#takaprawda

5
1573

@1312 Ale jak widziałem ten tatuaż pierwszy raz, to naprawdę mi się spodobał. Jak go zobaczyłem czterdziesty raz, to już tak mniej

Zaloguj się aby komentować

hahahaha dobre :)))))) I prawdziwe... Chociaż czasem znajdzie się problem - np. kolana bolą i trzeba iść do lekarza, ale to od wieku zależy tylko

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pamiętam jak amerykańscy żołnierze za 1 kadencji Trumpa przyjechali stacjonować w moje rejony i kupę czasu albo powodowali wypadki albo wypadali z drogi xD zastanawiałem się co te hamerykance, jeździć nie potrafią?

I potem sie dowiedziałem że oni jeżdżą zwykle takimi giga furami a ich drogi muszą być przez to o wiele szersze, więc jak przyjechali do nas to mieli chyba klaustrofobię drogową 😁

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Post z gatunku gównorozkminek, dzień dobry.

Mój dobry kumpel nr 1 z którym przez ostatnie 1,5 roku mocno poprawiłem kontakt, klasyczny przyklad redpillowca (ale z powodzeniem u kobiet), wyżalił się nawalony, że tak naprawdę chciałby mieć kobietę, która go pokocha i nie zrani i mieć stabilny związek i rodzinę, ale jest pogubiony


Moja przyjaciółka (taka real friend), która zawsze się zarzekała, że nie chce bachorów, teraz powiedziała mi, że boi się, że nie pozna nikogo odpowiedniego i nigdy nie będzie mieć dzieci, a do 30tki to ona musi mieć (ma 25). Problem w tym, że z kim się spotyka to 3-4 randki i ghosting, bo ma jakieś traumy z poprzedniego związku i jak widzi cień podobieństwa do ex to pali wroty przed chłopem.

Moja siostra (35 lvl) i jej mąż są naprawdę bardzo zamożni i ona chce mieć kiedyś (XD) dzieci, ale się boi takiej odpowedzialności. Kiedyś powiedziała, że jakby miała, to nie chciałaby, żeby temu dziecku czegoś brakowało. To dość mocne słowa jak na małżeństwo z dochodem miesięcznym +50k, 2 nieruchomościami i 3 autami.

Laska z którą się spotykałem i bardzo w niej zauroczyłem, dopiero po kilku piwach mi wyznała, że jej się bardzo podobam i że dawała mi znaki żebym wyszedł z inicjatywą (widziałem to, ale zawsze zarzekała się że nie), ale się boi powaznej relacji i ma nieprzepracowane rzeczy w głowie i nie wie w sumie jak to zmienić i może ja coś wymyślę XD potem moja wina, że mam złe podejście i dlatego nic nie wyszło xD

Mój inny kumpel nr 2 rozwodzi się w wieku 28 lat i będzie się sądzić z jeszcze obecną żoną o kasę. Dwójka małych dzieci, małżeństwo z kilkuletnim stażem.

Mój kumpel nr 3 w podobnym wieku ma sporo hajsu, ćwiczy z 10 lat na siłce, jest towarzyski, wygadany i ma łeb na karku i pół wiosny się orał po jakimś situantionship, bo generalnie kolejny raz typiary oferują mu tylko seks, a jego presja rodziny tyra, że skończy jak stryj stary kawaler xD


Zastanawiam się skąd w XXI wieku jest w ludziach taki problem do budowania relacji, brania jakiejś odpowiedzialności. Mam wrażenie, że jako społeczeństwo się uwsteczniamy. Ale to jeszcze c⁎⁎j. Zastanawia mnie jeszcze dlaczego ludzie zachowują się inaczej niż myślą, skąd te skrajne mechanizmy obronne, które są sprzeczne z tym co naprawdę czują i o czym marzą. To tak jakby ktoś mówił "nienawidzę podróży", nawet nie tyle będąc biednym, co mając pieniądze i marzac o podróżowaniu, ale jednak nigdzie nie podróżuje. Jakiś paradoks totalny.

Możemy sobie porozkminiać. Oczywiście łeb styrały najbardziej media społecznościowe. Kobietom. Mężczyznom pornografia. Do decyzji o rodzeniu bym jeszcze dołączył konflikt aborcyjny, za który współodpowiedzialne są prawica i lewica. Prawica ruszając jakiś kompromis, Lewica obrzydzając macierzyństwo do dna i kreując wizję ciężkiego kalectwa po porodzie albo braku życia prywatnego.

#przemyslenia #gownowpis #takaprawda #zycie #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski #zwiazki





@Lopez_ Ludzie za bardzo natłukli sobie do głowy to co widzą mediach społecznościowych i przestali słuchać własnego instynktu. Jak zrobię tak to mnie zaszufladkują tak a jak inaczej to tak.

Każdy powtarza wyłącz TV włącz myślenie, ale nikt nie myśli naprawdę, bo patrzy sobie w jakiegoś guru w internecie. Ciągle się porównujemy z kimś, ciągle analizujemy, szukamy korzyści, kalkulujemy ryzyko.

A trzeba mieć wyjebane i tyle, korzystać z tego co mamy i żyć tak jak chcemy.

Mogę dziecku zapewnić wszystko co materialne a nie dać mu czasu, miłości i wartości.

Czasem mam rozkminy czy społeczeństwo się tak zmieniło przez internet czy też zadziałała tu jakaś inżynieria społeczna.

Jedno jest pewne, za dwie dekady będziemy mieli masę straumatyzowanych osób.

Zaloguj się aby komentować

Chyba jestem dziwny,ale wole miec rzeczy na pendrajwie czy innym fizycznym nosniku niz w "chmurze" Tak samo google,juz totalnie leci w c⁎⁎ja- codzinnie usuwam kilka gb danych,a i tak pamiec zapchana i zaplac za ekstra miejsce.

Gardze

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Castorame podupcyło mocniej jak dotychczas. Zrobili ślimakowe alejki typu zjebanego jak w Leroy Merlin. ZNowu idąc po pierdołe jakąś na szybko będzie sie krążyć między półkami jak dziecko we mgle klnąc do trzeciego pokolenia tego co ten pomysł wprowadził w życie.


#gownowpis #castorama #majsterkowanie #takaprawda #oswiadczenie #polska

W Rzeszowie zrobili to dawno temu, przenosząc sklep do sąsiedniej, większej hali, którą zwolniło tesco. Od tamtej pory nie lubię castodramatu.

Układ regałów z klarownego w stylu: środkowy korytarz + jeden rząd regałów po prawej i drugi po lewej zmienił się w uj wie co.

Wejdziesz w taki zawijas, poperdoli Ci się we łbie, i będziesz chciał wyjść z zakupami (wiertarka, patelnia) bez płacenia.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Uwielbiam październik.

Lubię wstać gdzieś 630, wypić kawę lub arbate, przelukac hejto

Potem pieseł na spacer postresowac trochę pizd z wykopu że nie ma kagańca -a tak na serio- przejść się alejkami, ulicami pełnymi kolorowych drzew i mgły. Potem wrócić do pracy tj mojego biura w mieszkaniu i zrobić tickety co to MI się wydają najważniejsze, wypić butelkę wody, jeść jeszcze nie czas, nie jem przed południem. Potem z żoną na kawę (mam wyjebane w efekt latte) i idziemy razem na długi spacer a na koniec zakupy bieżące gówna jakieś typu woda, coś do jedzenia. Bierzemy młodą ze szkoły, przejażdżka po mieście bo bardzo lubi, wracamy do domu, ja kończę jakieś tam służbowe duperele, potem wygłupy (nie codzien bo nie zawsze jej się chce) z dzieciakiem i czas na mroczny popołudniowy... Nooo czas.

Albo coś razem oglądamy albo idę i gram co tam mam ogurat do grania, w tym roku to bf6.

Mega mi siada granie na jesieni i w zimie

Od wiosny do lata gram tyle co nic. W bf6 od premiery mam już 50b godzin.

Albo wstać rano i ogarnąć po ciemku jeszcze z 20 stron książki. To też lubię.

Nie lubię jak pada bo wtedy tylko bieżnia w moim biurze albo na siłowni a tam to nie lubię.

Jesień jest spoko. Nawet listopad. Grudzień też bo mam dobre wspomnienia i staram się by u nas w domu też był spoko.

Stycznia nie cierpię

A potem już coraz lepiej.

#pogoda #jesien #takaprawda

@Michumi Też znajduję zalety października/listopada, to oczywiste. Jest jakiś klimacik inny, aura zachęca do lekkich zmian w balansie aktywności, stąd zyskują te wcześniej nieco zaniedbywane. Aczkolwiek nadal jest jak jest. Mi osobiście to tylko - odbiera możliwości. Wszak wszystko to mogę robić równie dobrze w lipcu, bo czemu by nie. Ale za to w listopadzie nie mogę wszystkiego tego co w lipcu.

@onpanopticon jasne. Też lubię wziąć gnata i skoczyć o 19 na strzelnice pod chmurką. Teraz niekoniecznie się da. Ale są 'ale'. Nie ma co się dołować pogodą. Życie da nam więcej powodów do dołowania niż pogoda.

@Michumi No ja się nie dołuję Osobiście lubię fakt, że w ciągu roku mam wszystkie smaki aury, jakie serwuje ta planeta. Życie nawet i w ciepłych krajach może byłoby fajne na jakiś czas, ale byłoby to dla mnie zbyt nudne, zbyt leniwe Dobrze próbować wszystkiego.

Zaloguj się aby komentować

Gdybym kiedykolwiek ścinał drzewo tak jak Chat-GPT na obrazku to ojciec by mnie opieprzył że życie mi nie miłe.

Zaloguj się aby komentować

@jajkosadzone Bo ktoś, kto ograł jakąś grę milion razy, i zna mechaniki gry lepiej niż twórcy i projektanci tejże gry, przy milion + 1 podejściu szuka czegoś, co stanowi jakąkolwiek trudność. Większość ludzi po paru przejściach odpuszcza daną grę, ale fanatycy na forach zostają, i udzielają się na forach.

@LondoMollari ale tacy ludzie z reguły mają wyebane na to co robią sobie casuale. Poza tym jeśli masz tak obcykaną grę, to i tak wiesz jak bardzo jest zbugowana i że to nie jest wybitna sztuka ją przechodzić (pozdrawiam Medievala II :3). A zabawy mechanikami bardzo często wymagają zupełnego odejścia od standardowej rozgrywki. Meta istnieje tylko dla multi z jakiegoś powodu.

Meta istnieje tylko dla multi z jakiegoś powodu.

@AureliaNova Bo ja wiem - pytanie co dokładnie określasz jako metagaming? Jak dla mnie ludzie, którzy biją rekordy w świata speedrunningu mario, tak aby urwać jedną czy dwie klatki w jednym levelu w stosunku do oficjalnego rekordu, i spędzają nad tym czasy jakie normalni ludzie spędzają w pracy, to też matagamerzy.

@jajkosadzone bo w spolecznościach gier najwięcej udzielają się osoby najbardziej zaangażowane w grę? Casuale po prostu w nią grają i nie jęczą nikomu jak ma grać.

Zaloguj się aby komentować