Jest i on - plan 5. edycji organizowanego przeze mnie spływu :D
Jak zawsze w głowie jest jakiś plan to w procesie twórczym często ulega on zmianie - tym razem jakoś tak wyszło, że dorzuciłem kolejne 7km i idziemy na nasz rekord, czyli całkowitą długość 31km! Jak na jednodniowe pływanie z dojazdami uważam to za dość godny wynik ;P
Spływ rozpoczynamy na moście drogowym w Kuligach, na ostatnich 12km rzeki Wel, (którą od wsi Wery i Jeziora Tarczyńskiego będziemy mieli spłyniętą w całości 68km). Początkowy etap naszego spływu jest dość uciążliwy i mocno zwałkowy, nawet 25% czasu to przeciąganie kajaków przez przeróżne konfiguracje przeszkód, czekają nas też dwie przenoski - elektrownia w Kaczku oraz młyn w Bratianie - przy którym planuję przerwę obiadową i w zasięgu nóg jest sklep (250 metrów), a nawet McDonald's (1km xD).
Po przerwie pakujemy się na ostatnie 200 metrów Welu i wpływamy razem z nim do Drwęcy na jej 142km od ujścia do Wisły. Drwęca jest dużo bardziej nizinną rzeką, spokojną i rekreacyjną, bez zwałek, których nie da się ominąć i konieczności wysiadania, zakładam dwukrotnie większe tempo dlatego dorzuciłem nam dodatkowe kilometry ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Drwęcą przepływamy obok wsi Mszanowo i po około 5km dopływamy do Nowego Miasta Lubawskiego, przepływamy pod trzema mostami, mijamy miasto i wypływamy na jedną z najbardziej meandrujących pradolin rzecznych w Polsce. Płyniemy tu w większości otwartym terenem i po kolejnych 5km dopływamy do Kurzętnika gdzie początkowo mieliśmy zakończyć (po ok. 24km), ale jeżeli tempo będzie dobre i wszyscy w formie to dokładamy jeszcze 7km i zakończymy na moście drogowym między Kaługą i Nielbarkiem po 31km.
#zuchwiosluje #kajaki #splywkajakowy #kajakarstwo #wel #drweca #warminskomazurskie #ziemialubawska #przyroda #natura #polska #rzeki #sport #wedrowki #zuchpostuje #chwalesie #mapy