#steam

32
656

Szczerze mówiąc to mnie half life 2 nie zachwyca, gra się w to tak jakby w demo technologiczne, bez jakieś spójności , na zasadzie dodajemy feature przetestuj sobie, pyk dodajemy następny testuj, taki trochę ulep róznych rzeczy by pokazać ile się da zrobić. Brakuje tej grze jakieś takiej głebi, charakteru. Jedynka była spoko, miała swoja fabułę, spojny gameplay I charakter. Dwójkę wymęczyłem. W Alyx grałem z godzinę, dwie aż nie utknałem więc ciężko mi zawyrokować.

Myślę że jakby powstała trójka to nie byłaby jakimś Mesjaszem gamingu, hitem wszechczasu tylko pokazaniem co można wykrzesać z gier , użycie AI, LLM do dynamicznie zmieniającej się fabuły, powrót fizyki na poziomie destrukcji całego otoczenia , świat w grze jako 1 do 1 że zdjęć ze street view I jakieś inne abstrakcyjne rzeczy .

Zaloguj się aby komentować

#hejto Chcielibyście piratować na #steam #gry #piractwo Filmik jest mojego autorstwa. #ciekawostki
https://streamable.com/8256ex

Nie wiem jakie są tutaj zasady więc linków nie podaje żeby hejto mnie nie zbanowało za rozpowszechnianie piractwa. Jak i nie chce narażać #hejto

Zainteresowani to do mnie na PW

Korzystam z tego sposobu od jks 9msc.

Dostęp ogólny do gier mogę zapodać o ile się zgodzi @Moderacja @bojowonastawionaowca @hejto


7ad85903-f5e4-4d49-b624-d2056000a85c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W ogóle #steammachine nie ma ceny i są głosy, że raczej będzie droższy, bo Steam nie może sobie jak PlayStation odkuć na grach które ludzie kupią, bo to PC i ktoś by mógł kupić ich 100 żeby użyć jako jakiś serwer.


I w sumie jak tak myślę mogliby to ugryźć jakby sprzedali Steam Machine normalnie 2k za komputer, ale też mogli by sprzedawać 1.8k za komputer, ale trzeba wpłacić na platformę Steam 2.2k wtedy to 0.4k jest do wydania na ich platformie i tak.


#steam

Ja myślałem, że cena jest już znana, bo widziałem na necie. Aczkolwiek wydawało mi się podejrzane, że latają dwie różne

Nie ogarniam jednej rzeczy w sumie. Toż to komputer jak każdy inny… a szumu o to tyle, jakby koło od nowa wymyślili. Jeszcze żeby był to jakiś ultra wypasiony sprzęt, ale to jest k⁎⁎wa średni pecet.

Już więcej zainteresowania, ode mnie przynajmniej, ma ten nowy kontroler.

Zaloguj się aby komentować

Informuję, ze poczyniłem zwrot. Jednak za wolna ta gierka dla mnie. W sensie wolno sie rozkręca i jakas taka zbyt archaiczna ale fajne ma mechaniki craftingu, czarów, rozwoju postaci. Fabuła wydaje sie taka klasyczna bardzo ale pograłem półtorej godziny wiec nie mnie w sumie osądzać o niej. Pozdrawiam

Zaloguj się aby komentować

Chwale się! Nie ma może za bardzo czym, ale pogrywam sobie od jakiegoś czasu w stare Spelunky.

No i widzę jak skill (powoli), ale jednak rośnie, zszedłem z prawdziwym przejściem, gry poniżej 15 minut, no i ratio wygranych do przegranych jest duzo lepsze (gra przechowuje te dane lokalnie, więc przy każdej reinstalce, wsio przepada, z początku Olmeca to przeszedłem chyba raz na 1000 razy, nie pisząc nic o Yamie xD).

No i niedługo styknie 1000 godzin lol.

Gra praktycznie wyplatynowana. Prócz jednego - trzeba ukończyć grę w dwie osoby, a że forever_alone.jpeg to raczej nie wbije tego xD

W sumie, mała rzecz, a cieszy! O!

#gry #spelunky #steam

ec5940e4-a980-4793-b324-2e1231e26ad9
e7cc1bb2-2f95-41fc-b7f0-cdf56b5b3d94

Zaloguj się aby komentować

Klucz #steam do gry Aaero do odebrania na https://www.fanatical.com/pl/game/aaero?=

Niezależne, dwuosobowe studio Mad Fellows prezentuje grę Aaero, która łączy dynamiczną strzelankę science-fiction z elementami muzycznymi, zapewniając niesamowite przeżycia audiowizualne. Przemierzaj niezwykłe miejsca swoim pojazdem powietrznym, pozostawiając za sobą smugi światła i wystrzeliwując energię.

#gry

kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

Fajna gierka do coopa. Taki Left 4 Dead w klimatach fantasy. Jak ktoś szuka czegoś do ogrania w małym gronie znajomych to polecam.

Zaloguj się aby komentować

W końcu udało mi się dokończyć tekst wstępu do gry. 
Udało mi się wymyślić fajny i ciekawy wstęp tekstowy dla intra. 

Poza tym dodałem kilku nowych przeciwników. 
Jednym z nich jest pająk, który pojawia się tylko w pobliżu gracza, nie porusza się i nie idzie w jego stronę, czeka na ofiarę w jednym miejscu. 
Posiada 2 ataki, zwykłe uderzenie przednimi nogami oraz wyplucie jadu na duży obszar. 

Kolejnym jest owad kamikaze, który po zauważeniu gracza leci w jego stronę, żądli go a następnie wybucha. 
Zadając łącznie 2pkt obrażeń. 

Dodatkowo udało mi się w fajny sposób zaznaczyć pułapki, aby nikt nie pomylił ich z wyposażeniem świata, przykładowe kolce widoczne na filmie mają efekt krwi na kolcach oraz lekkie czerwone podświetlenie. 

Co najważniejsze, zmieniłem także element przechodzenia między poziomami, teraz jest to słup światła z wizualnym efektem, a nie dym jak poprzednio, nie wzbudza już to obaw o jakąś pułapkę. 

Jak na Metroidvanię przystało, zabity potwór już się nie odrodzi. 
Możemy wejść ponownie na ten sam poziom a on zostanie na miejscu gdzie umarł (a raczej jego spawnu) 
Tak samo zbierany Ember zapisuje swoją wartość i gracz może wyczerpać je tylko raz jak i kwiaty życia. 
Jeżeli ktoś zbierze 3 z 5 odłamków emberu, to po ponownym wejściu na poziom, te same złoże będzie miało tylko 2 odłamki w sobie. 

Na koniec poprawiłem warstwę wizualną, teraz wszystko zgadza się z sobą, nie ma różnych styli graficznych. 
Menu jest proste i przyjemne dla oka. 

https://youtu.be/sZEYYjd05ts
#rhr #gry #programowanie #hobby #chwalesie #steam

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostro widze premiere zaliczył Escape from Tarkov :o. Grałem kiedyś w bete, ta gra jako pierwsza zniechęcila mnie do wszelakiego pvp. Zadziwiajace bo Ark Riders przywrócił mi nadzieje, że jednak da sie grac w pvp i mieć z tego frajde a nie tylko strzały z nikąd i wqurw co rozgrywke ze nie pykło :(.

Optymalizacja z komentarzy pozostała na tym samym poziomie jak widze ech...

#gry #escapefromtarkov #steam

f66bcce8-e07f-41d7-b33c-a02bee2750ed

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

TREK TO YOMI

to dość unikatowa gra. Po ukończeniu Ghost of Yotei nie byłem do końca gotowy, by pogodzić się z końcem "samurajskiej podróży", a taka klimatyczna przygoda 2.5D wydawała się intrygująca. W jednej z ocen zauważyłem, że ktoś stwierdził, że wizualnie ta gra wygląda tak, jakby każdy zrzut ekranu, zrobiony w dowolnym momencie wyglądał, jak wycięty z kadru jakiegoś filmu Kurosawy i coś w tym jest.


Na screenach niżej macie jakiś przykład, choć jak zwykle hejto je mocno skompresuje, więc dodam jakieś losowe graficzki tutaj w pełnej rozdzielczości. Ogólnie zrzuty ekranu nie dadzą takiego dobrego rozeznania, bo tu sporo rzeczy miga, rusza się, mamy ziarno filmowe, czy wiatr.


Trek to Yomi opowiada historię samuraja, który w dość liniowy sposób podąża śladem bandytów odpowiedzialnych za śmierć jego mistrza z czasów dzieciństwa. Na pierwszy rzut oka fabuła wydaje się prosta, ale z czasem okazuje się, że skrywa kilka ciekawszych zwrotów akcji - jednego z nich celowo tu nie zdradzę.

W grze pojawiają się wybory, choć mają raczej formę "wybierz jedną z trzech opcji na ekranie", niż złożonych decyzji wynikających z naszych działań. Mimo to w kluczowych momentach możemy zdecydować o motywacji i celu bohatera, co wpływa na zakończenie i nadaje historii nieco większej głębi.


Gdybym miał opisać klimat Trek to Yomi, wrzuciłbym do jednego kotła Samuraja Jacka - i to dosłownie, bo niektóre kadry wyglądają jak wyjęte wprost z tej animacji - dorzucił odrobinę Limbo wzbogaconego o elementy 3D, do tego dołożył sterowanie momentami przypominające stare odsłony Resident Evil, a całość polał gęstym sosem klasycznego japońskiego kina samurajskiego. Efekt? Pod wieloma względami to po prostu przepiękna gra.


To, co w Trek to Yomi naprawdę kuleje i to mocno, to system walki. Szkoda, bo potencjał jest. Nie chodzi o to, że nie da się tu poczuć satysfakcji: jeśli lubimy szperać w poszukiwaniu ukrytych w lokacjach ulepszeń, to z czasem nasz bohater będzie potrafił sporo wytrzymać i wykonać całkiem efektowne kombosy. Problem w tym, że gra zdaje się celować w klimat soulslike - trudny, oparty na parowaniu i unikach - a żeby taki model działał, gracz musi czuć pełną kontrolę nad postacią, a losowość powinna być minimalna.


Tutaj niestety wszystko wydaje się trochę… przypadkowe. W teorii parowanie wymaga odczekania, aż broń przeciwnika zacznie błyszczeć. W praktyce ten sygnał wizualny często nie ma wiele wspólnego z momentem, w którym gra oczekuje naszej reakcji. Akcja na ekranie bywa źle zsynchronizowana z tym, co powinniśmy zrobić na padzie czy klawiaturze - i to jest jedna z najczęściej powtarzanych uwag wśród graczy.


Problem szczególnie narasta w późniejszych etapach, gdzie odległości między kapliczkami zapisu robią się bardzo duże, a gra stawia przed nami grupy kilku czy nawet kilkunastu przeciwników naraz. To nie znaczy, że stanie przed nami niewykonalna misja, ale może się pojawić frustracja. Dlatego warto sobie trochę pomagać: na przykład szybki cios z obrotu działa znacznie lepiej niż zwykły szybki atak. Co w praktyce oznacza, że czasem opłaca się stać do wrogów plecami i odwrócić z ciosem. Trudne, nienaturalne, ale gdy zaczyna wychodzić, daje zaskakująco dużo satysfakcji.


Ogólnie uważam, że od strony samego doświadczenia Trek to Yomi jest niesamowitą grą. Niezbyt długą, bo przejście jej zajęło mi około 6h, ale to chyba dobrze. W sensie czasem fajnie jest siąść do czegoś, co nie wymaga 40h+ i ma w miarę liniową progresję, zwłaszcza, jak ma tak unikatowy styl.


Ogrywałem na początku na #nintendoswitch 1 i tam tej gry nie polecam. Utrata jakości wizualnej to jedno, ale to, co trudno obejść, to przycinki, jakie zdarzają się przy zmianie lokacji. Często zdarzało się, że traciłem połowę życia, zanim gra stawała się na tyle płynna, bym mógł walczyć z rywalem, co stał przy drzwiach lub przejściu.


Jako, że mi się spodobała stylistyka, kupiłem ten tytuł też na Steamie i tu nie mogę się do niczego przyczepić. W obu wersjach mamy opcję na język polski, a postaci mówią po japońsku.


A no i polecam ustawić sobie gammę tak, jak gra zaleca. W tym tytule to kluczowe, by móc w 100% docenić doświadczenie.


Czy polecam? Jak zwykle, nie wiem. Z pewnością nie jest to zły wybór, jak ktoś ją złapie na przecenie. Sam wydałem chyba ekwiwalent 20zł x2 i nie żałuję. Dużo zależy od tego, jaki macie stosunek do tego, co opisałem o systemie walki. Mamy 4 poziomy trudności do ustawienia, które da się zmieniać w locie, choć ten najłatwiejszy wcale nie oznacza, że nagle zaczniemy wymiatać. Sam zaczynałem na trudnym, po 2 akcie zmieniłem na normalny, a kończyłem na najłatwiejszym, bo mam wrażenie, że za bardzo bym się frustrował powtarzając pewne walki po naście razy nie koniecznie z własnej winy. Cała reszta jest dość niepodrabialna i tam leży siła tego tytułu.


Nie wiem czy kogokolwiek to zainteresuje, ale jak zwykle to moje 3 grosze. xD

#gry #steam #trektoyomi #kurosawa #samuraje #samurajjack #grykomputerowe > #dziwengrawgry <

8d7fde1c-5952-4c17-b49b-4d376992389c
dd5ff1a9-55ee-4f3a-b193-d38dba117626
d94b5a39-941f-4c1e-836a-cbd4d22627b9
384a1dea-075c-481c-a69d-62b4b6771e94
1fb08b06-bf0d-4b1b-a34c-5df4e7dd8d01

Zaloguj się aby komentować

Mimo że mało gram sam rozważam kupno gabecube, mega sexy jest to że nie używa windowsa 🙂 ciekawe tylko ile beda za to chcieli

@WujekAlien jeśli zdążyli z kontraktami i mają zapisane tak, żeby obecne bajabongo na cenach pamięci nie zostało przeniesione 1 do 1 na koszt produktu przynajmniej przez pierwszy rok od premiery - to mogą zmiażdżyć rynek z dobrą ceną. Ja nie jestem specjalnie wymagającym graczem, od dłuższego czasu siedzę na 1050ti i sobie czasem na SteamDecku popylam - teraz się przymierzałem do albo 9070xt albo 5070ti i myślałem, czy nie poczekać na wersje super od nVidii, ale teraz wiem już że czekam na tego Steamboxa. Niby tylko poziom radeona 7600 - ale kompletny PC w cenie zapewne grafiki którą chciałem kupić xD Zoptymalizowany pod gry, relatywnie cichy i mobilny. Jak wytrzymałem prawie 10 lat na 1050ti, to wytrzymam pewnie tyle samo na Steamboxie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Vinzenty Frame to taki Quest 4 tylko bez XR, kolorowego obrazu przekazywanego z kamery frontowej ale lżejszy i z normalnym systemem. Niestety pewnie też będzie kosztował ok. 800-900$ więc no szału nie ma i d⁎⁎y nie urywa.

Zaloguj się aby komentować

Lol, zarówno ten pecet jak i google vr będą działać na Linuxie xD. Valve jak ja cię uwielbiam. To ile oni zrobili dla popularyzacji tego systemu wśród nie technicznych ludzi to głowa mała.

Zaloguj się aby komentować