Wiem wiem, że miało być o modyfikacjach Musso, ale zanim ruszy się na wyprawę do Afryki, należy wydać masę kasy i poświęcić sporo czasu na szczepienia...
Tak plus/minus jakieś 3000 zł i do tego wybrać się tak z 4 razy. Ale ostatnio odkryłem jeden prosty trik jak to można sobie nieco ułatwić i wydać mniej, a mianowicie można zaszczepić się w aptece Właśnie napisałem o tym na fb, wiec tutaj wrzucę swoje mądrości
"Każdy przypadek jest indywidualny, więc opiszę, jak wyglądało to u mnie — a Wy wyciągnijcie własne wnioski.
Od 25 sierpnia 2025 można szczepić się w aptekach. Do tej pory przepłacałem za szczepionki, ale teraz można zrobić to taniej i szybciej — również w przypadku szczepionek związanych z medycyną podróży.
Można wejść dosłownie „z ulicy”, nawet bez skierowania.
– Na część szczepionek skierowanie dostaniemy od razu i za darmo.
– Na inne farmaceuta może wystawić skierowanie odpłatnie — ja zapłaciłem 50 zł.
Warto wcześniej skonsultować listę szczepień z lekarzem medycyny podróży, ale jeśli już wiemy, czego potrzebujemy, to — tak jak wspomniałem — można zaszczepić się praktycznie od ręki.
Jak to ogarnąć w praktyce:
1️ Sprawdzamy, jakie szczepienia są zalecane (choć moim zdaniem i tak warto odwiedzić lekarza):
@DanielYT można można, na covida się szczepiłem w aptece. Było o tyle fajnie, że w przychodni mi kazały zawsze siedzieć z 10 minut po szczepieniu a tutaj, Bach Bach i do domu niech pan idzie
Przez wpis @boogie na hejto, się właśnie zaszczepiłem na grypę. Na stronce DOZ zapisałem sie na konkretną godzinę, przyszedłem, zapłaciłem z 28 zł i zostałem zaszczepiony.
Jak dzięki temu nie zachoruje w tym roku, to będzie super. Jako doświadczenie polecam.
REKORDOWA ANKIETA O GRYPIE: 73% Hejto Mówi "NIE". Dlaczego?
Cześć, hejto! Pora na podsumowanie rekordowej ankiety o szczepieniach na grypę, która wywołała ogromne emocje i zaskakujące wnioski!
Dziękuję Wam za 626 głosów – to mój osobisty rekord, który doskonale świadczy o tym, jak mocno temat szczepień – zwłaszcza w kontekście bezpośredniego podejścia brytyjskiego NHS – porusza polskie emocje i dyskusje.
Wyniki Głosowania:
Ankieta wykazała, że zdecydowana większość użytkowników Hejto jest w tym sezonie w grupie "NIE":
TAK (Szczepię się/Planuję się zaszczepić): 26.52%
NIE (Nie szczepię się/Odpuszczam): 73.48%
Wniosek: Aż trzy czwarte społeczności Hejto w tym roku nie zdecydowało się na szczepienie przeciwko grypie. Co stoi za tą decyzją?
Analiza Waszych komentarzy pokazała, że rzadko chodzi tu o ideologię. Głównymi czynnikami, które zadecydowały o tak dużej większości w grupie "NIE", są:
Logistyka i Lenistwo: To ten czynnik okazał się największą barierą. Użytkownicy tacy jak @ZohanTSW szczerze przyznali: "Nie szczepię się z lenistwa. Trzeba dzwonić, umawiać się, rozmawiać z ludźmi, no to się nie chce." To celnie nawiązuje do mojego wstępu o NHS – gdyby szczepienia były w 100% "podane na tacy", frekwencja mogłaby być zupełnie inna. Mimo że @BapitanKomba opisał, jak sprawnie ten proces działa w aptekach, wiele osób woli zaufać naturalnej odporności niż poświęcić kilka minut na formalności.
Poczucie Nietykalności i Złe Wspomnienia:
Często powtarzał się argument: "Nie choruję/Przechodzę łagodnie, więc po co?" (@zuchtomek, @DKK).
Wielu użytkowników (@pszemek, @matips, @NiebieskiSzpadelNihilizmu) miało pecha i po szczepieniu czuło się gorzej lub i tak zachorowało, co automatycznie dyskwalifikowało dla nich ten zabieg profilaktyczny. Jak wspomniano, to tzw. "pamięć pecha" – te negatywne doświadczenia mocno ważą na szali.
"Mity i Żartobliwe Argumenty": Pojawiły się również zabawne, ale często obalane "fakty", jak ten o "zeszłorocznym szczepie grypy", co @AureliaNova i @Konto_serwisowe skomentowali celnie: wirusy nie ewoluują "jak ramówka Polsatu" czy "Pokemonów". Niektórzy, jak @AdelbertVonBimberstein, żartobliwie stwierdzili, że "moc Twaroga poradzi sobie ze wszystkim!"
Grupa "TAK": Pragmatyzm i "Pas Bezpieczeństwa"
Mniejszość (26.52%) to grupa silnie zmotywowana, często zmuszona do szczepień (choroby przewlekłe, jak u @Modrak i @JackDaniels) lub ta, która miała ciężkie doświadczenia z grypą:
Ochrona przed Powikłaniami: To kluczowy argument. Szczepionka działa jak "pas bezpieczeństwa" w samochodzie (celna metafora @AureliaNova), chroniąc przed poważnymi powikłaniami (np. zapaleniem mięśnia sercowego, na które – jak przypomniał @Fly_agaric – zmarł Grzegorz Ciechowski).
Prosty Rachunek: Dla zwolenników szczepień rachunek jest prosty (@dremmettbrown, @Tangas): "Pół godziny na szczepienie to 'git' vs. ryzyko tygodnia 'tango down' i potencjalnych problemów ze zdrowiem."
Podsumowanie i Pytanie do Was:
Ankieta doskonale ukazała, że w temacie szczepień na grypę decydujące nie są teorie spiskowe, ale przede wszystkim indywidualna wygoda, stan zdrowia, negatywne doświadczenia z przeszłości oraz – nie oszukujmy się – ludzkie lenistwo.
A teraz pytanie do Was: Co ostatecznie musiałoby się stać, żeby zmienić podejście większości? Czy systemy takie jak NHS/NFZ powinny zmienić strategię, żeby przekonać więcej ludzi do szczepień? Podzielcie się swoimi przemyśleniami.
@cebulaZrosolu no co Ty zwariowałeś?! Chcesz małemu dziecku wstrzyknąć niewiadomo co? Co z Ciebie za ojciec? Nie interesuje Cię zdrowie dziecka? Przecież od szczepionek dostanie ałtyzmu i będzie lewakiem
Właśnie nadszedł ten czas w roku, gdy brytyjska służba zdrowia (NHS) ogłasza sezon grypowy. Ale w tym roku to podejście było wyjątkowo bezpośrednie.
Zamiast pytać, czy chcę się szczepić, dostałem po prostu list z informacją o już zabookowanym slocie na moje imię i nazwisko. Ten model "najpierw robimy, potem pytamy" mnie szczerze zaskoczył. Wiem, że w Polsce i na świecie temat szczepień budzi silne emocje i nikt nie lubi, gdy decyzja jest podejmowana za niego.
I dlatego dzisiejsza ankieta: Jesteśmy w środku sezonu infekcji, szczepionki są dostępne – ale wybór wciąż należy do nas.
Jaka jest Twoja decyzja w tym roku?
Pytanie jest proste, ale decyzja – jak zawsze – skomplikowana.
Ci za "TAK" podkreślają ochronę przed powikłaniami, odpowiedzialność społeczną i unikanie przymusowej tygodniowej kwarantanny w łóżku.
Ci za "NIE" zwracają uwagę na to, że skuteczność szczepionki bywa zmienna (wirus mutuje), obawiają się skutków ubocznych lub po prostu ufają swojej naturalnej odporności.
Obojętne, czy masz już termin, a może już się zaszczepiłeś – co robisz w tym roku?
Oddaj głos w ankiecie i opowiedz, co przeważyło w Twojej osobistej kalkulacji ryzyka, a ja się postaram zrobić jakieś podsumowanie na koniec tygodnia.
Zastrzeżenie do pytania w ankiecie: aby nie robić miliona opcji pytanie jest ogóle o szczepienie na grypę, tak lub nie. Nie ma znaczenia czy jesteś już zaszczepiony (tak), czy jeszcze masz w planach to zrobić (też tak), czy nie planujesz się szczepić (nie). Jeżeli się wahasz to oddaj głos na opcję, która jest Ci bliższa i napisz w komentarzach o obawach / za i przeciw. Poza tym, nie będę komentować czy Twoja decyzja jest dobra czy zła, moje podsumowanie będzie powiązane tylko ze statystyką tego "badania".
Nie będę się szczepić, bo i tak nie choruję, więc po co. Obstawiam, że do wiosny złapię jakiś katar na tydzień i to pewnie przez jeżdżenie na rowerze przy -10
Nie szczepię się, ale nie z powodów ideologicznych. Każde z wcześniejszych szczepień kończyło się kilkudniowym choróbskiem. Moja żona i dziecko szczepią się regularnie, bo u nich nie ma takich powikłań.
Liczba osób zakażonych, mierzona na przestrzeni ponad 70 lat i we wszystkich 50 stanach oraz Dystrykcie Kolumbii, ogólnie malała po wprowadzeniu szczepionek. Poniższe mapy cieplne pokazują liczbę przypadków na 100 000 osób.