#wakacje
Zaloguj się aby komentować
Jadę do babci obu z niezapowiedziana wizytą do kraju na dwa tygodnie, przy okazji zagłosuje sobie pierwszy raz w mojej rodowitej komisji na osiedlu w wyborach w przyszłą niedzielę bo tak zawsze w UK odkąd skończyłem 18 lat ;) A w walizce mam jak zwykle zapas Yorkshire tea dla obu babci, dla jednej babci mam torebkę, dla drugiej komplet kosmetyków i jakieś pierdoły co mama dała no - chłopom alko kupię ale na miejscu bo ceny identyczne a walizka z gumy nie jest - ogólnie szkoda że znowu nie do Radomia tylko muszę się bujać przez Okęcie mimo że mam lotnisko w Radomiu 4 przystanki od babci mieszkania na Ustroniu ale tak jak już wielokrotnie wspominałem tego Radomia to już się chyba nie doczekam.
PS: Czempion znowu był tańszy niż British Airways. £109 vs £158 w obie strony. Z Heathrow bo mam najbliżej. A do tanich linii mam ostatnio awersję, z dojazdem na te zadupia, normalną walizką podręczną a nie malutkim plecakiem "tania" linia wychodzi drożej niż tradycyjna.
#wakacje #unaswuk #lot
#polityka

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Cześć!
Przeglądam sobie oferty noclegowe na wakacje. Miałem plan pojechać na kilka dni w Alpy Julijskie do Słowenii (tam mam już z grubsza ogarnięty temat), po czym skoczyć na 7-8 dni w okolice Corvary/ Cortiny-Zuel we Włoszech (ten rejon gdzie Seceda i pokrewne) z naciskiem na łażenie po via ferratach. Był tam (we Włoszech) ktoś może w ostatnim czasie i mógłby polecić jakiś nocleg w rozsądnych pieniądzach i taki, gdzie nie będę tracić dziennie 3h na dojazdy na szlaki?
Czego nie szukam to wychodzą mi jakieś kosmiczne pieniądze za 8 nocy... Z góry dzięki za pomoc!
Swoją drogą - 7 dni na miejscu spokojnie wystarczy żeby obejść najciekawsze trasy + Secedę?
#wakacje #kiciochpyta #pytanie #wlochy #gory
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #humorobrazkowy #zwiazki #wakacje #oszczedzanie

Zaloguj się aby komentować
Koniec wakacji. Fajnie spędzony czas, naprawdę świetnie go spędziłem. Trochę szwędania się, trochę plażowania, imprezowania, leniuchowania. Grecja ma swój klimat. Zaskoczyło mnie jak bardzo to jest wychillowany naród. Z niczym się nie spieszą, ciągle powtarzają siga-siga, co oznacza powoli, spokojnie. Tam nikt za niczym nie goni. Z drugiej strony, wszyscy przechodzą na czerwonym świetle, nikogo to nie dziwi. Policja nie reaguje. Grecy jak mówią to odnosi się wrażenie, że krzyczą, kłócą się, a to ich normalna rozmowa. Nagminnie używają klaksonów. Wyprzedzanie na linii ciągłej jest czymś normalnym. A to, co mnie najbardziej zaskoczyło to to, o czym wspominałem w poprzednim wpisie - papier po podparciu wyrzucają do kosza, a nie klopa, bo mają podobno wąskie rury. W samolocie skleiłem krótki filmik w formie powiedzmy - TikToka. Polecam kierunek
#wakacje

Zaloguj się aby komentować


Zaloguj się aby komentować
Walia jest niesamowitym miejscem, a zwiedzając ją koniecznie trzeba zajrzeć do Snowdonia National Park, na terenie którego znajduje się najwyższy szczyt Walii Snowdon o wysokości 1085 m n.p.m. Teoretycznie nie jest to wysoko, ale wystarczy wybrać najtrudniejszy możliwy szlak przez grań Crib Goch, która jest bardzo wąska i już robi się bardzo ciekawie.
-
Na najwyższy szczyt Walii Snowdon wszedłem dwukrotnie. Pierwszy raz miało to miejsce w 2018 roku podczas podróży do Walii, a drugi raz w październiku 2023 roku, gdy z grupą przyjaciół odwiedzałem angielskie Chester. Podczas pierwszej wizyty wszedłem najtrudniejszym szlakiem Crib Goch, natomiast podczas drugiej wędrówki pogoda była bardzo kapryśna, padał deszcz i ze względów bezpieczeństwa zdecydowałem się na łatwiejszy Pyg Track.
-
Przełęcz Pen-y-Pass (300 metrów n.p.m.) jest miejscem, w którym zaczyna się kilka szlaków na Snowdon. Możecie zaparkować tam samochód i rozpocząć swoją wędrówkę, należy jednak wziąć pod uwagę, że znajdujący się tam parking jest mały i trzeba go wcześniej zarezerwować.
-
Crib Goch jest granią, przez którą prowadzi najtrudniejszy szlak na Snowdon. Idąc w górę postanowiłem, że pójdę właśnie nim. Mimo iż wiedzie on na wysokości zaledwie 900 metrów to jest bardzo eksponowany. Osoby z lękiem wysokości lub przestrzeni mogą mieć w tym miejscu spory problem. Początkowo ścieżka pnie się bardzo ostro w górę, właściwie można powiedzieć, że mamy do czynienia ze wspinaczką. Szlak wymaga angażu nie tylko nóg, ale również rąk. Gdy osiągniemy grań to dopiero zaczyna się zabawa. Grań ma mniej niż kilometr długości, ale jest tak eksponowana, że momentami musimy przejść po jej grzbiecie bardzo wąską ścieżką mając po obu stronach głęboką przepaść. Widziałem ludzi, którzy widząc to szli na czworakach, bo w wielu miejscach nie ma się czego złapać.
#antekpodrozuje #walia #podroze #podrozujzhejto #wakacje #turystyka #ciekawostki #zainteresowania #wielkabrytania
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej





Dla nieznających UK warto dodać, że oznakowanie szlaków jest bardzo symboliczne lub wręcz znikome. Wchodziłem na Snowdon ciężko powiedzieć jakim szlakiem, raczej własną ścieżką, czasem się kogoś spotykało i szło za nim, a czasem ktoś mnie spotykał i szedł za mną, bo myślał, że wiem jak biegnie szlak. Schodzenie podobnie - wybrałem inną drogę, też trudno powiedzieć, czy to był właściwy szlak, może początkowo. Jak ktoś narzeka na oznakowanie szlaków w PL, to w UK po prostu może zapomnieć, że jakiekolwiek oznakowanie istnieje.
Zaloguj się aby komentować
Podoba mi się na Krecie. Jestem tu pierwszy raz, zapewne ostatni, bo jest tyle miejsc do zobaczenia, że nigdy nie wracam, choć często chce. Ogólnie mało podróżuję, może zacznę trochę więcej. Mega spoko podobają mi się te wąskie uliczki, dużo też kwiatów, ale równie dużo bezpańskich kotów często w kiepskim stanie fizycznym. Fajne żarcie w tych małych, lokalnych knajpkach. Dopiero się rozglądamy, ale na kolejne dni mamy wstępne plany. Wyszedł napięty grafik. Trochę też chcemy odpocząć, a nie tylko zwiedzać, ale pewnie skończy się tripami od rana do wieczora. Dzisiaj jeszcze spróbujemy znaleźć jakąś imprezownię żeby trochę się pobawić. Może uda się jakieś zioło skołować, bo żadne z nas alkoholu nie pije, a fajnie byłoby podbić doznania tetrahydrokannabinolem. Medycznej nie wiozłem, bo trzeba jakieś zaświadczenie z Inspektoratu Farmaceutycznego wcześniej ogarnąć żeby z tym latać xD Kilka wpisów wcześniej wspominałem o żelazku. Udało się pożyczyć turystyczne. Zaraz przebieramy się w wieczorowe kreacje, a wcześniej oczywiście trzeba je wyprasować xD
#gownowpis #wakacje #blog


byłem w kwietniu tego roku 7 nocy. Coś wspaniałego ta wyspa. Codziennie coś innego widziałem. Absolutnie odradzam wizytę w Knossos. Wstęp 15€ za osobę poza sezonem. Ogrom ludzi i w sumie patrzysz na odbudowane i pomalowane "zabytki", które to rekonstrukcje wymyślił sobie jakiś angol w XIX w. jak według niego to wyglądało. Zamiast tego polecam odwiedzić miasto Aptera, niedaleko Chani Wstęp 4 €, bez tłumów i na dużo większym terenie.
Zaloguj się aby komentować
Ale się najadłem kiełbasy, teraz moge być weganinem.
Kwejk.pl
#majowka #wczasy #wakacje #zalesie

Zaloguj się aby komentować

Ciclopista del Garda - podwieszana, najpiękniejsza ścieżka rowerowa
Ciclopista del Garda to niezwykła podwieszana ścieżka rowerowa, która wije się po malowniczych brzegach Jeziora Garda, jednego z największych i najpiękniejszych włoskich jezior. To nie tylko doskonałe doświadczenie dla miłośników jazdy na rowerze, ale również dla tych, którzy pragną podziwiać...
W weekend lecę na wakacje i mam przeczucie, że o czymś zapomniałem. Co warto mieć o czym mogłem nie pomyśleć? Kobita bierze leki na każdą możliwą dolegliwość, kosmetyki do wszystkiego. Ja biorę gacie i koszulki. Co jeszcze warto wziąć? Jutro mam ostatnią szansę na zakupy.
#wakacje #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
#morzebaltyckie #wakacje
Drodzy tutaj zebrani, macie jakieś dobre miejsca do polecenia nad Bałtykiem, żeby się wybrać z kilkumiesięcznym dzieckiem? Mile widziane zarówno nazwy miejscowości jak i konkretne hotele czy domki
Zaloguj się aby komentować
Elo, w Czarnogórze jestem, nie mogę teraz rozmawiać #pdk
Chcę się pochwalić, że zaliczyłam pierwszego samotnego tripa za granicę. Na lekkim spontanie – bilet kupiłam, jak tylko pojawiło się info w apce Ryanair o promocji, a trasę wytyczyłam w 30 minut na podstawie tego, jak przebiega linia kolejowa i dostępnych noclegów na Booking. Czy było warto? Jeszcze jak. A dlaczego sama? Bo chciałam i mogłam. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Uczciłam tam swoje urodziny, spędziłam czas na luzie (i bez porannych kolejek do kibla xD), robiąc codziennie około 17 km pieszo i skwiercząc w słoneczku. Polecam.
Co zwiedziłam? Byłam 4 noce i każdy dzień spędzałam gdzie indziej:
-
Podgorica (zwiedzanie stolycy)
-
Bar (tu zwiedzanie Stari Bar i portu)
-
Sutomore (spacer z Bar wzdłuż morza i chillout na piaszczystej plaży)
-
Zatoka Kotor (podziwianie kotków w Old Town i suszących się gaci na murach starego miasta + zwiedzanie fortyfikacji = ok. 1500 schodków w upale w południe... z plecakiem xD)
Dzięki takiemu zwiedzaniu zobaczyłam chyba wszystkie twarze Czarnogóry – górzystą, zieloną, morską; biedną, rozdmuchaną turystycznie, spokojną i wiejską, słodko kocią, a nawet niebezpieczną, dzięki panu Vladimirowi z Serbii, którego przesadne zainteresowanie moją osobą obudziło we mnie instynkt ucieczki...
#czarnogora #zwiedzanie #podroze #podrozujzhejto #balkany #wakacje #taniewakacje #turystyka





Zaloguj się aby komentować
W tym roku kolejny zlot Fiata 126 na Węgrzech. Pierwszy organizowany przez tę grupę miał miejsce nie lada 20 lat temu. Ja dołączyłem trochę później, bo w 2014 roku. Mój pierwszy zlot zagraniczny, mój pierwszy wyjazd zagraniczny, a do tego dwa lata po zrobieniu prawa jazdy.
Jeżdżąc tam jako student, który nie był zatrudniony w jakiejś standardowej pracy, a odwalał tylko dorywczą, no z pieniądzem trzeba było cebulić. Wszystko zamykało mi się wtedy jakoś w 1000-1500 zł, wliczając benzynę (po 4,60 lub 4,90 zł/L). Odkładałem cały rok, żeby mieć na wyjazd i zostawić sobie jeszcze jakąś poduszkę
Licząc pi razy oko w jedną stronę 800 km, łącznie wyjdzie w tym roku 16 000 km przejechanych tylko na zloty Węgierskie
Najdłużej jechałem jakieś 17 godzin, najkrócej 12. Najgorsze są powroty, gdy cała podjarka schodzi z człowieka i po zbieraniu niedosnu przez cały tydzień trzeba jechać jeszcze w nocy
#maluch #fiat126p #wakacje #wegry #wspomnienia



Zaloguj się aby komentować

Gdzie na majówkę - ciekawe pomysły w Polsce i za granicą
Czy wiesz już, co będziesz robić podczas majowej przerwy urlopowej?
U nas zawsze jest na ten temat zażarta dyskusja. Jedziemy na fajny city break czy ruszamy w cudowną naturę?
Czasami udaje się nam pogodzić oba te sposoby spędzenia długiego weekendu majowego.
Dla tych, którzy jeszcze się...
Hehe. Za 3h impreza zapoznawcza, jutro wesele, a hotel właśnie się przyznał że zgubili mój garnitur z koszulami i sukienki mojej dziewczyny, które daliśmy do prasowania.
It. Is. Fine.
#wakacje #meksyk #podroze
Zaloguj się aby komentować
#wakacje #wlochy #sardynia #alghero
Jak kiedyś przyjdzie Wam do głowy narzekać na #polscykierowcy to wyobraźcie sobie wyspę z ograniczeniami prędkości a bez fotoradarów. Wyspę, gdzie pierwszeństwo ma ten kto ma większego. Gdzie zakaz zatrzymywania się stoi tylko po to by mewa miała gdzie usiąść zdrożona lotem z jednego drzewa na drugie. Gdzie STOP czy pozioma linia przy skrzyżowaniu to linia mocno umowna a miejscowi na drodze z pierwszeństwem przed skrzyżowaniem po prostu trąbią
Serio, dla mnie to jest więcej niż szok kulturowy, mamy ogarniczenie do 60, jadę 65 bo licznik trochę ciula. Wyprzedza mnie na wpół zgnita Panda a za nią ciężarówka :).
Jestem jedynym zatrzymującym się przed pasami( za co miejscowi za każdym razem z mniejszym lub większym zdziwieniem dziękują), co nie raz było zarzewiem sytuacji mogącej doprowadzić do ekspresowego wybudowania garażu w wynajętym samochodzie ;d
Wyjazd z Lida zwieńczony jest nakazem w lewo. Tylko ja jadę w prawo i zawracam na rondzie 600 metrów dalej.
Ale hitem jest parkowanie. Wszędzie. Przed pasami, na pasach. Jadąc z podporządkowanej i tak zatrzymuję się praktycznie na środku bo aut nastawiane tak że dosłownie niczego nie widać ;d To nowość że po jeździe samochodem bardziej niż plecy czy d⁎⁎a boli kark od kładzenia się na kierownicy i obserwowania otoczenia
Niby Europa a człowiek ma wrażenie że cofnął się w czasie do Polski circa 2010.
Aha, jakbyście pytali "gdzie policja" - ostatni raz ich widziałem przy budce z ravioli
Zaloguj się aby komentować
W końcu wybrane i zapłacone. Drugi tydzień maja spędzamy na Krecie. Bardzo kusił Katar, bo był dobry cenowo, ale no jest za duży piekarnik tam, z moją chorobą bym tam nie wytrzymał. Wzięte z TUI, bo nie chciało mi się z tym bawić na własną rękę, a tu jednak wszystko ogarnięte będzie. Generalnie dupowate kierunki są ode mnie w tych datach. Wydaje się ładnie
#wakacje #grecja


Zaloguj się aby komentować








