#silownia

81
1247

Nikt nie czekał, więc wstawiam. Dzisiejszy trening. Udało mi się dorzucić 2.5kg w wiosłowaniu sztangą i po 2 powtórzenia praktycznie w każdym ćwiczeniu. Oprócz podciągania się. Tylko 1 seria to było uczciwe 10 powtórzeń. W drugiej to 10 było ledwo ledwo, w 3 tak jak ostatnim razem udało się zrobić tylko 7. Słabe ręce i niestety słabe plecy.


#silownia

ecc00a5c-a8b6-4d3f-98f1-6921fdfe5048

Brawo, ciagle do przodu! Lat raise 12x z 12kg hantlami? Jakos tego nie widze przy twojej filigranowej wadze. Takimi ciezarami robia konie ;) lepiej dac mniejszy ciezar, a zrobic 2x wolniej zeby przepracowac miesien z dobra technika. Podobnie z biceps curlami 16kg. Piona!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siemaaaa KoksTomki i KoksKasie!


Kolejny tydzień, kolejny wpis do "tygodnika" pomiarowego.


TL/DR: -1,5 kg (przed toaleta!:O). Szalony tydzien. Totalnie popierdolony. Dramaty, zlamane serca, poscigi, zdrady, wszystko bylo.


-----------------------------------


To byl mega stresujacy tydzien, co widze odbilo sie na wadze. Na szczescie zakonczyl sie gladko. Jestem u konca stresow zwiazanych z moim rozwodem. Pewnie jeszcze wroca na rozprawie, ale to bedzie za kilka miesiecy. Do tego czasu spokoj.


Bylem tak zestresowany i walczylem mocno, zeby sie w pelni nie wylaczyc. Ominalem 1 trening calkowicie (nogi lol), a drugie zrobilem tylko czesciowo (martwy). Pozostale 4y juz zrobilem ok (lol). Jednak jakiekolwiek inne projekty stanely w miejscu, jak czytanie, jezyki obce czy szkolenia w pracy. Nie mialem sily sie nimi zajac, musialem zajmowac umysl czyms latwym, czyms co nie angazuje rozumu. Musialem czyms umysl zajmowac, zeby nie oszalec. Moi przyjeciele mi w tym swietnie pomogli


Nie oszalalem, wyszedlem z tego wszystkiego najlepiej jak sie dalo. Jest dobrze.


Bardzo podobal mi sie short Noela Deyzel, a propos tego, zeby uwazac na ludzi na silowni, bo wiele z nich przechodzi zyciowe dramaty, a silownia to ich odskocznia. U mnie triggerem do calego projektu odchudzania i zmiany mojego ciala tez wlasnie jest rozwod. No coz, malo oryginalny jestem. Dlatego usmiechajcie sie na silce jak macie dobry humor, nawet nie wiecie ile to moze znaczyc dla innych przypadkowych osob.


Ta wartosc wagi mnie totalnie zaskakuje, ale waze sie codziennie, wiec to nie skok. Co ciekawe obiady jadlem w tym tygodniu w macu lub sam sobie robilem chicken burgery z gotowych panierowanych poledwiczek z biedry. W sobote pilem browarki ze znajomymi i jadlem pizze. Domyslam, sie ze ta zmiana wagi jest przez podniesione tetno, ktore mi towarzyszylo caly tydzien.


Co do treningu jak wspomnialem trening 5 i 6ty zaniedbalem. 5tego nei zrobilem w ogole, a 6ty sam martwy. Pozostale treningi na zestaw dyskotekowy poszly sprawnie. Mysle, ze zwiekszony volume to byl dobry pomysl, fajnie wszystko wchodzi, efekty sa. Dodatkowy trigger dla miesnia pomimo deficytu daje rade. Ciekawe jak dlugo? Obecnie juz jestem na wadze, ze nie pamietam, kiedy ostatni raz tyle wazylem, w liceum moze? Jestem teraz na nieznanych dla mnie terenach i jest mega ekscytujaco.


W sumie szkoda, ze nie mam silownianego/dietowego bro. Zaden moj znajomy nie cwiczy, nie mam obecnie nikogo kto cwiczy/dietuje sie. A moje ziomki maja swoj limit cierpliwosci, gdy im pieprze o diecie i siłce haha.


-------------------------------


A teraz pora na DANE.


Dieta uśredniona: 2000 kcal (190B; 71Tł; 150W)


Trening hipertroficzny: 6 razy w tygodniu (od 30.04)


Cardio: 4 razy w tygodniu


Dane startowe:


Start: 81,2 kg - 27.02.2023


Obwody z dnia 08.03.2023 (pierwszy raz gdy pomierzyłem przy wadze 79,8 kg)


Szyja: 38 cm


Kl. piersiowa: 110 cm


Ramie/biceps: 39 cm


Talia: 88 cm


Brzuch: 96,5 cm


Biodra: 91 cm


Udo: 58 cm


Łydka: 38 cm


Dane na dzień 15.05.2023 (po 10 tygodniach):


Dane: obecny_pomiar(zmiana_wzgledem_poprzedniego_pomiaru/tygodnia)


Waga: 71,1 kg (-1,5 kg)


Obwody:


Szyja: 38 cm (+0 cm)


Kl. piersiowa: 103 cm (0 cm)


Ramie/biceps: 38 cm (-0,5 cm)


Talia: 78,5 cm (-1,5 cm)


Brzuch: 85 cm (-1 cm)


Biodra: 84 cm (-1 cm)


Udo: 56 cm (0 cm)


Łydka: 38 cm (0 cm)


Pozdro i ciśniemy!


#hejtokoksy #odchudzanie #dieta #silownia #chlopskadyscyplina #refleksjecezara

O k⁎⁎wa. Trzymaj się tam mocno.

W dwa miesiące poleciałeś 11.5cm z brzucha. Przecież to jest w c⁎⁎j dużo, na fotkach też widać. Inny chłop się robi


Btw nie żebym się żalił czy coś, ale fajnie, że masz przyjaciół co z Tobą są, jak rozstaliśmy się z dziewczyną po wieloletnim związku to dosłownie jeden mój ziomek powiedział że jest mu przykro i coś tam pogadaliśmy. A tak to c⁎⁎j

@e5aar Gratulacje za progress i szacun za obszerne relacje, ale miej świadomość, że część z tego białka organizm "przerabia" na węgle. Jeśli robisz to świadomie, czyli by zwiększyć sytość i korzystać z termicznego efektu pożywienia (generować dodatkowy deficyt) to spoko - też tak robię, ale jeśli po prostu walisz w opór białka "bo tak trzeba", to radziłbym zwiększyć ilość węgli kosztem białka - dieta wyjdzie taniej, a i siła do ćwiczeń też powinna podskoczyć. Wszystko co powyżej 2g białka na kg docelowej masy ciała (nawet na redukcji) to "overkill".

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tl;DR apka to Strong.


Jak rzadko, strasznie ciężko dziś mi szły ćwiczenia. Już jak szłam na siłownię (to prawie 2 km w jedną stronę) musiałam się motywować, żeby nie zawrócić do domu. W rezultacie trening był lżejszy niż zwykle. Choć z drugiej strony - po co trenować, jeśli nie zwiększasz, a zmniejszasz obciążenie? Tym niemniej - teraz siedzę i próbuję odpocząć, bo czuję się mocno zmęczona.


Ogólnie wiem, że w internetach, tak jak i w "normalnym" życiu przekaz zawsze musi być pozytywny, co by się nie działo masz tryskać radością życia, optymizmem, energią itd. A jak masz jakiś problem to zachowaj go dla siebie i tym bardziej udawaj, że wszystko jest super. No więc nie jest. Czuję narastającą frustrację związaną z tym jak subiektywnie źle wygląda moje życie i jak bardzo nie mogę liczyć ani na to, że będą jakieś pozytywne zmiany i jak bardzo nie mogę liczyć na samą siebie. W większości przypadków jeśli obiecam sobie, że coś zrobię, zawalam. Parę razy słyszałam, że za dużo od siebie wymagam - był to oczywiście przytyk, bo wymagam od siebie tyle ile od innych. A właściwie to więcej. Tyle, że ci, którzy mi to mówili uważali, że i od ludzi wymagam za wiele. No a mi się wydaje, że właśnie wymagam od siebie i przede wszystkim - udaje mi się zrobić - stanowczo za mało.


Miałam kiedyś bliską koleżankę, którą do tej pory bardzo podziwiam. Której udało się osiągnąć bardzo dużo w życiu, bez porównania ze mną, i oprócz tego, że odnosi duże sukcesy w pracy, to jeszcze ma rodzinę i dzieci - jej mąż nie za bardzo się przy nich angażuje, więc to nie tak, że odciąża ją od "większości" obowiązków. I jeszcze może sobie pozwolić na miesiąc lub dwa wakacji co roku, gdzie rzeczywiście wyjeżdża z mężem i dziećmi np. zagranicę i w ogóle nie myśli o pracy. No a ja? Nawet nie mogę sobie pozwolić na to, żeby wyjechać na jeden dzień za miasto, bo co chwilę jest coś. Moje szefostwo pewnie chętnie by mną orało, gdyby mieli jakieś pole. Spędzam przy pracy dosłownie 7 dni w tygodniu, praktycznie od rana do nocy. I mam wrażenie, że życie przelatuje mi przez palce.


#silownia ale też #zalesie #przemysleniazdupy

4316f659-5d10-4b38-a268-5b7c7974f359

@rain uuuu Pani naukowiec i do tego trenuje! Brzmi niesamowicie Glowa do gory, ja wierze, ze jak sam bede fajnym czlowiekiem, to zycie dostosuje sie dookola mnie i takich ludzi tez bede mial w okol siebie. Plus staram sie doceniac male rzeczy i powoli jakkolwiek isc do przodu.

@rain Przeczytałem opis pobieżnie raz, potem dokładniej drugi raz, ale dalej nie wiem jak się nazywa ta aplikacja o której piszesz. Wsparłem się Chatem GPT i oto efekt. Dopiero potem zobaczyłem TL:DR, ale jak piszesz TL:DR to powinno to być streszczenie wpisu, a nie osobna kwestia

f66b668d-e522-4554-a0ba-29bd43b6812c
e651e624-17d7-43d1-9a73-88db88fc09a3

Zaloguj się aby komentować

Znów dziś zestaw dyskotekowy był robiony. Oczywiście tam, gdy ćwiczenie jest z hantlami ciężar należy podzielić na 2. Ogólnie udało mi się trochę zwiększyć liczbę powtórzeń, no i minimalnie zwiększyć ciężar. Tzn. nie we wszystkich ćwiczeniach, ale teraz nie przypomnę sobie w których.


Pomimo ostatnich dwóch pechowych dni, w których trochę zawaliłam sprawę jedzenia i przekroczyłam założony limit (nie wiem o ile, ale sporo ) waga pokazała dziś mniej niż tydzień temu. Więc to też cieszy. Powoli wracam do lepszego nastroju, ostatnich kilka dni było naznaczonych znacznym jego spadkiem. No nic, idziemy dalej.


#projekttr #silownia


Apka to #strong

a71a71df-c6a3-4723-b66b-e2c950e1815e

Zaloguj się aby komentować

#hejtokoksy #crossfit #silownia #chlopskadyscyplina #pompki #pompkikomputerowca


Późna noc, to ja trochę pokaże kurde ten mój życia trud. Jakoś tak wyszło, że się zmotywowałem do robienia codziennie pompek. Progress jakiś jest, tam gdzie pogrubione to moje maxy. Zawsze minuta przerwy między seriami. Jakby ktoś pytał jak zacząć - właśnie tak. "Od zera do niewiele więcej"

6ffa9c04-fc17-484a-958e-43a5ff06ea62

Zaloguj się aby komentować

Moją pasją jest siłownia, ale będę mógł o tym głośno powiedzieć wśród ludzi dopiero wtedy, gdy będę już idealnie docięty, bo teraz to jeszcze tak głupio.


#gownowpis #silownia

e3f293aa-c79a-4ea7-8b73-b492aa0688d8
evilonep userbar

Zaloguj się aby komentować

No przecież jak ja mam zrzucić sadło, jak ja idę na jakąś aktywność fizyczną typu siłka, basen, czy piłeczka to jak wracam jestem tak głodny jak potwór XD Przecież po kilku seriach przysiadów na pakerni to jestem tak głodny żebym całą lodówkę opierdolił. Ten ruch mi wcale nie pomaga przy chudnięciu XD mam wrażenie że wręcz przeciwnie chwilę się poruszam i potem jestem taki głodny że nie wiem. Jak siedzę w chacie i się nie ruszam to tylko wodę pije i se chleba zjem trochę to nawet lepiej wtedy xd


#silownia #hejtokoksy #odchudzanie#gownowpis

@Legitymacja-Szkolna Dobra młody, już ci daje protip na zapchanie kichy. GALARETKA ZERO. bierzesz jakiś napój zero, wedle uznania kolka, albo ten slynny szprajt. Dodajesz żelatynę i robisz galaretkę. Do tego ekskluzywnie jakiś sosik zero kcal i jesteś ustawiony do końca życia.

@Legitymacja-Szkolna ja mam zupełnie odwrotnie. Po mocnym treningu nie mam w ogóle ochoty jeść xD Szczególnie jak trening wypada jakoś wieczorem. Ale chłopak ma tak, ze po treningu koń z kopytami byłby za mało Piekę mu póki kilo ziemniaków + gzik na twarogu i zadowolony!


Tak jak radzi @Randy_Robinson możesz spróbować opcji z produktami zero. Jednak warto po treningu wrzucić jakieś białko. Więc polecam kupić normalną galaretkę, rozpuścić w mniejszej ilości wody, zblendować z kostką twarogu/skyrem/innym źródłem białka. Zostawić aż zastygnie. Wyjdzie taka pianka - coś jak ptasie mleczko. Mój się tym zajadał swojego czasu.


I pamiętam, że jeżeli chodzi o samą objętość niektórych posiłków to robotę robiła (chyba) guma ksantanowa


Jest opcja, że posiłek przedtreningowy wpada za wcześnie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#silownia #hejtokoksy


Nie samym drążkiem kalistenik żyje xD


130kg w martwym na 5 powtórzeń, miało być w 5 seriach, ale w czwartej tak mnie odcięło na koniec, że musiałem usiąść, więc piąta ze 120kg


Ale i tak się cieszę, bo 2 miesiące temu 130kg to był mój max na jedno powtórzenie ᕙ⁠(⁠⇀⁠‸⁠↼⁠‶⁠)⁠ᕗ


https://streamable.com/0gir55

Zaloguj się aby komentować

Kolejny wpis do dzienniczka z tagiem #silownia . Będzie długi, ale z następnym nie będę się śpieszył


Ogólnie jestem zadowolony, forma stabilna nie choruję, 3-4x tygodniowo trening + na jakiś czas robię przerwę od ćwiczeń na worku treningowym.


Tak mniej więcej wygląda mój aktualny plan (czasami lekkie zmiany):


  • <br />
    
    <br />
  • Ściąganie wyciąg górny (wąskie) 8x50kg + 10x65kg

  • Ściąganie wyciąg górny (szerokie) 8x50kg + 10x65kg

  • Ściąganie wyciąg górny za głową (bardzo szerokie) 8x50kg + 10x65kg

  • --> te ćwiczenia polecam każdemu (za głową tylko jak ktoś wie na ile może sobie pozwolić i wykonuje je poprawnie).

  • <br />
    
    <br />
  • Maszyna pull-over 2x8x85kg

  • --> tu po cyferkach widzę progres i jak porównam sobie do wcześniejszych wyników to jest przepaść. Jeżeli ktoś ma taką maszyne na siłowni to polecam, ale warto zaczynać z małym obciążeniem żeby sobie nie zrobić krzywdy. Jak się nie ma poprawnej techniki to tu przy sporym obciążeniu można sobie łatwo zniszczyć plecy i łokcie.

  • <br />
    
    <br />
  • Maszyna butterfly 3x10x80kg

  • --> Jeżeli chodzi o maszyny to chyba nie ma lepszej na klatę tu w przyszłości nie planuję dokładać dużo więcej ciężarów/powtórzeń, bo już teraz mam "cyce jak donice".

  • <br />
    
    <br />
  • Maszyna na klatkę piersiową push 3x10x80kg

  • --> Tutaj j.w. też nie planuję dużo więcej "osiągnąć"

  • <br />
    
    <br />
  • Przywodzenie nóg na maszynie 2x20x70kg

  • --> Po co dla "chłopa" robić "babskie" ćwiczenie? Na swoim przykładzie widzę, że głównie dzięki temu wyrobiła mi się wyraźna linia V pod brzuchem (aka pas adonisa XD) i gdybym kiedyś miał w planach docinać to efekt byłby jeszcze lepszy. Wiele osób na tych maszynach po prostu ćwiczy siędząc, a najlepiej jest lekko unosić tyłek i nie dotykać siedziska = dawać lepiej pracować mięśniom.

  • <br />
    
    <br />
  • Wyciąg pojedyńcza linka ćwiczenie bicepsa 2x12x50kg na każdą rękę

  • --> Pojedyńczą linkę trzeba chyba liczyć jako połówkę? Super tak się ćwiczy a dokładać cieżarów teraz nie chcę, bo jak robiłem ćwiczenie z 70kg (czyli chyba 35 realne) coś mi przeskoczyło w nadgarstku.. Tak więc ego na bok. Dodatkowo naoglądałem się filmików z kontuzjami bicepsów i zawsze mam je z tyłu głowy. Tak więc mniejsze obciążenie, ale wolniejsze i dokładniejsze powtórzenia w pełnym zakresie ruchu.

  • <br />
    
    <br />
  • Dipy z wagą własną 80kg 1x25 (ewentualnie maszyna na tricepsy/zamiennik dipów 2x15x105kg)

  • --> Chyba moje ulubione ćwiczenie, kiedyś chętnie bym dodał dużo więcej obciążenia

  • <br />
    
    <br />
  • Zwis szeroki waga własna 80kg +-75 sekund

  • --> W mojej opinii przy regularnym zwisie (jak zwał tak zwał) jeden z najlepszych sposóbów na budowanie przedramienia + żylastych rąk

  • <br />
    
    <br />
  • Odwrotne butterfly pionowy chwyt 8x40kg + 8x45kg

  • Odwrotne butterfly poziomy chwyt 10x50kg + 10x50kg

  • --> Muszę się jeszcze przekonać do tego ćwiczenia. Całkiem możliwe, że zastąpie wyciągiem.

  • <br />
    
    <br />
  • Wyciskanie żołnierskie na maszynie 2x8x50kg

  • --> Ćwiczenie które ostatnio najbardziej szanuję i gdzie mam spory zapas. Od niedawna mam pewien problem z barkiem, więc nie chcę przyśpieszać na siłę progresu.

  • <br />
    
    <br />
  • Maszyna na mięśnie naramienne 8x40kg + 10x45kg

  • --> Jedno z nudniejszych ćwiczeń, ale jeszcze przez chwile zostanie w planie

  • <br />
    
    <br />
  • + jakieś losowe ćwiczenia na dobitkę

  • <br />
    
    <br />
  • Orbitrek 40 minut (1 odcinek serialu) x 140W-150W

  • <br />
    
    <br />
  • Maszyna na mięśnie brzucha 3x10x60kg

  • --> chyba zastąpię jakimś ćwiczeniem na macie

  • Russian twist 3x40 z 5kg talerzem oraz dwoma wariantami ćwiczenia

  • --> te ćwiczenie na 100% zostanie bo czuję spory progres. W sumie może zacznę te twisty robić codziennie.


Najczęściej czas takiego całego treningu to 2:20h.


Dodatkowo znalazłem ostatnio bardzo ciekawy plan na "wzmacnianie kolan", ale to będzie bardziej moim zadaniem domowym (Kneesovertoesguy na youtube, w drugim komentarzu dodam przykłądowy filmik).


Ogólnie pierwszy etap to chodzenie do tyłu (idealnie z obciążeniem bądź/i odwrotne ćwiczenie które się robi na łydki, czyli stawanie na piętach z wyprostowanymi nogami), i tak od etapu do etapu w tym roku postaram się sprawdzić.


Kilka lat temu miałem rekonstrukcję kolana więc będę idealnym testerem XD


Smartwatch:


- Mam ustawiony cel 6000 kroków i w dni treningowe łatwo jest to osiągnąć, w dni robocze na home office różnie. Celem jest codziennie mieć te minimum 6000 i po trochu dodawać większą poprzeczkę (co podpowiada sam smartwatch..)


- Monitoruje sen i.. tutaj jest największe pole do poprawy. Nie chodzi nawet o średnią długość snu co regularność.


- Codziennie się ważę zwykłą wagą siaomi + sprawdzam skład ciała zegarkiem. Wydaje się miarodajne a różnice między pojedyńczymi dniami są małe. Dodam screenshota jak to aktualnie wygląda.


- Zacząłem nosic smartwatcha na treningi i rejestrować czas/tętno/kalorie. Z ciekawostek orbitrek na cardio 60 minut pokazywał spalonych 620kcal a smartwatch z pomiarem tętna 640kcal. Pokażę na screenshocie ile podobno kalorii spaliłem np. podczas 3 godzinnego treningu.


#dieta :


- Moja dieta nie jest zbyt ambitna, ale działa/ła. Jeżeli chodzi o cel to chcę ograniczyć słodycze do minimum (rurki bonitki wy bulwy)


W dni robocze wygląda to mniej więcej tak:


"Śniadanie" 8:00 Kawa + 400kcal czegoś słodkiego


Później piję herbatę (Guayusę) bez dodatków i nie czuję głodu.


w międzyczasie jeszcze 5g kreatyny + ADEK + Magnez.


Obiad 14:00 raz coś ugotuję, raz gotowiec, średnio 1000kcal


Kolacje i przekąski różnie, w zależności od tego na co mam ochotę (najchętniej coś z mlekiem/nabiał).


- Przed treningiem najchętniej KRUSZONKA XD + trochę mleka dla smaku, + przed samym wyjściem rozrobiona w wodzie porcja Cytruliny + Kofeina w proszku 200-300mg.


Kończy mi się kreatyna i planuję na jakiś czas od niej przerwę.


- Podczas treningu 750ml wody


- Po treningu jakieś 800ml mleka 0,5% + różne odżywki GreatOne (ostatnio super wchodzi smak biała czekolada/banan w proporcjach 3:1).

eb40a324-2124-40ca-82a1-3c61669688ba
90a20d99-422b-4b6f-bfcf-78f960c19a98

@nobodys Elegancko, super wpis, cisnij i dobrej zabawy Jako bialkowy wariat polecalbym dowalic bialko po nocy jakies, a nie sama kawke z czyms slodkim

@e5aar Na redukcji na dzień dobry wpadało 250g twarogu chudego z erytrytolem, ale aktualnie kompletnie nie czuję takiej potrzeby W każdym razie cukier ograniczę, bo jak wiadomo nadmiar szkodzi + mi się przejadł.

@nobodys To jest moja kolacja haha, tylko 125g, a nie 250, a reszta to odzywka (smaczek) i siemie lniane (blonnnnnnnik).

@nobodys a ok bo czytałem ten post to trzeba dużo energii mieć żeby tak machać:d ja coś domowymi próbuje zdziałać, niby coś idzie ale wkrótce tezbea będzie ciężary znów dziwigac

@nobodys sorry za dublowanie, ale ta intensywnosc, wow! Poskladaloby mnie calkowicie. I zazdro dipow! Tez bede chcial robic, jak juz dam rade kiedys

@e5aar W sumie sama pierwsza część czyli trening siłowy to jakieś 1:10h, więc nie jest to coś niezwykłego (tylko wiadomo, każdy by pod siebie pozmieniał obciążenia). Przy cardio nie trzeba się już męczyć a ćwiczenia na brzuch to tylko taki dodatek. W przyszłości prawdopodobnie będę celował w skrócenie tej pierwszej części, żeby się tak wyrabiać w godzinę.


czyli np. z części:


Maszyna butterfly 3x10x80kg

Maszyna na klatkę piersiową push 3x10x80kg


zrobić na zmianę coś typu 2x16x70kg w obu ćwiczeniach a w kolejnym treningu 2x8x90 i sobie po trochu dokładać jeżeli będzie taka możliwość i chęć.

Zaloguj się aby komentować

TL;DR Apka to Strong.


Wczorajszy trening. Dnu nóg nie są z pewnością moimi ulubionymi, ale trudno. Befehl ist befehl. Cały czas mam wrażenie, że trochę za lekko trenuję dół ciała. Bo jakoś nie dostrzegam żadnych gainsów. Drugi problem jest z tym, że sabotuję własne wysiłki zmierzające do racjonalnego jedzenia. No bo gdy np zdarzy mi się zjeść choć trochę więcej niż powinnam, od razu włącza mi się opcja: skoro już zawaliłaś, możesz zawalić po całości. Nie wiem jak z tym walczyć.


#projektTR #silownia

d3574af1-3d86-41d3-ae82-6dcf0f998a28

@rain Brakiem progresu jeszce teraz bym sie nie przejmowal, plus po to poszlas do trenera, zeby on to robil za Ciebie Co do diety, ja bede powtarzal do upadlego, FITATU, albo cos innego podobnego, mega mi pomaga, zeby nie zawalac. Nawet jak planowalem 'wakacje' tego jednego wieczoru, to przed pojsciem do resto, tylko 500 kcal poszlo. A jak np wiem, tak jak wczoraj, ze chce zjesc burgera? Spoko, wliczylem kalorie i makrosy. Reszte dnia uwazalem, ale za to zjadlem to na co mialem ochote w danym momencie.

To, ze ktos liczy kazda kalorie, nie znaczy, ze nie moze wpieprzyc burgera, powaznie, idioci tego nie sprawdzaja!

@e5aar mam fitatu. Ale jak mam taki przypadek, że zawalam dietę, no to już nie liczę i nie mierzę zjedzonego żarcia.

@tyci_koks

Może wszystko o czym piszesz razem. Włączyłam trochę warzyw, których notabene trochę nie lubię i ani z nich nie ma za dużej objętości, ani żadnej sytości. Ani smaku. Może też jestem już trochę zmęczona całą tą redukcją, myśleniem o jedzeniu, czego nie mogę zjeść, co mogę itd.? A może po prostu nie mam za grosz samokontroli, choć przez ostatnich kilka miesięcy naprawdę codziennie się nią wykazywałam. Jakoś posypała mi się w okolicy Wielkanocy i do tej pory nie mogę wrócić w pełni do poprzedniego reżimu. Może też trochę "zajadam" zły nastrój i zmęczenie związane z pracą i ogólnie "sytuacją życiową" (samotność, przytłoczenie obowiązkami itd.).

Jeśli chodzi o efekty to ćwiczę regularnie już 8 miesiąc. Więc coś tam jednak powinno być. Owszem, trochę mięśni udało mi się zbudować np. na plecach, ramionach i rękach (czyli w tych miejscach, które właściwie kobiecie nie są do niczego potrzebneXD), może trochę na nogach - ale na nich mam też trochę fatu, więc te mięśnie się właściwie w ogóle nie "przebijają". Kijowo jest zaś z tyłkiem. Mam takie "płaskodupie", że aż żal patrzeć. LOL.


Co do współpracy z tym trenerem, hmm - właściwie nie wiem. Wysłałam mu ten raport w piątek wieczorem, zapytałam go, czy z moimi nie do końca zdrowymi plecami powinnam w ogóle próbować progresować z ciężarem w martwym ciągu, czy też nie. Odpisał mi, że mogę, ale wtedy jak na pewno czuję, że dam radę. No i napisał, że jeszcze w tym tygodniu nie chce dokonywać zmian w planie. W zasadzie to racja - robię go (teraz) dopiero 3 tydzień. No i ta krótka wymiana wiadomości to było na tyle opieki trenerskiej. Więc nie wiem co mam myśleć. Przez jakiś czas widywałam na tej mojej siłowni faceta tak 40-parę lat, który miał trenerkę. No i ona cały czas przy nim była, ustawiała mu prawidłowo postawę, to jak trzymał ręce itd. Aż chyba trochę przesadnie. Teraz ich już od jakichś 2 tygodni nie widuję, nie wiem czemu. Gdyby mnie było stać, załatwiłabym sobie współpracę właśnie z trenerem takiego rodzaju, który cały czas kontroluje jak ćwiczysz i może coś od razu doradzić lub skorygować. No ale.. hajs się nie zgadza.

@rain ja mam trochę inne podejście do diety niż kolega @e5aar Ja podchodzę do kalorii bardzo luźno, teraz na redukcji to pilnuję sobie białeczka i jem tak ok 2000 kcal myślę. Ale nie wliczam w to warzyw i owoców, mleka do kawy. Ogólnie jem wszystko na co mi zdrowie pozwala Wniosek z tego taki, że każdy powinien dostosować dietę do siebie i swoich preferencji Nie ma złotej reguły na sukces.


Jeżeli masz chwilowo gorszy okres w życiu to może warto w ogóle na chwilę zapomnieć o redukcji? Wejdź sobie na zero kaloryczne, albo na nadwyżkę I na pewno nie zmuszaj się do jedzenia warzyw , których nie lubisz


Nigdy nie współpracowałam z trenerem online, ale myślałam że będziesz bardziej "zaopiekowana". Mając chore plecy chyba też wolałabym żeby ktoś na żywo zobaczył moje zmagania z martwym ciągiem


8 miesięcy do szmat czasu, ale ! Jak masz dobrze ułożony plan Daj szansę temu, który ułożył Ci trener. Efekty przyjdą.

Zaloguj się aby komentować

Zrobiłem podobnie i też mi się świetnie ćwiczy, tylko u mnie jest ciężko z regeneracją i dawaniem z siebie wszystkiego bo rano mam siłkę, a wieczorem ściankę Pokaz tę rozpiskę!

Zaloguj się aby komentować

Siemaaaa KoksTomki i KoksKasie!


Kolejny tydzień, kolejny wpis do "tygodnika" pomiarowego.


TL/DR: -0,5 kg. W sobotę był wypad do restauracji, gdzie pochłonąłem 3 przystawki, obiad, ponad 1 butelkę wina i 2 piwa. Wciąż to -0,5kg uważam za sukces


Eh, ten tydzień. J⁎⁎⁎ny tydzień. Myślę, ze mogę swobodnie powiedzieć, ze to był najgorszy tydzień w moim obecnym 36cioletnim życiu. Nigdy nie sądziłem, ze będę miał reset całego życia w tym wieku. Eh. Opowiem więcej za tydzień, myślę, ze już będę mógł, obecnie jest mi niesamowicie smutno i jestem mega rozczarowany. Na szczęście mój przyjaciel przypomina mi, ze nie powinienem się obwiniać, ze wierze w ludzi za bardzo, naiwnie. Wiem, ze ma racje, wciąż nie jest to proste.


Mam pełną świadomość, ze będzie tylko lepiej, nawet, ze będzie za⁎⁎⁎⁎ście, wciąż, mega mi smutno. To jest takie surrealistyczne, jak w pracy, na ulicy, w sklepie uśmiecham się i śmieje, a w środku umieram. Ciekawe ile takich ludzi mija się na co dzień?


Moja dyscyplina przez to zaczęła się załamywać, na szczęście nie w tematach treningowych. Jednak pozostałe rzeczy sprawiają ogromna trudność, nawet ten post musiałem się zmusić, żeby napisać. Musze cisnąc i robić rzeczy z listy. W tym tygodniu dam rade, postaram się.


Treningowo było wszystko na tip-top. Zmieniłem go trochę jak wspomniałem w poprzednim poście, zwiększyłem intensywność i wydaje się, ze pozytywnie wpłynęło to na organizm, ale zobaczymy, treningi same pokażą. Wiem, ze jestem na skraju 'rekompozycji', i zaraz powinienem stanąć z progresem, ale wydłużę ten moment maksymalnie. Jak progres się zatrzyma, będę musiał podjąć decyzje czy dalej schodzę z resztek tłuszczu jakie mi zostaną czy już wejść na kilka tygodni na masę i potem wrócić do scinki. Na pewno jeszcze 6 tygodni obecny trening i dietę chce podtrzymać.


Bonus, zdjęcie porównawcze, na start i obecnie. Szczerze, 9kg, myślałbym, ze będzie większa różnica, ostatni raz tyle co teraz ważyłem na 1-2 roku studiów, zaraz wejdę już w przedziały z liceum, a dopiero zaczynają mi żyły wychodzić i prześwitywać.


A teraz pora na DANE.


Dieta uśredniona: 2000 kcal (190B; 71Tł; 150W)


Trening hipertroficzny: 6 razy w tygodniu (od 30.04)


Cardio: 4 razy w tygodniu


Dane startowe:


Start: 81,2 kg - 27.02.2023


Obwody z dnia 08.03.2023 (pierwszy raz gdy pomierzyłem przy wadze 79,8 kg)


Szyja: 38 cm


Kl. piersiowa: 110 cm


Ramie/biceps: 39 cm


Talia: 88 cm


Brzuch: 96,5 cm


Biodra: 91 cm


Udo: 58 cm


Łydka: 38 cm


Dane na dzień 08.05.2023 (po 9 tygodniach):


Dane: obecny_pomiar(zmiana_wzgledem_poprzedniego_pomiaru/tygodnia)


Waga: 72,6 kg (-0,5 kg)


Obwody:


Szyja: 38 cm (+1 cm) (pomiar z d⁎⁎y ;])


Kl. piersiowa: 103 cm (-1 cm)


Ramie/biceps: 38 cm (-0,5 cm)


Talia: 80 cm (0 cm)


Brzuch: 86 cm (-1 cm)


Biodra: 84 cm (-1 cm)


Udo: 56 cm (0 cm)


Łydka: 38 cm (0 cm)


Pozdro i ciśniemy!


#hejtokoksy #odchudzanie #dieta #silownia #chlopskadyscyplina #refleksjecezara

1ec8b88f-e1bc-494d-910e-7ef7a905925e

Zaloguj się aby komentować

Mial ktos z was kiedys taka przypadlosc z barkami, ze cos w nich przeskakuje w pewnym zakresie ruchu? Nie jest to bolesne, ale zdecydowanie niekomfortowe. Zastanawiam sie czy wybrac sie do jakiegos fizjoterapeuty czy raczej ortopedy?


Chodzac na wspinaczke i wiszac mocno na jednej rece pod pewnym katem tez mam uczucie jakby zaraz mial mi przeskoczyc.


#silownia #wspinaczka #fizjoterapia

Mam tak w pewnym zakresie ruchów przez zerwany obrąbek. Na prześwietleniu to nie wyjdzie, tylko na usg. Ponoć jeśli bardzo nie przeszkadza, to nic się z tym nie robi.

@donfazzione mi dosyć głośno strzelał lewy bark przy wyciskaniu hantli na skosie dodatnim. W badaniach nic nie wychodziło, wyglądało, że taka moja przypadłość. Pomogło mi wzmocnienie tylnego aktonu barku. Pół roku robienia Powell raisów, face pulli i odwrotnych rozpiętek i problem zniknął.

Zaloguj się aby komentować

TL;DR apka to Strong. XD


Dziś był dzień, w którym robiłam "zestaw dyskotekowy" - ramiona, biceps + triceps i górę pleców. Wieeem, że powinna być też klata, ale ona będzie następnym razem.


Właściwie to nie mam tu za dużo do skomentowania. No może tyle, że bolą mnie ramiona i ręce. W przeciwieństwie do poprzedniego razu, gdy robiłam ten set, już przy uginaniu na biceps nie było upadku mięśniowego (ostatnio po prostu ręce nie chciały mi się zgiąć z hantlami), choć robiłam je z tym samym obciążeniem i na większą liczbę powtórzeń. Oczywiście tam, gdzie ćwiczenia są z hantlami to trzeba kilogramy podzielić przez 2. Tricepsy robię z "warkoczem", więc tu się nic nie dzieli.


Zastanawiam się nad znalezieniem nieco tańszej siłowni. Niby 129 zł to nie jest (?) jakoś dużo, ale choć parę złociszy mniej ucieszyłoby mój budżet. Znacie więc może jakąś "dobrą i tanią" siłownię we #wroclaw? Byle żeby nie była na jakimś Psim Polu czy innym Ołtaszynie, bo to co zaoszczędzę na karnecie wydam na tramwaj. Będę wdzięczna za jakieś sugestie.


Miłego dnia!


#projekttr #silownia

2750dbb0-cde7-4e38-b03f-c5bb6c09619e

@rain w pracy nie masz jakiegos pakietu w stylu medicover/multisport? W prawie każdej siłowni coś takiego jest akceptowane (np. Cityfit = Multisport, McFit = Medicover, itd.). Co do ceny bezpośredniej na siłowni te trochę ponad 100zł to jednak teraz taki standard.

@nobodys jeszcze się upewnię, ale mam wrażenie, że przycebulono i jest tylko opcja na "odzyskanie" max 300 zł rocznie wydanych na różne aktywności sportowo-kulturalne. Ale trzeba mieć chyba fakturę. Zapytam w poniedziałek. Ogólnie - trochę mnie "tknęło" na oszczędności po tym, jak nieco wtopiłam na giełdzie. Tj. nie żebym sprzedała coś ze stratą, ale zamiast być na skromnym, bo skromnym - ale jednak plusie, jestem na minusie.

@rain Zazdroszczę mocnych nerwów, mi by inwestycje na giełdzie nie dawały spać po nocach Ogólnie przez większość czasu się na czymś traci, ale tam jest za duży rollercoaster.


Co do samej siłowni to gdyby się okazało, że nie przysługuje Ci medicover itp. to jeżeli Ci się dobrze ćwiczy w aktualnym miejscu polecam tam zostać zaoszczędzisz maksymalnie z 20zł a stracisz masę czasu na dojazdy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować