#takaprawda

5
1575

@cebulaZrosolu To wynika z tego, że nadal dużo motocykli, nie ma automatycznego wyłączania kierunku przy prostowaniu kierownicy. A niewyłączony kierunkowskaz zabija. Widuję to wielokrotnie. Typ jedzie z włączonym prawym, op stoi na skrzyżowaniu, patrzy: o moto skręca, to wyjeżdżam i jeb! Zapominalstwo. Ja mam taki nawyk, że jadę prosto i cyklicznie co chwilę naciskam reset kierunku.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

dla mnie te niżej też za długie, nie znoszę mieć dłuższych paznokci, to idiotyczne, cokolwiek się robi to włazi za te paznokcie i trzeba czyścić

Zaloguj się aby komentować

@boogie nie chcę psuć zabawy jako maruda z IT, ale nazwa witryny najczęściej z automatu ląduje na czarnej liście tego, co możesz wpisać w loginie i haśle

Zaloguj się aby komentować

Prima Aprilis to jest najbardziej żenujący dzień w roku i nawet z tym nie handlujcie.


To jest ten dzień kiedy każdy, dosłownie każdy, chce na siłę być śmieszny. Wszystkie te pożal się boże agencje marketingowe silą się na jakieś heheszkowe fejkniusy, jakieś publiczne osoby to samo, nawet ciotka z wujkiem zadzwoni i strzeli dowcipasem że coś się niby odjebało. Nie no serio, śmiesznie w c⁎⁎j. I cały dzień wszystkie social media zajebane potokiem wiadomości w stylu

“Euro 2020 jednak się odbędzie! e-turniej w Fifę zamiast rozgrywek!”,

“Ponieważ i tak aquapark jest zamknięty postanowiliśmy zarybić baseny aby wspomóc przemysł rybny”,

“Prezydent Wrocławia podał się do dymisji, jego funkcje obejmie biskup diecezji wrocławskiej”,

“Lewandowski wraca do Pogoni Szczecin”.


NO K⁎⁎WA HAHAHAHAHAHA NIE MOGE ZATRZYMAJCIE TĘ KARUZELĘ ŚMIECHU, HALO ANETA CZY TO JEST PRAWDA CZY ŻART, BO JUŻ SAM NIE WIEM


I to wszystko okraszone jakąś gównografiką z ejaja


Synek, bo nauczycielka przysłała smsa że masz dwie nowe jedynki AAAAAAAA PRIMA APRILIS AAAAHAHAHAHAHA BYŚ WIDZIAŁ SWOJOM MINE

I widzisz k⁎⁎wa pękających ze śmiechu ludzi którzy nie wiedzą, że Twoja mina to nie szok tylko wyraz najwyższego możliwego zakłopotania


Jeszcze dobrze jak siedzisz na home office, to przynajmniej unikasz komunikatów o zepsutych ekspresach do kawy, żarcików że przecież deadlajn był do dziś a nie do końca tygodnia, ja pi⁎⁎⁎⁎le jak dobrze że to mnie ominie.


I następnego dnia oczywiście każdy portal internetowy, każdy pej na fejsie, każdy k⁎⁎wa śmieszek project manager w korpo pisze sprostowanie że HEHE WIECIE TO BYŁ TYLKO ŻART HEHE KTO SIĘ NABRAŁ? Serio k⁎⁎wa, mistrzostwo komedii, łał, wyjdź za moją córkę.


Nie ma bardziej żenującego dnia w roku niż jebane Prima Aprilis…


#pasta #heheszki #takaprawda

eafb45f8-bba3-4396-b780-b01a22e065df

Moim zdaniem można wyróżnić 4 główne typy żartów na prima aprilis:


  1. bieda żart - banalne, nie wymagające żadnego wysiłku ze strony autora, mało śmieszne coś w stylu masz plamę czy właśnie wspomniany nie działający ekspres

  2. cringe żart - chyba najpopularniejsza forma we wszelkiej maści serwisach społecznościowych, gdzie wszelcy PRowcy ścigają się między sobą o to, kto ma więcej przestrzeni między uszami za którą ktoś mu płaci

  3. fake news żart - ktoś celowo poda jakąś zmyśloną informacje dotyczącą realnych spraw bieżących, rzekłbym nawet, że te żarty mogą być szkodliwe

  4. żart z ciekawym pomysłem - o ile istota śmieszności tego żartu jest często dyskusyjna, o tyle sama koncepcja czy idea stojąca za nim jest ciekawa i wpisująca się w profil danej osoby/instytucji. Unikaty na skale światową, ale zdarzają się


Ogólnie to nie znoszę tego "święta" i niech ten dzień już się skończy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Myślę, że po tylu latach mogę się podzielić ze światem moją mroczną tajemnicą, o tym, jak przez lata wykorzystywałem ekspoilt związany ze zmianą czasu na letni. Otóż w czwartej klasie podstawówki, w czasach, kiedy nie było jeszcze smartfonów i wszystkie zegarki trzeba było przestawiać ręcznie, zapomniałem przesunąć o godzinę mój własny, prywatny budzik Nescafe, dokładnie taki sam, jak na załączonym obrazku. Zaspałem więc na pierwszą lekcję i przyszedłem na drugą. Dopiero w szkole sobie uświadomiłem, że coś jest nie tak i od razu poszedłem do pokoju nauczycielskiego powiedzieć o tym wychowawczyni. Ona mnie wysłuchała i powiedziała, żebym się nie przejmował, sama mi to usprawiedliwi. I wtedy sobie uświadomiłem, że znalazłem sposób na legalne wagary. Co prawda działało to tylko raz w roku i tylko na jedną godzinę. Ale było bez konsekwencji, a to dla mnie było najważniejsze. I tak więc od tego czasu, co roku nie chodziłem na pierwszą lekcję po zmianie czasu na letni i przez całą podstawówkę, gimnazjum i liceum nikt się nie połapał, że ja wcale nie zapomniałem przestawić budzika, ale że sięgnąłem do czeluści mojej duszy i znalazłem największe draństwo na jakie było mnie stać. Proceder ten skończył się na pierwszym roku studiów, ponieważ tam już po dwóch tygodniach okazało się, że jak zaśpię i się nie pojawię na wykładzie to nikt tego nawet nie zauważy.


#niewiemjaktootagowac #takaprawda

f3314607-dd52-4878-929e-e8a3a96f8a86

U mnie tak jeden przyszedł do pracy, zamiast na 6 to na 7 ale, że to czlowiek co zawsze wchodzi z drzwiami, zawsze po czasie to też nikt nic nie powiedział

Zaloguj się aby komentować

Zauważyliście, że już się nie robi nowych franczyz?

Od wielu, wielu lat nie było czegoś nowego w kinie w stylu gwiezdnych wojen.

Odgrzewane kotlety albo remaki i powtórki powtórek.

Wszystko zbyt kręci się wokół kasy i tylko to się w obecnym świecie liczy - chęć zysku blokuje kreatywność.

Tak więc idąc do kina, nigdy nie poznamy tego uczucia, którego doświadczyli ludzie w 1977


#film #kino #takaprawda #starwars


https://www.youtube.com/watch?v=iXDnFYu91vY

@maly_ludek_lego nowe tytuły nie mają 100% szansy przyciągnięcia widzów, a kontynuacje można zrobić mniejszym kosztem i zawsze część widowni będzie tego ciekawa. Niestety, pieniądze zabijają kreatywność w branży twórczej

@maly_ludek_lego z takich ostatnich nowych franczyz, to można powiedzieć o Johnie Wicku. Pierwsza część wyszła w 2014r, a do tej pory wyszły 4 filmy, serial-prequel, a w tym roku spin off.

Zaloguj się aby komentować

Kończyłem dwa kierunki studiów. Pierwszy był stricte nauczycielski, drugi w zakresie mojej obecnej pracy (w sumie od początku kariery zawodowej). Jako młody chłopak, student na licencjacie miałem praktyki w szkole, do której uczęszczałem. Równolegle robiłem praktyki w klubie bokserskim, w którym boksowałem jako młody chłopak, jako asystent trenera. To był wolontariat do odbębnienia, ale podszedłem do tego na serio.


To co mi zapadło w pamięć, to podejście trenera vs nauczycieli i pedagogów. Podczas wizyty w gabinecie pedagogicznym rozmawialiśmy o trudnych uczniach, bo zapoznawała mnie z dokumentacją. Z ust Pani pedagog padły słowa "On ma ADHD, to w ogóle nie warto z nim nic zrobić, a jakikolwiek sport to byłaby dla niego nagroda, to jest debil". Poczułem się jak zdzielony szmatą w twarz. Przypomniałem sobie czasy (wtedy) 10-12 lat wstecz. Też jestem nadpobudliwy, mam ADHD. Problem w tym, że gro kadry nie ma pojęcia czym się to objawia (do tego wrócę). Jeden z nauczycieli WF (ten, u którego robiłem praktyki to był mój były nauczyciel i był nim z pasji) miał taki sam punkt widzenia, kiedy na zastępstwie miałem zajęcia z 6 klasą. I było tam 2 chłopaków właśnie z sekcji bokserskiek.


Sport wyciągnął mnie w życiu na prostą. Nauczył mnie więcej niż cokolwiek innego. Jako chłopak w szkole podstawowej sprawiałem problemy wychowawcze. Słabo się też uczyłem, bo mi się nie chciało. Byłem skreślony. Nauczyciele traktowali mnie pogardliwie. MImo to, miałem swoje pasje, które nigdy nikogo nie interesowały, bo wychowywaliśmy się w pruskim systemie, gdzie nagradzano tylko "dobrych ze wszystkiego". I to nic, że mogłeś być świetny z 2-3 rzeczy, nie byłeś dobry ze wszystkich po trochu, nie byłeś dobry wcale. W wieku 13 lat piłem pierwszą wódkę, latem z 1 na 2 klasę gimnazjum robiliśmy pijackie eskapady na osiedlu. Trzymałem się z chłopakami z robotniczych rodzin, choć sam pochodziłem z bardzo wykształconej. W międzyczasie popalanie szlugów, w wieku 15 lat posmakowałem "dopalacza" (myślałem, że to trawa). Chwilę potem doszły mi problemy nerwicowo-depresyjne.


Zawsze byłem sportowcem, ale dopiero boks nauczył mnie w życiu wszystkiego. Wygrywać, przegrywać, pokory, skromności, zasad i przede wszystkim walki o siebie i dążenia do celu, ogólnie ciężkiej pracy. Mniej więcej wtedy podciąnąłem się w nauce, nauczyciele zaczęli mnie dostrzegać wyłącznie dlatego, że zacząłem mieć z ulubionych przedmiotów dobre oceny. Finalnie dziś mam niezłą pracę, grupę przyjaciół, jakieś oszczędności, mieszkanie (to akurat w spadku), nienajgorsze auto (kupiłem za własne pieniądze, zaoszczędzone żyjąc na wynajmie, więc spoko), kobiety mnie lubią i uważają za fajnego gościa, choć w gimnazjum uchodziłem za zjeba.


Sport mnie wyciszył i nauczył dyscypliny. Pytanie tylko ile dzieciaków dostało szanse? Ilu z nich mogło rozwijać swoje pasje, nauczyć się czegoś w życiu, a na ilu postawiono krechę, bo nie byli tacy jak wszyscy - zwyczajni? I teraz po długim wstępie - o czym jest ten post.


ADHD to nie tylko nadpobudliwość ruchowa. Istniej pierdyliard rodzajów tego zaburzenia. Moja siostra o swoim ADHD dowiedziała się w wieku 33 lat. I często jest to wymówka dla ludzi, lub "o, wow, jestem jakiś inny". Nie. Przyjrzyjmy się nieco pewnym objawom, niewidocznym gołym okiem. Z takich bardziej błahych:


-impulsywność

-upartość

-gadatliwość i ogólny ekstrawertyzm

-ogromna wyobraźnia


A teraz z innej beczki:


1.Niedobory dopaminy - osoby z ADHD potrzebują często bodźców. Niektórzy uzależniają się od adrenaliny (sporty ekstremalne i tym podobne), seksu, alkoholu, nikotyny. Świat to dla nich za mało. Potrzebują nieustannych bodźców. W zależności od nasilenai, ale siedzenie w domu i prowadzenie szarego życia jest jak sznur na szyi.


2.Pamięć krótkotrwała - nie zawsze pamiętam o czym rozmawiałem z ludźmi, mam tendencję do problemów ze skupieniem się, w dodatku szybko zapominam mało ważne rzeczy. W pracy wszystko notuję w excelu, prowadzę kalendarz, bo bez tego ani rusz


3.Wszystko albo nic - osoby z ADHD są często idealistami i perfekcjonistami. Jest czarne i białe. Albo coś się uda na 100 %, albo się nie udało wcale. Albo odnosisz sukces, albo porażkę. Wszystko chcesz osiągnąć od razu. Masz wobec siebie bardzo duże wymagania. Jeśli ogarnąłeś te "basicowe" ADHDowe objawy i dążysz do czegoś w życiu, to zjada cię twoja własna ambicja. Ambitny plan zrealizowany na 80 % jest dla ciebie porażką. Dla innego człowieka średnio-ambitny zrealizowany na 70 % to sukces. Jednego dnia czuję się, jakbym miał podbić świat, innego, jakbym przegrał wszystko.


4.Radość - nie potrafię celebrować małych sukcesów. Z dużych sukcesów cieszę się chwilę i potrzebuję kolejnego bodźća. Mój pasek "baterii" w postaci dopaminy rozładowuje się zdecydowanie szybciej niż u was. Często jeśli odniosę mały sukces, uśmiechnę się kącikami ust i powiem "Fajnie". Przy dużym - nie rozpamiętuje.


5.Związki - bardzo dużo rozpamiętywania nieporozumień, potrzeba absolutnej pewności, że wszystko jest dobre i stabilne, częsty strach przed jutrem, poczucie niezrozumienia


6.Niepokój - jestem przyzwyczajony do uczucia niepokoju. Odczuwam je bardzo często. To taka mieszanka podwyższonego kortyzolu z niedoborem dopaminy. Wyobrażasz sobie, że masz ważną wizytę u lekarza za 3 dni lub ważny egzamin? Czasem czuję się tak codziennie, czasem nie.


7.Bujanie w obłokach - Są takie dni, że potrafię pracować na 20 % efektywności bo myślę o niebieskich migdałach i marzę. Potem potrafię to odbić pracą na 200 % i naprawdę mega wynikami.


8.Inteligencja emocjonalna - bardzo łatwo potrafię rozgryźć problemy drugiego człowieka, mam wrażenie, że czuję i widzę więcej niż inni, szybko zdobywam zaufanie, ludzie mają tendencje do zwierzania mi się ze swoich problemów, umiem przekonać do siebie ludzi, łatwo "się sprzedaje" (pracuję jako handlowiec b2b do kluczowych klientów w branży, z której mam wykształcenie). Jestem bardzo dobrze odbierany.


Moja terapeutka powiedziała mi, że duży wpływ na te czujkę miała psychoterapia (jako nastolatek chodziłem 2 lata. Wyleczyłem problemy nerwicowo-depresyjne do 0 i zbudowałem mega pewność siebie. Obecnie chodzę, bo jestem rok po rozstaniu z planami na życie i próbuję przepracować swoje problemy. Poszedłęm tam, bo jestem dojrzały i rozumiem problematykę, nie dlatego, że mam jakąś depresję czy lęki/myśli natrętne).


Powiedziała mi też, że jestem taką osobą, z którą można siedzieć przy piwie do 5 rano i konie kraść. Nasze spotkania na zaplanowaną godzinę częśto wydłużają się do godziny 10 minut, godziny 15 minut. Mówi mi też, że mężczyzn takich fajnych do pogadania i ze sztywnymi zasadami i etyką moralną jest dziś bardzo mało i że to świat nie pasuje do mnie, nie ja do świata.


Podsumuję to tak. Jedna z najbardziej inteligentnych osób, które znam, jest skrajnym przypadkiem ADHD. Niesamowicie inteligentny gość, który potrafi rozgryźć drugą osobę ot tak, przejrzeć w 5 minut, rozwiązać każdy problem, przekonać do siebie każdego. Powiedziałbym urodzony handlowiec lub tepraueta. I wiecie co? Kilka lat na emigracji, zaledwie średnie wykształcenie, brak planów na życie. Podróżuje po Europie i nie może się nigdzie odnaleźć, bo po prostu nie wysiedzi w miejscu. Nikt z nim nic nie przepracował, nikt go nie nauczył jak sobie radzić. Za to jest uzależniony od seksu i ma tendencje do próbowania różnych używek psychoaktywnych, zazwyczaj takich, które interpretuje jako wycieczki duchowe. Pogubiony chłopak.


Smutne jest to, że przypadków takich jak np Kuba Wojewódzki (choć prywatnie go nie lubię), Szymon Majewski czy ze "świata" - Jim Carrey, Michael Phelps czy WInston Churchill - jest niewiele. Z reguły potencjał tych ludzi ginie pod butem systemu.


A dla osób z ADHD świat to za mało. I mogą naprawdę dużo osiągnąć. Potrzebują tylko mentora, który poprowadzi ich przez życie. Mi go zabrakło, bo mój tata jest specyficzny i zabrakło mi ojcowskiej ręki (myślę, że może mieć aspergera). Ojcowską ręką był dla mnie boks, który uratował mi życie. Ale co z tymi, którzy nie mieli szczęścia?


#psychologia #adhd #adhddoroslych #psychiatria #gownowpis #przemyslenia #sport #edukacja #szkola #takaprawda #zycie

W sumie to smutny wpis. Może teraz jest trochę inaczej ale ludzie mający obecnie 30-40 lat raczej byli niezrozumiani jako dzieci i pewnie dalej są, bo większość nie ma diagnozy.

Sporo z rzeczy i cech, które opisujesz, nie są w ogóle związane z ADHD.


>-upartość

> -gadatliwość i ogólny ekstrawertyzm


czy


>8.Inteligencja emocjonalna


z tych bardziej odstających.

Spoko się czytało. Mam zgrzyt odnośnie komentarzy terapeutki: nie wydają Ci się nieprofesjonalne i nazbyt osobiste jak na relację terapeutyczną?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Lego technics > lego clasic #takaprawda


Ale dlaczego, dlaczego ślimaki mają taki luz??? Przy zmianie kierunku 1/4 obrotu to skasowanie luzu.

Gdyby były milimetr dłuższe to wszystko by ładnie sztywniutko siedziało i chodziło bo sam gwint jest ciasno spasowany.


Tak, wiem, że to zapewne ze względu na łatwość montażu, ale trochę jednak przesadzone w drugą stronę.


#lego #gownowpis

b8029b1a-9c3c-4657-9c52-1effcc5a6532
entropy_ userbar

u mnie jest kawałek drogi w terenie niezabudowanym i ludzie jadą tam 70kmh, jak tylko miną znak terenu zabudowanego to zaczynają jechać 80-90kmh ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

LoL u mnie średnio przez miasto jeżdżą 30-40 km/h, nie trzeba fotoradarów. W dobie powszechności prawa jazdy będzie to coraz częściej. Jedna niemota blokuje cały ruch i co im zrobisz.

Zaloguj się aby komentować

Uwaga. Wyjaśniam ten fenomen.

Też się kiedyś zastanawiałem czemu. Do czasu, aż nie przekazałem podczas rozmowy, telefonu kuzynce. Tyle tapety się przylepiło do ekranu, że dotyk nie działał.

One tak gadają, bo im szpachla z ryja na telefon by przeszła!

#takaprawda #kobiety

360ef574-ee24-47bb-acb3-06627dcb1764

@SST82 Ja zawsze myślałem, że są za biedne i je nie stać na słuchawki za 25zł. Tajemnica rozwiązana, od teraz będę wiedział które kobiety mają kilo gipsu na mordzie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

to jaki żołd otrzymujesz, bo mi ostatnio zapłacili 5k za wciskanie nastolatkom eko szajsu na insta story? Niby kwadrans roboty a musiała potem odpoczywać przez resztę dnia…

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować