 100m2, to się mieszczę, pracuję na górze zdalnie).

Zastanawiam się, czy nawet jakbym zmienił robotę i zarabiał dobrze, to nie uciec gdzieś na bolta weekendami jeździć. Trochę lipa najebusów wozić, ale ogólnie ja chcę jak najwięcej uciekać od siebie. Bo się męczę. Poza samotnością dokucza mi trochę zdrowie (choroba układu pokarmowego). Od stresu i spinania nabawiłem się też żylaków w nieciekawej okolicy i zwiększonego napięcia mięśni w obrębie miednicy i kręgosłupa. I też mi to dokucza. Mam wyjebany kortyzol ponad normę. Przez ADHD lecę w overthinking i czuję, że przegrałem życie. Katastrofizuje, nadmiernie rozmyślam.

Ogólnie jakby tak na mnie spojrzeć z boku, to jestem dobrze zbudowany, podobno przystojny (według koleżanek), mam gdzie mieszkać, co jeść, mam auto, może niedługo będzie też spoko z kasą, mam grupę przyjaciół, na których mogę mega liczyć w każdej sytuacji, ale 2 najważniejsze rzeczy - zdrowie i życie uczuciowe to u mnie dramat.

O zdrowie walczę. To drugie to już chyba c⁎⁎j strzelił. Łączny staż w związakch 7 lat, a zakochałem się raz w życiu. W osobie z nieprzepracowanymi traumami z poprzedniej relacji (2 lata singielka). Po push-pullu w stylu:" podobam się jej, robi kilka kroków w przód i będąc na wyciągnięcie ręki, kilkanaście w tył". I mam wysrane, bo nie mam ochoty z nikim randkować. Przez rok mi nie uciekła z głowy, więc nie ucieknie jeszcze hoho.


Zastanawiam się po prostu w co uciec. Latem ulgę daje mi rower. Robię kilometry bez opamiętania ze słichawkami na uszach, by uciec od samego siebie. Ale teraz mam potrzebę uciec jeszcze bardziej. Zastanawiam się czy nie iść na bolta albo na jakąś kurierkę, tylko to drugie ciężko weekendowo ogarnąć chyba. Nie mam pomysłu. Praca zdalna i brak ludzi obok od 8 do 16 nie pomaga mi segregowaniu myśli.

W co uciec? Do jarania fajek nie mam zamiaru wracać. Alkoholu od tego roku nie chcę tykać za często, to moje postanowienie, a ja jestem mega konsekwentnym skurczybykiem jeśli chodzi o samodyscyplinę.

Sorry, musiałem się wyżalić, żeby to z siebie wyrzucić, lepiej anonimowo niż ludziom dookoła mnie. Chodzi o to, że czuję się totalnie bezwartościowy jako mężczyzna. Nie mam celu, jestem samotny, nie widzę dla siebie światełka w tunelu. Chciałbym w życiu coś zbudować, ale dla samego siebie to mi wystarczy w sumie materac, telewizor i biurko, niezależnie ile bym nie miał na koncie. Nie mam po prostu motywacji. Gdybym teraz wygrał 100 milionów w Jackpot, to bym chyba z 90 % oddał rodzinie i biednym, bo po c⁎⁎j mi?

#depresja #zalesie #zycie #przemyslenia #gownowpis



@Lopez_ a może właśnie na odwrót nie uciekaj od siebie, tylko poznaj to co Cię dręczy i naucz się z tym żyć? Wygląda na to, że najlepszym rozwiązaniem byłaby dla Ciebie terapia. Przecież sam widzisz, że jedyne czego potrzebujesz to zmiana sposobu myślenia.

@splash545 chodzę na terapię i robię postępy, ale czasem mam gorsze momenty jak obecnie. Po prostu samotności terapią nie wleczysz.

Zaloguj się aby komentować

Większość idei, w które wierzę, nie mają obecnie żadnego zastosowania w praktyce w tym głupim społeczeństwie, a jeszcze niedawno była iskierka nadziei. Nawet głupio mi się do nich przyznać, żeby nie zostać zaszufladkowanym. Nazwanym jakimś braunistą, konfederatą, pisowcem czy c⁎⁎j wie kim.

XXI wiek w polityce to upartyjnienie, kult influencerów internetowych i patostreamerów i całkowity zanik idei i wartości. Dziś ciężko mówić o tym, że ktoś ma jakiekolwiek poglądy, ideały i czy potrafi pragmatycznie patrzeć na politykę. Jest za to tuskizm, kaczyzm, braunizm i kucyzm (w wersji Mentzenowej) i do tego masa grania na emocjach jak babie co wystrzeliły hormony xD

Polaczki sobie zrobiły k⁎⁎wa bożków z ludzi, którzy chcą tylko dopchać do koryta i czerpać korzyści z władzy xD

Korwin, choć szur i rusofil, miał cakowitą rację. Zdecydowana większość społeczeństwa to debile, a demokracja to ch⁎⁎⁎wy ustrój i dobitnie się o tym przekonacie w 2027, jak Braun zdobędzie z 15 % i wprowadzi Jaszczura do sejmu xD


Wiecie czemu takie cyrki się nie dzieją za granicą? Bo tam nie było tylu politycznych zawirowań co w Polsce i społeczeństwo dalej ma jebla na punkcie radykalizmów po tym jak przeszli nazizm, ale u nas w sumie wrzucanie społeczeństwa na rollercoaster to norma.

Braun, kamraci, ruskie trolle, antyszczepionkowcy, z drugiej strony tuskoboty z silnych razem, jeszcze z innej moherowe berety z PiSu i wanna be biznesmeni wolnoryneczkowi od Mentzena.

Jestem ideowym nacjonalistą i konserwą, ale mimo moich poglądów mam czasem ochotę powiedzieć coś w stylu: to właśnie k⁎⁎wa my, głupie Polaczki i rozbiory tego kraju nie wzięły się z d⁎⁎y, bo jedyne na co zasługujemy jako naród to złapanie nas za pysk i bycie pod batem oby litościwego Pana.

Najlepsze co spotkało w ostatnich 150-200 latach ten naród, a raczej jego część (północno-zachodnią), to bycie pod Panowaniem Cesarza Niemieckiego i mówię to jako wręcz germanofob, ale taka jest k⁎⁎wa prawda xD

Jestem tak k⁎⁎wa rozczarowany tym wszystkim co się tu odpierdala, że przestałem się interesować polityką (mam 29 lat), która przez ostatnie lata się dość mocno interesowałem, bo absoltunie każdy mnie zawiódł, ale to jest jeszcze c⁎⁎j, bo zawiedli to mnie najbardziej ludzie, zwykli obywatele tacy jak ja. Co jest z wami, ehh.

#polityka #bekazlewactwa #bekazprawakow #takaprawda #przemyslenia #gownowpis

@Lopez_ Chleba i igrzysk chciało pewne społeczeństwo, nasze chyba wolało wódkę i chleb, ale zmiany ustrojowe poprawiły nasz status, potem weszło 500+ i już to mają. Więc na nudę trzeba igrzysk, a że społeczeństwo nasze lubi brać sprawy w swoje ręce w kwestii rozrywki, to zorganizowali sobie sami swoje obozy i tak to obecnie wygląda.

@mk-2 to prawda, ale ja mowie o ludziach, nie partii. Ludziach, co wierzą w partie i wodzów, a nie w idee. Nie pielęgnują ich, są śliscy, a najlepsze, że chuja z tego mają, tylko syndrom sztokholmski xD

a demokracja to ch⁎⁎⁎wy ustrój


Tak, tylko jako alternatywę masz rządy skupione wokół mniejszej ilości osób, np. jednej, która jeśli będzie mądra to państwo wyjdzie na tym lepiej niż na demokracji, ale największe prawdopodobieństwo jest że będzie rządziła dbając jedynie o interesy swoje i swoich ziomków (np. partii), co widać obecnie dosłownie w każdym niedemokratycznym systemie na świecie. Ograniczenie praw wyborczych jest nierealne, a gdyby wprowadzone to skończy się niestety tak, że TY będziesz j⁎⁎⁎ny w d⁎⁎ę jeszcze bardziej i pożałujesz tego wpisu.


Wiecie czemu takie cyrki się nie dzieją za granicą? Bo tam nie było tylu politycznych zawirowań co w Polsce i społeczeństwo dalej ma jebla na punkcie radykalizmów po tym jak przeszli nazizm, ale u nas w sumie wrzucanie społeczeństwa na rollercoaster to norma.


Słyszałeś o takiej partii jak AfD?


to właśnie k⁎⁎wa my, głupie Polaczki i rozbiory tego kraju nie wzięły się z d⁎⁎y, bo jedyne na co zasługujemy jako naród to złapanie nas za pysk i bycie pod batem oby litościwego Pana.


Sorry, powielasz starą ruską propagandę. Schyłek I RP to rzeczywiście głupota naszych elit, ale późniejsze zmiany w społeczeństwie to efekt zaborów, wojen i PRLu. Potrzeba czasu, żeby zmienić mentalność społeczeństwa. Prawda jest taka że trawa jest bardziej zielona po drugiej stronie płotu i gdybyś śledził politykę zagranicznych państw z takim zainteresowaniem jak śledzisz polską politykę, to miałbyś inne zdanie na ten temat.


Najlepsze co spotkało w ostatnich 150-200 latach ten naród, a raczej jego część (północno-zachodnią), to bycie pod Panowaniem Cesarza Niemieckiego i mówię to jako wręcz germanofob, ale taka jest k⁎⁎wa prawda xD


Jeszcze powiedz że za Gierka PRL był super, kraina mlekiem i miodem płynąca ( ͡° ͜ʖ ͡°) a co z zaborem austriackim? Te tereny również są nieźle rozwinięte.


Za dużo emocji w tobie, na które sam narzekasz w tym wpisie. Twój wpis jest efektem właśnie grania na emocjach przez wszystkie tematy związane z polityką. Nawet jak sam przyznałeś, nie dajesz sobie z tym rady. A tak silne emocje zaciemniają racjonalne myślenie. Według ciebie jesteśmy na nieodwracalnym kursie na górę lodową, a za granicą to jest rozum i godność człowieka, tylko u nas same małpiszony. Naprawdę w to wierzysz? Jasne, że mamy pewne problemy, ale świat nie jest tak czarno biały jak to przedstawiasz w tym wpisie.

Zaloguj się aby komentować