GTA 6 z nową i oficjalną datą premiery — 26 maja 2026 roku!
Rockstar Games oficjalnie ogłosiło, że premiera Grand Theft Auto VI została przesunięta na 26 maja 2026 roku.
Pierwotnie gra miała trafić na rynek jesienią 2025 roku, jednak deweloperzy zdecydowali się na opóźnienie, aby zapewnić najwyższą jakość rozgrywki, zgodnie z oczekiwaniami fanów.
W oficjalnym komunikacie Rockstar przeprosiło za opóźnienie, podkreślając, że zainteresowanie i ekscytacja wokół nowej odsłony serii są dla zespołu niezwykle budujące. Firma zapewniła, że dodatkowy czas zostanie wykorzystany na dopracowanie gry.
Decyzja o przesunięciu premiery miała również wpływ na rynek finansowy — akcje firmy macierzystej, Take-Two Interactive, spadły o około 8% po ogłoszeniu informacji.
Choć opóźnienie może być rozczarowujące dla fanów, wielu z nich wyraża zrozumienie, licząc na to, że finalny produkt spełni wysokie oczekiwania.
Dla przypomnienia, GTA VI powraca do fikcyjnego miasta Vice City i wprowadza pierwszą w historii serii grywalną bohaterkę — Lucię.
Pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość i liczyć na to, że oczekiwanie zostanie wynagrodzone wyjątkowym doświadczeniem w świecie Grand Theft Auto.
Dla mnie GTA skończyło się na San Andreas, no może jeszcze 4 miała swój ciężki klimat i fajna fizykę. Natomiast 5 przeszedłem raz i praktycznie nic z niej nie zapadło mi w pamięć, ani misje poza napadem na bank, ani soundtrack, klimatu też brak, nie twierdzę że to zła gra, bo technicznie bardzo dobra. Spodziewam się że 6 też będzie taka neutralna, nijaka poza aspektem technicznym.
Chciałbym zrobić "upgrade" kompa. Co warto zmienić? Korci mnie dokupić 4TB HDD, pada od Xbox'a i może wymienić monitor na OLED... ale boję się wypalenia i drażni mnie że OLED w "sRGB" ma jasność na poziomie 250 nitów (mój IPS ma 450 nitów jasności) a HDR raczej używać nie będę bo wiadomo jak wygląda implementacja HDR na PC - raz wygląda to spoko a raz wygląda jak gówno...
Płyta główna - MSI B650 Tomahawk WiFi
Procesor - AMD Ryzen 7 7800X3D - Zrobiłem UV
Chłodzenie procesora - Navis F280 ARGB
Karta graficzna - PNY RTX 4080 Super Verto OC - Zrobiłem UV
@gawafe1241 Jedyne co to mogę się wypowiedzieć na temat pada do Xboxa bo przez lata kupowałem jakieś tanie chinole które zawsze zaczynały driftować po jakimś roku, półtorej, to pomyślałem że w końcu sobie sprawie coś porządnego.
No cóż, nowy pad od Xboxa też zaczął driftować i to miesiąc po tym jak się skończyła roczna gwarancja xD
Bawiłem się w jakieś domowe naprawy bo jest trochę filmików na YT jak to ogarnąć, ale nic nie pomagało więc wróciłem do tanich chinoli których kupię trzy w cenie jednego oryginalnego pada
Oczywiście mogłem mieć po prostu pecha, no ale nie jest to jakaś wyjątkowa historia z tego co czytałem.
Wszystkie poprawki z tego co masz to już robi się z pasji, nie z potrzeby. Nawet ciężko powiedzieć co w ogóle można by poprawić żeby to miało sens. Do przynajmniej 2028 masz spokój.
Jakby co opinia osoby, której całość sprzętu zawsze zamykała się w cenie twojej karty graficznej
Emulowalem tego switcha na telefonie, wszystko fajnie ale dotarlem w Mario Wonder do takiej wkurzajacej planszy że poczułem że zara telefon poleci... A po co ma latac telefon. Niby nintendo zadbalo o usuniecie Yuzu na komputery z neta, wiec pod trzecim wynikiem googla je znalazlem, przenioslem sejva na kompa i jazda. Logitecha pad moze poleciec, mam zapas. Jak na gtx1080 jestem dumny - 30 fps leci minimum. I tu moge powiedzieć po 6h sesji że co jak co ale mariany to jest klasa, mistrzostwo platformowek. Fun miesza sie z frustracja, muzyczka nie przeszkadza, cukierkowo kolorowo no mistrzostwo.
Remaster Obliviona, dwudziestoletniej gry. Wszystko cool i jazzy ale bez jaj - RTX 3060 12gb i +-50-60fps na detalach med-high z dlss w 1440p? Dobry żart, ta gra przy tej oprawie to powinna zapindalać w natywnym 4k 144fps ze wszystkim na ultra a tu się typy na czacie cieszą, że Radki dostały FSR4. Albo to jakaś inżynieria społeczna na najwyższym poziomie albo tak zwani "gracze" to debile. A wszystko to w, oczywiście, cenie nowej gry AA/AAA.
Pamiętam że w oryginał grałem tylko do momentu wyjścia z tutorialowego lochu bo miałem Far Cry efekt czyli zaczeło tak klatkować że musiałem niestety odpuścić. No ale nie miałem jakiegoś topowego kompa wtedy
@mehow osobiście dałbym maks 5/10. Bardzo satysfakcjonująca z początku. Potem słabe według mnie mechaniki "idź tam gdzie świeci neon, tam znajdziesz kogoś" i skaczesz po całym mieście szukając tego miejsca. I tak w sumie przez całą grę
Kojarzycie grę Stray? Taka, w której sterujecie kotkiem słodkim i możecie sobie hasać jak sarenka.
No i w tej grze jest osiągnięcie do zdobycia pod tytułem Sprawdź te kocie ruchy / Can't Cat-ch Me, w linku zamieszczam wideo poprawnej sekwencji przejścia lvl, żeby je osiągnąć.
No i próbuję zdobyć to wyróżnienie już łącznie ponad 5h i za każdym razem jeden z zurków się do mnie przykleja. Osobiście jestem oazą spokoju na co dzień, ale ta gra wzmaga we mnie agresję i gdybym nie miał tak drogiego sprzętu, to chyba pad zamieniłby się w bumerang xD
No i tutaj filmik z instrukcją, na której wszystko wygląda łatwo, ale w rzeczywistości wiadomo jak jest xD
Platynowania na PC gier z pleja ciąg dalszy. GoT był ścisłą topką na konsoli, na kompie z RTX4090 i OLEDem 48" nadal utrzymuje ten sam poziom pod kątem graficznym, gameplay do wyuczenia się i potem też jest już OK, choć na początku system walki może być dziwny dla nowego gracza. Fabularnie nie powala na kolana, ale jak dla mnie ta gra ma w sobie "to coś", co ciężko opisać słowami, po prostu przypadła mi bardzo do gustu i z niecierpliwością czekam na Ghost of Yotei.
Dawno, bardzo dawno temu grałem po raz pierwszy w oryginalną wersję na PS3 u kumpla na chacie, po latach ogarnąłem platynę na PS4 i teraz nadszedł czas na to, żeby zrobić 100% w remake na PC Fabuła za każdym razem sprawia, że na finałowych cutscenkach jestem zjedzony, przemielony i wypluty pomimo, że wręcz na pamięć już znam wszystkie sceny. Zdecydowanie jedna z topowych gier mojego życia.
Czekam, aż druga część będzie na przecenie i też się za nią zabiorę w wolnej chwili.
@mehow fabularnie spoko, ale jeśli chodzi o mechanikę rozgrywki, to obydwie części wymęczył mnie okrutnie. Być może są gracze, dla których taka rozrywka będzie relaksująca, dla mnie to było ciągla walka z irytacją.
Gra w stylu 2D z elementami ulepszania postaci oraz kupowaniem umiejętności.
Aktualnie możliwe jest kupienie jednej z trzech umiejętności
FireBall | Dash | Shield
Dodatkowo każda z skórek postaci, a jest ich 3 + główna postać
Posiada unikalne umiejętności.
W sklepie znajdzie się także ulepszanie postaci, podnosząc limit na maksymalne życia oraz zmniejszając cooldown umiejętności.
O co chodzi w grze?
Prosta fabuła i skomplikowane poziomy, które wymagają myślenia i zwinności.
Fabularnie jesteśmy tytułowym Walterem, jednym z naszej wioski (która liczy aż 4 członków) do odzyskania kamienia teleportacji, aby nasza wioska nie umarła z głodu bo bez niego nie mogą handlować (poruszać się po świecie)
Poziomy zbudowane są w przeróżny sposób, raz musimy przebiec prosty odcinek, a raz musimy patrzeć pod nogi, żeby nie nadepnąć na pułapki porozstawiane przez wrogie jednostki przeciwnika.
Na każdym poziomie znajdziemy owoce.
Jest to waluta w grze, za którą kupimy dosłownie wszystko.
Nie ma tutaj płatnych skórek do konia za 2.99$
Wszystko co jest, jest do odblokowania w grze.
Domyślnie gra posiadać będzie około 40-60 poziomów (aktualnie w DEMO jest ich 6)
Gdzie co kilka bądź kilkanaście poziomów będzie nowy etap.
Czyli przechodzenie z kanałów do zamku, lasu, pustyni etc.
W grze możecie znaleźć coś niedokończonego, ponieważ programuję to sam, czasami czegoś nie dopatrzę, przeoczę.
Więc z racji, że jest to DEMO, dodajcie sobie troszkę więcej cierpliwości jakby się coś odwaliło.
Miałem to samo, pomogło granie w indyki bo tam akcja dość szybko się rozwija. Jak trafiam na gry gdzie jest długi nudny wstęp i mnóstwo dialogów, cutscenek itd to zasypiam.
Gierki od nintendo potrafią być też mega wciągające, tam zwykle nie ma fabuły tylko leci od razu fajny gameplay
Chyba też trochę kwestia zaufania. Sam mam Steama od bodaj 15 lat i kupuję tam gry tylko w ostateczności, ale przez te wszystkie lata wszystko pozostało w bibliotece. Nie usunęli absolutnie nic, a nawet zachowali pewne gry, których w sklepie już nie ma. Dla kontrastu taki Origin od EA wywalił mi wszystkie 3 gry po 3-4 latach (miałem je jeszcze z gazetek growych). Ubisoft jest tym samym dla mnie, co EA i nie ufam im nawet w 1%.
Tutaj chodzi o zaufanie, jakość i podejście do klienta. Raczej oczywistym jest, że Valve > Ubisoft. A jak ktoś jeszcze obserwuje branże na bieżąco to widzi, że Ubisoft ostatnio ledwo się trzyma i widmo bankructwa albo przejęcia przez kogoś innego (zapewne Tencent) jest możliwe. Wolę się raczej trzymać od nich z daleka. A no i Steam nie odbiera ci zakupionych gier xD.
Jeśli się zdecydujesz, to nie oszczędzaj na kablach. Ich ciągnięcie to więcej roboty niż są warte same kable, a możliwość późniejszej rozbudowy sieci na położonej już infrastrukturze da ci możliwiości w przyszłości.
Nie jest złym pomysłem pociągnięcie 2 kabli jednocześnie - głównie ze względu na możliwość obejścia awarii które mogą się zdarzyć.
To czy będziesz potrzebował switcha to osobna kwestia. Wybierasz sobie miejsce z którego będą rozchodzić się kable po całym domu. Będzie to albo miejsce do którego doprowadzony kabel z Interentu, albo jakaś szafa w środku domu. Jeśli wybierzesz wariant 1, to sprawdź sobie czy router twojego dostawcy ma funkcję switcha. Zwykle ma, z 4 wyjścia. To rozwiązanie bardzo łatwo rozbudować gdy wzrosną twoje potrzeby - kupisz sobie osobnego switcha albo takiego z większą ilością wyjść i zamontujesz.
Jeśli kable będziesz ciągnął z innego miejsca, albo wiesz, że będziesz miał więcej urządzeń przyłączonych to kupujesz sobie switcha. Inne powody aby mieć osobnego switcha to duży ruch sieciowy albo zamiłowanie do dłubania w ustawieniach i poprawianiu bezpieczeństwa. Oczywiście powinieneś mieć połączenie kablowe pomiędzy routerem a switchem.
W punktach do których dochodzi sieć kablowa możesz sobie postawić access point dzięki czemu poprawisz pokrycie wifi swojego domu.
To ze zdjęcia to kwestia estetyczna. Jeśli punkt centralny jest w szafie, to równie dobrze sprawdzą się kable wyłażące ze ściany. Jeśli chcesz mieć elegancko, to montujesz sobie takie gniazdko.
Chłopie, nie masz zielonego pojęcia o internecie, więc postaram się trochę wyjaśnić.
Wifi nie musi ci ograniczać transmisji. Masz ch⁎⁎⁎wy router albo kartę sieciową w komputerze/urządzeniu w którtym korzystasz z internetu. Wifi ma różne standardy (tak samo z resztą kable ethernet), co przekłada się na maksymalny transfer danych. Jeśli kupisz router z wifi 6 i twoje urządzenia wspierają wifi 6, to najprawdopodobniej nie będziesz miał strat na transferze (zależy jaki szybki masz ten internet, ale sprawić że wifi 6 będzie za wolne jest bardzo trudno). Dodatkowo wifi 6 ma taki fajny ficzer, że zasięg się trochę polepsza. Jeśli masz dom z kartonu, to nic nie będzie blokowało ci tego wifi (jak to robi np beton) i powinieneś mieć dobry zasięg w całej chacie.
Czyli w skrócie: zrób upgrade infrastruktury - kup nowoczesny router. Wifi5 to jest obecnie standard i też dostarcza zadowalające szybkości, jednak polecam od razu przyszłościowo kupić lepsze, bo to nie jest majątek. Oczywiście mówimy o częstotliwości 5Ghz, bo klasyczne 2,4GHz mimo że ma lepszy zasięg, to w przypadku wifi6 maksymalnie uzyskasz szybkość 100mbit.
Bez sensu się bawić w kable, chyba że jednak z jakiegoś powodu, w pewnych częściach domu/mieszkania będziesz miał jednak znaczące straty sygnału, a przez to szybkości. Z resztą rozwiązaniem może być kupno repeatera i tyle.
Router który cię zadowoli to koszt około 200zł. Szukaj tp link ax 1500 i to sprawi, że twoje wifi będzie miało szybkość 1500mbit na sekundę (5GHz). Gdyby jednak było za wolno, to troszkę droższy jest ax3000 i on daje już transfer 3000mbit po wifi xD. Daruj sobie te routery wyglądające jak pająki, dla graczy i streamerów, na domowe użytki nie jest to potrzebne.
Jeśli jednak uparcie chcesz ciągnąć kabel, to zamiast tego czegoś ze zdjęcia kupujesz huba ethernet (tylko patrz na transfery danych w tym hubie!) i łączysz go jednym kablem ethernet z routerem, potem każde urządzenie podłączasz do huba. Co do samego kabla, im dłuższy tym lepszy będzie musiał być, tj bardziej odporny na zakłócenia. Może być przez to grubszy. Ale brał bym kabel kategorii 7, będzie na lata.
Wraz z różową przeżyliśmy pierwsze cztery dni na drugiej zmianie w pracy i przed nami weekend. Na naszej zmianie dobre 70% to starsze Niemki 50+, więc to ogromny plus, szefostwo w 100% niemieckie. Praca lekka, ale stopy bolo i muszą się przyzwyczaić, szczególnie dostały po d⁎⁎ie podczas przeprowadzki, ale plastry już kupione i woda utleniona czyni cuda xD
Czas się odprężyć i ogarnąć #tlou na #pcmasterrace, szczególnie że już jest dostępne #tlou2.
#pracbaza #chwalesie #emigracja #niemcy
Pod tagiem #mehowork będę pisał swoje wypociny o mojej "karierze" na zachodzie xD
@koszotorobur Komentarze na Steam pozytywne pod kątem optymalizacji, mój piecyk to RTX4090 & i9-13900KF (sic!) & 64GB RAM, to może nie będzie tak źle 😅