Po jakim kursie wymienia się walutę śmieciowego państwa? Po śmieciowym!
#rosja #waluty #tajlandia

Po jakim kursie wymienia się walutę śmieciowego państwa? Po śmieciowym!
#rosja #waluty #tajlandia

Zaloguj się aby komentować
Mój kierowca Graba, właśnie odpalił sobie meczyk na telefonie.
Jedziemy na lotnisko, zaraz wjeżdżamy na autostradę.
Trzymajcie za mnie kciuki.
#tajlandia #tajlandiazpaszczakiem #bangkok #uber

Zaloguj się aby komentować
Dzielnica w której mieszkamy w BKK ma swoją grę karcianą :)
Jest to dobra motywacja by w końcu zacząć się uczyć tego dziwnego języka.
#tajlandiaztaxidriver #tajlandia #bangkok


Zaloguj się aby komentować
Tak wyglądają owoce Durian (to te kolczaste coś) i „stinky beans” (po tajsku Satoo-สตรอง) czyli śmierdzące fasolki (wygląda jak fasolka tyle że ma z 30cm długości)
Stinky beans, mają tą cechę, że ich zapach czuć następnego dnia w toalecie podczas oddawania moczu, być może stąd pochodzi ich nazwa.
#tajlandia #tajlandiaztaxidriver


Śmierdziurian
Stinky beans, mają tą cechę, że ich zapach czuć następnego dnia w toalecie podczas oddawania moczu, być może stąd pochodzi ich nazwa.
@Taxidriver nie pomyliło Ci się ze szparagami? nie czułem nic nawet zbliżonego po fasolkach
@TytusBomba bo to są Tajskie fasolki. W Tajlandii wiele rzeczy nie wygląda na to czym są w rzeczywistości.
Te fasolki rosną na drzewach głównie na południu Tajlandii i są uważane za przysmak.
@Taxidriver wiem co to jest, jadłem tego sporo swojego czasu, nadal uważam że pomyliłeś ze szparagmi
Fasolki raczej ten nie mają długości przedramienia.
Zdjęcie dla zobrazowania, sprośna na plamoodpornych drzewach na południu Tajlandi (i południowych częściach Azji Pld-Wsch).

Zaloguj się aby komentować
Wokół mnie lata nietoperz. Skubany między bananowcami tak się przewinął, że miałem wrażenie, że przeniknął przez liście.
#tajlandia
@Taxidriver Może wściekły?
@sierzant_armii_12_malp One zawsze latają jak pijane. A wściekliznę i hiva pewnie ma przy okazji po matce jak przeciętny kacap.
@Taxidriver tylko go nie jedz bo w pl zamkną lasy
Teraz skubany przeleciał metr odemnie, zrobilnrundke i wrócił. Gdybym był kote, pewnie bym go upolował.
Zaloguj się aby komentować
Takings koreczek w BKK, nic specjalnego można się rozejść.
#tajlandia

Zaloguj się aby komentować

W Polsce to już nawet nie można powiedzieć "stówa, wydaje ją jakbym spluwał" bo to nie ma żadnej wartości. Za to w Tajlandii ze 100zł można nadal sporo. Jak wygląda taki hotel za stówkę w sercu stolicy?
#podroze #podrozujzhejto #ciekawostki #tajlandia #ceny
A podobno język polski jest trudny. Ja wiem że przypadki i ogonki są trudne, ale u nas jak źle zaintonujesz to co najwyżej ktoś pomyli pytanie z twierdzeniem, a tutaj usłyszy zupełnie inne słowa.
@brain taa, w fińskim i francuskim jest to samo. Zmieniasz ogonek, dodasz 1 literę albo jakiś bullshitowy dwukropek nad literą i nagle zmienia się kompletnie kontekst zdania, nawet nie słowa. Polski język przy tym to jest nic.

Niech lepiej zmienią język na polski, dobrze im radzę :)
@Deykun standardowy tonalny język
Zaloguj się aby komentować
#nowosciksiazkowe
Do sprzedaży trafiło nowe wydanie książki prof. Bogdana Góralczyka Zmierzch i brzask. Notes z Bangkoku:
O fascynującej Tajlandii, jednym z najciekawszych krajów azjatyckich, słyszał każdy, lecz dla większości pozostaje ona jedynie rajskim kierunkiem turystycznym. „Za pobieżnym poznaniem Tajlandii wcale nie idzie wiedza” – pisze Bogdan Góralczyk, były ambasador RP w Bangkoku i najsłynniejszy współczesny polski badacz Azji. Próbuje to zmienić swoim „Notesem”, wieloaspektowym dziennikiem łączącym diariusz z dygresjami historycznymi, politycznymi, kulturowymi i społecznymi. Jak zawsze świetny styl Autora współgra z pogłębioną wiedzą i szerokim spojrzeniem, obejmującym oprócz Tajlandii również wątki birmańskie, laotańskie, khmerskie i chińskie. Dziś Czytelnik otrzymuje najnowsze, uaktualnione wydanie „Notesu”, opisujące wydarzenia polityczne błyskotliwie, ze swadą i kolorytem godnym prywatnego życia obecnego tajskiego króla Vajiralongkorna (Ramy X), którego postać Autor nam przybliża. Naszkicowane w książce problemy społeczno-polityczne jeszcze bardziej nabrzmiały i sprawiają, że Tajlandia jest dziś ponownie beczką prochu, a chcąc zrozumieć dlaczego, trzeba przeczytać niniejsze wydanie.
#ksiazki #czytajzhejto #tajlandia

Zaloguj się aby komentować
Tajlandia: partii opozycyjnej grozi rozwiązanie
3 kwietnia tajlandzki Trybunał Konstytucyjny przychylił się do rozpatrzenia petycji o rozwiązanie opozycyjnej partii Move Forward Party (MFP). Powodem tego ma być obietnica, którą partia złożyła przed ubiegłorocznymi wyborami parlamentarnymi, żeby znieść obowiązujące obecnie surowe prawo dotyczące obrazy majestatu monarchii. Wiele wskazuje na to, że będzie to kolejny taki przypadek wymierzony w antyestablishmentowe partie i MFP powtórzy los Future Forward z 2020 roku czy Thai Rak Thai Party z 2007 roku.
By zakreślić tło w możliwie największym skrócie – Tajlandia jest krajem bardzo niespokojnym politycznie. W 1932 roku kraj ten przestał być rządzony przez dotychczas panującą monarchię absolutną. W wyniku przeprowadzonego zamachu stanu zmuszono monarchę do wprowadzenia konstytucji, a w konsekwencji do oddania władzy w ręce demokratycznie wybieranych rządów (acz monarcha pozostał symbolicznym przywódcą państwa). W ciągu kolejnych 90 lat kraj był świadkiem 11 kolejnych zamachów stanu, z czego ostatni został przeprowadzony w 2014 roku. W jego następstwie co prawda aktualnie mamy przeprowadzane wybory, jednakże znaczący głos w kwestii wyboru rządu mają niewybieralni wojskowi (do wyboru premiera potrzeba większości w Zgromadzeniu Narodowym, na który składa się 500 wybieralnych członków Izby Reprezentantów oraz 250 członków Senatu, który to w całości składa się z niewybieralnych wojskowych).
Monarcha, pomimo swojej symbolicznej władzy, wciąż ma bardzo duże oparcie w prawie, a jego pozycji bardzo mocno pilnują wojskowi (to zaszłość kontynuująca się od czasów zimnej wojny). Jednym z najważniejszych tego elementów jest Artykuł 112 Tajskiego Kodeksu Karnego. Stanowi on, że w Tajlandii nielegalne jest zniesławienie, obrażanie lub grożenie monarchowi Tajlandii. Za każdy z tych zarzutów grozi do 15 lat więzienia, a sam przepis jest na tyle niedokładny, że podlega bardzo dużej przestrzeni do interpretacji. Co więcej, przepis „chroni” także wszystkich byłych monarchów czy nawet ich zwierzęta.
Artykuł 112 pełni bardzo ważną rolę w obecnej polityce Tajlandii – jakakolwiek próba podważania obecnego ustroju państwa może być uznana za jego naruszenie. Był on jednym z powodów niepokojów politycznych w 2006 roku, zakończonych zamachem stanu, jak i w 2014 roku, również zakończonych zamachem stanu, a także wydarzeń z ostatnich lat. W tym roku za złamanie Artykułu 112 została nałożona rekordowa kara: 50 lat więzienia dla 30-letniego aktywisty, któremu zarzucono publikację 25 postów na Facebooku oczerniających monarchę. Jak widać, posty na FB to naprawdę poważna sprawa…
Wracając do bieżącej polityki – wśród swoich postulatów podczas ubiegłorocznej kampanii wyborczej, MFP mówiła między innymi o potrzebie zmiany właśnie tego przepisu. W styczniu tego roku tajlandzki Trybunał Konstytucyjny orzekł, że partia naruszyła tym samym konstytucję i stwierdził, że kampania była tym samym próbą podważenia monarchii. To pozwoliło tajlandzkiej Komisji Wyborczej w marcu złożyć wniosek do sądu o rozwiązanie partii, który to w środę Sąd Konstytucyjny zobowiązał się w najbliższym czasie rozważyć. MFP zaprzecza, że jej celem była próba obalenia monarchii konstytucyjnej i w lutym usunęła swój postulat zmiany Artykułu 112.
Bez żadnej wątpliwości (patrząc na styczniowe, jak i historyczne rozstrzygnięcia) będzie to oznaczało konieczność rozwiązania partii będącej zwycięzcami ubiegłorocznych wyborów, która jednak nie zdołała stworzyć wystarczającej koalicji, by przeforsować swoich kandydatów na premiera kraju. Ponadto będzie to się wiązało z wieloletnimi zakazami aktywności politycznej dla najważniejszych przedstawicieli partii – w toku jest petycja o dożywotnie zakazy dla 44 polityków (15 byłych i 29 obecnych parlamentarzystów). Podobny los czekał partię i polityków Future Forward w 2020 roku (choć wtedy pretekstem było wzięcie pożyczki przez partię u jej założyciela, miliardera Thanathorna Juangroongruangkita, zaś politycy otrzymali zakaz na 10 lat).
Ostateczna decyzja Trybunału Konstytucyjnego ma zapaść wkrótce po okresie 15 dni, podczas których partia ma czas na wyjaśnienie sytuacji. Niewykluczone, że pozytywna decyzja o rozwiązaniu partii spowoduje powstanie nowej fali protestów, podobnie jak to miało miejsce w 2020 roku, jak i powstanie kolejnej nowej partii opozycyjnej, co zacznie kolejny tak cykl polityczny w Tajlandii.
#azjatyckaowca #wiadomosciswiat #politykazagraniczna #tajlandia

@bojowonastawionaowca a podobno to Zachód jest światem klaunów...
U na powinien byc taki zakaz sprawowania funkcji za korupcje. I cyk 10 lat na banicji.
@bojowonastawionaowca Mnóstwo Tajów ma kilka portretów króla w swoich domach i miejscach pracy. Można by pomyśleć że król jest dla nich bardzo ważny. To prawda, jest ważne ALE chodzi o poprzedniego króla a ten obecny nie cieszy się taką popularnością. Trochę jak u polaków z papieżem, ostatnim dobrym był JP2.
Swoją drogą obecny król to bardzo ciekawa postać, nie napiszę nic więcej bo nie chcę trafić do więzienia
Zaloguj się aby komentować
Parlament Tajlandii przegłosował legalizację małżeństw tej samej płci. Następnie poprzeć ją musi senat i król.
https://www.bbc.com/news/world-asia-68672318
#wiadomosciswiat #lgbt #tajlandia
@smierdakow W Tajlandii to w sumie ciężko poznać czy to chłop czy baba. Pracowałem kiedyś z takim Stevem który był kierowcą w laboratorium, gościu koło 60 - w młodzieńczych latach z kolegami w latach 70/80 latali za grosze wschodnioeuropejskimi liniami lotniczymi do Bangkoku, co on tam opowiadał to się nawet nie nadaje do cytowania xD Np. raz jeden jego kolega zachlał i obudził się w łóżku z dwoma chłopami! xD
@MarianoaItaliano te historie o budzeniu się z chłopami i pomyłkach w Tajlandii to już jest taki urban legend, że chyba każdy wujek Staszek co kiedyś podobno zahaczył o ten kraj, oczywiście się pomylił he he he mlask.
Chyba jakaś fantazja skrywana.
Trza chcieć się pomylić żeby po głosie nie poznać, szczególnie w kontraście do real tajki. Już nie mówię o charakterystycznym wybrzuszeniu między nogami, które ma tendencję do powiekszania się, raczej ciężkie do ukrycia w obcisłych ciuchach.
@bejonse Być może coś w tym jest, piszę co mówił
Zaloguj się aby komentować
Wypi@%#@% jeszcze w czerwcu, bilet już kupiony.
#podroze #tajlandia #stonoga

Zaloguj się aby komentować
Kontynuacja mojego #podsumowania z #Tajlandia
Oryginalny wpis: https://www.hejto.pl/wpis/jak-obiecalem-tak-czynie-podsumowanie-mojego-pobytu-w-tajlandia-czesc-pierwsza-b
Wszystkie wpisy dostępne pod tagiem #boogietravel
Najpierw odpowiem na kilka pytań
Pytania i odpowiedzi
@ten_kapuczino pyta o koszt pojedynczego noclegu. Spieszę z pomocą
Języki obce i obcokrajowcy.
Językami obcymi posługują się obcokrajowcy
Obcokrajowców jest bardzo dużo. W popularnych miejscach są ich (nas?) ogromne ilości, jak mrówek w mrowisku. A najwięcej jest ludzi z #rosja Mam teorię, że większość tych ruSSkich to emerytowani wojskowi, którzy spierdolili z kraju w obawie przed wojną. Dlaczego? Jakieś 90% tych ruSSkich ma po 190cm wzrostu, szerokie bary, i wyglądali jak ogromne góry mięsa. Czy tak jest naprawdę, tego nie wiem. Z żadnym nie rozmawiałem. Co mnie zaskoczyło, to zachowywali się całkiem normalnie. Nie widziałem żadnej rozróby, nikt się nie bił, ani nie łamał krzeseł. Pili i się bawili. Prawie jak cywilizowani ludzi
Bywały i inne narody, sporo Amerykanów, trochę Brytoli, Niemców, Hiszpanów i Portugalczyków (lub nacji mówiących w tych językach). Byli tez Polacy
Bezpieczeństwo
Tak jak napisałem powyżej, pomimo ogromnych ilości różnych nacji, którzy stoją na codziennie bo różnych stronach "barykad", to nie widziałem żadnych burd. Nikt się nie bił, nikt nikogo nie zaczepiał, wszystko względnie kulturalnie. Wielokrotnie przechodziłem obok "shanków" (domki z kilku cegieł i blachy) i nigdy nie czułem się zagrożony. Rozmawialiśmy o tym z rodziną i każdy miał podobne odczucia. Jest sporo "Tourists Police" wszędzie dookoła, ale nie było potrzeby korzystać z ich usług.
Gotówka oraz płatności
W Tajlandii płaci się gotówką
Internet.
Pierwszą rzeczą jaką bardzo polecam zrobić, to po wylądowaniu w Bangkoku na lotnisku kupić lokalną kartę sim. Trzeba okazać paszport (znowu!) i zapłacić od około 300-400 thb. Internet się bardzo przydaje, aby używać google maps, zamawiać Ubera, zadzwonić i wysłać wiadomości to członków rodziny, którzy przepadli gdzieś w tłumie
Prostytutki
Nie używałem
Znowu ściana tekstu. Kolejna część za dzień albo dwa
Kultura i ludzie
Śmieci / recycling / plastik
Masaże
Ceny (generalnie) oraz odliczenie VATu.
Podsumowanie.
Wołam:
@emdet @Johnnoosh @utede @Szoguniasty @bendyz @RogerThat @Taxidriver @JontraVolta @Ilirian @Bintang @BND @VonTrupka @lubieplackijohn @MuojemuKotu @Topia @vredo @FoxtrotLima @Odwrocuawiacz @Konto_serwisowe @hellgihad @Xianth @osobliwy @Mielonkazdzika @ucieklem_z_wykopu_jak_zostal_sciekiem @Szoguniasty @Shinek @madhouze @Analnydestruktor @Ilirian @koszotorobur @GtotheG @Opornik @HolQ @cebulaZrosolu @SwiatlaMiasta @LaMo.zord @bartek555 @jajkosadzone @Fausto @otoczenie_sieciowe @zuchtomek @the_good_the_bad_the_ugly @Semicolon @Sveg @damw @madhouze @hesuss @Tytanowy-Owsik @rebe-szunis @Augustyn_Benc-Walski @Pawelvk @Szoguniasty @HolenderskiWafel @galencjusz
#podroze





@boogie To moze ja moje 5 groszy dorzuce:
Jezyk angielski - zalezy kto i gdzie. 80km na polnocny wschod od Pattayi, w okregu przemyslowym, spotkalem 'na ulicy' 5 osoby
mowiace plynnie po angielsku - dwie farmaceutki, wlasciciela knajpy, jego zone i bywalca tejze knajpy, z ktorymi sie zakolegowalem. Poza tym jedynie angielski sluzacy do handlu - podanie ceny, chociaz czesciej poslugiwali sie kalkulatorem. Reszta - totalnie zero. W hotelu szczatkowy, ale komunikatywny. Co ciekawe, kadra zarzadzajaca i inzynieryjna, mowila co najwyzej 'jako-tako' - z bledami gramatycznymi i z bardzo, bardzo ciezkim akcentem, czasami 5 razy kazalem im tlumaczyc, a czasami musieli mi napisac o co im chodzi, no ale koniec koncow byl to poziom wystarczajacy do prowadzenia spotkan o tematyce technicznej i wspolnego imprezowania.
Najlepszy angielski jaki spotkalem, to u pani sprzedajacej z kozyka bibeloty w bangkoku - w pelni poprawny i zrozumialy.
Potwierdzam ogromne ilosci ruskich.
Potwieedzam duzy poziom bezpieczenstwa. Szlajalem sie nie tylko po Bangkoku i Pattayi po nocach, ale tez po zapadlych, slumsowatych uliczkach w Pluak Daen i ani razu nie poczulem sie zagrazony, nie wylapalem zadnej wrogiej intencji. Ogolnie jest spokoj.
Koszt mojego hotelu to 35.000 thb za 35 dni, czyli jakies 120zl za dobe. Niby 4 gwiazdki, pokoje duze, duze tv, balkon, wanna, na miejscu 2 baseny, silownia, spa itd, ale wszystko slabo utrzymane, widac ze przydalby sie remont. No ale w stosunek jakosci do ceny fenomenalny. Podobne ceny mozna znalezc w Bangkoku przy Khaosan Road, ale za znacznie mniejsze pokoje z mikro lazienka, bez okna itd - dla backpackera wystarczy, na rodzinny relaks juz sie nie nadaje.
Zarcie pyszne i tanie, jesli lubi sie owoce morza, to mozna ucztowac za ulamek tego, co zaplacilibysmy w Europie. Zarlem z roznych miejsc, od hotelowych restauracji, przez lokalne restauracje lubiane przez wspolpracownikow, do bud, co do ktorych nie mialem pewnosci czy w ogole prowadza jakis biznes, czy to tylko stolik i krzeselka wystawione przed czyjas chatke z gowna i patykow, nic mi nie zaszkodzilo na dluzej niz kilka godzin z rana po przebudzeniu - raz mialem taka sytuacje.
Mega tanie ubrania na night marketach. Oczywiscie podroby, ale fajne jakosciowo, koszulki, dresy, paski, koszule, torby w lokalne wzory - srednia cen to jakies 150-200thb za sztuke czyli do 22zl. Mozna przyleciec z kilkoma sztukami odziezy i przywiezc sobie nowa, letnia garderobe za 1/3 polskiej ceny.
Piwo w sklepach troszke drozsze lub w podobnej cenie jak w PL, w knajpach znacznie tansze - my pilismy na Khaosan Road piwka 620ml za 80thb czyli jakies 12zl. Cena w sklepie to 60thb.
@boogie żadna freelance nie pójdzie na układ bez zabezpieczenia
@boogie heloł, jakie robiliście szczepienia przed wyjazdem?
Zaloguj się aby komentować
Ogromny wyciek pokazuje, że chińska firma zhakowała zagraniczne rządy i aktywistów
PEKIN: Chińska firma zajmująca się bezpieczeństwem technicznym była w stanie włamać się do zagranicznych rządów, infiltrować konta w mediach społecznościowych i hakować komputery osobiste, co ujawnił ogromny wyciek danych przeanalizowany przez ekspertów w tym tygodniu.
Według firm zajmujących się cyberbezpieczeństwem, SentinelLabs i Malwarebytes, zbiór dokumentów z I-Soon, prywatnej firmy, która rywalizowała o chińskie kontrakty rządowe, pokazuje, że jej hakerzy narazili na szwank ponad tuzin rządów.
I-Soon naruszył również "organizacje demokratyczne" w półautonomicznym mieście Chin Hongkongu, uniwersytety i sojusz wojskowy NATO, napisali badacze SentinelLabs w środowym poście na blogu.
Wyciekłe dane, których treści AFP nie była w stanie natychmiast zweryfikować, zostały opublikowane w zeszłym tygodniu w internetowym repozytorium oprogramowania GitHub przez nieznaną osobę.
"Wyciek dostarcza jednych z najbardziej konkretnych szczegółów, jakie do tej pory pojawiły się publicznie, ujawniając dojrzewający charakter chińskiego ekosystemu cyberszpiegostwa" - stwierdzili analitycy SentinelLabs.
I-Soon był w stanie włamać się do biur rządowych w Indiach, Tajlandii, Wietnamie i Korei Południowej, między innymi, Malwarebytes powiedział w osobnym poście w środę.
Strona internetowa I-Soon nie była dostępna w czwartek rano, choć z archiwum internetowego z wtorku wynika, że ma ona siedzibę w Szanghaju, a jej spółki zależne i biura znajdują się w Pekinie, Syczuanie, Jiangsu i Zhejiang.
Firma nie odpowiedziała na prośbę o komentarz.
Zapytane w czwartek przez AFP o to, czy Pekin zatrudnił hakerów, chińskie ministerstwo spraw zagranicznych stwierdziło, że "nie jest świadome" tej sprawy.
"Co do zasady, Chiny zdecydowanie sprzeciwiają się wszelkim formom cyberataków i rozprawiają się z nimi zgodnie z prawem" - powiedział rzecznik Mao Ning.
HACKI NA UMOWY
Wyciek obejmuje setki plików pokazujących czaty, prezentacje i listy celów.
Wśród wycieków AFP znalazła coś, co wyglądało na listy tajlandzkich i brytyjskich departamentów rządowych, a także zrzuty ekranu z prób zalogowania się na konto danej osoby na Facebooku.
Inne zrzuty ekranu pokazywały kłótnie między pracownikiem a przełożonym o wynagrodzenie, a także dokument opisujący oprogramowanie zaprojektowane w celu uzyskania dostępu do wiadomości e-mail programu Outlook.
"Jak pokazują dokumenty, które wyciekły, zewnętrzni wykonawcy odgrywają znaczącą rolę w ułatwianiu i wykonywaniu wielu ofensywnych operacji Chin w domenie cybernetycznej". - stwierdzili analitycy SentinelLabs.
Na jednym ze zrzutów ekranu z rozmowy na czacie ktoś opisuje prośbę klienta o wyłączny dostęp do "biura sekretarza spraw zagranicznych, biura ASEAN ministerstwa spraw zagranicznych, biura premiera, krajowej agencji wywiadowczej" i innych departamentów rządowych nienazwanego kraju.
#chiny #hacking #tajlandia #wietnam #korea
Zaloguj się aby komentować
Nieco ponad rok temu za 1zł dostawało się 7.50 thb a teraz ponad 9.00. Mój portfel czuje dobrze
#tajlandia

Zaloguj się aby komentować
#bangkok w #tajlandia to najczystsze miasto jakie widziałem w moim średniej długości życiu. Zero śmieci, zero gum, dworce niemal sterylne.
A Azjatki robiące zdjęcia są kufa przekomiczne xD To chyba inny gatunek homo-instagramus
Miasto jest ogromne. Tutaj jest wszystko daleko. Komunikacja miejska całkiem dobrze działa i jest opisana w łatwy sposób. Nie trzeba znać tajskiego, aby się orientować. Stacje metra i wagoniki bardzo podobne do nowych stacji w #barcelona
Dzisiaj miałem tylko późne popołudnie, a jutro mam cały poranek. Postaram się wrzucić jakieś zdjęcie
#boogietravel #podroze





@boogie a jak będziesz w okolicach pałacu, to polecam się przepłynąć tą łodzią (śmiesznie tanio a widoki -interesujące)
@boogie słodkie to jak jarasz się azją i patrzysz na wszystko przez różowe okulary. Pozdro z Bangkoku - zdecydowanie nienajczystszego miasta w jakim byłem

> to najczystsze miasto jakie widziałem w moim średniej długości życiu
@boogie Pomiędzy Benchakitti Park a Lumpini Park jest ścieżka zwana zieloną milą. Koniecznie się nią przespaceruj to zobaczysz jak czyste są kanały w Tajlandii ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować