Musze u siebie przerobić, żeby też szła pod kątem. Bo mam przewyższenie, ale idzie potem poziomo i jak podnoszę kombi to przeszkadza. Tyle, że ja mam silnik na wałku, a nie na lince.
@Barcol to jest chyba najlepsza gra w jaką grałem, z tym że robiłem to od razu z najnowszym patchem na PC, praktycznie zero problemów przez cały czas grania
@Barcol spoko, to jakoś gra która chyba nadeszła w momencie jak się mentalnie zestarzałem. Albo, posiadałem już dwie gierki w które gram od lat bez tzw. skoków w bok
"Kluczem do radzenia sobie z taką gorączką w Afryce nie jest jednak żadna „supermoc”, ale połączenie fizjologii, ewolucji i przemyślanego stylu życia.
Fizjologiczna aklimatyzacja
Adaptacja układu krążenia: Każdy człowiek, niezależnie od pochodzenia, po kilku tygodniach w gorącym klimacie przechodzi aklimatyzację. Serce pracuje wydajniej, objętość osocza rośnie, a progi uruchamiania pocenia się obniżają.
Wydajniejsze pocenie: Osoby mieszkające w Afryce pocą się gęściej i szybciej, ale ich pot zawiera znacznie mniej soli. Dzięki temu organizm sprawniej się chłodzi i nie traci cennych elektrolitów tak szybko, jak organizm Polaka zaskoczonego nagłą falą upałów.
Biologia i ewolucja
Proporcje ciała (Reguła Allena): Populacje z najgorętszych rejonów Afryki (np. ludy Nilotyckie) często ewoluowały w stronę wysmuklonych sylwetek i długich kończyn. Większy stosunek powierzchni skóry do masy ciała ułatwia oddawanie ciepła do otoczenia.
Rola melaniny: Ciemna skóra chroni przede wszystkim przed niszczycielskim promieniowaniem UV i rozpadem kwasu foliowego. Sama w sobie nie obniża temperatury (ciemne powierzchnie wręcz pochłaniają więcej promieni), ale chroni głębsze warstwy skóry przed uszkodzeniami i oparzeniami słonecznymi.
Kultura i nawyki życiowe
Zwolnienie tempa (zwłaszcza w południe): W szczycie gorąca (12:00–15:00) fizyczna praca i intensywny ruch są ograniczane do minimum. Styl życia jest naturalnie dostosowany do rytmu słońca — najwięcej robi się wczesnym rankiem i wieczorem.
Przewiewny ubiór: Zamiast maksymalnego rozbierania się, popularne są luźne, przewiewne szaty zasłaniające większość ciała. Chronią one przed bezpośrednim palącym słońcem i tworzą mikroklimat ułatwiający cyrkulację powietrza.
Budownictwo i dieta: Tradycyjne domy z gliny lub grubych materiałów mają świetną izolację termiczną. Do tego dochodzi picie gorących naparów (które stymulują pocenie i chłodzenie organizmu) zamiast lodowatej wody, która daje tylko chwilowe i złudne ulżenie."
AI prompt:
"Naszła mnie taka rozkmina. Urodziłem się w Polsce i mieszkam tutaj od zawsze. Aktualnie mamy 34 stopnie i dla większości Polaków to trudna do wytrzymania temperatura. Zastanawiam się jak czarnoskórzy ludzie na codzien wytrzymują takie upały w Afryce?"
@Paciu06 nie tylko w Afryce, mam kuzyna który mieszka we Włoszech, jak ostatnio z nim się widziałem w Polsce to ja z drugim kuzynem w krótkich rękawkach a on w bluzie i tak narzekał że chłodno.
Powieść kupiła mnie już w momencie wspomnienia o rywalizacji dwóch naukowców, którą spowodowała chęć utarcia nosa temu drugiemu. A to doprowadziło do zbadania, co to za dziwna substancja zastąpiła wolfram w zamkniętej butelce. Cały ten splot przypadkowych wydarzeń przerodził się w wynalezienie najlepszej rzeczy, jaką mogła spotkać ludzkość - źródła darmowej, czystej energii. Ale czy rzeczywiście to taki cud?
Lamont nie jest o tym przekonany i dążenie do poznania prawdy przyniosło mu zgubę. Najpierw zasugerował, że to Obcy z para-Wszechświata zbudowali Pompę Elektronową, a nie Hallam, określany jej ojcem. Potem zaś sformułował teorię, jakoby Pompa miała w przyszłości doprowadzić do wybuchu Słońca. Nie przysporzyło mu to zwolenników, za to zyskał wielu przeciwników, w tym najpoważniejszego, czyli Hallama, który zniszczył karierę Lamonta.
Druga część przenosi historię do para-Wszechświata, w którym możemy poznać cywilizację Obcych, skrajnie odbiegającą od Ziemian. Podoba mi się antropologiczne podejście do badań, więc z przyjemnością czytałem o społeczności Obcych. Podziwiam wizję autora o świecie, w którym odmienne zasady fizyki mają przełożenie na formy życia. Autor kontynuował to w trzeciej i ostatniej części, pokazując przedstawicieli społeczności od urodzenia żyjących na Księżycu. Nie dość, że to ciekawy pomysł, to jeszcze został wiarygodnie napisany.
Zaskoczyło mnie też to, jak proste było rozwiązanie problemu, przed którym stanął Lamont. Zamiast walczyć z czymś, czego ludzkość w życiu nie chciałaby się pozbyć, wystarczyło stworzyć coś, co zwalczy negatywne skutki Pompy Elektronowej.
@Half_NEET_Half_Amazing Będziesz może wiedział - czy wycofano wafle Dareczki? Nie widzę ich już w Zabkach, a często były, w Kaufie i Auchan, gdzie kupowałem zawsze też już ich nie ma
34 godziny trwało samo wypalanie lutownicą kreskowego wzoru na drewnianej ramie przeznaczonej do tego obrazu, z czego około 25 spędziłem przy słonecznym stoliku w kawiarence z moją wystawą. W piątek przyjdę usiąść z nowym projektem.
Obraz należy jeszcze naprawić, papierem ściernym ramę podszorować, ubytki w drewnie uzupełnić, na nowo polakierować, obraz przytwierdzić i dopiero będę mógł wykonać zdjęcia prezentacyjne, a potem dodrukować certyfikat autentyczności.
Myślę, że tysiaka za niego będę prosił. Może ktoś się skusi. Nie będzie do obejrzenia na wystawie, ponieważ nie ma niestety już miejsca. xD Wystawa w kawiarni we Wrocławiu otwarta co najmniej do 16 sierpnia, a bardzo możliwe że i tydzień dłużej. Zapraszam oraz dziękuję.
Dziś po raz pierwszy widziałem kuriera DHL. A to dlatego, że miałem do nadania zwrot, który już trochę czekał i zamówiłem kuriera na dzisiaj kiedy to ten miał mi inną paczkę przywieźć. Gdybym tak nie zrobił to by mi to w Żabce zostawił. DHL zrobił se Żabki paczkomaty, ale go przechytrzyłem.