W poniedziałek nie tylko wzrosły ceny ropy naftowej na rynkach międzynarodowych ale także wzrosły ceny oleju opałowego i oleju napędowego. Powodem jest oczywiście wojna w Izraelu z palestyńskim Hamasem oraz ryzyko eskalacji konfliktu na sąsiednie państwa prowadzi do paniki na rynkach ropy naftowej.
Jeśli konflikt izraelsko-palestyński dotrze także do Iranu, zagrożone będzie aż 3% światowych dostaw ropy. A jeśli tranzyt przez Cieśninę Ormuz zostanie zakłócony, może to mieć wpływ na nawet 20% światowych dostaw ropy naftowej.
W poniedziałkowych notowaniach bieżących cena ropy Brent wzrosła o 2,2 dolara za baryłkę, do 86,3 dolara za baryłkę. Amerykańska ropa lekka West Texas Intermediate (WTI) wzrosła o 2,6 USD do 85,3 USD za baryłkę.
Ceny oleju napędowego również gwałtownie wzrosły w poniedziałkowych notowaniach bieżących, o 35 USD, czyli około 4%, do 902 USD za tonę.
Z pewnością cały świat jest zaniepokojony wyborami w Polsce xD