Kolejna praca z ostatniej sesji, tym razem rzecz pn. "Specjalna operacja żywnościowa", w rozmiarze 31,5x41,5cm, wytłaczanka na aluminium w drewnianej ramie.
Gdy tylko wdepniesz na mewi teren natychmiast dowiesz się o tym. To brutalne skurczybyki.
Obrazek wisi na metalowych linkach. Na rogach znajdują się kute zdobienia.
Kolejna leśno-sówkowa skrzyneczka, tym razem z trochę inną sówką Tradycyjnie decoupage, formowane z glinki i malowane detale wypukłe na wieczku, plus zdobienia lekko opalizującą, półprzejrzystą pastą szklistą, zdobione od wewnątrz wieczko i wyściółka filcowa wklejona na dnie.
Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart
Czas rozpocząć 6 edycję prestiżowej zabawy #narysunki , w której motywujemy się nawzajem do rysowania, malowania i wielu innych technik, niezależnie od poziomu umiejętności. Temat tym razem będzie mniej ograniczony niż zwykle.
Wychodzimy ze strefy komfortu. Waszym celem jest narysowanie czegoś w stylu, którego wcześniej nie próbowaliście. Może chodzić o styl linii, technikę, medium, cokolwiek.
Bonus 1: Rysujemy pejzaż. Jest piękna pogoda, pewnie za oknem macie coś fajnego, a może planujecie wyprawę, czy spacer. Spróbujcie odwzorować jakąś scenę, ale... upraszczając jej charakter. To wasze zadanie. Niech detale ma to, co najważniejsze, to na co zwracacie uwagę, a nie cały rysunek.
Bonus 2: Dodajemy dwie postaci, pingwina i czerwoną pandę. Jak, gdzie, w jakiej roli? Sami zdecydujcie. Czy to będą taśmy prawdy? Czy dowiemy się czegoś o @LeniwaPanda i @pingWIN ? Zaskoczcie mnie. xD
Bonusy są dodatkiem dla chętnych, gdyby samo zadanie główne było dla nich zbyt łatwe. Można wybrać dowolny z nich.
W zabawie może wziąć udział każdy użytkownik, niezależnie od poziomu umiejętności. Zasady znajdziecie TUTAJ.
Zwycięży osoba, która będzie mieć najwięcej komentarzy pod swoim rysunkiem. Remisy rozstrzygną piorunki i kolejność zgłoszenia. Tym razem dam wam dwa tygodnie i zamkniemy sobie edycję 26 kwietnia 2026. Dlatego zachęcam do spróbowania kilku opcji i dodania kilku wpisów. Może jeden z czymś mniej ambitnym na szybko, w bardziej śmieszkowej formie i jeden, który da pole do dłuższej pracy i treningu. Zwłaszcza jakby wiązał się z zabraniem notesu i ołówka w teren.
Organizator wygrać nie może. Osoba, która wygra, wybierze dla nas temat do kolejnej edycji.
Pamiętajcie: Mimo że nazwa odnosi się do rysunku, dozwolone są inne formy, zarówno fizyczne, jak i cyfrowe.
Prace wrzucacie w dowolnej formie pod tagiem #narysunki i w społeczności Pracownia "SPECJALNEJ TROSKI". Tak jak zawsze, nie używamy tu AI do rysunku. To wy macie ćwiczyć łapki.
W razie czego, gdyby ktoś miał problemy, zawsze można znaleźć sobie jakiś prosty poradnik, np. szukając TUTAJ.
Lub coś bardziej wymagającego można znaleźć TUTAJ.
W przypadku technik malarskich najlepszy pozostaje YouTube. Jak chcecie wiedzieć czego unikać na początku swojej drogi, polecam kanał Artwod zwłaszcza jego serię recenzji rysowniczych tutoriali. Tam ogląda te dostępne na YouTube, umiera w środku, ale pokazuje, czego nie warto robić i jak faktycznie podejść do problemu, zamiast tego, co pokazała inna osoba.
W przypadku technik malarskich najlepszy pozostaje YouTube.
*Do sklepu zoologicznego wchodzi Fąfara i mówi:
– Chciałbym kupić psa obronnego.
– Mam takiego.
– Przecież to jamnik! Jaki z niego pies obronny?
Sprzedawca chwyta jamnika za ogon, podnosi go do góry i mówi:
– To podejdź pan tutaj!
Wyszogród na kliszy Orwo. Orwo NC500 to faktycznie słaby film, rozumiem, czemu ludzie go nie lubią. Ma w sobie jednak coś nostalgicznego, jakąś niedoskonałość, która mi się podoba. Muszę użyć jej z lepszym aparatem i wowczas ocenić efekt.
Aparat Exa 1B + Mamiya Sekor 1.8 50
#fotografia #fotografiaanalogowa #tworczoscwlasna
A ja zawsze wychodziłem z założenia, że ani materiał, ani tym bardziej sprzęt się nie liczy. Liczy sie obraz, historia, refleksja... same technikalia to zazwyczaj tylko rozpraszacze.
#muzyka #tworczoscwlasna
Malutki disclaimer: to, co robię, jest czysto amatorskie, bez znajomości zasad, którymi kierują się profesjonaliści, a utwór został stworzony w wolnych chwilach, w całości przy użyciu smartfona.
Ta wycieczka jest trochę inna niż moje poprzednie wyjazdy do USA. Tym razem bowiem koleiny życia zawiodły mnie do Kalifornii.
Podróż rozpoczynam zawodowo - od Palo Alto. Mekki startupowców, technologicznego centrum wszechświata.
Tu na drogach roi się od Waymo, a nie bezdomnych. Tutaj ludzie żyją w fikuśnych willach, a nie miasteczkach namiotów.
W cieniu uniwersytetu Stanforda, w odległości pół godziny jazdy pociągiem od kampusów Google, Microsoft, czy Apple, po raz pierwszy od dawna poczułem się jak człowiek sukcesu.
KAŻDY posiłek był pyszny. Tu nie ma złych knajp. Ale już na przykład nocnego życia również tu nie uświadczycie. Miasteczko zasypia o 22, a zamiast barów na głównej ulicy konkurują ze sobą herbaciarnie, serwujące mleczną herbatkę jaśminową z tapioką. Herbatka tym droższa, im mniej lodu chcemy - w końcu mleko jest istotnie droższe od kranówy.
Myślę ze tak mało papierosów co tutaj nie paliłem od kiedy zacząłem studia. Tu naprawdę jest idyllicznie i nie ma się czym przejmować. Jest cicho, spokojnie, sklepy są zatowarowane pod korek, nad ulicami unosi się zapach kwiatów z przydomowych ogródków.
Gdybym miał wyobrazić sobie miasto powstałe na Marsie, zapewne wyobraziłbym sobie je tak (okładka jakiejś książki SF?). A to tylko Targówek
Harman Switch Azure + Rollei 35 to jednak dobrze dobrany zestaw. Teraz do Rollei włożyłem Kodaka Vision 3 - bardziej standardową i przewidywalną kliszę, żeby sprawdzić jak wyglądają zrobione nim "zwykłe" zdjęcia, bo jeszcze takich nie zrobiłem. Mam jeszcze w zanadrzu Lomography Purple, ale zostawiam ją na majową wędrówkę po górach. Efekty mogą być równie ciekawe jak na Swich Azure.
Wypuszczenie przez Harmana nowej i tak fajnej kliszy jest dla mnie wydarzeniem roku w świecie fotografii analogowej
Kiedy 2 tygodnie temu ogłaszałem rozpoczęcie przedsprzedaży mojego drugiego albumu nie spodziewałem się, że aż tak to wystrzeli.
Dzisiaj, na 2 tygodnie przed premierą (18 kwietnia) mam sprzedane lub zarezerwowane 40/100 płyt winylowych oraz 18/100 płyt CD. Przerosło to moje oczekiwania i jest tu także kilka osób, które się do tej liczby dołożyły. Dziękuję!
Na Spotify też mi się ostatnio mega ruszyło, statystyki poszły do góry o 60% względem poprzedniego miesiąca. Podobnie na YT.
Po świętach powinienem w końcu otrzymać płyty winylowe z tłoczni. Nie mogę się już doczekać, aż się nimi pochwalę...
No, to taki mój mały post #chwalesie, bo niesamowicie jestem szczęśliwy z tego obrotu spraw.
Zabawy z filmem Harman Switch Azure ciąg dalszy. @WujekMarian zobacz jak widać tutaj nieprzewidywalność tej kliszy. Oba prezentowane zdjęcia zrobione były w ciągu kilku minut. Warunki świetlne wydawały się takie same, nie dokonywałem zmian czasu naświetlenia ani przysłony, zdjęcia nie są poddane obróbce cyfrowej, uzyskany efekt kolorystyczny jest zaś zupełnie inny. Czyli pewnie światło się zmieniło, czego nie dostrzegłem ani gołym okiem ani światłomierzem, chemia na filmie jednak zareagowała inaczej.
Switch Azure ma zamienione dwa z trzech sprzęgaczy barwnych (colour couplers) Harmantechnology — to warstwy chemiczne odpowiedzialne za reagowanie na poszczególne zakresy widma. Normalny film negatywowy ma sprzęgacze dopasowane tak, żeby kompensować niedoskonałości barwników i oddawać kolory wiernie. Tutaj dwa z nich są celowo przełożone, co oznacza, że niebieskie światło renderuje się jako pomarańczowe, żółte jako lazurowe, a czerwone przesuwa się w stronę fioletu Digital Photography Review .
Dlaczego kilka minut robi tak dużą różnicę? Bo zamienione sprzęgacze dramatycznie wzmacniają różnice w składzie spektralnym światła, które normalny film (i twoje oko) w dużej mierze ignoruje. Ludzki układ wzrokowy aktywnie kompensuje zmiany temperatury barwowej — dlatego „nie widzisz" różnicy. Światłomierz mierzy natomiast tylko luminancję (jasność), nie skład spektralny. Ale chemia na filmie reaguje na konkretne długości fal, i to z przekręconymi kanałami.
Wystarczy, że w ciągu tych kilku minut chmura przesłoniła słońce na moment, kąt padania zmienił się o ułamek stopnia, albo proporcja światła odbitego od otaczających budynków przesunęła się minimalnie — i przy normalnym filmie dostałbyś ledwo zauważalny shift. Ale przy zamienionych sprzęgaczach ten sam mikroshift przekłada się na zupełnie inny wynik chromatyczny, bo kanały reagują na „nie swoje" zakresy i nie kompensują się wzajemnie tak jak w normalnej emulsji.
Ten film nie ma szerokiej szerokości ekspozycji (exposure latitude) The Dark Room — co oznacza, że jest wyjątkowo wrażliwy na subtelne różnice w oświetleniu. Nawet typ skanera znacząco zmienia końcowy efekt kolorystyczny Digital Camera World — więc nieprzewidywalność jest wbudowana na wielu poziomach: światło → chemia → skanowanie.
W końcu mogę pochwalić się nową pracą. Oto "Rezonans", rozmiar 27x39cm, standardowo wytłaczanka na aluminium, ale pierwszy raz w metalowej ramce. Chciałbym częściej takie przygotowywać. Jest ze starej patery. Tak jak w "Prymitywie" i tu zastosowałem trik z nakropieniem kleju na puszki w celu otrzymania stałego efektu wilgoci.
Twoja twórczość bardzo mi się podoba. Sprzedajesz może swoje dzieła? Ile chciałbyś za takie cudo? Czy może takie mniejsze masz na sprzedaż? Może coś bym kupił
@adamszuba Dziękuję! Na razie szykuję się na prawdopodobną wystawę w czerwcu. Od lipca będę chciał sprzedawać wszystkie swoje rzeczy. Powoli zaczyna mi brakować miejsca w domu. xD Ciężko powiedzieć jeszcze jakie ceny, gdyż musiałbym to policzyć i dotyczy to wszystkich najnowszych rzeczy. Obróbka drewna i metalu, farby, łączenia puszek oraz narzędzia do nich, ramki, drobne elementy metalowe... Same materiały kosztowały tyle, że dawno przestałem liczyć.
@WujekAlien Dzięki, no właśnie z dużymi formatami bywa różnie. Akurat ta praca mogłaby być jeszcze ciut przeskalowana, ale eksperyment związany z nurkiem 2x1,5m pokazał, że nie zawsze większy znaczy wciąż odpowiedni. Te linie i szczegóły szybko rozmywają się wraz z oddalaniem się. Na odbiór kluczowy wpływ ma też sposób padania światła, gdyż są to cienie wynikające z wypukłości, a nie nasprejowane. Obecnie kończę płachtę z wieloma szczegółami do ramy o wewnętrznym rozmiarze 48x68cm. Wciąż obawiam się co z tego ostatecznie będzie.
Zespół pałacowy w Jabłonnie. Ta klisza nie nadaje się do portretu, ludzie wyglądają jak zombie albo postaci z Avatara, co widać na trzecim zdjęciu 😀
Rollei 35 + Harman Switch Azure
#fotografia #fotografiaanalogowa #tworczoscwlasna
@adamszuba hm. Męczy mnie żeby czasem poostrykac. Bw to bym machnął sam w koreksie bo kto nikt mi tak nie spierdoli jak ja sam sobie potrafię.
Kurde muszę iść do pracy żeby mieć kasę do przepierdalania na głupoty...
@Klamra mam jeszcze jedną rolkę, może coś pstryknę, choc obiekt fotografowany zapewne nie będzie zachwycony z efektu 😀 No, ale dawno tak się nie bawiłem jak z tym filmem.
@adamszuba to chyba najtrudniejszy materiał, o jakim słyszałem. Nie lubi kontrastów, zachowuje się nieprzewidywalnie - nawet środowisko, w jakim go wywołujesz, potrafi wpłynąć na końcowy efekt.
Poczytałem o nim od czasu, kiedy zamieściłeś pierwsze zdjęcia. W jednym z artykułów znalazłem coś, czego naprawdę nie rozumiem: czy aż tak mała różnica w oświetleniu jest w stanie aż tak wpłynąć na chemię całego kadru? Jeśli tak, to jest to Angine de Poitrine fotografii - wymagający, nieokiełznany.
Bardzo się cieszę z Twoich fotografii wykonanych tym filmem. Wkurwiają, nie dają satysfakcji. Jest to bardzo budujące.
@dziadekmarian to twój komentarz jest bardzo budujący i bardzo za niego dziękuję! Tak, ten film jest trudny w obsłudze i nieprzewidywalny. Ja mierzyłem światło na cienie a i tak w kontrastowym świetle cienie wyszły niedoświetlone. Trudno jest w głowie zaplanować obraz, jeśli nie wie się co wyjdzie po wywołaniu filmu. Znalazłem też informacje o tym, że nawet sam proces skanowania ma bardzo duży wpływ na efekt końcowy - zestawiono skany z dwóch profesjonalnych skanerów i efekt był zupełnie inny. Cieszy mnie, że ktoś zwraca uwagę na moje fotki. Dziękuję.