Zdjęcie w tle

AlvaroSoler

Autorytet
  • 870wpisów
  • 811komentarzy
AlvaroSoler userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Henryk Sienkiewicz odwiedził Nowy Jork. Nasz wieszcz narodowy nie był jednak zachwycony Ameryką


Młodego Sienkiewicza zszokowały kontrasty: bogactwo i niedbalstwo, gigantomania i brak smaku. Nie przypadły mu do gustu marna kuchnia i „prowokacyjnie” zachowujące się kobiety. Z westernowej Ameryki wywiózł jednak pomysł na swój własny historyczny „eastern”.


Henryk Sienkiewicz odwiedził Nowy Jork w marcu 1876 roku. Spędził tam tylko kilka dni, ponieważ amerykańska metropolia nie była właściwym celem jego podróży. Pierwotny pomysł miał inny. Trzydziestoletni wówczas Sienkiewicz wraz z grupą znajomych artystów, wśród których znajdowała się słynna aktorka Helena Modrzejewska, chcieli udać się do Kalifornii i założyć tam farmę. Utopijną komunę na wzór wspólnot postulowanych przez francuskiego filozofa Charlesa Fouriera. Niewiele z tego wyszło. Jednak podróż przez Amerykę Północną zaowocowała prasowymi korespondencjami, które przyniosły Sienkiewiczowi sławę.


To, co pisał o Nowym Jorku, może nas dziś zadziwić. „Miasto, które na pierwszy rzut oka z morza zarysowywało się tak majestatycznie i wdzięcznie, widziane z bliska nie zachwyciło mnie wcale. Pobrzeże portu brudne, między drewnianymi budynkami nie masz bruków; wszędzie leżą kupy śmieci; doki drewniane połyskujące brudną wodą, ludność zaś, jak zwykle ludność portowa, wygląda jakby przed chwilą urwała się od szubienicy” – opisał swoje pierwsze wrażenie.


Sienkiewicz zamieszkał w hotelu Central na Broadwayu. Na słynnej ulicy „wystawy sklepowe biły łuną gazowego światła, czarna i biała ludność tłoczyła się na chodnikach, szeregi latarni ginęły w oddaleniu”. Sienkiewicz całkiem dobrze poczuł się w „w białym marmurowym przedsionku hotelu, ubranym w kwiaty, dywany, jaśniejącym tysiącami świateł”. Szybko jednak uznał, że w tym przepychu brak smaku. Zdziwiło go także, że oprócz gości hotelowych w ogromnych salach „mnóstwo osób z miasta zbiera się wieczorem (…) dla czytania gazet, spotkania się ze znajomymi, palenia lub żucia tytuniu, wreszcie dla pokołysania się na jednym z biegunowych krzeseł, których tu mnóstwo”.


Dostało się też hotelowej kuchni. „Według zwyczajów amerykańskich, przed każdym z gości stawiają tu mnóstwo porcelanowych miseczek ze wszelkiego rodzaju jadłem od razu. Masz przed sobą od razu zupę, mięsiwa, ryby, jaja, pudingi, pomidory, kartofle, lody, poziomki, jabłka, migdały, kawę, słowem niezliczoną ilość dań w małych dozach. Zaczynaj skąd chcesz, jedz co chcesz, nikt tu na to nie patrzy. Murzyn stoi nad tobą jak kat nad dobrą duszą i ustawicznie dolewa ci wody z lodem w szklankę, skoro ją tylko wypijesz, odpowiadając niezmiennym: Yes, sir! na wszystkie twoje żądania“ – narzekał Sienkiewicz.


Polak uznał, że Amerykanom nie chodzi o to, by zjeść smacznie i zdrowo, lecz jak najprędzej i wrócić do interesów. „Skutkiem tego systemu w jedzeniu, wszystko tu jada się zimne, skrzepłe, zdębiałe, nawet w najlepszych restauracjach. Kuchnia amerykańska jest najniegodziwszą kuchnią na świecie” – ocenił pisarz.


Samo miasto Sienkiewicza ogromnie rozczarowało. Nie znalazł tam pomników historii i monumentów, jak na Starym Kontynencie. W czasie, gdy odwiedził Nowy Jork, nie było tam jeszcze imponujących wieżowców, nie stanął jeszcze nawet Most Brooklyński (1870–1883).


Central Park wydał mu się nijaki. Wielkie muzea i galerie dopiero się tworzyły. Giełdową ulicę Wall Street porównał do domu wariatów: „Spokojnego widza strach przejmuje na widok tego, co się tu dzieje! Gwar tu, wrzask i wrzawa taka, jakby za chwilę miało przyjść do bitwy”.


Nie widział w Amerykanach narodu w sensie europejskim. Widoczna energia mieszkańców nie rekompensowała Sienkiewiczowi zauważonych braków. „W New Yorku masz tylko kupców. Handel, handel i handel, business i business, oto, co widzisz od rana do wieczora, o czym ustawicznie słyszysz i czytasz” – utyskiwał. Jego daniem metropolia „imponuje ci ogromem, ruchliwością, przemysłową cywilizacją, ale nuży cię jednostronnością społecznego życia nie wytwarzającego nic więcej prócz pieniędzy”.


A chociaż Sienkiewicz przyjechał z Kongresówki – spod zaboru rosyjskiego, który był zacofany w stosunku do Zachodu – przerażało go nowojorskie niedbalstwo. „Na chodnikach przed lustrzanymi szybami sklepów, leżą kupy śmieci. Miasto zabłocone, brudne, źle wybrukowane; miejscami stoją małe kałuże czarnego błota, które nie może spłynąć przez zatkane ścieki ku morzu. Mnóstwo papierków, szczątków z gazet, podeptanych skórek z jabłek i pomarańcz” – wymieniał zbulwersowany.


„Między pysznymi powozami, omnibusami, jeżdżą wozy ładowne ogromnymi pakami towarów lub przechadzają się świnie, nie wiadomo do kogo należące, z powystrzępianymi przez psy uszami. Świń tu mnóstwo“. W tym miejscu swej relacji Sienkiewicz powołał się na podobną refleksję słynnego angielskiego pisarza Charlesa Dickensa, który odwiedził Nowy Jork 35 lat przed nim. Nie był więc Sienkiewicz w swej opinii odosobniony, ani oryginalny. Kto wie, może nawet był z lekka uprzedzony? Warto też zauważyć, że zdaniem literaturoznawców Sienkiewicz lubił relacje podkolorować, dodać trochę od siebie.


A jako że miał nad Wisłą opinię kobieciarza, nie mógł też pominąć tematu dam, które widywał za Atlantykiem. Zauważył, że „Amerykanki stroją się więcej jak wszystkie kobiety na świecie”. Skrytykował jednak, że brak im gustu. Na dodatek zaskoczyło go, że mieszkanki Nowego Jorku są „nadzwyczajnie śmiałe, wyzywające i kokietki do tego stopnia, że słusznie można rzec, iż role tu zostały zmienione, i stroną prowokującą jest kobieta“.


Po powrocie do kraju sensacyjne opowieści o Ameryce – a relacje z Nowego Jorku były dopiero ich początkiem – przyciągnęły do Sienkiewicza wiele słuchaczek i czytelniczek. Swoje wrażenia zza oceanu opisał najpierw w prasie (w „Gazecie Polskiej”), a potem zebrał w „Listach z podróży do Ameryki”.


Nie był to jednak koniec amerykańskiego doświadczenia pisarza. Zaowocowało ono czymś jeszcze. „Dorobek literacki Sienkiewicza po powrocie z wyprawy na drugi kontynent nie zamyka się na tekstach powiązanych z tą podróżą lub z kwestiami amerykańskimi. Sienkiewicz wzmacnia w nich już istniejący mit Ameryki jako ziemi obiecanej, ale wzbogaca go o akcenty nowe, silnie naznaczone indywidualizmem. Ponieważ rodzi się też w niej jako człowiek pióra – tu kiełkują w nim pomysły na wielką powieść o polskich Kresach, rodzaj easternu, a Kozacy – jako ludzie pogranicza, żyjący z naturą i z wojny nasuwają daleką analogię z Indianami” – ocenia badaczka dr hab. Jolanta Sztachelska w eseju „Co Sienkiewicz przywiózł z Ameryki? Wokół podróży z 1876 roku”.


Już niedługo po powrocie zza Atlantyku Sienkiewicz zasiądzie do pisania noweli „Niewola tatarska”, a w 1883 roku zacznie publikować w odcinkach „Ogniem i mieczem”, dając początek Trylogii.


Za: https://www.national-geographic.pl/historia/henry-sienkiewicz-odwiedzil-nowy-jork-nasz-wieszcz-narodowy-nie-byl-zachwycony-ameryka/

#historia #usa #sienkiewicz #podroze

AlvaroSoler userbar

wygląda jakby przed chwilą urwała się od szubienicy

@AlvaroSoler Prawa autorskie wygasły, więć zabieram ten tekst celem użycia wtórnego wobec niektórych gagatków. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Walić Sienkiewicza kłamcę i sarmackiego dziada przez którego musieliśmy czytać w szkole te jego pseudohistoryczne i kłamliwe wysrywy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

"W czasie ucieczki dzień jest jego przyjacielem, a noc jego przystanią. Nerwica, która popycha przestępcę do popełnienia zbrodni ulega nasileniu i spotęgowaniu podczas ucieczki. Słychać ujadanie psów tropiących. Strach przeradza się w paranoję - paranoja w psychozę. Mówię o tym ponieważ psychika zbiega przez wieki nie uległa zmianie. Zbieg jest nadal tylko człowiekiem. Nadal odczuwa strach i nie cofnie się przed niczym by umknąć pogoni. Na szczęście, choć naszej zwierzynie nadal sprzyjają cień i noc my mamy lepszego sprzymierzeńca - Hejto.pl. Apeluję do wszystkich z tego portalu, by dobrze przyjrzeli się twarzy Tadeusza Dudy. Ten człowiek to teraz najbardziej poszukiwany uciekinier w Polsce. Liczymy na waszą pomoc."

#gownowpis #heheszki #kradzionezwypoku #prisonbreak #limanowa

189cf1fa-eb03-4bfd-a3a7-3e097e11e5dc
AlvaroSoler userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis #zalesie #dentysta

Ostatnio miałem pierwsze wyrwanie zęba w życiu (ósemka). Trochę stresiku było, ale na szczęście chirurg fachowiec. Zszyte mam, dostałem przeciwbólowy i antybiotyk. Dzięki Bogu nic nie boli, ale ta półpłynna dieta w pierwszych dniach upierdliwa.

AlvaroSoler userbar

Przy pierwszej ósemce dowiedziałem sie, że w chirurgii szczękowej używa się młotka (jest dość mały i cały stalowy), przy drugiej, że młotek to przeżytek 😂 pamiętam też specyficzny sposób, w jaki chirurg od młotka sugerował, żebym nie wdawał się w bójki przez co najmniej pół roku 😂

@AlvaroSoler Mi też podobno by się przydało, ale mam traumę po wyrywaniu trzech szóstek w dzieciństwie.. raczej od tego nie ucieknę

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Clickbaity to nie jest tylko polska rzecz

@BiggusDickus Tak, ale chodzi o clickbaity w tzw mediach głównego nurtu, a nie w szmatławcach. Te media z jednej strony chcą być uznawane za poważne, a z drugiej strony nie mają hamulców w serwowaniu gówna.

Zaloguj się aby komentować

Hejtki, ale miałem porypany sen wczoraj! Normalnie abstrakcja totalna!

Słuchajcie tej historii i doceńcie, że udało mi się to wszystko poskładać do kupy, bo jak wiadomo sny się szybko zapomina.


No więc śniło mi się, że leżałem sobie w łóżku, druga w nocy, zaraz chcę iść spać, po domu kręcili się tylko pies, żona i syn, a tu nagle ktoś puka do drzwi mojego pokoju! 

Wchodzą jakieś typy - jeden z kamerą, drugi w góralskim kapeluszu z mikrofonem, ubrany w skóry z łaciatej krowy xD i pyta mnie:

- Ma pan bieliznę czy trochę zawstydzony? (who the fuck starts a conversation like that #pdk )

Poczułem się nawet bardzo zawstydzony, bo miałem na sobie tylko koszulkę i gacie (wyjątkowo krótkie zresztą), a tutaj mi wchodzą i kamerują xD 

Odpowiedziałem mimowolnie:

- W majteczkach (miałem powiedzieć "mam", nie wiem skąd wziąłem te "majteczki", wstyd jak nie wiem xD).

A on na to:

- W majteczkach? Za tak piękną bieliznę dam stówę, proszę bardzo!

Ja zgłupiałem, ale w sumie zapomniałem o całym wstydzie i się ucieszyłem - darmowa stówka piechotą nie chodzi hehe

Po czym - BACH!

Ten łaciaty góral wbija do mnie do łóżka, kładzie się obok i mówi do mikrofonu: 

- Ale wygodnie, przytulmy się, nie mam tak seksownej bielizny xD

Ja odruchowo go objąłem (uściślę tylko, że nie jestem gejem, nie mam gejowskich myśli itd., więc tym większe WTF dla mnie skąd mi się to wzięło xD). 

Góral dalej coś gada:

- Pójdę do toalety, mogę?

- Proszę bardzo - odpowiadam.

Łaciaty wstaje i mówi, żebym poszedł z nim do toalety.

Ja wstaję w tej koszulce i małych "majteczkach". Brakuje mi spodni, czuję się trochę jakby półnagi, a widzę jak przede mną gościu to wszystko kameruje Czuję mega wstyd, ale dobra. Idę do tej łazienki.

Łaciaty pyta:

- Czy pańskim zdaniem łatwo będzie odkręcić ten kibel? (wiem abstrakcja totalna xD).

- Tak - odpowiadam.

- W takim razie mam propozycję - jak pan wygra to dostaje pan 2000 zł, a jak przegra to zabieramy kibel xD

Ja zgłupiałem i pytam:

- Ile to trwa?

- Co ile? Ile trwa wyrywanie tego?

- Nie, odkręcenie - nie wiem sam o co mi chodziło xD

- To nie jest ważne, mamy czas, chodzi o to, że się pan zgadza na ten rodzaj zabawy?

- No odkręcić mogę - znowu nie wiem co ja mówię

- Dobra, ale czy gramy?

- Gramy.

No i wchodzimy do kuchni z góralem, kamerzystą, a obok stoi moja żona.

Po czym (jakby abstrakcji było mało) BACH!

dołącza do nas Michał Wiśniewski

Ale nie ma czerwonych włosów, tylko jakieś takie biały blond czy co

I mówi mi:

- Sławny Alvaro (powiedział ofkors we śnie moje prawdziwe imię) i jego majtki :D.

Ja znowu zażenowany sobą, bo wiecie -  nadal w tych gaciach samych,

a tutaj gwiazda muzyki i wszystko się kameruje jeszcze

No i ten Wiśniewski mówi:

- To ja się przymierzę najpierw czy będę mógł złapać za ten kibel (co oni wszyscy z tym kiblem :D).

Po czym wbija do łazienki, chwyta na chwilę za ten kibel, coś tam gada, że "nie będzie takie proste, ale będzie dobrze" xD . I wraca do nas do kuchni.

Zaczynamy grać w jakąś dziwną grę w kości. Rozumiem tyle co Geralt z Gwinta jak pierwszy raz grał z krasnoludami

Mi i mojej żonie coś nie idzie i Wiśniewski się z nas śmieje

Okazało się, że przegraliśmy

Łaciaty zaczyna śpiewać "TEN KIBEL JEST TWÓJ I MÓJ!!", a Wiśniewski klaszcze dłońmi uchachany.

Wiśniewski wychodzi z domu biorąc szczotkę od kibla (nawet tego nie oszczędzili ),

za to do chaty wbijają jakieś łyse gangusy ubrane na czarno, w skórzanych kurtkach. Ja zesrany cały, bo myślę, że chcą mnie zabić!

.

.

.

UFFF!

.

.

.

Na szczęście chodziło im tylko o ten cholerny kibel

Odkręcają i wynoszą.

Żona:

- A kto jutro to naprawi jak ty jesteś w pracy? xD

Syn natomiast ze wstydu przed całą sytuacją i ojcem w gaciach odwrócił się do firanki i masuje nią skroń.


Na koniec pamiętam, że powiedziałem:

- Każdy człowiek jest pazerny i to jest to! A może się udać - pamiętam, że wtedy mi się to wydawało bardzo głębokie, że mówię jakąś mądrość i morał niczym grecki stoik xD

------------------------------------------------------------------------------------

#pdk #hydepark #heheszki #sny #sen #gownowpis #memy


Jeśli nie załapałeś - wpisz w YT "Jak stracić muszlę klozetową o północy :)"


PS

Tekst napisałem sam (specjalnie dla Hejto ) i nie znajdziecie go gdzie indziej w internecie,

więc proszę mnie zasypać gradem piorunów

8f278725-b932-420b-ab69-1e4accccf91d
AlvaroSoler userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@AlvaroSoler najśmieszniejsze jest to, że Chinom też bardzo zależy, żeby ropa do nich płynęła, więc to i tak może się wydarzyć

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@AlvaroSoler ktoś tu mi kiedyś pisał że na tiktoku są też ciekawe filmy.

Do tej pory wszystko co widziałem jest obrazą dla ludzkiej inteligencji

Zaloguj się aby komentować