#wojsko

17
2657

Program rosyjskiego samolotu wczesnego ostrzegania A-100 miał zostać zamknięty – donosi rosyjskie źródło, dobrze powiązane z siłami powietrznymi Federacji Rosyjskiej.


Kanał na Telegramie powołuje się na „niezweryfikowane źródła”, ale wydaje się że informacja może być prawdziwa. Po pierwsze dlatego, że podaje je prorosyjski kanał, który już dawno udowodnił swój dostęp do sprawdzonych informacji. Po drugie, pomimo ponad trzech lat wojny pełnoskalowej, maszyna tego typu nadal nie pojawiła się nad frontem i to mimo strat wśród rosyjskich samolotów wczesnego ostrzegania starszego typu.


Obecnie Rosja posiada około tuzina samolotów wczesnego ostrzegania Beriew A-50 i A-50U opartych o konstrukcję samolotu transportowe Ił-76. Operacyjnych pozostaje kilka nowszych maszyn wersji A-50U. Dwie maszyny z tej floty zostały zestrzelone przez Ukraińców na początku 2024 roku, co było dużą stratą i nie lada sensacją. Po raz pierwszy w historii wojen zestrzelone zostały bowiem samoloty wczesnego ostrzegania.


Samoloty te dysponują tak małym zasięgiem, z którego mogą wykrywać cele, że aby to zrobić muszą wejść w zasięg nowoczesnych pocisków ziemia-powietrze i powietrze-powietrze. Zestrzelenie ich w takiej sytuacji jest możliwe, szczególnie biorąc pod uwagę ich słabe systemy samoobrony i małą ruchliwość. To, że udało się tego dokonać Ukraińcom przy pomocy dostępnych dla nich środków (wykorzystano prawdopodobnie pociski S-200, a być może Patriot), można uznać za wyczyn. Państwa NATO dokonałyby zaś tego z łatwością.


Odpowiedzią na ten problem był A-100, który miał podnieść rosyjskie zdolności wczesnego ostrzegania na zupełnie inny poziom. Nowa maszyna Beriewamiała kontrolować bezzałogowce, śledzić do 300 celów jednocześnie i prowadzić rozpoznanie na niedostępnych do tej pory dystansach.


Wstrzymanie jego programu (które miało miejsce być może na skutek sankcji) i porażenie A-50U sprawiło, że Rosjanie zaczęli w podobnym charakterze używać myśliwców zaopatrzonych w silniejsze radiolokatory – MiGi-31 i Su-35.


Rosyjskie źródło tłumaczy to „miniaturyzacją” i wieszczy w związku z tym zmierzch samolotów wczesnego ostrzegania


Miniaturyzacja, taaa...


Wszystko wskazuje na to, że Rosja z różnych względów (poziom techniczny, sankcje, pieniądze) nie jest w stanie budować nowoczesnych samolotów wczesnego ostrzegania i wykorzystuje to co posiada, czyli radary myśliwców. Przeciwko takiemu przeciwnikowi jak Ukraina to może się sprawdzać. Ale mamy do czynienie z kapitulacją Rosji w kolejnym zakresie technicznym (po rezygnacji m.in. z czołgu T-14 Armata, systemu artylerii lufowej Koalicja czy samolotu 5. generacji Su-75 Checkmate). W sferze fantazji znajdują się też liczne inne plany jak samolot transportowy Ił-106 Słoń, bombowiec PAK-DA, myśliwiec przechwytujący MiG-41 i wiele innych.


https://defence24.pl/sily-zbrojne/rosja-rezygnuje-z-samolotow-wczesnego-ostrzegania


#wiadomosciswiat #wojsko #rosja #newsydamwa <-- do czarnolistowania

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Po podpisaniu umowy na dostawę Satelitarnego Systemu Obserwacji Ziemi w programie MikroSAR: jeszcze w tym roku pierwszy dla Wojska Polskiego satelita zostanie wyniesiony w kosmos - podaje Cezary Tomczyk


#wojna #wojsko #wiadomoscipolska #kosmos

7a717fc3-e051-47f2-a927-33e49330e05b

@A_a za późno fakt - chociaż dzięki temu wysyłamy najnowsze technologie w kosmos. Podobnie jak systemy informatyczne / bankowe, które tworzyliśmy po updaku PRL w latach 90-00. Są nowocześniejsze, lepiej się to wspiera i rozwija - a pracuje dla klienta niemieckiego gdzie swoje systemy ma jeszcze w cobolu...


Najważniejsze, że dzięki temu zyskujemy niezależność w danych wywiadowczych

@inty dokładnie tak, mamy też lepszą infrastrukturę teleinformatyczną. Na pierwszej lepszej polskiej wsi można spotkać światłowód. A właśnie takie Niemcy czy USA stoją jeszcze na starych kablach.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Huta Stalowa Wola realizuje procesy inwestycyjne o łącznej wartości ok. 1,3 mld. To m.in. modernizacja zakładów przejętych od chińskiego inwestora, budowa nowych hal produkcyjnych i zakup nowoczesnych urządzeń - obrabiarek i robotów spawalniczych. Dodając to do obecnych zdolności Huty, powstanie bardzo duży potencjał do równoległej realizacji kilku dużych kontraktów dla SZ RP. – Nasze moce produkcyjne wzrosną trzykrotnie. Jesteśmy gotowi do podpisania drugiej umowy wykonawczej na bojowe wozy piechoty Borsuk – mówi w rozmowie ze Strefą Obrony Wojciech Kędziera, prezes Huty Stalowa Wola S.A.


Huta Stalowa Wola obecnie realizuje projekty inwestycje o łącznej wartości ok. 1,3 mld zł. Mają one na celu między innymi rewitalizację i doposażenie zakładów, które w 2023 r. przejęliśmy od inwestora chińskiego.


Do 2012 r. należały one do Huty i były dedykowane przede wszystkim produkcji cywilnej. W najlepszym okresie produkowano tam nawet 1 200 buldożerów na amerykańskiej licencji. Jeden z tych zakładów był typowo produkcyjny i montażowy. Z kolei drugi stanowił chyba największy w Polsce zakład zespołów napędowych, w którym produkowane były skrzynie biegów, mechanizmy skrętu i przekładnie boczne do tych buldożerów. Ale przejmując te zakłady, pozyskaliśmy kompetencje, których do tej pory nie było w całej Grupie PGZ. To m.in. produkcja skrzyń biegów


Przejęliśmy łącznie ok. 570 dobrze wykwalifikowanych pracowników. To dobrzy specjaliści. Przykładowo, w zakładzie zespołów napędowych realizują oni produkcję bardzo skomplikowanych elementów uzębionych dla kolejnictwa dla amerykańskiej firmy Wabtec Corp., a także kontynuują produkcję skrzyń biegów, przekładni bocznych i mechanizmów skrętu do buldożerów gąsienicowych o wadze 68 t.


Mamy już podpisaną pierwszą umowę wykonawczą na 111 pojazdów oraz perspektywę na wyprodukowanie w sumie 1 400 wozów. Właśnie dlatego możemy realizować tak duże inwestycje i uzasadnić je biznesowo. Już teraz mamy jednak pełne możliwości do seryjnej produkcji bojowych wozów piechoty Borsuk. Oprócz modernizacji infrastruktury przejętej od chińskiego inwestora zakończyliśmy budowę czterech nowych hal o łącznej powierzchni 1,6 ha. Hale te są wyposażane w wielkogabarytowe obrabiarki, obrotniki oraz roboty spawalnicze. Maszyny przeznaczone dla tych hal już do nas przyjeżdżają i mam nadzieję, że w maju będziemy mogli zacząć ich eksploatację. Trzeba jednak podkreślić, że aby produkować Borsuka potrzebne są pewne komponenty, które kupujemy poza Polską. W obecnych realiach na ich dostawy trzeba czekać 18 miesięcy i dłużej. Chodzi np. o power packi.


Więcej można przeczytać:

https://strefaobrony.pl/hsw-trzykrotnie-zwieksza-moce-zaklad-jest-gotowy-do-realizacji-kolejnych-kontraktow-na-pojazdy-borsuk-wywiad/ar/c1p2-27555321


#wiadomoscipolska #wojsko #newsydamwa <-- do czarnolistowania

@osn_jallr przecież będą. Wczoraj wrzucałem info o MESKO (wchodzi w skład PGZ tak samo jak HSW) i produkcji 150k nabojów 155mm rocznie (budują fabrykę): https://www.hejto.pl/wpis/mesko-s-a-poinformowalo-o-postepach-inwestycji-ktorych-celem-jest-zwiekszenie-zd

Grupa Niewiadów planuje produkować 180k rocznie: https://milmag.pl/polska-grupa-militarna-i-grupa-niewiadow-lacza-sily/ (też o tym pisałem, ale na szybko nie mogę znaleźć)

Zaloguj się aby komentować

@rith Prsze bardzo- "ale po co podpisywać Umowę z Polakami, jak 39 nawet dwóch tygodni nie wytrzymali???"- francuski Pierre z francuskiej Francji, Muchosrańsk 8 maja 2025.

Zaloguj się aby komentować

@lurker_z_internetu kurde czy ja dobrze widze ze on ugniata te jajka? Ja bym sie chyba zwinal jak nalesnik po takim ugnieceniu

Zaloguj się aby komentować

MESKO S.A. poinformowało o postępach inwestycji, których celem jest zwiększenie zdolności produkcyjnych spólki do 150 tysięcy sztuk rocznie w zakresie amunicji artyleryjskiej 155 mm.


Kraśnik już dziś jest kluczowym punktem produkcyjnym w zakresie korpusów amunicji 155 mm. Chcę to bardzo mocno podkreślić, że my nie zaczynamy od zera, nie karczujemy lasu pod inwestycję, tylko rozwijamy nasz aktualny potencjał technologiczny i produkcyjny, by jako jedyni w Polsce zwiększyć istniejącą i realizowaną produkcję. Co równie istotne, krytyczne w całym procesie elementy wytwarzamy sami. Nie montujemy kupowanych za granicą gotowych części. Równolegle intensywnie pracujemy nad pozyskaniem w zakładzie w Pionkach zdolności produkcji ładunków modularnych do amunicji 155 mm. Po osiągnięciu tego celu będą one wytwarzane w Polsce. Procedujemy w tej kwestii biznesplan i staramy się o pozyskanie funduszy.


MESKO S.A. systematycznie realizuje inwestycje związane ze zwiększaniem możliwości produkcyjnych w zakresie amunicji 155 mm w fabryce w Kraśniku. W ostatnim czasie przeprowadzono modernizację urządzeń do obróbki plastycznej na gorąco, obróbki mechanicznej i obróbki cieplnej, a także zakupiono nowoczesne tokarki i napawarki, jak również urządzenia dźwigowe oraz oprzyrządowanie i narzędzia kontrolno-pomiarowe. Wykonano ponadto remonty pomieszczeń pod napawarki oraz części hali produkcyjnej tłoczni.


W drugiej połowie 2024 roku nastąpiła znaczna intensyfikacja działań w celu zwielokrotnienia mocy produkcyjnych Spółki w obszarze kalibru 155 mm. Z funduszy własnych MESKO S.A. nabyło od Fabryki Łożysk Tocznych w Kraśniku kompleks nieruchomości składających się z trzech działek o łącznej powierzchni ok. 1,53 ha. Pozyskane tereny są wyposażone w niezbędną infrastrukturę przemysłową. Spółka zakupiła także od gminy Kraśnik działkę o powierzchni ponad 1 ha pod przestrzeń magazynową. Zawarto również umowy na zakup kolejnych urządzeń.


Czyli PGZ czyni kroki, aby zwiększyć produkcję, to samo Grupa Niewiadów. Lepiej późno niż wcale, no ale niech już zaczną produkować te większe ilości amunicji, a nie tylko o tym gadają że za ileś lat będą tyle produkować...


Więcej można poczytać: https://defence24.pl/przemysl/mesko-zwieksza-produkcje-amunicji-artyleryjskiej


#wiadomoscipolska #wojsko #newsydamwa <--- do czarnolistowania

Zaloguj się aby komentować

Koncern Northrop Grumman poinformował o zakończeniu testów systemu walki radioelektronicznej IVEWS (Integrated Viper Electronic Warfare Suite), przeznaczonego dla myśliwców F-16. Rozwiązanie to jest jedną z rozważanych opcji w ramach polskiego programu modernizacji tych samolotów.


IVEWS to system walki radioelektronicznej opracowywany przez Northrop Grummana z myślą o modernizowanych myśliwcach F-16. Niedawno przeszedł testy w warunkach zbliżonych do operacyjnych, które – według producenta – zakończyły się pozytywnie. System opiera się na „ultraszerokopasmowej” architekturze i wykorzystuje cyfrowy układ ostrzegania o opromieniowaniu radarowym nowej generacji.


System IVEWS jest w pełni kompatybilny z radarem AN/APG-83 klasy AESA (z aktywnym skanowaniem elektronicznym), montowanym w modernizowanych F-16 i również produkowanym przez Northrop Grummana. Podczas ostatnich testów sprawdzano jego współpracę z radarem SABR, koncentrując się przede wszystkim na skuteczności wykrywania i zwalczania „skomplikowanych i nowoczesnych” zagrożeń ze strony radarów obrony powietrznej.


Według oficjalnego komunikatu system z powodzeniem spełnił założenia, skutecznie identyfikując i neutralizując systemy OPL. Próby w locie przeprowadzono na dwóch myśliwcach F-16 Block 50, które w różnych scenariuszach operacyjnych wylatały łącznie ponad 100 godzin. IVEWS jest rozwiązaniem w pełni cyfrowym, oferującym wykrywanie zagrożeń w zakresie 360 stopni, również ze strony stacji radarowych działających w paśmie milimetrowym.


IVEWS to jeden z dwóch systemów walki radioelektronicznej proponowanych w ramach modernizacji polskich F-16; konkurencyjne rozwiązanie oferuje firma L3 Harris. Polska uzyskała zgodę Departamentu Stanu USA na modernizację 48 maszyn w październiku 2024 roku


https://defence24.pl/przemysl/elektroniczna-obrona-dla-f-16-coraz-blizej-trafi-do-polski


#wiadomosciswiat #wojsko #newsydamwa <-- do czarnolistowania

Zaloguj się aby komentować

W PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni odbyła się uroczystość "palenia blach". Symbolicznego początku budowy nowej fregaty wielozadaniowej dla Marynarki Wojennej. Przyszła ORP "Burza" to drugi z planowanych trzech okrętów budowanych w ramach Programu Miecznik.


"Budowa silnej Marynarki Wojennej jest absolutnie dla nas koniecznością, priorytetem i obowiązkiem. To jest wielka sprawa, że mamy dostęp do morza. Tego nam zazdroszczą inne państwa" - powiedział Kosiniak-Kamysz.


"W ubiegłym tygodniu na moje polecenie dowódca generalny dedykował kolejne samoloty do patrolowania nieba nad Bałtykiem, śmigłowce. Wzmacniamy potencjał odstraszania i obrony. Będziemy to robić sukcesywnie" - mówił Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że potrzebujemy najlepszego, nowoczesnego sprzętu, takiego, jak fregaty budowane w ramach programu Miecznik.


Program Miecznik to obecnie największy program modernizacyjny polskiej Marynarki Wojennej. Jego celem jest zbudowanie trzech nowoczesnych fregat wielozadaniowych, które staną się podstawową siłą bojową polskiej floty, zastępując przestarzałe okręty typu Oliver Hazard Perry.


Obecnie trwa budowa pierwszego Miecznika, przyszłego ORP "Wicher", który ma wejść do służby w 2028 r.

Drugą fregatę, której budowa symbolicznie rozpoczęła się w poniedziałek, otrzyma nazwę ORP "Burza". Ten okręt ma - według planu - wejść do służby w 2030 r. Trzecia fregata - ORP "Huragan" - ma wejść do służby na przełomie 2031 i 2032 r.


Mieczniki to nowoczesne fregaty wielozadaniowe, których konstrukcja oparta jest o brytyjski projekt Arrowhead 140, dostosowany do wymagań wskazanych przez polskie wojsko. W projekt zaangażowani są - poza powołanym w tym celu pod auspicjami PGZ koncernem PGZ Miecznik - partnerzy zagraniczni, w tym przede wszystkim brytyjski Babcock, będący właścicielem projektu okrętu.


Jednym z głównych zadań fregat będzie obrona przeciwlotnicza; zostaną one m.in. wyposażone w wyrzutnie brytyjskich pocisków przeciwlotniczych CAMM i CAMM-ER. Na Mieczniku znajdą się także armaty o zasięgu do 40 km i pociski przeciwokrętowe zdolne razić cele na odległość powyżej 200 km.


https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/program-miecznik-w-nowej-fazie-rusza-budowa-orp-burza/dvdrkjj


#wiadomoscipolska #wojsko #wojskopolskie #newsydamwa <-- do czarnolistowania

Zaloguj się aby komentować

Manewry z Armią Indyjską.


w nawiązaniu do tego wątku:


https://www.hejto.pl/wpis/ciekawy-watek-o-tym-jak-zolnierze-z-innych-krajow-postrzegaja-zolnierzy-innych-s


screen komentarza z innej dyskusji. to nie może być takich rzeczy nie da się zmyślić


#wojsko #silyzbrojne #zolnierze #opowiescizwojska #indie #wtf

#hejtopiwo

179dbc49-03c8-46a7-aed9-416e0507d276
Opornik userbar

Oczywiście! Oto przetłumaczona wersja na język polski z nieco większą ilością szczegółów:Podczas wielonarodowych ćwiczeń wojskowych, w których uczestniczyli również żołnierze z Indii (5 oficerów i 20 podoficerów), początkowo wszystko szło całkiem dobrze — mieli dobre nastawienie i podstawowe umiejętności. Sytuacja jednak szybko się pogorszyła.

Jednym z elementów dwutygodniowych ćwiczeń była praca na laptopach w środowisku symulowanego internetu. Żołnierze mieli korzystać z fikcyjnej wyszukiwarki (zaprogramowanej tak, by zwracała wyniki tylko związane z tematyką ćwiczeń), by znajdować informacje potrzebne do wykonania zadań.

Niestety, jeden z indyjskich oficerów wielokrotnie próbował wyszukiwać pornografię (“big asses”, “hot naked” itp.), co oczywiście było odnotowane przez personel planujący ćwiczenie. Inny podoficer szukał w systemie danych o 19-letniej dziewczynie z USAF (Sił Powietrznych USA) i robił to ponad 30 razy.

Komunikacja między nimi była bardzo chaotyczna — żołnierze ignorowali przydzielone zadania i wymieniali między sobą wiadomości w łamanym angielskim. Doszło nawet do kłótni o to, kto jest dowódcą. Ich starszy oficer nieustannie poruszał się po terenie, wydając polecenia po indyjsku, przez co nikt inny nie wiedział, o co chodzi.

Na miejscu był także brytyjski generał brygady i amerykański generał z piechoty morskiej, którzy próbowali zapanować nad sytuacją. W pewnym momencie wyglądało to tak, jakby hinduscy żołnierze mieli go zabić — tak bardzo go nienawidzili, mimo że on sam nie zdawał sobie z tego sprawy.

Zamieszanie było tak wielkie, że ćwiczenie zakończono dwa dni wcześniej niż planowano. Indyjscy żołnierze składali wnioski o wykonanie zadań, których nie dało się zrealizować, a każdemu trzeba było po tysiąc razy tłumaczyć, dlaczego to niemożliwe. Całość zakończyła się kompletnym chaosem.

I mimo tego wszystkiego… na końcu hinduscy żołnierze świętowali sukces, gratulując sobie wzajemnie, jakby byli najlepsi.


Tłumaczone przez ChatGPT

Zaloguj się aby komentować