#sredniowiecze

2
314

@AdelbertVonBimberstein jakby był blisko mojego domu to bym przyszedł zjeść kiełbaskę i popijał piwem cicho bekając

Zaloguj się aby komentować

Wy jakieś żałosne frajery. Tylko gotowanie w kotle na ogniu. Return to monk(e).


Chwalę się moim (wspólnym z @Jaskolka96) średniowiecznym zestawem kuchennym. Kiedyś pokażę wam jeszcze ceramikę.


#rekonstrukcjahistoryczna #sredniowiecze #historia #gotujzhejto


Jeszcze byłem grubasem, teraz już #galaretkanomore

5d90fadd-3b3d-4ead-803e-f9836b39b05b

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj przez świat miłośników historii przebiegła informacje o rekonstrukcji twarzy Jagiellonów.


Historycy i artyści przy pomocy AI dokonali czegoś niesamowitego.


#historia #sredniowiecze #ciekawostki #heheszki

bc0619f3-82a0-460c-a4d7-7bf6eea09ce9

Zaloguj się aby komentować

Jeśli mowa o wynalazkach i wpływie udostępniania nowo odkrytych technologii, to można sobie ciekawie podumać o tym jak negatywnie na cywilizację wpływa zachowywanie tajnych arkanów przez wynalazców na przykładzie z czasów średniowiecznych. Dokładnie na przykładzie słynnych mieczy Ulfberht. Na czym polega nietypowość tego konkretnego miecza na tle innych? Otóż ich wynalazca opracował patent, który zachował dla siebie i swoich spadkobierców kunsztu kowalskiego. Wyprzedzał on o grube stulecia technologię kuźniczą dostępną w tamtych czasach, bo najwcześniejsze miecze Ulfberhta datuje się już na VII wiek.


W czym miecze Ulfberhta przebijały konkurencję? Sposób w jaki zostały wykuwane sprawiał, że materiał był oczyszczany do poziomu wręcz nieskazitelnego co powodowało trwałość nieosiągalną na tamte czasy tradycyjną metodą wykuwania. Ba, nieosiągalną przez ludzkość przez około następnego tysiąca lat. Pomimo zachowania się do dzisiejszych czasów grubo ponad setki takich mieczy wykutych pomiędzy VII a X wiekiem, to nadal nie wiadomo w zasadzie jak one były wykuwane.


To kto je wykuwał i jak na to wpadł? Jakiś wiking pozytywny świr amator kuźniany. Tyle wiadomo. Na terenach dzisiejszej Norwegii. Czy się dorobił fortuny sprzedając te miecze? Kto wie. Co się stało z jego warsztatem? Przejmowały go kolejne generacje czeladników i ich uczniów trzymając w tajemnicy aż tu zonk. W X wieku już przestano robić te miecze a metoda pozostała tajemnicą bo nikt z konkurencji nie mógł się jej wtedy nauczyć.


Kilka ciekawych informacji nt. tego miecza Ulfberhta uważanego w tamtych czasach za magiczny. Nie łamał się. Przebijał metalową zbroję bez problemu bo tamta była gorszej jakości więc w przypadku gdy zwykły miecz by się złamał dźgając takiego rycerza opancerzonego to tutaj się łamał ten rycerz od miecza marki Ulfberht i Synowie spółka z ograniczoną ufnością. Miecze te z jakiegoś powodu posiadały imię ich wynalazcy wyryte na klindze.


#ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #bron #sredniowiecze

0db8a648-cf3e-4fdf-a18a-59c3c3a7a713

@Rimfire gdzies slyszalem, to zaden patent tylko ruda zelaza z ktorej korzystali. Miala bardzo dobry sklad i przy standardowej obrobce wychodzily magiczne miecze. Ruda sie skonczyla i miecze tez ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Według Ewarta Oakeshott'a (wstęp do książki Swords of the Viking Age) imię Ulfberth jest prawdopodobnie pochodzenia Frankijskiego, a same miecze (a zwłaszcza głownie) robione były w dolinie środkowego Renu (miasto Solingen, dziś zachodnie NIemcy). Inna opcja to rejon Noricum i miasto Passau, znane z miecznictwa od starożytności (dzisiaj Bawaria/Austria).


Najstarsze miecze Ulfbert datowane są na rok 850, najmłodsze z lat 1100. Samo imię pisano na różne sposoby.

Ingelri jest kolejnym znanym producentem z tamtych czasów (znane od roku 925) ale znaleziono także sporo pojedynczych egzemplarzy innych mieczników, wykonanych tą samą techniką.


Najlepsze głownie w tamtych czasach wykonywano więc na terenie dzisiejszych Niemiec.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

473 + 1 = 474


Tytuł: Bracia Hioba 

Autor: Rebecca Gablè 

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Esprit 

Format: książka papierowa

ISBN: 9788361989974

Liczba stron: 900

Ocena: 8/10


Nie pamiętam czy wrzucałam tutaj, ale wrzucam i podtrzymuję wszystko, co napisałam już ładnych kilka lat temu.


W wielce niesprzyjających warunkach XII-wicznej Anglii znajdujemy bandę wyrzutków zamkniętych na wyspie, a wśród nich bliźniaków syjamskich, młodego epileptyka, rycerza cierpiącego na amnezję, mężczyznę podającego się za zmarłego króla-świętego, starca z wężem w brzuchu, chłopca z zespołem Downa i psychopatycznego mordercę... Pewnego razu zrządzeniem losu udaje im się uciec z wyspy. Tak zaczyna się wspólna podróż tej osobliwej zgrai, która obfitować będzie w wiele przygód, tych przyjemnych jak i tych niebezpiecznych. Jednak nie będę się rozpisywać na ten temat, żeby nie psuć odbioru ewentualnym chętnym na czytanie "Braci Hioba"... No może tylko jeden maleńki spoilerek... gdy ich nieformalny przywódca odkryje swoją tożsamość dopiero się zacznie akcja...


Powiem Wam, że czytanie tej książki sprawiło mi dużą przyjemność. Znajdziecie tu obszernie zbudowaną opowieść bazującą na faktach historycznych, sporo zwrotów akcji, płynną i spójną narrację, ciekawie wykreowane postacie. Losy prawdziwie istniejących osób znanych z historii (m.in. Henryk Plantagenet, Eleonora Akwitańska, Tomasz Becket) przeplatają się z losami zupełnie fikcyjnych postaci.

Poznacie tu podejścia średniowiecznego kościoła do osób kalekich, chorych, ułomnych i nie będzie to przyjemny "widok". Prawdopodobnie uświadomicie sobie, że nigdy nie myśleliście o zagadnieniu niepełnosprawnych na przestrzeni wieków, tego jak żyli, jak sobie radzili, jak byli postrzegani przez otoczenie... Poznacie też kilka aspektów z życia Żydów w średniowiecznej Anglii i wiele innych problemów społecznych... Nie raz poniosą Was emocje przez niesprawiedliwość i zło, ale będzie też dużo dobra i miłosierdzia.


Miało być ciekawie i intrygująco, ale chyba mi nie wyszło ;),jednak z czystym sumieniem mogę polecić "Braci Hioba" wszystkim pragnącym dobrej średniowiecznej rozrywki w przyjemnym opakowaniu. Ja kupuję autorkę Rebeccę Geble, a ponieważ mam "kaca" po przeczytaniu wspomnianej książki, to wkrótce łapię się za koleją jej powieść- "Osadnicy z Catanu".


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #powieschistoryczna #sredniowiecze #ksiazki

498e5516-40e8-4afe-934d-e53b493f2ac2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Takiego @Whoresbane to nie masz co?


Zostawiam wszystko i siadam do czytania i słuchania.


#literaturasredniowieczna #chansonsdegeste

#sredniowiecze #rekonstrukcjahistoryczna

#ksiazki


W sumie to wstyd, bo nigdy nie przeczytałem w całości.

916b3aa0-6e63-406c-acd6-e5d598971095
3599ba8d-a180-4362-80f5-87dc5ba21a1d

@AdelbertVonBimberstein Żalił mi się Boemund z Tarentu, podobno jakiś raubritter zamiast szorować posadzki ukradł mu manuskrypty

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Podobno są dwie wersje. Albo próbował przepłynąć rzekę, co mu odradzano, i się utopił, albo udało mu się przepłynąć, ale postanowił przepłynąć drugi raz żeby wrócić i się utopił xD

Zaloguj się aby komentować

@AdelbertVonBimberstein Średniowieczny, kieszonkowy zestaw do podręcznej aborcji w trakcie podróży (czy tam wyprawy krzyżowej xp)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować