Uważam, że rozpad PiS niczego dobrego polskiej scenie politycznej nie przyniesie. Tzn przyniesie, ale niestety patoprawicy. Wzmocnią się Konfederacje, przy PiS zostanie ich beton, część wyborców pójdzie za Morawieckim i podejrzewam, że jakiś tam centrowy elektorat wyciągną, który wcześniej brzydził się głosować na PiS, a w konsekwencji tego suma głosów na partię Morawieckiego i wszystkiego na prawo od niej będzie wyższa niż suma głosów na PiS z Morawieckim w składzie i wszystko na prawo od PiSu. Nie mówię, że to jakieś szachy 5d i zamierzone działanie, po prostu takie będą konsekwencje tych przepychanek.
#polityka






















