Zaloguj się aby komentować
Pyk skromne 230 km.
Strasznie blisko ten Madagaskar.
Klepać się nie dały. Ale kilka tygodni ze mną i same by się prosiły . Po chwili wszystkie uciekły do pomieszczenia by się ogrzać przy lampie.
Także loteria czy się trafi na nie czy nie
Reszta filmików w komentarzach .
W drodze powrotnej drobny grad.
@6502 dziękuję za polecajkę
#wycieczka
#smiesznypiesek
#zoo

Zaloguj się aby komentować
Kurde, nie ma to tamto, wrocławskie Afrykarium to absolutny sztos
#zoo #wroclaw #wycieczka

Zaloguj się aby komentować
Pyk skromne 481 km.
Główna sala trochę się zmieniła plus WC nowe. Dalsza część sali bez zmian. Podobno ma być wyburzona i na nowo postawiona
PTTK JAGODNA.
Udało się ominąć rejon burz.
Choć wiało jak cholera
#wycieczka #tygrysekcontent





Zaloguj się aby komentować
Pyk 569 km.
Kremówka odbyta
#wycieczka
#tygrysekcontent
#kremowka
Nie ma zdjęcie z gór bo nie było fajnej miejscówki. trasa robiona na szybko rano


@Zielczan mniej. więcej z lekkimi korektami. a i widziałem zamaskowaną KN jeżdżącą blisko fabryki w żylinie. bylem tam gdzie sie urodził László Löwenstein, - Rużomberk. musze. wkoncu napisac do do urzedu miasta czy wiedza dokładnie pod jakim adresem rpzyszedł na swiat - choc pewnie ciezko bedzie bo wtedy były austro węgry - ale ciagle mnie to nurtuje

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pyk 587 km
77 tysi przekroczone
Ja piątek to ustawowo rybka i przy okazji 100 zakrętów.
Jechałem za Volvo stare V40 ostro po winklach dawał. Na światłach czy robotach drogowych go wyprzedziłem. Potem chwilowy postój i jadę i patrzę i znowu on pomachałem mu i mi odmachał. Taki mały gest a cieszy xd.
Dziś ciężko dzień spalanie 2,9 -3,1.
No i oczywiście na kolejnych wsiach zamontowali zestawy kamer aby łapać tygrysy
#motocykle #wycieczka



Zaloguj się aby komentować
Jestem na #wycieczka z rodzinką 2+2 w #krakow. Stacjonujemy przy ulicy Batorego. Poleci ktoś coś dobrego do wszamania? Jakaś #pizza albo #kebab żeby dzieciaki były happy?
Jutro już nam rozplanowane, ale dzisiaj o kolacji zapomnieliśmy xddd
#pytanie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pyk 350km
Kremówka odbyta
Nawet fajną górkę znalazłem z widokiem na góry. Problem był tylko potem zjechać z niej. Sam tłuczeń - drugi raz tam nie wjeżdżam xd
#tygrysekcontent
#wycieczka




Zaloguj się aby komentować
Pyk 340 km.
Na totalnym chilloucie.
Z 2,7 początkowego jadąc do Wisły spadło na 2,4 a wracając od strony Czechosłowacji w stronę korbielowa spadło do 2,3 i tak aż do domu się utrzymało. I to chyba jest graniczne spalanie zachowując całkiem dobrą dynamikę
I wcale nie byłem najwolniejszy
#motocykle #wycieczka


Zaloguj się aby komentować
Pyk 483 km
Po 240 dowiedziałem się że racuchów nie będzie bo schronisko jagodna zamknięte - remont
Także pstrąg w Moszczance.
Wiało jak cholera
#wycieczka #tygrysekcontent


Zaloguj się aby komentować
Siema,
Spacerowanie z dziewczynkami w #piechurwedruje
---------
Szczyt: Jasień (Pasma Pawelsko-Krzeszowskie)
Data: 28 lutego 2026 (sobota)
Staty: 9.8km, 5h, 390m przewyższeń
Spacerowy szlak niebieski z Suchej Beskidzkiej znajdujący się na granicy Beskidu Żywieckiego, Beskidu Makowskiego i pasm Pawelsko-Krzeszowskich. Czy warto? W całości: nie. Fragment jak najbardziej.
Informacje praktyczne:
Samochód można zostawić w wielu miejscach w Suchej Beskidzkiej, natomiast ja zaparkowałem pod Powiatowym Urzędem Pracy , bo chciałem przejść cały szlak i zrobić pętlę.
Lepiej jednak zaparkować na darmowym parkingu pod Zamkiem, wejść na Jasień, później pochodzić po parku, może zajrzeć do muzeum, zjeść lody w oranżerii i olać resztę trasy.
Czas trwania każdej trasy z dziećmi należy pomnożyć przynajmniej przez 2 w stosunku do tego co podają mapy.
Co było fajne:
Pogoda, humor dziewczyn, no po prostu całkiem niezły spacerek.
Teren zamku mi się podobał - był zadbany, w odnowionej Oranżerii znajdowała się kawiarnia ze smacznymi lodami, miłe miejsce do spędzenia leniwego popołudnia. Nie wiem jak z muzeum, bo miałem czas wejść tylko po magnesy na pamiątkę.
Trasa spod zamku do kapliczki konfederatów na Jasieniu była przyjemna, choć początek (dosłownie kilkanaście metrów) jest dość stromy.
Co było mniej fajne:
Trzecie zdjęcie pokazuje w miarę nową wiatę, na którą można się natknąć w tym miejscu . Obok miejsce na ognisko i widok na Suchą Beskidzką. I co? I gówno, bo wiata cała popisana, dookoła walały się śmieci, stół został przez jakichś debili przewrócony, a znajdujący się obok zestaw do naprawy rowerów (pompka, klucze etc.) rozkradziony do zera. Dlatego nie możemy mieć fajnych rzeczy.
Ogólnie rzecz biorąc praktycznie cała trasa, poza wejściem na Jasień spod zamku, to asfalt - bez sensu.
Podsumowując, całości nie polecam, ale do zamku i na sam Jasień myślę, że fajnie się wybrać - dzieciaki na lajcie dadzą radę.
#gory #pagorki #wycieczka #wedrujzhejto #beskidmakowski #beskidzywiecki #pasmapawelskokrzeszowskie





Zaloguj się aby komentować
Siema,
Pierwszy wschód w tym roku w #piechurwedruje
---------
Szczyt: Babia Góra (Beskid Żywiecki)
Data: 21 lutego 2026 (sobota)
Staty: 18.8km, 8h20, 1.150m przewyższeń
Mam ziomka programistę, który bardzo chciał przejść się kiedyś ze mną w nocy po zimowym lesie. Kondycyjnie jest raczej dętka, więc oczywiście wziąłem go na wschód słońca na Babią Górę.
Informacje praktyczne:
Auto można zaparkować na jednym z licznych parkingów w Zawoi. My wybraliśmy ten najbliżej wejścia do parku - płatny w automacie, który akurat na mrozie nie działał (co za pech!).
Niezbędnik na zimowe nocne wyprawy: bielizna termoaktywna, rękawiczki cienkie i grube na zmianę, koc termiczny, stuptuty, raczki, kijki, termos z gorącą herbatą, czołówka z zapasowymi bateriami, zapasowa latarka, powerbank z pasującym do telefonu kablem.
Jeśli chce się zdążyć na wschód słońca na Babią, trzeba wyjść odpowiednio wcześniej, choć najbardziej popularne szlaki (z Krowiarek) są tak przedeptane, że idzie się sprawnie nawet w zimowych warunkach.
Co było fajne:
Wystartowaliśmy o 1:30 z Zawoi i do Sokolicy spotkaliśmy tylko jedną osobę.
Bardzo fajną alternatywą dla gęstego od turystów czerwonego szlaku z Krowiarek jest wejście Percią Przyrodników - w zimie jest otwarta, momentami jest trochę stromo, ale spokojnie do przejścia, a ruch na niej żaden. Gdyby leżał tam lód, to raczej bym sobie odpuścił tę trasę, nawet z raczkami, ale w śniegu było spoko i same kijki wystarczyły do asekuracji.
-15°C okazały się idealnymi warunkami do wycieczki - podłoże było dobrze związane, śnieg się nie lepił, a mróz nie przeszkadzał zbytnio podczas marszu, tylko przy dłuższych postojach.
Wolniejsze tempo kolegi okazało się błogosławieństwem, bo wschód zastał nas między Kępą a Gówniakiem, dzięki czemu resztę trasy na Babią szliśmy w pierwszych promieniach słońca. Mega fajny klimat i dobra kontra do wschodu na Babiej, z której później się już tylko schodzi.
Kolega się spisał na medal i mimo, że szedł wolno i z przerwami, to szedł dzielnie i nie dawał za wygraną.
Aha, klasyczny dupozjazd z przełęczy Brona.
Co było mniej fajne:
Jak zwykle przy Sokolicy tłoczno i ciężko się wymijać z innymi turystami.
Odcinek z Babiej do przełęczy Brona momentami ciężki do przejścia, nie chciałbym od tej strony wchodzić.
To mój trzeci wschód na Babiej, albo dokładniej w jej okolicach, i chyba najlepszy do tej pory. Polecam trasę, szło się świetnie.
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #beskidzywiecki #fotografia





Zaloguj się aby komentować
Pyk 161 km.
Sezon motocyklowo-kremówkowo-łakociowy
rozpoczęty
Asfalt przed wadowicami jak sfrezowali w tamtym roku tak jest do teraz - porażka
#motocykle #jedzenie #wycieczka



Zaloguj się aby komentować
Siema,
Miał być Turbacz, ale kondycja i ograniczenia czasowe stanęły na przeszkodzie. Zapraszam po przerwie na #piechurwedruje
---------
Szczyt: Wisielakówka (Gorce)
Data: 18 lutego 2026 (środa)
Staty: 14.7km, 4h45, 590m przewyższeń
Spoko trasa dla mało zaawansowanych lub tych, którzy zrobili sobie od chodzenia długą przerwę.
Informacje praktyczne:
Samochód można zostawić np. na płatnym parkingu pod Długą Polaną (3 zł za godzinę lub 20 zł za dzień). Wcześniej i później również są jakieś parkingi.
Trasę można rozszerzyć o wejście na Turbacz oraz wstąpienie do schroniska, co wydłuży ją o jakieś 3 km i 1 godzinę (w zależności od tego, ile planuje się zostać w schronisku).
W zimie niezbędne będą stuptuty, kijki, bielizna termoaktywna, termos z gorącą herbatą i (na wszelki wypadek) raczki.
Reklama niesponsorowana: polecam restaurację Wilczy Głód w Krzyszkowicach - zawsze się tam zatrzymujemy z żoną, gdy wracamy z jakiejś wspólnej wycieczki w góry.
Co było fajne:
Warun siadł jak złoto. Co prawda większość czasu padał śnieg i było raczej pochmurnie, ale zimowa sceneria wszystko rekompensowała.
Trasa nie była wymagająca, a zielony szlak wydał mi się bardzo sympatyczny.
Co było mniej fajne:
Żona kondycyjnie tego dnia wymiękła, więc nie udało nam się dostać na Turbacz (akurat mi nie zależało specjalnie, ale wiadomo, że fajnie byłoby więcej pochodzić).
Zaskoczę wszystkich, ale asfaltowe odcinki (łącznie prawie 3 km).
Ogólnie wypad na duży plus, zwłaszcza, że na termometrach był minus. Klimat zmrożonego, ośnieżonego lasu jest nie do pobicia.
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #gorce #fotografia





Zaloguj się aby komentować
326 043,53 - 11,30 - 26,40 - 9,10 = 325 996,73
Maltański weekend:
1 Dzień otwarcia
Jedno i drugie lotnisko, transfery, autobusy
(!) Bormla i Birgu w nocy, pełne uroku i puste
2 Dzień o wszystko
(!) Birgu, które w dzień traci na uroku, a zyskuje na tłoczności
(!) Valletta, która prawdopodobnie na uroku już nie ma nawet co zyskać (może i pełna ludzi, ale przynajmniej udało się znaleźć dobrą kawiarnię),
(!) Mdina (deszczowo), która podobno ma klimat i kręci się tam filmy, ale po zmroku nijak się nie ma do uroku Birgu
(!) Birgu, bo do domu trzeba wrócić i zjeść pitcę
3 Dzień o honor
Transfer na lotnisko, bo autobus przesiadkowy przyjechał przed czasem, więc po co czekać 30 minut na kolejny, jeśli można iść na kolejny (i kolejny) przystanek.
Transfer z Lotniska na PKP Modlin, bo można czekać godzinę na lotnisku na transfer albo godzinę na dworcu, ale przecież można się przejść z lotniska i dojść tak w sam raz na pociąg.
#ksiezycowyspacer
#kwadraty 5 dużych na Malcie i 2 duże w Polsce, do tego sporo maluchów.
#pomyslnaweekend #wycieczka #weekend
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować
Siema,
#piechurwedruje
---------
Szczyty: Chełm Wschodni, Makowska Góra (Beskid Makowski)
Data: 4/5 grudnia 2025 (czwartek/piątek)
Staty: 22.5km, 4h30, 850m przewyższeń
Oryginalnie zaplanowałem sobie tę trasę do biegania - o rany, jakbym sobie pluł w brodę, gdym się na to zdecydował.
Informacje praktyczne:
Jeśli temperatura waha się w okolicach zera, a w poprzedzających dniach były roztopy, to dobrze wziąć sobie antypoślizgowe nakładki z kolcami na buty, które przydadzą się na asfalcie, z którego składa się spora część szlaków w Beskidzie Makowskim. Ja nie wziąłem i wypierdzieliłem się zaraz przy samochodzie.
Na Makowską Górę trzeba zejść ze szlaku . Czy warto? Nie.
Na zadaszone wiaty można natrafić zarówno w drodze na Chełm Wschodni (tu ), jak i w pobliżu Makowskiej Góry (tu ).
Co było fajne:
Co było mniej fajne:
Nieciekawa trasa, słabe "szczyty", nie polecam. W ogóle cały ten zielony szlak można sobie odpuścić, jest o kant d⁎⁎y rozbić.
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #beskidmakowski




Zaloguj się aby komentować
Siema,
#piechurwedruje
---------
Szczyt: Zębolowa (Beskid Wyspowy)
Data: 27/28 listopada 2025 (czwartek/piątek)
Staty: 22.8km, 5h, 1,015m przewyższeń
Pierwszy śnieg tej jesieni zaliczony. Dystans i przewyższenia lekko podbite, bo raz konkretnie zszedłem ze szlaku i musiałem wracać.
Informacje praktyczne:
Postanowiłem wystartować z Tenczyna tak, żeby najdłuższe odcinki asfaltowe zrobić na wstępie, i wydaje mi się, że to najlepsza opcja dla tej pętli. Samochód można zostawić na parkingu pod kaplicą .
Odcinek na Mały Groń można sobie darować, potrzebowałem go do zaliczenia szlaku.
Na Zębolową trzeba odbić z żółtego szlaku, szczyt oznaczony jest tabliczką. Rok temu na jednym z drzew było oznaczenie, kiedy należy skręcić, ale tym razem go nie widziałem - albo go nie zauważyłem, albo odpadło.
Co było fajne:
Śniegu było w sam raz i na szczęście chwycił mróz, dzięki czemu nie szedłem po ciapie.
Praktycznie cały odcinek żółtego szlaku z Lubnia na Zębolową - fajny las, stopniowe zdobywanie wysokości na długim odcinku. Tutaj była wiata z możliwością zrobienia grilla (trzecie zdjęcie), a tutaj miejsce na ognisko z kratą (ostatnie zdjęcie).
Odcinek zielonego szlaku z Krzeczowa do kaplicy w Tenczynie - w sam raz na powrót.
Co było mniej fajne:
Dużo ścieżek było rozjeżdżonych przez quady albo terenówki. W większości miejsc mi to nie przeszkadzało, bo ziemia była zmrożona, ale jak zimno puści to będzie raczej kicha, a zwłaszcza tutaj , gdzie koleiny były najgłębsze.
Oczywiście asfalt, którego na tej trasie jest dużo, zwłaszcza w drodze do Lubnia - w zimowej scenerii jest jednak w miarę znośny.
Podsumowując: trasa ok. D⁎⁎y może nie urywa, ale już fajniejszy dystans można zrobić. W razie czego zostaje żółty szlak z Lubnia na Zębolową i z powrotem.
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy





Zaloguj się aby komentować
Będę opisywał historie z Egiptu. Największym failem jest to jak płacisz za jakąś atrakcje, a hajs nie idzie do gościa, który wykonuje te atrakcje.
Zapłaciliśmy za jazdę rydwanem (?) po mieście 25 dolarów, ale ten hajs idzie do landlorda, który reklamuje to i załatwia papierologię, a ci co wykonują robotę żyją tylko z tipów.
Smutne w c⁎⁎j
#zalesie #wycieczka #egipt
@Iknifeburncat wiesz, to zorganizowana wycieczka. Ale patrząc ogólnie - ciężko. Bo widać landlorda, często grubasa ze złotymi zegarkami i tuzin wychudzonych pracowników, którzy odgrywają (muszą?) scenki i to jeszcze po polsku
Ale tutaj miliony ludzi żyje bez bieżącej wody czy prądu i to w centrum miasta. Bo nie ma kanalizacji ani kabli
Zaloguj się aby komentować