Kiedyś to robili seriale dla młodzieży. Dzisiaj już nie umieją robić seriali.
https://m.youtube.com/watch?v=XR6_QJtMjbo
https://m.youtube.com/watch?v=Lyy8bIsBFkY
#seriale #nostalgia
@sierzant_armii_12_malp - no i oczywiście była też świetna kooperacja australijsko-polska Dwa Światy: https://youtu.be/lcgD4yuhj7k
Zaloguj się aby komentować
Rok 1991. Wychodzą te kasety. Można kupić je w sklepie muzycznym (było takie coś). #nostalgia #historia #muzyka #retro

Zaloguj się aby komentować
Nostalgia to błysk do którego lecą ćmy jak my czy coś.
W każdym razie facet ma gorzkie przemyślenia
#memy #heheszki #nostalgia #trance #gorzkiezale #samozycie

Zaloguj się aby komentować
Kiedyś to było, a teraz nie ma
Nocki w kafejkach internetowych i naparzanie LANówek do rana: Quake 3 Arena, Unreal Tournament, Half-Life, CS 1.5, Soldier of Fortune..
Mapki do teraz pamiętam, a w żadną nie grałem od kilkunastu lat :v
https://www.youtube.com/watch?v=MQJzUsZb7co
#nostalgia #grykomputerowe #kiedystobylo #q3arena #quake #lanparty #multiplayer #okboomer
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#muzyka #rap #nostalgia
Rzadko słucham muzyki w okolicach rapu, ale lubię tą piosenkę.
Nie powiem, głownie za refren.
Budzi pewne wspomnienia, czasy studenckie.
Eminem ft Dido - "Stan"
https://www.youtube.com/watch?v=aSLZFdqwh7E&list=RDaSLZFdqwh7E&start_radio=1
Zaloguj się aby komentować
Pamiętacie Żuka?
Jeśli tak, to zapewne z jego schyłkowego okresu, gdy był już mocno przestarzały i stał się obiektem szydery. Ale tak naprawdę to był udany i pracowity wóz, któremu mamy co zawdzięczać.
Historia Żuka zaczęła się w 1956, kiedy go opracowano. W 1958 go zaprezentowano i wypuszczono serię próbną, a w 1959 zaczęła się produkcja seryjna. Były to czasy poststalinowskie, gdy przyszła gomułkowska odwilż, poluzowano ucisk na społeczeństwo i okazało się, że w kraju, gdzie brakuje wszystkiego, pilnie potrzebny jest lekki wóz dostawczy, który pomoże wszystko wyprodukować i rozwieźć. Licencyjna lekka ciężarówka Lublin 51 (kopia radzieckiego GAZ-a 51) była przestarzała, toporna w obsłudze, paliwożerna, psuła się i brakowało części (bo zaopatrzeniowcy sowieccy mieli klientów z krajów satelickich w żopie). Stalina już nie było, więc wolno było Polsce opracować własne rozwiązanie.
Tak też zrobiono, a ponieważ brakowało pieniędzy, więc wzięto co było: podwozie i silnik od osobowej Warszawy. Opracowano nowe zawieszenie z tyłu na grubych resorach piórowych, przez co wprawdzie krawędź załadunku biegła wysoko, ale wóz brał znacznie więcej na plecy i nie klękał. A budę zrobiono z blachy falistej, żeby zużyć jak najmniej cennej stali i w ten sposób wzmocnić jej sztywność.
Samochód został przyjęty z otwartymi ramionami, bo mimo wad wrodzonych – niskiej mocy i małego rozstawu kół – był i tak znacznie lepszy od wszystkiego co było dostępne, a konstrukcja broniła się nawet na tle zagranicznej konkurencji. Sporo Żuków udało się wyeksportować, a w Egipcie nawet powstała miejscowa montownia, produkująca Żuki pod nazwą Eltramco Ramzes. Zapaleńcom z FSO, inspirującym się rozwiązaniami francuskimi, udało się tez po godzinach przerobić stary, dychawiczny, dolnozaworowy silnik M-20 na wersję górnozaworową, dzięki czemu zauważalnie wzrosła moc i poprawiła się łatwość obsługi i kultura pracy. Klienci wciąż czekali, więc produkcja szła pełną parą, a wóz nieustannie poprawiano i modernizowano, prezentowano też kolejne wersje nadwozia.
W latach 70. konstrukcja była już stara i myślano o następcy, opracowano nawet prototypy. Ale jak to w gospodarce socjalistycznej, na wszystko brakowało pieniędzy, a Żuk już przecież był i nadal działał, więc władza ludowa nie zdecydowała się na jego wdrożenie. Potem przyszły lata 80. i o ile Żuk przy starym zachodnioniemieckim Volkswagenie T1 dawał radę, to przy T3 wyglądał już jak zabytek. Potrzeba jego wymiany stała się paląca, jednak równie palący był brak pieniędzy w państwowej kasie.
A potem komuna upadła, przyszły lata 90. i czasy transformacji, otwarto granice na zachodnie towary i na rynku pojawiły się nowoczesne wozy dostawcze. Jednocześnie pojawiło się jednak wielu przedsiębiorczych Polaków, których na zachodnie auta po prostu nie było stać. Tłuczono więc Żuka aż do 1998 roku, bo po raz kolejny okazał się potrzebny – czymś trzeba było wozić pomidory na bazar i ekipy na budowę dróg i szklanych centrów handlowych. A na polskich drogach spotykało się je powszechnie jeszcze w latach 2000.
Można więc powiedzieć, że ten wyśmiewany samochód, którego kilka pokoleń Polaków katowało, przeładowywało i eksploatowało aż do kompletnego zajeżdżenia – zbudował dwie Polski: socjalistyczną i kapitalistyczną. A jeśli wierzyć Walaszkowi, to także Galaktykę Kurvix.
#polska #motoryzacja #klasycznamotoryzacja #historia #nostalgia #ciekawostki

Ten gownowoz to doskonale zobrazowanie wszystkiego czym byl PRL.
Ch⁎⁎⁎wy wyglad, gowniana jakosc wykonania , wysoka awaryjnosc, brak ergonomii, chore rozwiazania techniczne i braki materialowe.
Jelcze 310 i Star 266 to najlepsze jesli nie jedyne co tzw polska motoryzacja miala dobrego.
Reszta to beznadziejny szajs.
Zaloguj się aby komentować
#muzyka #rock #lata90
Dodaję #nostalgia bo słuchałem kiedyś tej piosenki z moją byłą żoną. Było fajnie.
Teraz jest jak jest.
Dzięki @onpanopticon za przypomnienie zespołu
De Mono - ""Kochać inaczej"
https://www.youtube.com/watch?v=PElie5a5q_Y&list=RDPElie5a5q_Y&start_radio=1
Zaloguj się aby komentować
#mapy #nostalgia pada deszcz więc, robię porządki i wywalam różne starocie. Mapa doliny karpia, brzmi to dla mnie jak mapa Doliny Muminków 🙂

Zaloguj się aby komentować
Kurła, już jakaś szkolno-przyborowa gazetka w Dino jest aż mi się fleszbeki z dzieciństwa włączyły co to w telewizji zaczęły się pojawiać w środku sierpnia reklamy zeszytów i tornistrów a do dzieciaka trafiała informacja, że to już za dwa tygodnie może mniej się wrzesień zaczyna i znowu do tych zasyfionych ławek, słuchać pół dnia tych zgredów, się z debilami ganiać na przerwach co niby stęskniłeś się za ziomkami ale nie aż tak żeby się wakacje kończyły i wracać do tej patusiarni w sumie.
Ale ulga, że sobie mogę spokojnie wstać i kulturalnie do kołchozu wybrać, do stanowiska śmierdzącego acz wygodnego, słuchać pół dnia kierownika złotego, się z debilami ganiać na przerwach za zakładem. Eh, ale w sumie żal dzieciaków co teraz powoli do nich dociera pewnie, że już połowa wakacji za nimi.
#szkola #praca #heheszki #pracbaza #nostalgia

Najlepsze były te plakaty porozwieszane na korytarzach 1 września:
"Witaj szkoło!"
"Wypoczęci i głodni wiedzy, wracamy do szkolnych ławek"
Fajnie kontrastowały z pierwszym dniem szkoły, który zazwyczaj był niczym serwer pvp survival bez zasad i bez adminów. Byle przetrwać do końca dnia bez utraty zdrowia lub zawartości plecaka, i tak codziennie. Pół sierpnia już się cierpiało na samą myśl o tym xd
Zaloguj się aby komentować
Jestem ogólnie człowiekiem co se lubi wspominać że kiedyś to bylo ale jest rzecz za którą wybitnie nie tęsknie to jest palenie papierochów w domu, teraz to może się już tylko kojarzy z kompletną patolą. Po czymś takim papierochami waliło dosłownie wszystko, dywany, meble, ubrania itd. Takie mam przemyślenie po filmie "party przy świecach" mialem okazję obejrzec w hotelu z małżonką 😉 bo w sumie w starych filmach ładnie to jest pokazane. A film polecam, nie wybitny ale szlo się pośmiac. #przemyslenia #nostalgia
@b0lec Byłem dopiero co za granicą, gdzie palenie w miejscach publicznych, w tym knajpach, jest normą. Kurłajapierdolę, nie mogłem sobie miejsca znaleźć. Baba siedzi z petem w ręku, obok niej dziecko próbuje jeść. A śmierdzi wszędzie. Cieszyłem się jak głupi z tego zakazu, choć byłem osobą palącą. Oby to nigdy nie wróciło.
Zaloguj się aby komentować
#informatyka #komputery #windows #nostalgia #heheszki #humorinformatykow
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
YOU'RE NOT THE BOSS OF ME NOW
Wśród Dragon Balla, Pokémonów i innych popularnych seriali z dzieciństwa, tym, do którego czuję szczególny sentyment, jest "Zwariowany świat Malcolma". Ostatnio włączyłam go ponownie, gdy zobaczyłam, że jest dostępny na Disney+. I muszę przyznać, poczucie humoru z tego serialu, wciąż bawi mnie tak samo.
Być może jako dziecko nie dostrzegałam tego tak wyraźnie, ale teraz zaczynam rozumieć, dlaczego tak bardzo mi się podobał. Widzę w nim, jak wiele jest podobieństw w relacjach rodzinnych, mimo różnic kulturowych między Polską a USA. Oczywiście serial jest mocno przerysowany, ale wiele zachowań okazuje się na tyle uniwersalnych, że podejrzewam bawią niezależnie od szerokości geograficznej, nooo przynajmniej w naszym kręgu kulturowym.
Na pewno tym, co wyróżniało ten serial, było to, że mimo wspomnianego przerysowania, wydawał się i myślę, że dla wielu wciąż się wydaje, bardziej realistyczny niż słodkie, idealne rodzinki przedstawiane w innych produkcjach dla dzieci z tamtych lat. Poruszał też problemy dzieciaków i nastolatków z tamtych lat no i niestety wydaje mi się, że pod tym względem serial stał się aktualnym bo o i czasy się zmieniają i problemy się zmieniają, więc chyba taki serial nie bawiłby obecnego młodego pokolenia chodzącego jeszcze do szkoły.
#seriale #rozkminy #nostalgia

@Cori01 - wśród seriali o rodzinach u mnie stoi na pierwszym miejscu Everbody Loves Raymond, na drugim właśnie Malcolm i na trzecim ex aequo The Middle oraz The Goldbergs.
Taka ciekawostka, że aktorka Patricia Heaton zagrała najpierw żonę Raymonda, a potem matkę w The Middle - czyli jest w obu moich ulubionych serialach rodzinnych
Zaloguj się aby komentować
Jak byłem szczylem, jeździliśmy z tatą na 2-3 dni polowania. Różnie - ambony, nasiadówy w krzakach, jakieś rowy na polu.
Tata był wojskowy, to "załatwiał hyhy" z roboty chleb pakowany w puszkę. Jak normalnie szynka krakus, ino taka prostokątna i długa.
Szynka krakus do tego też była ze sklepu już oraz masło solone w takich kostkach w szarym papierze.
Siadali my se rano (ojciec pół nocy bobrował za tym zwierzem nieszczęsnym co go tam chciał ubić, na szczęście akurat wtedy bez skutku), tata palił ognisko na polance, wrzucało się ten chleb w puszce do żaru.
Tate miał zawsze wytłoczkę jajek od jakiegoś gospodarza z tego terenu cośmy jechali. Brał taką "patelnię" nie wiem jak to nazwać prostokątny kawałek metalu (ołów chyba nie ;)) na którym rozgrzewał masło, dorzucał grzyby jakie znalazł w lesie (zwykle kurki lub gąski), lub na łąkach (pieczarki, sowy aka czubajki kanie) smażył jaja. Jaja smażył tylko do momentu lekkiego ścięcia, ciągle to mieszał, zrzucał do plastikowej miski.
Chleb był trudny bo łatwo sie palił ale jak sie odpowiednio potrafiło to wychodził piękny rumiany pachnący bochen, częściowo przypalony ale to się odrywało. Miał miękisz z dużymi dziurami, trochę jak najprostszy domowy chleb bez zakwasu.
Kroił takie pajdę, jakoś z 3 cm. grubą, smarował masłem solonym a na to jajecznica.
czasami w żar lądowały też ziemniaki z pola.
czasami wpadali zwabieni zapachem gospodarze albo inni myśliwi.
Raz na gałęzi siedziała sowa z łbem obróconym o 90stopni. chyba też jej pachniało
Spałem na tylnym siedzeniu zawsze, kuzyn (RIP) na kocu obok auta. Ojciec latał za zwierzem a jak spał to z przodu na siedzeniu.
Piękne to było, niezapomniane.
Raz ustrzelił szczupaka w jeziorku bo myślał, że piżmak
Nie wiem po c⁎⁎j miał być piżmak ale szczupak wylądował na kolacji
#feels #nostalgia #wspomnienia #ciekawostki
Zaloguj się aby komentować
W 2004 byłem tu na najlepszym weselu.
Trwało naprawdę do samego samiuteńkiego rana, heh, aż do nas ojciec panny młodej krzyczał przez mikrofon wszyscy won!!!
I to nieprawda, że bigos zaszkodził. Dziadek już wcześniej miał problemy z gastryką.
#pdk #nostalgia

@polutt Czy ten dziadek umarł w toalecie? Pytam, bo mam takiego kolegę, Matiego, który mniej więcej właśnie w 2004 dorabiał sobie jako kamerzysta. Miał łeb do interesu, nagrywał wesela, a co lepsze kawałki wysyłał do Śmiechu warte. Za śmieszny numer z dziadkiem miał wygrać główną nagrodę sezonu. To była wycieczka, chyba do Chorwacji.
Zaloguj się aby komentować
Odblokowywania wspomnień i ładowania #nostalgia ciąg dalszy. #punk #muzyka #pokazmorde #gownowpis #hejtogoes90s
Sprzątam i sprzątam i wyprzątnąłem. Wypadła z szuflady taka fotografia. Rok chyba 2000. Na zdjęciu nasza załoga plus ekipa z Jastrzębia. Z tego, co pamiętam i widzę, jest tu m.in. Pawcio ze studia tatuażu Kamuflaż w Jastrzębiu i chłopaki z jakiejś kapeli, której nazwy nie pomnę. Na samym środku piszący te słowa w wieku lat 18. Siedzimy, gadamy i pijemy piwo w salce nad Miejskim Domem Kultury po jakim koncercie. Smród ubrań po przebywaniu w tym miejscu czuję do dziś, ale do dziś też jestem wdzięczny, dziś już emerytowanemu dyrektorowi MDK, że nam pozwalał na punkowe koncerty i o dziwo je finansował. Po latach wspominał, że "jak przyjechały te punki, to był porządek, a jak były studniówki, to toalety zarzygane i zniszczeń na tysiąc złotych". Co by nie mówić, była to prawda. Wszak my zawsze po swoich imprezach sami sprzątaliśmy i wynosiliśmy śmieci. Porządek musiał być. W zamian mieliśmy miejsce do organizacji imprez a po koncercie mogliśmy sobie siedzieć w "garderobach" i do rana prowadzić Polaków rozmowy.

@Neq Ha ha dobre pytanie? Rzeźba. Ktoś z której z ekip coś tam próbował dłubać i przywiózł to ze sobą. Nie mam pojęcia po co, ale pamiętam, że zostało to później w MDK. Po latach odezwała się nawet jedna z pań z Domu Kultury, że mają to coś w szafie w Domu Kultury i czy ktoś z nas to chce. Chętnego nie było.
@WatluszPierwszy Fajnie, że się tym podzieliłeś. Nie jestem jakiś specjalnie nostalgiczny, myślę że przyszłość jeszcze nie raz mnie przyjemnie zaskoczy, ale imprezki z roku 2000 wspominam niesamowicie fajnie. Ludzie się bardzo chętnie udzielali, nie trzeba było dwa razy namawiać. Piwko, nocne Polaków rozmowy, pogaduchy przy ognisku, bardzo, bardzo fajne klimaty.
Zaloguj się aby komentować
Kurde no i co ja mogę dać, jak to tak, tylko jeden zespół i jeszcze tylko jeden album ehh..
No cóż, ja pozostanę przy mojej nostalgicznej nucie dzieciństwa, muzyce której słuchałem od kołyski, dzięki której poznałem odtwarzanie winyli wieczorową porą z ojcem, i która do dziś umacnia naszą relację ojciec-syn, bo na wspólne koncerty jeździmy od 20 lat niemal co roku, a czasem i dwa
Dość prywaty - przejdźmy do muzyki!
Moja propozycja to:
KULT z albumem "Posłuchaj To Do Ciebie" (w oryginalnej wersji winylowej, wydanej 'na zapisy' przez Klub Płytowy Razem btw. chyba najcenniejszy winyl w naszej kolekcji ;P)
Genre: Rock
Style: Alternative Rock, New Wave
Year: 1987
Niestety nie ma linku do oryginalnych nagrań, jest tylko zmasterowane późniejsze wydawnictwo SP RECORDS, na którym w porównaniu do pierwowzoru znalazło się aż 7 utworów więcej.
Oryginalnie płyta wydana jeszcze w czasach cenzury co zawsze jest dla mnie znakiem większej kreatywności i bardziej dwuznacznych tekstów (dlatego linkuję od 7.)
Trudno tu pisać o ulubionych numerach, kiedy wszystkie takie są, ale Wczoraj umarł mój wróg, Hej czy nie wiecie, Post czy Kult zdecydowanie ukształtowały moją podświadomość młodego człowieka, słuchałem tego zanim nauczyłem się mówić
Teksty i muzyka zdecydowanie skłaniające do refleksji, enjoy:
https://www.youtube.com/watch?v=2HaiQDnbCYY&list=PL7DC7968F98CEFAD0&index=7
#kacikmelomana #nostalgia #kazik #kult #rock #muzyka


Zaloguj się aby komentować
#nostalgia #radio #lato #dziecinstwo
Właśnie zrobiłem sobie sentymentalną wycieczkę do dzieciństwa. Wyjąłem z szafy radio na baterie i odpaliłem "Lato z radiem". Jak zagrała "Polka dziadek", to mi się łzy w oczach zaszkliły
Polka z głośnika, mama pakuje nas na wyjazd do babci na wieś, a w południe słychać hejnał z Wieży Mariackiej. Jeszcze tylko szybko pożegnać się z kumplami z osiedla i lecimy biegiem na przystanek PKS. Podjedzie śmierdzący autosan, wąsaty kierowca w żonobijce sprzeda bilety i na dwa tygodnie będę w innym świecie...
A tak całkiem serio i obiektywnie, to o dziwo dobrze mi się tego słucha. Byłem przekonany, że ta audycja nie przetrwa próby czasu. Muzyka co prawda nie w moim guście, ale wolę słuchać Varius Manx, niż tego, co czasami słyszę w jakiejś Esce czy RMF. Do tego styl prowadzenia sympatyczny i bez debilnych żartów prowadzących. Jedyne, co wk...ia, to kretyńskie reklamy z Barbarą i Marianem albo jakieś tabletki na ból czegoś tam.

@WatluszPierwszy też akurat dzisiaj słuchałem jak jechałem autem. Ale jak słyszę tę moledię z wejściówki to od razu cofam się w czasie na wieś i do dziadka Czesława świętej pamięci. On zawsze słuchał jedynki, a ja ze spędziłem z nim pół dzieciństwa to razem z nim
https://m.youtube.com/watch?v=344X2DVLCFA&pp=ygUPcmFkaW8gMSBtZWxvZGlh0gcJCc0JAYcqIYzv
Zaloguj się aby komentować