#przemyslenia

7
1559

Google cały dzień mi dziś balonikuje urodzinowo. Niby bezduszna korporacja, ale jednak z sercem.

No a skoro Ziemia ze mną na pokładzie zatoczyła kolejny raz rundkę wokół Słońca, to trochę podsumuję ostatni rok. Nie będzie tego dużo, bo każdy dzień w zasadzie wygląda u mnie tak samo. No więc osiągnięcia:


  • wypracowałam sobie najlepszą sylwetkę ever schodząc do 55 kg wagi;

  • byłam przez kilka miesięcy bardzo regularna w trenowaniu na siłowni;

  • napisałam dwa artykuły, które ukażą się w najbliższych tygodniach (mam nadzieję, bo już jest obsuwa);

  • napisałam też trzeci artykuł, który wysłałam zagranicę i niestety od paru miesięcy czekam, aż wreszcie go zrecenzują;

  • wydaje mi się, że dobrze radziłam sobie w pracy;

  • wydaje mi się, że w miarę dobrze radziłam sobie z ludźmi;

  • wydaje mi się, że wreszcie na dobre odpuściłam sobie marzenia o facecie, który mnie nigdy nie chciał.


Faile:


  • zawaliłam sprawę z treningami i trzymaniem diety i w zasadzie wróciłam do punktu, gdzie byłam rok temu. Jest mi głupio z tego powodu, ale nie znajduję w sobie tej "motywacji", która towarzyszyła mi wtedy, gdy udawało mi się osiągać cel sylwetkowy;

  • dalej jestem samotna - ten punkt zresztą mogę przepisywać rok do roku;

  • nie udało mi się zrealizować sporej części zamierzeń, jakie miałam na ten rok, pewnie były zbyt optymistyczne;

  • wdałam się w bardzo złą awanturę z matką, nie chciałam tego;

  • dalej jestem w tym samym punkcie co rok, czy dwa temu - brakuje mi jakiegoś celu przed sobą i dlatego stoję w miejscu i to jest w zasadzie przerażające;

  • nie czuję, że "żyję", a tylko spędzam każdy kolejny dzień.


Po tej niezbyt optymistycznej wyliczance może czas na coś konstruktywnego. Następny rok chcę poświęcić na "ogarnięcie się", czyli przede wszystkim poprawę wyglądu, na tyle, na ile można to zrobić bez chirurga plastycznego. A zatem:


  • przede wszystkim wreszcie spróbuję zabiegu laserowego, o którym myślę od miesięcy. Jak nie spietram, to jeszcze przed świętami;

  • powrót do dobrej formy i utrzymanie jej przynajmniej przez rok (na początek), a to oznacza regularne treningi i trzymanie "racjonalnej" diety (z nieracjonalną mam aż za dużo doświadczenia);

  • pracę nad samokontrolą i samodyscypliną;

  • lepszy styl ubierania się? niestety nie mam w ogóle "talentu" do stylowego ubierania się, internety też niestety niewiele mi w tym pomagają.


Jeśli chodzi o pracę:


  • napiszę i puszczę do druku przynajmniej 3 kolejne artykuły;

  • zabiorę się za pisanie książki, o której od jakiegoś czasu myślę - mam dość sporo materiałów, wydaje mi się, że byłaby ona dość pożyteczna, ale boję się, że mam za mało wiedzy, żeby to zrobić i różni starzy "znafcy", którzy pewnie byliby bardziej kompetentni niż ja, żeby coś takiego napisać (ale nigdy im się nie chciało), mnie zjedzą w recenzjach;

  • wymyślę temat kolejnej książki;

  • będę lepiej sobie radzić w pracy.


Odnośnie życia prywatnego:


  • nauczę się wreszcie używać mojej klawiatury midi, na tyle by móc np. nagrać na niej cover jakiejś całej piosenki;

  • skomponuję (w FL Studio) jeden pełen utwór, z miksem i masteringiem;

  • wejdę na przynajmniej 5 szczytów z KGP;

  • pojadę do Pragi (czeskiej rzecz jasna :P) i do Wiednia;

  • chciałabym napisać, że zrobię coś w stylu "pójdę na kurs na motocykl", ale pewnie w życiu się na coś takiego nie zdecyduję;

  • będę pracować nad swoim charakterem.


Zostawię sobie tag pod tym postem, żeby móc go znaleźć łatwo za rok i zobaczyć, co udało mi się zrealizować z tej listy. A może uda mi się ją jakoś przekroczyć? #rainsieogarnia

#gownowpis #przemyslenia #midlifecrisis

138d512b-6618-41a9-b13b-41e873989e52

Zaloguj się aby komentować

Takie przemyślenie mnie naszło.

Dlaczego w Polsce leki w aptekach nie są sprzedawane na sztuki?

Z tego co się orientuję, to w niektórych krajach lekarz wypisuje lek, a apteka wydaje konkretną, przepisaną ilość leku.


Przykład:

Tydzień temu byłem chory i poszedłem do lekarza. Dostałem receptę na tabletki, które miałem brać 2x dziennie przez cztery dni = 8 tabletek.

Poszedłem do apteki, kupiłem opakowanie zawierające 30 tabletek i zapłaciłem ~60zł.

Wykorzystałem 8 tabletek, zostało mi 22 tabletki. Zawsze zostawiam takie pozostałości w domowej apteczce, żeby przeczekały do przekroczenia terminu ważności, żeby je wtedy wywalić. Realnie mógłbym je wywalać od razu, bo na 99.9% wywalę je za rok, ale trochę dziwnie się czuję, wywalając dobry (zdatny do użycia) produkt.


A gdybym od lekarza dostał identyczna receptę z identycznymi zaleceniami, tylko w aptece otrzymał 8 tabletek, zapłacił ~20zł + koszt opakowania zastępczego i zużył wszystkie tabletki nic nie wyrzucając?

Moim zdaniem byłaby to spora oszczędność pieniędzy oraz zredukowanie liczby wyrzucanych leków.


#dyskusja #przemyslenia #apteka #leki

Zaloguj się aby komentować

Lubię wracać do momentu jak sierżant bagieta jeszcze był policjantem i wbiłem na jego discorda żeby zapytać co właściwie policja odpierdala w covidzie i podczas protestów kobiet. Jakiekolwiek wspomnienie że psują swój wizerunek budowany przez 20 lat przez obronę naczelnika i robienie bezprawnych rzeczy spotykał się z tą samą odpowiedziom od każdego mundurowego.


Generalnie zostałem zjedzony że nie mam racji i "policja nie jest od lubienia". Tak jakby im gdzieś uciekało to że policja właśnie musi być szanowana żeby była skuteczna, bo nikt nie będzie chciał z nimi współpracować. Zostaną zrównani do milicji.


Fast forward rok pański 2023. Skandal za skandalem, bagietmajster nie jest już pod błękitem niebieskich lamp, a opinia o policji w PL jest niestety coraz gorsza i szoruje po dnie.


Co będzie dalej...?


#policja #polska #przemyslenia

@libertarianin 


przez obronę naczelnika


Przepraszam co to ma znaczyć? Przez lata była budowana spirala nienawiści, np. przez pompowanie we wszystkich mediach wycia Palikota o zabijaniu, obdzieraniu ze skóry itd, szczucie ludzi, dehumanizacja "moherów" "pisuarów", "zimny lech" (ho ho ale śmieszne) aż jeden psychol poszedł "zabijać pisowców", (wył przy aresztowaniu że chciał zabić kaczora ale na to był za cienki), a potem były heheszki że "O patrzcie kaczor chodzi w ochronie byłych Gromowców hihi czego on się boi".

A potem pis wygrał wybory i to samo. Protesty pod domem kaczora i szok szoczek szokunio że Policja je zabezpiecza.

No rzeczywiście, szok że robią to do czego są zrobieni.

Lepiej żeby ludzie mogli mu chałupę po mamusi zdemolować, tak?

Było by śmiechu co nie miara.

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś myślałem, że fajnie jest siedząc w Zakopcu, po pracy, codziennie wyskoczyć sobie gdzieś w góry.


Szybko zrozumiałem, że ten pomysł się nie będzie sprawdzać po tym jak wybrałem się do groty za skocznią i byłem jedynym turystą na szlaku, a zaczęło się po 17 ściemniać.


Morze, góry - fajnie miejsca na urlop, ale poza sezonem, po pracy zdalnej, nie ma tam za bardzo co do roboty. Trochę depresyjnie się robi.


Tak jak ja kiedyś, wielkomiastowy, szedłem w Drawsku we wrześniu przez miasto i jedyne otwarte miejsce na głównym rynku to była żabka, bo reszta otwarta do 16/17. Nawet pubów/barów, miejsca by gdzieś wyjść nie ma. Pytam kasjerki czy to normalne, że po 17 to już nikogo na ulicach, a ona się potwierdziła, że to normalne i każdy o tej porze w chacie siedzi.


Przyszłe ghost towny się robią.


#turystyka #polska #przemyslenia #polskab #spoleczenstwo

Zaloguj się aby komentować

Kto odpowie za brutalne zabicie dwóch Ukraińskich jeńców? (Wczorajszy filmik) Kto wgl odpowie za wszystkie zbrodnie wojenne na Ukrainie? Przecież kacapy są bezkarne serio ktoś jeszcze wierzy że taki nie wiem Putin albo Szojgu odpowiedzą za to przed sądem? Jak? Gdzie? Kiedy? Mam wrażenie że ludzie po prostu są już znudzeni wojną i że jak Ukraina sama nie będzie szukała sprawiedliwości to nikt inny nic nie zrobi.


Pierdolone rosyjskie zwierzęta.


#ukraina #wojna #rosja #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Byłem pierwszy raz na treningu boski i same pozytywne odczucia.


Kameralna grupa połowa mężczyzn i połowa kobiet, raczej byłem najmłodszy i chyba jedna dziewczyna też z 20 parę lat miała.


Instruktor fajny, podchodził I poprawiał, też mówiłem że pierwszy raz jestem.


Kondycyjnie padam, oraz lewy bark mi wysiadł. Gardę tak trzymałem, że powinienem całą twarz mieć poobijaną w innych warunkach. Będę chodził na każde zajęcia, na jakie mi grafik pozwoli.


#boks #sport #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Leżę sobie morda spuchnięta po wyrwaniu zęba, wciągnięte trzy twarogi sernikowe w wiadereczkach, całe Hejto przescrollowane wzdłuż i wszerz, miło się czyta co tam u Tomusiów i Kaś po wyjebaniu tagu polityka w kosmos 😊 Zawsze jak mam jakiś fizyczny ból to następuje reset do ustawień fabrycznych i znów nie mogę się doczekać aż wrócę do ciężkiej tyrki. Jutro jakiś samotny trip nad rzeczkę i delikatny trening, może uda się zrobić coś normalnego do jedzenia i zobaczyć z jakimiś ludźmi. Nie mam ochoty na nic oprócz ucieczki w ciężki kierat robotniczej tyrki ale idę do ludzi inaczej słabszy czas wciągnie chłopa nosem. Dzięki kombinacji środków anaboliczno androgennych i neurostymulantów fizycznie dołek jest do przejścia, głowa jakoś daje radę i jestem jakoś dobrej myśli, dziwnie się z tym czuję 😆 obawiam się trochę co będzie na górce ale ostatnio nie było źle oprócz rozjebania zbyt dużo €€€, ale udało się też sporo uratować na oszczędności więc jest to jakiś namacalny postęp. Jestem dziwnie spokojny, chciałbym się tak czuć często.

#robotniczyetos #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Nienawidzę stwierdzenia "złośliwość rzeczy martwych".

Nic nie jest martwe, wszystko sklada się z tych samych atomów.

Więc jak pęka szklanka po wlaniu wrzatku, albo miotla, która chcesz chwycic bezczelnie ci sie przewraca to nie jest złośliwość rzeczy martwych tylko zwyczajnie wszechświat ma ochote nas wkurwic.

#przemyslenia #gownowpis

Jak już tak sobie filozofujemy to zarówno, w przypadku gorącej szklanki jak i złamania miotły nie chodzi o atomy, tylko o poziom wytworzonej energii, która jest wprost proporcjonalna do poziomu wk*rwienia.

@erebeuzet-tezuebere Wszechświat to atomy a złośliwość to coś, co ma na celu wkurwienie więc co zmienia nazwanie tych atomów "martwymi" i z czym się nie zgadzasz, skoro sam powiedziałeś że to wszechświat chce nas wkurwić?

Zaloguj się aby komentować

Te 1-minutowe przerwy higieniczne w obradach na zmianę pampersów to wg. mnie techniczna konieczność w czasach procesowania PiSu


#sejm #przemyslenia #polityka

@internauta Mam wrażenie, że brak pampersów i brak przerw by pokazał jak podzielona jest sala na zieloną i brązową strefę.

Zaloguj się aby komentować

Mam tak zrytą banie, że ciężko mi uwierzyć, że ktoś może być dla mnie bezinteresownie miły i jakkolwiek interesować się mną. Gdzie nie muszę się spinać, zastanawiać się co zrobić, powiedzieć, bo ta druga osoba mnie po prostu lubi takiego, jakim jestem. Nie muszę zakładać żadnej maski itd. Szukam w tym wszystkim dziury w całym, ale jej nie znajduję. Może jej po prostu nie ma i faktycznie jestem spoko? Lubicie mnie? xD


#gownowpis #przemyslenia

1d99dee4-65d6-4250-bec0-8157530eb3f2
evilonep userbar

Ostatnio tak mam z babką poznaną na tinderze, jest zaskakująco przyjazna i kontaktowa, tylko nie za bardzo chce się irl spotkać (nie ma fury na razie i na razie mieszka na wiosce, będzie przypał jak obcy chuop ją zabierze furą xD). Chłop już tak internetowym randkowaniem ma łeb przeryty, że trochę nie dowierza, że osoba może mieć czyste intencje, a trochę się obawia, że babka sobie zbiera orbiterów i zostałem jej kolejnym animatorem wolnego czasu.

Zaloguj się aby komentować

Byłam na imprezie... powoli tracę wiarę w mężczyzn. Na imprezie spotkałam co najmniej dwóch panów, którzy są w poważnych związkach, a lizali się z przypadkowymi typiarami...

Czy ludzie zawsze byli tak pokurwieni, czy to tylko tera tak? Ja rozumiem, że monogamia nie jest dla każdego... ale po co zwodzić kogoś jak nie umiesz być wierny? Żyj sobie w otwartym związku/bądź poli i elo.


#przemyslenia #ehh

@GtotheG odpowiem staropolskim przysłowiem:


Żona jest od rodzenia dzieci, od milosci jest kochanka.


Obecnie właśnie jest bardzo dobrze pod tym względem i to względnie rzadkie zjawisko. Kiedyś to dopiero się działo. Wyobraź sobie, że parę francuskich dworzanek pewną chorobę weneryczną potrafiły na cały kraj roznieść. To dopiero była skala zjawiska.


Też ogólnie jest taka zasada, że najwięcej się mówi tego czemu spoleczenstwu brakuje. Czyli jak dawniej mówiono o wierności itp. to było bardzo kiepsko pod tym względem i nieliczni próbowali ten stan rzeczy zmienić.


Obecnie mówi się wiele o hedoniźmie - jednocześnie statystki podają, że nigdy w historii ludzkości tak mało osób nie było aktywnie seksualnie.


Tak jeszcze zakończę pewnym wiejskim porzekadłem: jak pies z domu wyjdzie najedzony to po cudzych miskach żarcia nie szuka xD

Skąd wiesz, że byli w związkach, a typiary były przypadkowe? Z twoich postów czuć już po prostu jakiś wyrzut wobec płci męskiej, stahp xd

Zaloguj się aby komentować

Jakiś czas temu ja i @dsol17  mieliśmy dyskusje w temacie tego jaka przyszłość nas czeka. Gdy on raczej skłaniał się do totalitaryzmu rodem z roku 1984, ja bardziej opowiadałem za wizją z nowego wspaniałego świata. Tu jest dość ciekawy artykuł w tym temacie.


Piotr Gociek: Huxley i Orwell – dwie drogi, jedna przyszłość


„W pochodzącym z 1927 roku eseju przekonywał, że stosowanie technik przemysłowych – takich jak standaryzacja i masowe wytwarzanie – w odniesieniu do nowych środków przekazu (radio, kino, płyty gramofonowe) przyczyniło się do powstania kultury popularnej pozbawionej wartości artystycznych”. Równie niepokoiło go sprowadzenie jednostki do roli nieistotnego trybika w machinie, zarówno w procesie „fordyzacji”, jak i w wersji sowieckiej, gdzie jednostka jest niczym, masa wszystkim, a sprawą kluczową jest to, jak masami sterować.


W miarę pisania rzecz robiła się coraz poważniejsza. „Standaryzacja i masowe wytwarzanie” nie tylko dzieł kultury, ale i nowych obywateli, odpowiednio posortowanych i zaprogramowanych do pełnienia osobnych ról społecznych – to jeden z najbardziej niepokojących elementów wizji Huxleya. 


To już jest coś co moim zdaniem możemy obserwować już teraz. Przyszłości jednak której się boje została dość dobrze opisywana tutaj.


Francis Fukuyama w książce „Koniec człowieka. Konsekwencje rewolucji biotechnologicznej” (2002, wyd. polskie 2004) stawia tezę, że wolność i równość praw jednostek stoi z obliczu zagrożenia wywołanego rozwojem biotechnologii i nowej eugeniki. Dążenie do poprawiania człowieka w retorcie jest drogą do stworzeniu nowych nierówności, do podziału na nielicznych „ulepszonych” i „upośledzoną” resztę.


Powstanie nowej elity ulepszonych genetycznie i technologicznie nadludzi w ramach kapitalistycznej oligarchii to coś czego nie chciałbym doświadczyć. Praktycznie będzie to oznaczać przegraną sprawę dla całej reszty. Stąd moje obawy co do rozwoju technologi czy sztucznej inteligencji bo wiem komu będzie ona służyć.


W starym świecie biedny może zostać bogatym, jeśli okaże się pracowity lub zaradny; w ekstremalnej wersji: kiedy zbuntuje się i odbierze bogatemu. Niewykształcony może posiąść wiedzę, cherlawy zdobyć tężyznę fizyczną i tak dalej. W nowym świecie, w którym już na etapie projektowania nowych obywateli stosuje się segregację dla celowości, bariery są nieprzekraczalne. Projektowani jak przedmioty do pełnienia różnych funkcji obywatele stają się przedmiotami. 


Huxley ze swoją wizją staje się jednym z ojców nowoczesności XXI wieku. Pamiętajmy jednak, że uzupełnia metodę „twardą” (hodowlę i projektowanie do odpowiednich zadań nowych jednostek), także metodą „miękką” – wprowadza warunkowanie farmakologiczne, psychologiczne, propagandowe; wprowadza somę, która niweluje ewentualny niepokój duchowy „nowego człowieka”. Tworzy w ten sposób skrzyżowanie idealnego niewolnika z idealnym konsumentem.


To również się już dzieje moim zdaniem. Tylko zamiast narkotyków, mamy media społecznościowe które skutecznie uzależniają od siebie i manipulują ludźmi.


Czyż media masowe ze szczególnym uwzględnieniem mediów społecznościowych nie są współczesnym odpowiednikiem somy? Czyż nie za ich pomocą odbywa się wzbudzanie fal miłości, nienawiści, ekscytacji i odrazy? Czy nie służą osiągnięciu stanu obojętności przez przebodźcowanie?


Tu jest też argument który wyłożyłem @dsol17 . Środki propagandowe bywają skuteczniejsze niż rządzenie przez brutalny przymus rodem z nazistowskich Niemczech czy ZSRR.


Bogatsi o doświadczenia ostatnich dekad przychylnie spoglądamy na argumentację Huxleya, który pisał do Orwella że jego zdaniem łagodniejsze metody okażą się „skuteczniejsze niż pałki i kajdany”, a nowi władcy ludzkości „wmawiając swoim poddanym umiłowanie niewoli, będą mogli zaspokoić swoją żądzę władzy równie skutecznie, jak zmuszając ich do posłuszeństwa przemocą”.


Wszystko to jednak odbywa się dość jawnie. Nie potrzeba do tego żadnego spisku. Wystarczył sam kapitalizm. Choć sam artykuł nie odbiera tu świadomym działaniom samych elit.


Miał Huxley pretensje do Orwella, że nierealistycznym konceptem jest pozostawienie pod wpływem agresywnej propagandy i ciężkiej manipulacji jedynie kilkunastu procent społeczeństwa z „Roku 1984”. Wskazywał, że praktyka stalinowska wykazała, że wszyscy muszą być poddani takim procesom. Lecz czy dziś przypadkiem, ujmując metaforycznie, Partia Wewnętrzna, czyli kształtująca świat wąska najwyższa elita, nie wpływa w podobny sposób na Partię Zewnętrzną, czyli elity niższego szczebla (polityczne, kulturalne, naukowe), stawiając sobie za cel przede wszystkim kształtowanie świadomości owych elit, bo to one zajmą się już dalej doglądaniem proli w odpowiedni sposób?


Tak czy inaczej przeraża mnie wizja nowego systemu kastowego w tworzonego w ramach nowej technokapitalistycznej maszyny.


#revoltagainstmodernworld #antykapitalizm #polityka #przemyslenia

@Al-3_x Przyszłość to dość szeroki termin. W najbliższej przyszłości to się zapowiadają wojny konwencjonalne lub ekonomiczne, kto będzie pracował na kogo i gdzie będzie globalny dobrobyt. Co do rozwoju AI, to może będzie kapiszon na miarę blockchaina i lotów na Marsa. Cieszy przynajmniej to, że może praca umysłowa będzie łatwiejsza do zastąpienia od fizycznej. Zwłaszcza jeśli chodzi o grafikę komputerową lub programowanie. Kuce się trochę uspokoją.

@Al-3_x Odpowiedź na pytanie "NWŚ czy 1984" to oczywiście bardzo uproszczony, ale zaskakująco często trafny probierz tego czy mamy do czynienia z alternatywnym wobec mainstreamu krytykiem współczesnej kultury czy powtarzającym foliarskie memy kontrarianinem.

@Al-3_x Dobre argumenty za twoją wersją,ale @malkontenthejterzyna dał ci dobrą odpowiedź.


Tyle,że:

A masy? Są po prostu opuszczone. To nie ludzie przyczyniają się do rozwoju, więc jaki jest sens wydawania pieniędzy na sprawy socjalne np. powszechną opiekę medyczną, czy edukację?


Z drugiej strony możliwe jest, że ludzka kontrola nad maszynami zostanie utrzymana. W takim przypadku przeciętny człowiek będzie mógł mieć kontrolę nad niektórymi ze swoich maszyn, jak samochód czy komputer osobisty, lecz kontrola nad dużymi systemami maszyn spoczywać będzie w rękach wąskiej elity – dokładnie tak jak wygląda to dzisiaj, jednak z dwiema różnicami. W wyniku udoskonalonych technik elita uzyska większą kontrolę nad masami, a ponieważ ludzka praca nie będzie już potrzebna, masy staną się zbędnym, bezużytecznym ciężarem dla systemu. Jeżeli elita będzie bezwzględna, może po prostu zdecydować się na eksterminację masy ludzkości. Jeżeli będzie humanitarna, może użyć propagandy lub innych psychologicznych bądź biologicznych technik w celu redukowania liczby urodzin aż do wymarcia ludzkości, pozostawiając świat elicie. Jeżeli elita składać się będzie z liberałów o miękkich sercach, może zdecydować się na odgrywanie roli dobrego pasterza dla pozostałej części ludzkiej rasy. Będzie im się wydawać, że potrzeby fizyczne każdego zostały zaspokojone, wszystkie dzieci dorastają w odpowiednich psychologicznie warunkach, każdy ma swoje hobby, które go zajmuje, a każdy kto może stać się niezadowolony przechodzi “leczenie” eliminujące jego “problem”. Oczywiście życie będzie tak pozbawione celu, że ludzie będą musieli być poddawani biologicznej bądź psychologicznej inżynierii usuwającej potrzebę procesu władzy lub przekształcającej ją w jakieś nieszkodliwe hobby. Te wyinżynierowane istoty ludzkie mogą być w takim społeczeństwie szczęśliwe, lecz z całą pewnością nie będą wolne. Ich status zostanie zredukowany do statusu zwierząt domowych.


Manifest Unabombera; 174.

Niestety co do tego ma rację.


Fakty są takie,że rozwiązania które proponują tacy jak Harari dążą do opanowania mas ludzkich w sposób bezwzględny celem późniejszej eksterminacji lub "redukcji do zwierząt domowych".


Przyczyną dla której uważam,że rozwiązanie takie jak "Rok 1984" jest tu prawdziwsze niż to Huxleya jest takie,że można kontrolować za pomocą środków jaką podał Huxley część,nie można tak jednak kontrolować wszystkich. Kluczowe dla wizji Huxleya było to,że zanim zrealizowano utopię "nowego wspaniałego świata" wszyscy którzy stawiali opór zostali wcześniej eksterminowani.


W praktyce nawet to założenie o eksterminowaniu wszystkich zwolenników wolności niczym marwellowska hydra w filmie Zimowy Żołnierz (Captain America: Winter Soldier) jest... no nieco trudne.


Już nie mówiąc o tym,że w nowoczesnym społeczeństwie to osobniki konformistyczne są z reguły tymi które są statystycznie mniej kreatywne i bardziej marnotrawią zasoby. Wytrenowanie posłusznego narzędzia to nie jest problem na przyszłość, problemem jest uzyskiwanie nowych lepszych rozwiązań i testowanie wad rozwiązań starych.

Zaloguj się aby komentować

Zobaczcie jakie to jest dziwne.


Każdy facet urodzony przez trzy córki mojej babci ma jakieś problemy, a z kolei córki tych córek są normalne i mają poukładane życie ze swoimi rodzinami. Jeden z tych synów - ćpun kompletnie sobie zniszczył życie, brak kobiety oraz stalej pracy. Drugi tak samo ćpun, poważne problemy psychiczne, nie pracował do ponad 30 roku życia, brak kobiety. Ja w odróżnieniu mam dobrą pracę, nie mam nałogów i się nie stoczyłem, ale łączy nas wszystkich brak partnerki. Co ciekawe syn mojej babci ma syna i u niego akurat wszystko jest normalnie, już dawno jest po ślubie, a jest w moim wieku.


Chyba na męskich potomków od strony córek mojej babci padła jakaś klątwa, albo to po prostu zbieg okoliczności, bo to jest niemożliwe. Jest to naprawdę bardzo przykre i dołujące...

#samotnosc #przemyslenia #gownowpis

@azovek na 100% przekazane zostały dziewczynom niepoprawne wzorce, myślę że syn babci był bardziej samodzielny przez co miała na niego mniejszy wpływ

Zaloguj się aby komentować

Witam wszystkich mirków i mirabelek... kurde zapomniałem że to nie jest wykop ale c⁎⁎j, dziś sobie popiszę na temat znanej wam strony internetowej zwanej wykop.pel. Wróciłem na wykop po ponad połowie roku (początek 2023) jak już afera orelnowa przykazała i podzielę się z wami moim obserwacjami co się dzieje na vikop.ru.


  • Jak się użytkownicy kłócą to tej pory się kłócą jest to w pełni normalne, ale na wykopie zawsze jest to na poziomie toksyczność najlepszym przykładem jest szczepionka. Nie szczepiłeś się? zabij się jesteś foliarzem!1!1 Szczepiłeś się? Zabij się bo uwierzyłeś w to i zabiorą ci wolność a w dodatku umrzesz od tej szczypawki!1!11 (jak coś to tylko przykłady)

  • Ruskie trolle - co tu mówić dużo? Trolle są wszędzie od czasu kiedy wojna w Ukrainie wybuchła, każda strona walczy z tym jak potrafi a na wykop? Cóż każdy ma na to wyjebane (o dziwo na początku było inaczej patrz Gon70) najlepsze jest to że ostatnio pojawiło się "fajnopolactwo", takie osoby są nazywane kiedy ktoś w jakikolwiek sposób wspiera Ukrainne a nawet że ktoś jest kulturalny i mówi "dziękuję" XD

  • hasztag polityka - Pamiętam (lub proszę mnie z błędu wyprowadzić) że jak ktoś dodaje temat polityczny i nie dodaje hasztag polityka miało się to równać z banem na jakiś okres, nawet jak jesteś nie zalogowany to wykop zachęca stworzyć konto aby nie oglądać polityki bo od razu polityka lądowała na czarną. Cóż jak jest? Ludzie to omijają w sposób że po prostu nie dodają polityki do hasztagów, co powoduje że pomimo że nie chcesz oglądać polityki tak widzisz politykę. Co z tym robi moderacja? Nie interesuj się bo kici kici.

  • Haker zwanym rumunem - Chyba każdy co miał konto na wykopie słyszał o hakerze o ksywie rumun. Osobiście nie wiem jak dziś ale kiedyś wchodzenie na wykop na nocną zmianę było to jazda bez trzymanki, naprawdę chore rzeczy było tam zobaczyć i wolę ich nie wymieniać. Tak zazwyczaj było do 7 rano kiedy moderacja wstała (bo oczywiście nikt z moderacji nie siedzi po nocach a po co to komu?). Mam do was pytanie czy jest tak samo jak chodzi o temat rumuna? Dodam od siebie że rumun jest jeszcze na tyle miły że przyjmuje konta które nie są aktywne przez bardzo długi czas (jak je przyjmuje? cóż to te bardzo dobre zabezpieczenia wykopu ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

  • A na koniec cream de la creme. Moderacja, mam dużo mówić nie ma jej. No dobra jest ale kiedy zaczynają się już gorące imby lub trzeba znów moderować stronę po ktoś nam zapłacił patrz orlen ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Podsumują od czasu kiedy wybuchała afera orlenowa i wprowadzaniu na szybko wykop 2.0 bo ludzie zaczynali całkowicie odpływać z wyspy zwanym "wykop.pl" jest źle została tam tak naprawdę śmietanka wykopu (oczywiście niepozytywnych). Dodam coś jeszcze od siebie kiedy afera była w całej swojej sile i wprowadzano wykop 2.0 która nie działała stwierdziłem że "c⁎⁎j pora te konto usunąć miarka się przebrała" wszystko super fajnie wciskam guzik ostatecznego rozpieldu zwanym "usuń konto" na email dostałem że proces usunięcia konta się rozpoczął. Wiecie co się stało że po prawie roku konta nikt nie usuną skąd wiem? Raz że ktoś dosłownie wysłał mój post z wykopu a dwa że czystej ciekawości spróbowałem się zalogować na konto i co się stało? Moje konto jest cały czas w pełni działające i tak jak je zostawiłem tak zostało. Przepraszam was za taki długi post ale chciałem się podzielić swoim obserwacjami na temat tego portalu, wielka szkoda że Hejto jest prawie martwe i tylko nie liczni utrzymują już ten portal ale kto wie może coś zmieni. Pozdrawiam was serdecznie i miłego weekendu


#wykop #przemyslenia #gownowpis

OmixoD userbar

Same here. Też nie usunęli konta. Imo specjalnie, żeby w statystykach zaklamac odpływ użytkowników. Muszę się tym zająć, ktoś tu wkleił template do maila z paragrafami rodo itp.


Korci mnie by wrócić tam na chwilę ale chyba to bezsens, czytając Twój wpis.

@OmixoD wykop wraz z nową wersją zaliczył spory downgrade pod względem funkcjonalności, ale w sumie nie jest tak źle, mam wrażenie, że nawet moderacja się trochę ogarnęła i już tak nie rozdaje banów lekką ręką

Zaloguj się aby komentować

#kiciochpyta #wikipedia #ciekawostki #przemyslenia #internet

51eb8661-3223-4cde-8e83-c114987c0b14

Czy artykuły na polskiej Wikipedii są waszym zdaniem manipulowane przez jej redaktorów?

35 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

EDIT: Po napisaniu posta widzę, że nie mogę oznaczyć @Rebe-Szewach. Sam się usunął czy został całkiem wyrzucony?


A ja pobawię się w adwokata diabła i napiszę że nie jestem fanem tego że post @Rebe-Szewach/Szczepana Twardocha został usunięty. Nie znaczy to oczywiście że się z nim zgadzam, bo nie zgadzam się absolutnie.


Niemniej uważam, że jeżeli takie głosy się podnoszą to prędzej wymagają komentarza i sprostowania, niż całkowitego uciszenia. Odbierając ludziom prawo głosu nie przekona się ich do zmiany stanowiska. Coś takiego tylko pogłębia podziały i umacnia stan “oblężonej twierdzy”. 


Nie chcę przy tym wyjść na obrońcę propagatorów totalitaryzmu, czy innych skrajnistów, którzy zasłaniają się WoLNoŚciĄ sŁoWA. Są oczywiste sytuacje w których dyscyplinę należy trzymać krótko. Nie jestem jednak pewien czy taki był właśnie ten przypadek. Niewiele wiem o historii Śląska i ten budzący emocje troll-post skłonił mnie żeby ją bardziej zgłębić.


Zamiast całkowitego wyciszenia, wolałbym zobaczyć merytoryczną dyskusję popartą faktami. Najlepiej do pary z opatrzeniem posta moderatorską notą, wyjaśniającą przeinaczone fakty.


PS

Wkład @moll w hejto jest nie do przecenienia. Niemniej moderacja ulegająca szantażowi pojedynczej użytkowniczki tworzy moim zdaniem niebezpieczny precedens. Nie chciałbym, żeby jakiekolwiek decyzje na tym portalu były podejmowane w oparciu o groźby popularnych użytkowników, że zabiorą swoje zabawki i obrażeni przyniosą się gdzie indziej.


@bojowonastawionaowca @Oczk @hejto #moderacja #hejto #afera #przemyslenia

Podzielam spostrzeżenia dotyczące motywowania do przemyśleń. Dzięki temu możliwa jest ewolucja.

Hej @hejto zwróćcie uwagę na tą sugestję:

"Zamiast całkowitego wyciszenia, wolałbym zobaczyć merytoryczną dyskusję popartą faktami. Najlepiej do pary z opatrzeniem posta moderatorską notą, wyjaśniającą przeinaczone fakty."

@lukmar poza mną zgłoszenia wysłało kilkanaście osób. Możliwe, że bez mojego "szantażu" też by to spadło. Albo że ktoś inny by zareagował w podobny sposób

Zaloguj się aby komentować

Dopadł mnie nawrót marazmu I nihilizmupo rozmowie o życiu mimo że miałem myśleć pozytywnie. No bo moja mama nie będzie żyła wiecznie to muszę się teraz usamodzielnić. Dostałem za zadanie do końca grudnia wysyłać CV i znaleźć pracę taką, która mi odpowiada i ma możliwości rozwoju. Nawet, żebym z wujkiem pogadał czy mógłby mnie czegoś nauczyć czy wziąć na staż do siebie bo w cyberbezpieczeństwie pracuje, ale ja wstydzę się to zapytać.Naprawdę nie potrafię się wziąć za siebie i co kowliek osiągnąć. Już próbowałem wysłać CV i nawet inni mi pisali, ale to nic nie dało przez co nie widzę szans na powodzenie teraz. Prawda jest taka, że nie umiem kompletnie nic, niby uczę się angielskiego, ale idzie mi to bardzo ciężko jak nauka czego kolwien przez całe życie a nigdzie nie wezmą takiego idioty. Pasji, hobby, zainteresowań też nie mogę znaleźć mimo, że jak byłem młodszy próbowałem różnych rzeczy a teraz na siłę już nie chce mi się. Nie rozumiem życia, że muszę pracować by mieć na podstawowe potrzeby i tak do śmierci jak będę stary może za mało wiem i za mało umiem by widzieć sens.


#przemyslenia #rozkminy

Zaloguj się aby komentować

Właśnie odkryłem, po zbyt wielu latach, o co chodzi w nazwie gry "Historyczny Upadek Japonii". Czuję się jak po finale filmu "Podejrzani".


#zalesie #przemyslenia #staryaglupi

bori userbar

Zaloguj się aby komentować

Macie coś takiego, że przeglądając portale hejto, wykop, reddit jesteście aktywnymi czytelnikami, ale brakuje wam chęci włączenia się w aktualną dyskusję ?


Najczęściej w głowie mam, że i tak to by nic nie dało albo po co się wtrącać skoro ktoś porusza tezę, która siedziała nam w głowie? Niby tak, ale czy to nie sprawia, że siedzimy tylko przed tym ekranem i zamiast prowadzić jakąś rozmowę i przełamywać barierę to zamykamy się we własnej bańce, z której mamy coraz większy problem wyjść ?


#przemyslenia #przemysleniazdupy #filozofia

da1e5865-8e92-46a0-9dbd-16fa9513b1e4

@kitler69 nie, mam na odwrót, chcę komentować za dużo, a potem sobie myślę na c⁎⁎j ja to w ogóle napisałem i się kłócę z randomami xd

Zaloguj się aby komentować