Skoro czynszojady nie stracą na podatku od nieruchomości to, że tak zapytam, na c⁎⁎j biją pianę? Tak mnie ten zjeb wkurwia, że głowa mała, j⁎⁎⁎ny idiota.
Mógł jeszcze napisać, że Polacy lubią tanie linie lotnicze, promocje, olej palmowy i jak im się sra do ryja.
@maximilianan Znaczy się, zakładając pesymistycznie, że wynajmujący są na tyle zdesperowani, że przełkną parę stówek więcej miesięcznie? No to Ćwik ma rację.
I w sumie, to nie pozostaje nic innego niż powiedzieć "sprawdzam" podnieść czynsz o parę stówek i zobaczyć ile klienteli się wykruszy.
Ja sobie życzę po cichu, żeby to na nich jebło, bo mam dość tych pazernych polityków jak Kropiwnicki. Żeby w końcu czynszojady powiedziały dość, było wszystko na minusie, zmuszeni do sprzedaży i był kwik na iksie "no k⁎⁎wa jak?".
Dzieci to są jednak istoty tak bezdennie głupie, że to aż urocze xD Mam wrażenie, że jesteśmy gatunkiem, który wychodzi z łona matki o 18 lat za wcześnie.
Jadę sobie drogą osiedlową, więc powoli, jakieś 20-30km/h. Widzę, że idzie z naprzeciwka chodnikiem po mojej stronie grupka takich czterech około 9-10 letnich dzbanów. Zza zakrętu wyjechał z naprzeciwka motocykl, ancymony się podnieciły, jak go zobaczyły, a jeden najmądrzejszy stwierdził, że będzie się z nim ścigał. Wbiegł mi na pas i biegnie w moją stronę, oczywiście patrząc się tylko za siebie, na motocykl, a wszystko to dosłownie kilkanaście metrów od mojej maski xD Już jak ich zobaczyłem to zwolniłem prawie do zera, więc zdążyłem się zatrzymać, ale jakbym głąba jeszcze nie strąbił dodatkowo, to by wbiegł mi w samochód Jak już usłyszał klakson to zbladł, zatrzymał się i stał przez parę sekund bez ruchu jak ta sarna na drodze. Na miejscu ojca to bym chyba profilaktyczny kabel od prodiża zastosował, jak chce się cieszyć potomstwem przez dłuższy czas
Sam sobie tez komentarz dam ze to chyba nie zda egzaminu co znalazlem bo nie ma grzania a nie mam gazowego grzania wiec musialoby byc na prad z grzaniem wbudowanym tak jakby. i filtrow zadnych nie ma tez zeby przefiltrowac gotowy alkohol wiec to bym musial dokupic.
Właściwie chyba jedyna moja wyjazdówka po Polsce i okolicy w tym sezonie. Bardzo udana, ruch w okolicach Tatr całkiem mały (same Zakopane zapchane, ale to wiadomo), bo pogoda wzięła ludzi z zaskoczenia. Pani właścicielka noclegu mówiła, że cały lipiec nic nie mieli, dopiero teraz w ten weekend kilka spontanicznych rezerwacji robionych w ostatniej chwili. Ale wiadomo, że najładniej na Słowacji
Nawet mieliśmy awarię, bo koledze wypiął podczas jazdy wężyk paliwowy. Całe szczęście, że kilkaset metrów za serpentynami, więc było gdzie się zatrzymać. Inaczej byłoby mocno nerwowo. Zwłaszcza, gdyby jeszcze coś się zapaliło.
Wracam sobie ostatnio z pracy przez park i widzę dzieciaki grające w piłę w oddali. W pewnym momencie piłka poleciała w moją stronę. Toczy się jeszcze po trawie, więc uznałem, że wykonam podanie w stronę grających.
Tutaj nadmienię, że piłka wyglądała jak normalna, skórzana piła do nogi. Niestety, to czego nie byłem świadomy, to fakt, że była to gumowa piłka, która jedynie była pomalowana w taki sposób, aby imitować łatki, a ja chyba muszę być pół-ślepy, że tego nie rozpoznałem. Tak więc błędnie założyłem włożenie zdecydowanie zbyt dużo energii w to podanie.
Przyśpieszyłem kroku, zrobiłem piękny zamach i dopitoliłem w tą piłę kopa z całej siły. Tak mi ta piłka na nodze doskonale siadła, że czułem się niczym Roberto Carlos strzelający z połowy boiska, no po prostu perfekcyjne dopasowanie stopy do kulistego kształtu futbolówki.
Piła niczym rakieta pofrunęła ponad głowami dzieciaków wydając z siebie takie oddalające się "pąąąąą..." Poleciałą gdzieś daleko w zarośla. Widziałem kątem oka, jak dzieciak się odwraca w moją stronę ze zniesmaczoną miną. Kątem oka, bo zrobiłem zwrot w tył, krzyknąłem "sorry!" i wyewakuowałem się z parku.
Eifel, zamek Namedy. Odmiana wyhodowana przez barona Arnolda von Solemachera pod koniec XIX wieku. Prawdopodobnie powstała z krzyżówki odmian Ananasrenette i Wachendorfer Renette