Jestem mniej szczęśliwy, od kiedy jestem bardziej racjonalny, kierujący się danymi, logiką i tak dalej. Chciałbym wrócić do wiary i kierowania się sercem. Bo po pierwsze tak się żyje łatwiej, a po drugie skrajny realista i analityk jest człowiekiem ograniczonym, kalkulującym. Podporządkowanym. Nie wierzy w coś o małym prawdopodobieństwie. Często brakuje mu tej wiary na pogranicza cudu, która często góry przenosi. To nie jest żaden dowód teologiczny. To po prostu fakt. Często niepoprawni optymiści i ludzie wierzący (tak realnie, nie rydzykowo) mają ogromną wiarę i siłę do walki o wszystko, osiągają sukces, bo słuchają tylko siebie, a nie tego co dookoła.

Zdrowy rozsądek jest potrzebny, ale ni c⁎⁎j nie w takiej formie jak promuje się go obecnie. Nauka jest dobra, szczególnie fizyka i chemia. Nauka nie jest jednak dobra na zasadzie logiki - za i przeciw, dowodów i braku dowodów, ponieważ nauka to człowiek, a człowiek zawsze się myli, a nauka zmienia.

Żeby nikt mnie nie posądził teraz o jakieś zabobony, to dam przykład. Ludzie wychodzący z ciężkich chorób, ludzie pokonujący przeciwności życiowe mimo małych szans i głosu ekspertów dookoła. No k⁎⁎wa kiedyś sam taki byłem, a dziś już nie. Coś we mnie zgasło.

Kiedyś miałem kontuzję łokcia, przewleklłe 2 stany zapalne przyczepów. Lekarze jedno, ja drugie. Poszedłem do fizjo. Nic nie obiecal, powiedział tykkjo rób to i to. Włożyłem 100 % serca i konsekwencji w rehabilitację. Kto na koniec miał rację? Ja XD Bo moja siła, motywacja i marzenia były mocniejsze niż dane oparte na grupach badanych.


Ja pi⁎⁎⁎⁎le. Ludziom dziś brakuje wiary (także w siebie), miłości, szczęścia, wszystkiego co nie jest mierzalne, a było normą.

Zakochany? Kochasz? A blabla oksytocyna, adrenalina, przywiązanie wynikające z tego i tego, dopamina, psychoanaliza i sratatata. Po c⁎⁎j to wszystko?


Zrobiłeś coś coś prawie nieosiągalnego? A bo według badań instytutu sflaczałego c⁎⁎ja imienia Ivana Groźnego z Treblinki, sratatatata. I c⁎⁎j mnie to obchodzi.


Po co myśleć i analizować zamiast czuć i robić?


Człowiek, który jest racjonalny, wycofuje się, kiedy ma małe. szanse lub za dużo myśli

Optymista podejmuje wyzwanie

Ateista zdycha jak zwierzę na łożu śmierci z ogromnym strachem
Człowiek wierzący też się boi, ale umiera z nadzieją, że coś go czeka po śmierci.

Zakład Pascala nie dotyczy/ nie powinien tyczyć się tylko wiary. Po prostu nic k⁎⁎wa nie tracisz jak jesteś dobrze do czegoś nastawiony i w coś wierzysz. Jak jestes racjonalny, to przegrywasz bez podjętej walki.

Bardzo podoba mi się za to ten jego cytat: serce ma swoje racje, których rozum nie zna

#przemyslenia #gownowpis #takaprawda


Komentarze (5)

@Lopez_ Swiat nie jest zero-jedynkowy, a tak to troche opisales.

Kierowanie sie logika, nie wyklucza wiary w siebie przeciez.


Człowiek, który jest racjonalny, wycofuje się, kiedy ma małe. szanse

Nie. Czlowiek racjonalny, nie oczekuje zwyciestwa kiedy ma male szanse, ale na pewno sie nie wycofuje

@onlystat

Czlowiek racjonalny, nie oczekuje zwyciestwa kiedy ma male szanse, ale na pewno sie nie wycofuje

Jeśli go nie oczekuje, to na nie nie zasłużył

@Lopez_ lojezu teraz zes dowalil

to nie jest racjonalnosc, tylko jakas forma pesymizmu.


Oczywiscie, ze mozesz "wygrac" kiedy na to nie zaslugujesz, jak i "przegrac" kiedy zaslugujesz na sukces. To sa zupelnie dwie rozne rzeczy.

@Lopez_ podstawą racjonalnego rozumowania w życiu jest podział rzeczy na skali "to co ode mnie zależy" <-> "to co ode mnie nie zależy" i wyznaczenie sobie granicy od którego momentu masz na jakąś sytuację wyjebongo. Overthinking to nie jest racjonalność.

Ja wierzę w święty spokój, jestem pozytywnie nastawiony, że po śmieci znikną wszystkie problemy. Po prostu R.I.P.

Im dłużej żyję tym bardziej nie mogę się doczekać.

Zaloguj się aby komentować