Uwielbiam jak prysznic ma 2 opcję: ugotuj żywcem i zamrażamy na kość. #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
278 + 1 = 279
Tytuł: Sprawiedliwość królów
Autor: Richard Swan
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: książka papierowa
ISBN: 9788367793353
Liczba stron: 432
Ocena: 7/10
Tym razem przyszła pora na kolejną trylogię ze stajni MAGa, taką, której premiera nie odbiła się żadnym echem w rodzimym książkowym światku (a zagraniczny niewiele mnie obchodzi). Nie jest to w sumie wielkie zaskoczenie, gdyż seria nie wymyśla koła na nowo - koniec końców ciężko o to w dzisiejszych czasach - i oferuje po prostu kolejną wariację na temat intryg, rebelii, ukrytych spisków i rozłamów zarówno między pojedynczymi ludźmi, jak i znacznymi ich zbiorowościami.
Opowieść toczy się z jednej perspektywy - Heleny, opisującej losy jej oraz jej mistrza Vonvalta i pomagiera tegoż, czyli Bressingera w ostatnich chwilach względnego spokoju - choć na dwóch torach: tym przybliżającym proces powolnego pogrążania się Imperium w nieładzie i widmo nachodzącej wojny oraz tym opowiadającym o nieumiejętności znalezienia swojego miejsca na świecie oraz towarzyszących temu sprzecznych emocjach. Pierwszy z nich toczy się głównie na szczeblu lokalnym, lecz otrzymujemy też niemało informacji o raku rozwijającym się w różnych punktach Imperium, poza bezpośrednim zasięgiem paczki, co z pewnością zostanie rozwinięte w kontynuacjach. Drugi natomiast skupia się na rozterkach narratorki - Vonvalt wyciągnął ją z ubóstwa i do tego poniekąd szkoli na sędzinę (zawód trochę inny niż rzeczywisty odpowiednik) i z jednej strony jest zaszczycona i niezmiernie wdzięczna za dostąpienie takiej możliwości, z drugiej natomiast miewa wątpliwości, zarówno wobec swoich możliwości i godności piastowania istotnego urzędu, jak i prowadzenia tak bogatego w najróżniejsze przypadki życia, gdzie może i uboższe, ale zdecydowanie bardziej prostolinijne bytowanie w niewielkiej mieścinie niekiedy kusi, zwłaszcza po pierwszym zauroczeniu (które swoją drogą jest jak dla mnie zupełnie bez sensu, bo spada jak grom z jasnego nieba, choć dla rozwoju bohaterki jest to jednak dosyć ważne).
Autor często i gęsto rzuca fragmencikami poszerzającymi wiedzę o świecie przedstawionym, które tworzą obraz Imperium rozległego, zróżnicowanego i w efekcie również niepozbawionego konfliktów różnych rozmiarów. Widoczne są tutaj etniczne uprzedzenia i niechęć, choć nie będę przytaczał konkretnych przykładów. Czasem wychodziło to dosyć przeciętnie, jednakże jedna okazja "gotowała się" całkiem długo i dobitnie ukazała paskudność tego typu niesnasek. Należy również wspomnieć o procesie, który był obecny i w naszym świecie, mianowicie wplatanie bogów, zwyczajów, świąt i symboli do własnej kultury z podbitych terenów. Ich pierwotne formy są oczywiście zakazane, ale nowe, zaadaptowane, jak najbardziej w porządku, co nie powstrzymuje jednak "pogan" przed kultywowaniem tradycji z dziada pradziada.
Generalnie kreacja postaci prezentuje raczej poprawny poziom, przy czym nie brakuje sytuacji, gdzie ni stąd, ni zowąd przejawiają one zachowania, których niekoniecznie byśmy się po nich spodziewali. Niezmiennie znalazło się też kilka głupich decyzji, byle tylko fabuła potoczyła się w odpowiedni sposób - jedną z nich jest oczekiwanie pewnego czarnego charakteru dobrych kilkunastu, jak nie kilkudziesięciu, minut aż uciekinier zwoła ziomków i wróci do jaskini lwa. To był zdecydowanie najgłupszy moment w książce. Dialogi zdają się momentami sztywne i patetyczne, ale w znacznej większości przypadków nie ma się do czego przyczepić. Orientacyjnie w połowie książki miała miejsce świetnie zrealizowana scena, w której faktycznie czuć było grozę, przy czym jej intensywność można zawdzięczać porozrzucanym tu i tam fragmencikom napotykanym przez całą książkę - tak to się powinno robić i z tym konkretnym aspektem autor radzi sobie bardzo dobrze.
Po skończeniu lektury mam odczucia, jak gdyby ta książka była jednocześnie o wszystkim i o niczym; chwyta za ogon całkiem sporo wątków i tematów, ale koniec końców bodaj żadnego z nich nie rozwija w maksymalnym stopniu. Nie zostałem ani porwany w niepowstrzymany wir opowieści, ani doszczętnie rozczarowany, po prostu dobrze się to czytało, a nawet kilka razy, nie ukrywam, nie mogłem się doczekać poznania wydarzeń na kolejnych stronach. Jak dla mnie jest to przykład wzorcowej siódemki. Zobaczymy co tam się podzieje w kontynuacjach, choć nie przewiduję diametralnych zmian w formule.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #richardswan #mag #ksiazkicerbera

Zaloguj się aby komentować
#pilkanozna #sport #poloniawarszawa #przemyslenia
Wczoraj Polonia Warszawa w udany sposób rozpoczęła rundę wiosenną 1 Ligi. Wygrana 5:2 ze Stalą Mielec cieszy, mimo że Czarne Koszule nie wystrzegły się kilku błędów. Jednak stojąc na trybunie i przeżywając piłkarskie emocje miałem inne przemyślenia niż sam mecz.
Ludzie czasami żartują, że oglądanie Ekstraklasy, to specyficzny fetyszyzm. Cóż można więc powiedzieć o oglądaniu 1 ligi?
No i wyszedł kolejny #gownowpis
Fotka z wczorajszego meczu. Zmarzłem jak pies przy budzie.

@WatluszPierwszy Mój brat chodzi na Polonię razem z córką, dla atmosfery właśnie. Musi kawalek dojechać, ale podobno jest 1000 razy lepiej niz na lokalnej ekstraklasie :-)
@Jarosuaf jest w tym klubie jakaś magia. Na Legii byłem tylko na derbach, ale tam jest po prostu wielki piłkarski dyskont a u nas trochę taki "Sklep u Józia"
@WatluszPierwszy Byłem dwa razy na Polonii, dobrze się bawiłem nawet nie będąc kibicem tego klubu (ani jakiegokolwiek innego polskiego). Ale to jeszcze czasy jak byli w Ekstraklasie i nawet mieli paru znanych graczy
@Ragnarokk dobry czas. Najgorszy okres, to było to pałętanie się po niższych ligach, ale i to przetrwaliśmy.
Zaloguj się aby komentować
Krótka historia wczorajszej nocy gdy spadło trochę świeżego śniegu - tropy przecinające drogę . Najpierw uciekająca sarna a dwa metry dalej trop psowatego. Mój pies w tym miejscu wyczuł bardzo silne zapachy i zaczął węszyć po tropach w stronę lasu. Co było dalej nie wiadomo i można tylko gdybać #natura


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
4330,73 + 10,03 + 5,02 + 10,71 + 12,01 + 5,01 + 10,27 = 4383,78
Działo się trochę... Cóż, czas wrócić do gry!
Cieplejszego tygodnia!
#sztafeta #bieganie #biegajzhejto
Zaloguj się aby komentować
#pociagi #pociagiboners #kolej #historia #suseuspamuje
Przystanek kolejowy Boguszów Gorce Wschód
Rok 1925
Lekki elektrowóz serii E 42 (konkretnie jest to maszyna EP 216 od 1927 roku oznaczona E 42 16) produkcji AEG. V max: 70 km/h.
Było ich 5 sztuk na Śląskiej Kolei Górskiej, wszystkie stacjonowały w na stacji Wałbrzych Główny począwszy od listopada 1924 roku.
Zdjęcie to wykonano w 1925 roku podczas testowych jazd lokomotywy. Nie jest to pociąg planowy na tej linii, bo takowych składów wagonowych od czasu jej elektryfikacji nie było.
Seria lekkich lokomotyw pasażerskich E 42 znakomicie pokonywała zakręty i nadawała się do obsługi pociągów osobowych w terenach górskich.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
No cześć żelek masz porzyczyć jakieś zgłoszenie kurde ten
bo mnie coś suszy
#owczyspam #aiart #hmmmmmmmmmmmm

Zaloguj się aby komentować
119 561 711 - 250 = 119 561 461
chudy klinek z przyprawą do twarogu od prymata i pieczywem chrupkim
#pletwalztwarogu

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Kontrowersyjna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
119 561 951 - 240 = 119 561 711
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
To miało być prostsze. Ale nie jest. Jest za to osiągnięcie
- Morświn nabiału (200 g)
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#f1 #formula1
Cadillac w czasie Super Bowl pokazał swoje nietypowe malowanie
The mission begins now. Introducing Cadillac Formula 1® Team’s first livery. Our season kicks off March 7th streaming on @AppleTV in the US. pic.twitter.com/NiALWMcqGm
— Cadillac Formula 1 Team (@Cadillac_F1) February 9, 2026





Zaloguj się aby komentować
Podstawowa różnica między współczesną prawicą i lewicą
W 2024 odbyła się Narodowa Konwencja Republikanów 2024. Wtedy wielu amerykańskich konserwatystów było zaskoczonych, że na scenie występowała Harmeet Dhillon czyli amerykanka pochodzenia indyjskiego i wyznawczyni sikhizmu która wygłosiła modlitwę sikhijską. Innym zaskoczeniem był występ raperki mającej konto OnlyFans. Oburzenie wydawało się być zrozumiałe. W końcu ani sikhizm ani OnlyFans raczej nie wiele mają wspólnego z chrześcijańskimi, konserwatywnymi wartościami.
Osobiście jednak zapomniałem o tym wydarzeniu i bardziej byłem skoncentrowany na analizowaniu niedawnego, nieudanego zamachu na Trumpa. Przypomniałem sobie o tym niedawno gdy słynny skrajnie prawicowy influencer Nick Fuentes zaczął publicznie bronić Epsteina. Naturalnie wywołało to zdumienie u jego fanów bo gość przez lata chwalił Hitlera i popularyzował antysemityzm. Epstein będący żydowskim pedofilem, handlarzem ludzi mającym znajomości z politykami i biznesmenami oraz prawdopodobnie z Mossadem mógłby łatwo zostać wykorzystany jako dowód potwierdzający jego narracje co do żydów. Mimo to bardziej zależało mu na wywoływaniu kontrowersji.
Wtedy przypomniałem sobie też to wydarzenie z konwencji partii republikańskiej i mnie ośliniło. Amerykańscy prawicowcy to banda zwykłych nihilistów która w nic nie wierzy. Nagle przestał mnie zaskakiwać fakt, że wynieśli oni kogoś takiego jak Trump na podium. Od kilku lat zdecydowanie bardziej im zależy na robieniu show jak i samemu Trumpowi który był showmanem jeszcze zanim zaangażował się w politykę. Zaakceptowanie Trumpa w swoich szeregach drastycznie obniżyło wszelkie standardy przyzwoitości u tamtejszych konserw. Dlatego nie ma już dla nich znaczenia czy ktoś faktycznie żyje w zgodzie z konserwatywnymi normami czy nie.
Jeśli się zastanowić nad tym czy w Polsce jest podobnie to wystarczy sobie przypomnieć fakt kto u nas został niedawno prezydentem kraju, a został nim kibol który zajmował się sutenerstwem. Całe poprzednie rządy PiS'u powinny każdemu uświadomić, że cynizm jest tu tak samo obecny jak i na zachodzie. Ktoś mógłby powiedzieć, że ta cyniczna postawa zawsze była obecna na prawicy. Być może jest to prawda, ale wcześniej przynajmniej próbowano stwarzać jakieś pozory przyzwoitości. Obecnie prawicowcy nie mają już żadnych hamulców, a winny temu jest moim zdaniem właśnie Trump.
W przypadku lewicy jest jednak inaczej. Lewicowców boje się bardziej bo oni akurat są w dużej mierze rzeczywiście silnie zideologizowani i dbają o zachowanie ideowej czystości. Lewicowcy nie zaakceptowaliby w swoich szeregach rasistowskiego księdza tylko dlatego bo wzywałby on do podwyższenia podatków dla bogatych. Z tego względu lewicowcy przyjmują dużo bardziej agresywną postawę wobec swoich ideologicznych wrogów. W Polsce jest to mało widoczne bo lewica jest tu wciąż dość słaba, ale na zachodzie jest inaczej. Wczoraj opisałem przypadek znanej streamerki Emiru która padła ofiarą lewicowego, internetowego hejtu za wyrażenie zwykłej apolityczności.
A viral Twitch clip has put Emiru at the centre of a political storm after she refused to comment on ICE. Netizens call her silence cowardice. Supporters say she has the right to stay apolitical. The debate now questions what viewers expect from online creators with massive influence.
Kilka miesięcy temu za faszystkę i rasistkę uznano popularną aktorkę Sydney Sweeney za wystąpienie w reklamie jeansów. Badania potwierdzają, że prawica mimo wszystko jest skłonna do większego pluarizmu opinii niż lewica. Lewicy hipermoralizm jest zwyczajnie zagrożeniem dla możliwości swobodnego debatowania w przestrzeni publicznej bo w ich podejściu posiadanie odmiennej opinii jest równoznaczne z byciem faszystą ergo złą osobą. Lewicowcy są też skłonni racjonalizować użycie przemocy. Gdy Charlie Kirk został zabity to ci dosłownie świętowali. Dlatego podtrzymuje moją opinię, że perspektywa rządów skrajnej lewicy przeraża mnie bardziej niż rządy prawicowców. Jednostki pokroju Trumpa są zwykle skoncentrowane na władzy i pieniądzach i mogą mieć przez to zapędy autorytarne, ale lewicowcy zwyczajnie odstrzelą komuś łeb jeśli uznają kogoś za faszystę z błahego powodu.
#polityka #neuropa #4konserwy #bekazlewactwa #bekazprawakow



@Al-3_x ta grafika co ją wrzuciłeś przedstawia jedno - że lewica ma spójne poglądy względem różnych grup, a różne grupy prawicowe wierzą w różne bzdury - jeden wierzy w reptilian, inny w płaską ziemię, jeszcze inny jest antyszczepem, a kolejny nie, ale za to przeszkadzają mu nowe szczepienia.
Na lewicy za to większość zgadza się z konsensusem naukowym.
Ot, tyle.
@Al-3_x
Niby lewacy są gorsi, ale nie przypominam sobie, żeby przez lewicę został wprowadzony zakaz swobodnej aborcji, który doprowadził do śmierci różnych kobiet.
Kilka miesięcy temu za faszystkę i rasistkę uznano popularną aktorkę Sydney Sweeney za wystąpienie w reklamie jeansów.
@Al-3_x toć ta babka to eksperyment amerykańskiej prawicy i nawet się z tym nie kryją. Non stop zatacza się w towarzystwie Republikanów.
Zaloguj się aby komentować








