#takaprawda

5
1606

@starebabyjebacpradem ja wczoraj o 22:30 wracając do pracy autostradą. Albo korek był od 17 jak się puknęli albo było kolejny w tym samym miejscu. Jakieś duże Audi/BMW było tak jakby orzejechane przez czołg.

517b9aba-391c-422f-8ab4-3c7bdd8fec46

Zaloguj się aby komentować

@AniaS fajnie, ale wszystko to c⁎⁎j - ważne żeby zyski tu i teraz się zgadzały, a czy faktycznie reszta się wydarzy to będą się martwić zarządzający poszczególnymi korpo w przyszłych latach. Niekoniecznie ci sami co teraz, bo ci obecni wykazując za⁎⁎⁎⁎ste zyski przejdą za większą kasę do innych korpo robiąc na rynku branży, w której dane korpo istnieje taki sam burdel i tylko po to, żeby przejść gdzieś wyżej. Może w końcu do polityki?

Zaloguj się aby komentować

O co chodzi z to cebulo?

Typ nudny jak flaki z olejem coś o gówniaku jakieś tendencyjne wpisy jakich setki na Onecie


Nie kumam tego hejto

Circlejerk nic więcej


#takaprawda

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ja uważam, że jak uzbiera, to niech dołącza, mogą skarbonkę przed pałacem wystawić. Żeby mieć 1mld USD, wystarczy że każdy z 40mln Polaków (zaokrąglone dla uproszczenia), wrzuci do skarbonki $25, czyli po dzisiejszym kursie 89.19zł. Albo kilka szpitali wojewódzkich przeznaczy swój budżet na ten cel.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wśród tego całego politycznego ścieku niezmiernie bawią mnie ludzie, którzy służyli wiernie Moskwie do 89 roku, a teraz mają czelność z lekkością zarzucać komuś coś takiego jak działanie w interesie Rosji xD

Tacy sami hipokryci to resortowe dzieci z show biznesu, którym komuna utorowała drogę do karier w III RP dzięki rodzicom-aparatczykom, którzy sobie jak rasowi karierowicze sprawnie przeskoczyli z jednego ustroju do drugiego, zachowując pełnię swoich wpływów. Gdyby nie obciąganie napleta sowietom przez ich ojców i dziadków X lat, większość z nich miałaby taki sam start jak przeciętny Mariusz, czyli szare blokowiska, bieda i w najlepszym przypadku emigracja do rajchu na początku XXI wieku xD

Dziś wpływowi ludzie kreujący się na elitę zapomnieli, ze do bycia "elitą" doszli w takich sposób, że najpierw ich dziadek, śmierdzący wieśniacki chłop musiał w wyjątkowo barbarzyński sposób zasłużyć się Rosji Radzieckiej, żeby potem jego syn mógł zrobić karierę jako komunista i następnie oni mogli ją robić w wolnym kraju jako europejscy, liberalni, wykształceni, z dużych miast xD

Największy mit u nas to jest ta cała Solidarność. Pod nią się podpina każdy,. Teraz nawet z Czarzastym grafiki tworzą xD A spora część "medialnych" ludzi podpinająca się pod walkę z komuną pochodzi właśnie z rodzin, która z tą Solidarnością walczyła xDDDDD Ci prawdziwi związkowcy z Solidarności to byli zwykli robotnicy, dziś na jakichś tam przeciętnych emeryturach sobie rano parzą sypanego Jacobsa i idą karmić kaczki do parku, bo tyle z tej transformacji mają.

#polityka #polska #zycie #historia #takaprawda #bekazlewactwa #bekazlibka

Moi starzy widzieli z jakiego motłochu tworzy się Solidarność i jakie cwaniaczki i męty wskakują na kierownicze stanowiska.

Skutkiem czego nie byli ani w PZPR - z wiadomych względów, ani w Solidarności - więc byli pod obstrzałem wszystkich.

@Lopez_ aha, czyli miliony ludzi z Partii były bez wyjątku pachołkami służącymi wiernie Moskwie, ale dzisiejsze onuce to panie, nie ma żadnych dowodów że są onucami, oni tak tylko z głupoty, tacy bidni są naiwni i nierozgarnięci xD

Zaloguj się aby komentować

Moim największym szczęściem i nieszczęściem w życiu jest to, że wychowałem się w katolickiej i konserwatywnej rodzinie. Choć konserwatywnej (czasem nawet bardzo), ale nie politycznie (rodzice zawsze głosowali na liberałów lub liberałów o zabarwieniu konserwatywnym, czyli taka stara Platforma) i katolickiej, to jednak antyrydzykowej i antymoherowej. Takiej wiecie, "Jak Pan Jezus powiedział". Choć łatwo nie było, bo mój ojciec to turbo ciężki typ.

Dali mi naprawdę dobre wzorce we wczesnym dzieciństwie i wczesnym dojrzewaniu (potem zaczeli mieć swoje problemy, ale nie o tym). Z nauk katolickich wyciągnąłem tyko te pozytywne rzeczy. Zawsze jestem pierwszy do pomocy, ciężko mi odmówić jak ktoś prosi mnie o jedzenie. Parafia, przy której dorastałem, cieszyła się niesamowitą renomą na tamten czas, a księdzem w tamtym czasie był gość, który żył tą parafią. Uwielbiał spędzać czas z całymi rodzinami. Może dlatego tak łatwo przychodzi mi bronienie tego środowiska.

Wiecie co mnie wkurwia? Za c⁎⁎ja nie potrafię patrzeć w 100 % na swoje korzyści ani czerpać przyjemność z zachcianek. Nie potrafię robić też rzeczy, które wpojono mi jako niemoralne.


Mam 29 lat i od roku z kija nie spuściłem. W dodatku nieskromnie mówiąc mam powodzenie. Nawet koleżanki mówią mi (mam dwie) jak wyjdę z nimi na piwo, że mnie d⁎⁎y obczajają i sam na to zacząłem zwracać uwagę. W tym roku napisały do mnie już 2 laski, mnie poderwać. Ja do żadnej, bo przecież to spermiarstwo XDDD Jedna, którą pukałem (mój jednorazowy romans w życiu bez związku) i jedna, naprawdę rakieta, która kręciła się wokół mnie, jak byłem zaurozony w innej babie. Fajna d⁎⁎a, ale karyna XD

I ja tak sobie myślę, że mógłbym je puknąc, szczególnie tę drugą. Ale wraca do mnie coś wpojone do łba w dzieciństwie. Że ja to bym chciał teraz poznać przyszłą żonę, zakochać się i coś przeżyć, a poza tym nie chciałbym nikogo skrzywdzić i takie rpzygody są be XD

Nosz k⁎⁎wa ja pi⁎⁎⁎⁎le xD nie dość, że atolickie zasady, to przypadkowo pośrednio wpoiłem se bycie romantykiem, którym finalnie jestem (za bachora z mamą i siostrą obejrzałem chyba ze sporo komedii romantycznych + mój ojciec nigdy nim nie był i z matką często się kłócili i zakodowałem sobie jako gówniarz jak powinna wyglądać relacja damsko-męska na bazie tego XD)


Mam jeszcze poryty łeb po rozstaniu z ex (6 lat razem) i mimo, że: jestem wysoki, dobrze zbudowany, podobno przystojny, mega wygadany i lubię żartować i łatwo przyciągam ludzi (tak mówiło mi kilka osób), mam totalnie zryty łeb, bo:

1.wychowanie
2.romantyzm/idelaizm
3.zostałem zdradzony w poprzedniej relacji i w dodatku jeszcze po jakimś czasie sobie uświadomiłem,. że nie kochałem tej osoby, czyli pewnie żadnej nigdy nie pokocham, bo nie umiem

Tka z d⁎⁎y sie musiałem wyżalić, kto chce mnie kopnąć, to niech nic nie pisze, dzięki

#przemyslenia #gownowpis #takaprawda #zycie #milosc #zwiazki #logikaniebieksichpaskow #redpill #blackpill

@Lopez_ ja mam ten romantyzm we łbie od zawsze a wychowałem się w mocno liberalnej rodzinie z niewierzącym ojcem i mamą typową katoliczką niepraktykującą. To chyba jednak nie do końca od tego zależy.

Nigdy nie wszedłem w bliższą relację z dziewczyną do której nic nie czułem. O seksie nawet nie wspomnę. Zawsze czułem, ze byłoby to po prostu w jakiś sposób wykorzystywanie drugiego człowieka dla swojej przyjemności. Jednak teraz po prostu mam to w d⁎⁎ie, bo mam żonę a tym samym stałą partnerkę od kilkunastu lat.

@Lopez_


(Nie)zabawne, ile zależy od przypadku. Po rozstaniu aktywnie szukałem z miesiąc i udało mi się poznać kogoś świetnie dopasowanego do mnie. Jedyny szkopuł w tym, że mieszkała trzysta kilometrów ode mnie, ale co poradzić, jeśli w obrębie stu czterdziestu (chyba taki jest maksymalny zasięg Tindera) nie było nikogo ciekawego? ; )


Ogółem polecam skorzystać z SzukamLudzia (a nuż się uda) albo z redditowego odpowiednika, czyli PLr4r.

Może nie przeżyłeś pierwszej miłosci jako nastolatek? Ja odpuściłem kwestie romantyzmu i mimo, że nie miałem za dużo przygów w moim zyciu, bo tylko 5 partnerek n krótkie znajomosci (silny introwertyzm, brak imprezowego mentalu) to już przy trzeciej nie myslałem o miłości tylko dobrej zabawie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jestem tak wypalony w obecnej robocie, że miesiąc nic nie robie. Ostatni kwartał miałem super wyniki. Ale mam dość już tego toksycznego miejsca pracy. Nieduża firma, do 10 osób. 2 opiekunów klienta (w tym ja), jeden handlowiec (w tym ja xD). Agencja IT/E-Commerce/Marketing. Ostatnie pomysły szefa:

Absurd numer 1: Zatrudni nową osobę, żeby zmotywować ludzi do pracy, bo jedna osoba się opierdala a to jego znajomy z dawnych lat, który z nim tworzył tę firmę i może mi nie raportuje, bo "nie mamy wspólnego języka" i "nie umiem do niego dotrzeć", więc chce zatrudnić nową osobę c⁎⁎j wie po co, by był opiekunem portfela klientów i moze jemu będzie raportować i przez to klienci nie będą uciekać XDDD Dodam, że mamy jeszcze jednego opiekuna, który jest tu już też X lat od początku i też nie wiem co robi, ale taki "ogarniacz" pierdół. Literalnie typ chce zatrudnić nowego człowieka, żeby "dać argumenty Kamilowi, że ma pracować i niech dostanie nowy bodziec" . A ja na to mam zapierdalać XD

Absurd numer 2: Szef chce przerzucić mnie w 100 % na sprzedaż. Auto służbowe ma drugi opiekun, który nie pozyskuje klientów i wykorzystuje sobie je prywatnie, np wozi rodzinę. I paliwo też ma doładowane. A ja mogę je wykorzystywać na zasadzie, jak się z nim dogadam to jedziemy we 2. To umawiam je zdalnie, choć klienci są z okolicy do 100km. Potem szef płacze, że ma duże koszty i trzeba więcej zarabiać, więc ja mam przynosić więcej umów. Dostaje psie prowizje za to, ale ciągle słyszę, że firma musi być bardziej dochodowa, bo trzeba zatrudnić kogoś nowego, albo trzeba coś outsourcować xD Mam dostęp do faktur, więc fakt, nie jest ciekawie, ale to główmie z powodu nieumiejętnego zarządzania ludźmi i budżetem

Absurd numer 3: Szef outsourcował część usług na zewnątrz, mimo że ma od tego specjalistę (wspomnianego w absurdzie nr 1), bo "on twierdzi, że tego nie dźwignie". Najlepsze jest to, że 100 % tych outsourcowanych obowiązków dźwigała laska, która miała jeszcze jeden etat (od kampanii ads), a chłop, który nie robi prawie nic i tylko narzeka na klientów, się z tego wypisał i tak o to doszło kilkanaście tysięcy kosztów, bo tak XDDD

Absurd numer 4: Wczoraj mu wysłałem screeny, że nasz główny spec (wpsomniany wyzej) się opierdala, bo widzę w panelu wordpressa, nagle przyszło info od klienta, któremu budowaliśmy sklep, że są błędy w cenach. I generalnie winny jestem ja i "mój koleżka", "mój marcinek" (tak nazwał klienta, z którym zbudowałem relacje na "ty" i płaci nam jedną z większych faktur), a ogólnie dostałem opierdol, że to ja (jako handlowiec/opiekun) mogłem dopilnować i sam zmienić te ceny w Wordpressie, bo Web Dev nie ma czasu i poza tym to nie jego rola (a k⁎⁎wa moja? XD)

Absurd nr 5: Mam zwiększyć swoją sprzedaż, gdzie sprzedaję w 100 % na zimnio i na to wszystko zapierdalać, nie po to by zarobić prowizje, ale żeby "firma była rentowna", "zarobić na etat nowego człowieka" i tak dalej xDD

Absurd nr 6: Jak drugi opiekun (ten od auta) miał okres, że zapominał zadzwonić do ludzi, potracił w p⁎⁎dę umów, to szef chciał kupić nową subskrypcję za 600 zł/miesiąc jakiegoś programu, żeby Damianek miał przypomnienie o zadzwonienie do klienta. Natomiast jak mój klient powie nam "kładziecie robotę", jest po⁎⁎⁎⁎nym c⁎⁎⁎em i winny jestem ja XD Najlepsze jest to, że firma (uwaga) utrzymała 45 % klientów pozyskanych w 2024 i jakieś 60 % w 2025 (a przecież podsumowanie 2025 zrobi się pod koniec 2026, więc jeszcze w pizde umów można potracić).

Absurd 7: Klient ma źle wpisane stawki vat na stronę i ceny i to jest moja wina i klienta, a nie web deva. Klient niech wprowadzi sobie sam. Sam, a za co placi? Za to, ze glowny spec (wspomniany wielokrotnie wyzej) sie opierdala? I 5.5 miesiaca mieli ogarnaic sklep, ktorego nie ogarniali i sa same bledy, ale "to oni sami niech se robia". Adsy na sklep odpalilismy po 5.5 miesiaca od podpisania umowy, wiec generalnie c⁎⁎j wie za co wystawiamy faktury, ale jak o tym powiem, to ejstem nagjorszy.


Od miesiąca wyłożyłem lachę jak widzę jak to wygląda, bo nie będę zapierdalać na wypłaty ludzi, którzy mają albo wszystko w pizdzie, albo im tak wygodnie. Nie jestem koniem zaprzęgowym. Robię absolutne minimum. Przez 2 lata tu zwiększyłem obroty o prawie 100 % i dostałem z tego ochłapy, za to zarabiałem na pensje ludzi, którzy mi sabotowali robotę, lub potem mnie cisnęli.

Wczoraj wypomniałem szefowi jak pracują niektóre osoby na priv, a na czacie grupowym napisałem, że klient ma pretensje. To on zjebał mnie jak psa przy wszystkich i zaczął ironizować i mnie przedrzeźniać xDDD

Dogadaną robotę mam od kwietnia, zdalną, podobna firma, lepszy hajs, podobne usługi, tylko bardziej rozbudowane. Ale i tak marzę o pracy, gdzie pracowałbym dużo w delegacjach/terenie, gdzieś elegancko, np branża hotelarska, żeby się ładnie ubrać, pachnieć i budować sobie kontakty, bo mam dość siedzenia w dresie na zdalnej xD

#pracbaza #zalesie #gownowpis #przemyslenia #biznes #zycie #takaprawda #januszex #bekazpodludzi



A tak na poważnie, myslałeś żeby mu kazać tak po chłopaku spierdalać? Ja nie wiem jak te twoje rozmowy o innych pracownikach wyglądały, ale moze byłeś zbyt delikatny, skoro później jeszcze dostałeś opierdol? Ja nie chce sie chwalić, ani tez mówić ze to dobre podejście, bo pewności nie mam, ale w pracy opierdol dostałem dokładnie dwa razy (dwie różne firmy). Po każdym z nich moj przełożony wychodziła na debila przed całym zespołem (bo na bieżąco podczas "opierdolu" go wyjaśniałem), a finałem były przeprosiny, dla mnie - szarego pracownika. No ni c⁎⁎ja nie dam sie opierdolic jak nie ma w czymś mojej winy. Moze tez sprobuj? Jak masz nowe stanowisko juz dogadane, to co mógłbyś stracić?

@Fen stary, ja duzo razy tak mowilem i generalnie to jest jak rozmowa z narcyzem. Ja i tak się na niego wypierdalam, ale po prostu razi mnie w oczy tak jego zachowanie i te skale absurdu, że i tak sie wkurzam.

Ja wlasnie nie bylem delikatny, bo ja jestme jedyny opierdalany mimo, ze nan ich zarabiam, wlasnie przez to, ze jako jedxynyu na glos mowie co mi sie nie podoba xD

Stanowisko niby dogadane, ale póki nie mam podpisanej umowy, to nie będę szedł za grubo, bo bez roboty też nie chce zostać. A i tak z nim w dyskusji idę na noże.

Zaloguj się aby komentować

#majonezkielecki #ligamilosnikowkieleckiego Co za wspaniałe dwa tagi, to słowa na dzień dobry xD


Kielecki jest do jedzenia, winiary jest do wyjebania do kosza na zmieszane.

#gownowpis #takaprawda #gotujzhejto

Zaloguj się aby komentować

Pracuję w handlu B2B i podzielę się z wami czymś po latach doświadczenia

1.Ludzie płacą często nie wiedząc za co. Jeśli dostarczacie nie produkt, a usługę i to w modelu abonamentowym (co miesiąc faktura), to tak na dobrą sprawę firmy często mają w d⁎⁎ie, czy koszt jest adekwatny do jakości i ilości pracy. Ponieważ po jakimś czasie jest to faktura jedna z wielu do opłacenia, a nikomu się nie chce tego weryfikować. Każdy pracownik chce mieć spokój. Żaden też nie chce podejmować decyzji i się wychylać. Czasami nawet szef. Nawet jak jest coś do d⁎⁎y, to kierują się zasadą "jest jaki jest, ale jest", bo po prostu boją się zmian, plus mają brak czasu i chęci na angażowanie się we współprace od zera z nową firmą.

2.Relacja jest najważniejsza. Taka jest prawda. Jeśli ludzie cię lubią, to z tobą współpracują. Nawet jak inni są lepsi. Największy bajer w sprzedaży nie polega na "trikach sprzedażowych", którzy janusze bez wiedzy wypisują w ogłoszeniach o pracę, bądź handlowcy starej daty, którzy zostali kierownikami po X latach zapierdalania.

Najważniejsze jest być autentycznym. Musisz mieć "to coś" w sobie. Coś, żeby ludzie cię polubili. Każdemu, kto szuka pracy w sprzedaży odradzam uczestnictwa w rekrutacjach, gdzie jest "scenka sprzedażowa", lub ktoś pyta cię o "techniki sprzedaży". To wszystko to bullshit zaczerpnięty z amerykańskiego call center. Perswazja i drobna manipulacja psychologiczna ma sens, jeśli umiesz to robić dyskretnie między wierszami, jednocześnie będąc po prostu pewnym siebie i co najważniejsze - sobą. Ktoś ma pomyśleć o tobie "fajny chłopak", a potem dopiero "zna się na fachu". Taka jest brutalna prawda. Może szefowie firm tego nie lubią ze strachu, bo zbyt dobra relacja handlowiec-klient to zbytnie przywiązanie do jednostki zamiast do firmy, ale tak to po prostu działa.


Ostatnio przyjechaliśmy do klienta i nieco improwizowaliśmy z robotą, to gość wprost jak o kolektywie, "MY" - "coś tam mamy, coś tam się udało i coś jest" xD Gdzie ja z moim charakterem to bym zadawał 100 pytań i prosił o raporty z pracy. No ale c⁎⁎j.

3.Nie pal mostów, bądź za klientem czasem bardziej niż za firmą

To jest dla mnie najważniejszy wyznacznik. Jeśli twoja firma daje d⁎⁎y, to naturalnie szef wymaga, byś stawał w roli adwokata, reprezentował interesy firmy, bo oni ci płacą. I ja to rozumiem. Też bym tak chciał. Ale prawda jest taka, że powinieneś dbać o swoje własne dupsko. Firma daje d⁎⁎y i NIE DA SIĘ ich wybronić - przyznaj rację klientowi.

Jeśli nie będziesz go uświadamiać, że jest głupi i nie rozumie i robić z siebie oponenta, jest większa szansa, że go utrzymasz, bo po ludzku pomyśli "każdy ma prawo do błędów" albo "ci z tej firmy to są tumany, ale ten chłopak jest w porządku i go lubię, dobrze mi się z nim współpracuje, daj im szanse". Wielokrotnie sprawdzało się w moim przypadku.

Klient chce rzucić wypowiedzenie i wiesz, że nie ma linii obrony, nie ma argumentów - pogódź się z tym. Nie twoja firma, nie twoje błędy, nie twoja historia. Wykaż zrozumienie w stosunku do klienta, podaj mu rękę, pożegnaj się, daj mu upominek, pogadaj na koniec o życiu i pierdołach, życz powodzenia. Jak miałeś fajną relację, zostaw do siebie jakieś namiary "gdyby coś było potrzeba to pomogę". Zawsze zachowuj kontakty. Działając w powyższy sposób, budujesz przede wszystkim swój wizerunek i nigdy nie wiesz, kto się do ciebie z jakim tematem odezwie.


Generalnie w teorii, w ogłoszeniach o pracę, w rozmowach z menadżerami/szkoleniowcami, usłyszysz to o 180 stopni inaczej, ale to właśnie dlatego, że firma chce, byś maksymalizował zysk i reprezentował tylko ich interesy, nawet narażając na szkodę swój wizerunek. Ale da się generować dobry zysk i budować kontakty, które wzmacniają stabilność firmy, a przede wszystkim pracujesz na siebie i swoje uznanie. Więc rób na odwrót, bo wszystko co ci przekazują na zewnątrz to bullshit pod budowanie potencjalnych komórek w excelu.

#pracbaza #praca #handel #zycie #przemyslenia #gownowpis #takaprawda #sprzedaz #b2b #biznes

@Lopez_ też widzę że w B2B to głównie relacja z klientem się liczy, a co do sprzedaży to zamiast dobrej gadki lepiej mieć dobre słuchanie i dobrą znajomość produktu. Często ludzie którzy byli świetni w B2C i potrafią "nawijać makaron na uszy" są potem fatalni w B2B bo tam wychodzi ich nie szczerość

Zaloguj się aby komentować

Nikt nie będzie pamiętał:

-ile zarabiałeś

-jaki tytuł naukowy miałeś

-jak bardzo byłeś zapracowany

-jak bardzo byłeś zestresowany

-jak bardzo się starałeś


Co ludzie będą pamiętać?

-memy które im wysyłałeś ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#heheszki #takaprawda #memy

Nikt nie będzie pamiętał:

- że kandydowałeś na prezydenta Bialegostoku

-że byłeś ochroniarzem papieża

-że Piłsudski był twoim pradziadkiem

-że miałeś uprawnienia na komputer

-że zabrali cię do Choroszczy


Co ludzie będą pamiętać?

-że napierdoliłeś w nachy (i śmierdziało)

5e3028c5-59b9-480a-859a-9974c6a54cb4

Zaloguj się aby komentować

Czy słabsi mają czesto gadzetow od zajebania? Jasne. Czy najlepsi biegają w butach za 4.50 z Biedry? No chyba nie. Ale jakby biegali to mieliby wciąż bardzo dobry czas

Zaloguj się aby komentować

Zbliża się final WOŚP, a więc kolejna wojenka, w której polaczki (nie mylić z Polacy) będą licytować się kto jest złodziejem i oszustem xD

Z jednej strony jakieś pseudo prawactwo ze swoim bólem d⁎⁎y, że WOŚP jest wspierany przez obce im środowiska, będą szukać haków na Owsiaka i wyliczać jak to okrada wolontariuszy i obywateli.

Z drugiej strony tępe libki, co sobie nakleją demonstracyjnie na czoło naklejkę WOŚPu i będą szukać okazji na podkreślenie swojej niechęci do karakana i jego partii xD

a ja sobie mogę do puchy wrzucić zarówno na WOŚP, Caritas czy nawet na jakieś nowolewackie julki zbierające na chore pieski i c⁎⁎j mnie obchodzi kto co tam wyznaje xD jak mam pewność, że jest cel, to pomagam, w zyski PRowe mam wbite, bo nie ma to na mnie żadnego wpływu jak na masy.

partyjne trolle nazwą mnie symetrystą (to ich ulubiona broń do walki z tymi, którzy nie chcą uczestniczyć w tym teatru dla gojów), ale to po prostu zdrowy rozsądek i absolutne znudzenie do porzygu polaryzacją tego społeczeństwa przez pasożytów utrzymywanych z naszych podatków.

Żeby nie było. Osobiście mam wbite w Owsiaka, uważam go za osobę upolitycznioną i wpajającą młodzieży szkodliwe poglądy, w dodatku tak zadbał o bezpieczeństwo imprezy w Gdańsku, wynajmując jakichś kulawych mirków, że mu zadźgali prezydenta na scenie xD Co nie zmienia faktu, że inicjatywa jest po prostu fajna i sam Owsiak dobrze to wszystko sprzedał do mainstreamu i sporo hajsu wpłynęło na nasz nieudolny NFZ.

Kiedyś spotkałem się w Gdyni z sytuacją, że jakaś szara myszka została słownie opluta przez jaśniepana korposzczura, bo stała i zbierała żywność na rzecz Caritasu xD łubabuga młody PiSowiec xD Podobnie jak 15 letnie dziewczynki słyszą pewnie wiele sformułowań od narodowych czempionów za to, że mają puchę z WOŚPu.

Pomagajcie ludzie wszystkim jak się da i sami nie bójcie się prosić o pomoc, dobro wraca, a w wojenki nie dajcie się wciągać tak jak ja przez wiele lat mojej młodości, bo po prostu z tego c⁎⁎ja macie poza wysokim kortyzolem i cieńszym portfelem na rzecz tłustych kotów na wiejskiej.

Dziękuję za uwagę.

#gownowpis #oswiadczenie #przemyslenia #polityka #wosp #takaprawda


W dodatku tak zadbał o bezpieczeństwo imprezy w Gdańsku, wynajmując jakichś kulawych mirków, że mu zadźgali prezydenta na scenie xD

@Lopez_ WOŚP to jest brand, organizatorem w tym przypadku było Gdańskie Centrum Wolontariatu. Organizator występuje do WOŚP o pozwolenie na zrobienie biby pod ich brandem. WOŚP udziela licencji na imprezkę, ale nie odpowiada za jej organizacje.

@evilonep To co właściwie znaczy "brand"? Jaka jest rola marki we współczesnym świecie, jeśli wg. ciebie nie jest nią gwarancja jakości ani powtarzalność pomiędzy wydarzeniami realizowanymi pod wspólnym szyldem?


Pytam, bo moim zdaniem jeśli WOŚP bierze sobie partnerów takich jakich Gdańskie Centrum Wolontariatu to korzysta wizerunkowo na tym jak wspólnie robią coś zajebistego, ale tak samo traci jeśli ich partner czegoś nie ogarnie.


Dla mnie tym jest "brand", że jeśli robicie coś razem to jesteście wspólnie oceniani, a nie że @Lopez_ ma sprawdzać jaki jest formalny podział obowiązków pomiędzy podmiotami prawnymi występującymi pod wspólnym szyldem.

@matips jak zatrujesz się w lokalnym makdonaldzie, bo menadżer knajpy nie dopilnował świeżości i rozejdzie się smród na całą markę to nie oznacza, że winny jest CEO Makdonalda tak jak w tym przypadku trudno o to obwiniać Owsiaka co sugeruje Op, że to on nie zadbał.

@Lopez_ ja mam swoje zdanie na temat wośp tak jak na wiele innych tematow, niejednokrotnie moje poglady okazywaly sie stanem faktycznym lub zblizonym do faktycznego, jednak z uwagi na wlasny spokoj i zdrowie psychiczne stwierdzilem, ze nie bede bral czynnego udzialu w dyskusjach na takie tematy

@Lopez_

>WOŚP jest miejscem wojenek politycznych. Jedni polityczni lepią sobie na głowę naklejki, drudzy go hejtują.

A zgodzę się, że to nie może być neutralne środowisko ze wgzlędu chociażby jak politycy muszą zabrylować czy też szkalować.

Bo to niepodobna, by oni anonimowo jak większość społeczeństwa robiła. Oj nie.


>wpajającą młodzieży szkodliwe poglądy

Raczysz przypomnieć?


>w dodatku tak zadbał o bezpieczeństwo imprezy w Gdańsku

Jest duża różnica w byciu odpowiedzialnym, a skazą na wizerunku.

Nie, on osobiście nie zadbał o bezpieczeństwo imprezy. To tak nie działa. Ciąży na nim wizerunkowo i pewnie coś takiego wsiada na psychę to cię zdarzyło, ale na pewno nie pod kątem cywilno-prawnym.

@wielkaberta Owsiak to nihilista, hedonista, religijny hipokryta (katole złe, ale zgodę na działanie hinduistycznej sekty na Woodstocku dał xD), ogólnie człowiek nie przekazujący młodzieży żadnych wartościowych wzorców poza "róbta co chceta", pijta, ćpajta, ruchajta się, taki typowy anarcho-liberalny wypierdek.


@Lopez_

Próbuje znaleźć źródło z poza-katolickiej prasy by podsumowało, że na Woodstocku faktycznie działały organizacje religijne jak Kryszna.


>nihilista, hedonista,

Wg kogo? Owsiaka czy oponentów?

Ja tam Owsiakowi nie ufam, nie wielbię go, ale rzucać gównem jak małpy nie będę bo się brzydzę.


>ogólnie człowiek nie przekazujący młodzieży żadnych wartościowych wzorców poza "róbta co chceta", pijta, ćpajta, ruchajta się, taki typowy anarcho-liberalny wypierdek.

Ja jestem wegetarianinem, poza piątkami.

To w końcu przekazuje wartości czy nie?


>róbta co chceta

Dlaczego uważasz, że to jest zawołanie do hedonizmu? Głodnemu chleb na myśli.

Zaloguj się aby komentować

Z jednej strony świat jest dziś bezpieczny i ludzie mają możliwość samorealizacji, a przede wszystkim wolność i swobodę. Tylko jak tak sobie patrzę na sens życia, no to te boomerskie gadanie o słabych pokoleniach wcale nie jest takie głupie xD

Ludzie dziś rzekomo wolni, żyją samotnie w klitkach deweloperskich w kredo pod korek od banku, mają bullshit job, łykają SSRI, bo stresuje ich byle co i idą na l4 bo zesrali się na rzadko po dyniowym latte xD Są takimi samymi niewolnikami jak kiedyś chłopstwo z prowincji, tyle że technologia i komfort życia poszły do przodu i zmienił się Pan. W dodatku są totalnie niezdolni do sprzeciwu wobec władz i kompletnie nieświadomi politycznie.

Jak kiedyś chłopstwo i robotników chwytano za bardzo za mordę, to wybuchały rewolucje. Jak Imperium przegrało wojne, to dochodziło do abdykacji wielkich cesarzy. Jak mniejszości czuły się tłamszone, to wybuchały powstania.

No tak dziś to w sumie to na człowieka można napluć, nasikać, nasrać, a i tak nic nie zrobi xD W sumie brzmi to jak teoria spiskowa, ale świat zmierza w kierunku nowoczesnej dyktatury. Sporo zapożyczone z komunizmu, ale to globalny kapitalizm.

-Internacjonalizm
-Odejście od religii, tradycji, zwyczajów, stworzenie globalnego społeczeństwa multi-kulti
-Władze ludową zastępują globalne korporacje
-Proletariat dziś nie tyra w fabrykach, bo mamy dobę technologii, dziś proletariat to korposzczury
-Własność prywatna to przeżytek, bo przecież możemy subskrybować, wynajmować i jest to zbędne, wszystko jest wspólne. O ile w komunizmie nie istniała w ogóle własność prywatna, tak w globalnym kapitalizmie będzie ona dedykowana tylko najbogatszym elitom.

Jak się człowiek tak zastanowi nad tym do czego świat zmierza, to trochę zaczyna rozumieć skąd się wziął Narodowy Socjalizm i inne tego typu doktryny.

Tak szczerze, to wolałbym jako prosty mieszczanin zdechnąć na wojnie w wieku 50 lat w imię cesarza niemieckiego albo w wyniku buntu podczas jakiejś rewolucji, niż dożyć 80 lat jako niewolnik globalnych elit i szczur w klatce, któremu zabierze się wszystko na pstryknięcie palcem za sprzeciw. Życie musi mieć jakiś sens.


#takaprawda #polityka #ekonomia #gospodarka #boomer #zycie #gownowpis








Śmiem twierdzić, że mówisz to z perspektywy Europejczyka. Tak, my mamy tą iluzoryczna wolność, Bliski Wschód, Chiny, część Azji, tam może jest wolność ekonominczna ale rząd trzyma lud krótko za mordę. I tak, od zawsze biedni byli niewolnikami króla/szlachty/bankow/korporacji, okres powojenny dał nam trochę oddechu ale już wracamy do ustawień fabrycznych. A osobiście, wolę zgnić w klatce niż zginąć w wojnie o interesy pana szlachcica.

@Taxidriver Tam trzyma rząd za mordę oficjalnie, u nas po prostu nieoficjalnie trzymają nas za mordę, ale mamy więcej swobody obywatelskiej. Nikt nie będzie do ciebie strzelał, ani ci niczego zabraniał, w teorii super, ale w praktyce tutaj też chuja możesz i tam tak samo. To się nazywa po prostu dyplomatyczne podejście do sprawy. To jest kwestia cywilizacyjna. Styl zarządzania i nic więcej.

Wiesz, to jest taka różnica, jakbyś poprosił jedną matkę o coś i by cię spławiła miłymi słowami i nic ci nie dała, a drugą poprosił o coś i by ci wlała pasem. Faktycznie różnica duża w podejściu do sprawy, ale w praktyce efekt jest ten sam - nic nie osiągnąłeś.

Biorąc pod uwagę historię Europy, to nawet jest po prostu lepsza metoda na trzymanie ludzi za mordę, bo przemoc zawsze rodziła rewolucje i powstania, a obecny model zarządzania nie sprzyja rebeliom.

Rozwiązania siłowe zostały z Europy wyparte, bo jesteśmy po prostu więcej niż poziom wyżej niż kraje azjatyckie czy południowo amerykańskie.

Z takich rozterek skutecznie leczy wizyta w pato krajach afrykańskich, azjatyckich, Ameryce Południowej czy w gównianej rosji.


Przypominam, że kredytu na klitkę nikt nie musi brać.

No nie, bzdet totalny.

Chlop to nalezal do PANA, a on mogl sobie z nim robic co chcial. I tutaj dochodzimy do sedna, jednak ubicie Cie albo przespanie sie z twoja zona, bo jestem twoim PANEM lezy daleko od obecnego systemu. Idac dalej, chlopa tyral na panszczyznie a pozniej tyral w domu aby wykarmic rodzine. Wolne mial niedziele i TYLKO niedziele. Jak byl chory i nie mogl pracowac, to odrabiac musial ktos z rodziny -> Teraz to jednak masz mozliwosc urlopu na zyczenie, 25 dni urlopowych w roku.... Powiem wiecej, chcesz pracowac w szarej strefie? Tez dasz rade i Panstwo bedzie cie NIEUDOLNIE scigac.
---------------------------
Wszystko co tu wymieniles to troche prawicowe bzdety...
Odejscie od religi - to wybor kazdego, mozesz chodzic do kosciola ba... dowolnego kosciola nikt cie nie bedzie za to scigal.

wladza ludowa, zastapiona korporacjami -> no nie, bo z korporacja mozesz umowe zawierac lub nie.
Ludzie pracuja w korpo bo chca a nie MUSZA
wlasnosc prywatna wciaz istnieje, wystarczy chciec
-------------------
Ja juz dawno obserwuje, ze ludzie chca byc modni, chca sie pokazac. Wiekszosc robi wszystko na pokaz. Jesli postanowisz zaciagnac hamulec i stanac z boku, to nic sie nie stanie. NIE potrzebujesz wakacji 5x do roku i jednoczesnie 10000 nadgodzin aby na to zarobic. Nie musisz robic kariery aby mieszkac w domu -> wystarczy ustalic wlasne wartosci i mniej wiecej sie ich trzymac.
Jednak UWAGA -> trzymanie sie w boku sprawi, ze wylecisz z obiegu, nie bedziesz modny... NIe bedziesz mogl sie czym tam chwalic.
---------------------
Z mojej perspektywy, zylem tak jak chcialem -> obecnie mam kredyt, wiec musze podporzadkowac sie systemowi -> ale kredyt mocno nadplacam bo znowu chce stanac z boku i nic nie musiec JEDNAK bylo to wyrzeczenie ktorego bylem swiadom.

Zaloguj się aby komentować