Opisywałem tu ostatnio moje prorocze sny. Albo dziwne sytuacje - sen o kims, kogo dawno nie widzialem, kto nagle na 2 dzien sie do mnie odezwał lub nagle się z tą osobą z jej inicjatywy spotkałem. Wywoływanie ludzi przez sen, śniące się sytuacje, które potem się wydarzyły. Moj dziadek tak miał. Poza tym miał niesamowitą intuicję i na tym w życiu płynął.

Pisałem też wielokrotnie o lasce w której się mega zauroczyłem lub nawet zakochałem i była ambiwalentna, lękowo-unikowa, ale z chemią też mimo tego.

Ostatnio śniło mi się, że zmarła tragicznie. Po⁎⁎⁎⁎ne.

Dziś dostałem info, że guz mózgu i chciała, żebym wiedział.

W sumie to nie wiem co mam myśleć. Tyle, że cudze huśtawki nastrojów, niepewność itd nie były znikąd. Ale nie wiem jak to na mnie teraz wpłynie. Nie chcę, by jej się coś stało, nie chcę też idealizować obrazu i do końca życia mieć jej w głowie - niezależnie czy wszystko skończy się dobrze czy nie.

#przemyslenia #gownowpis #randkujzhejto


Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować