#nauka

86
4215

Mgławica Carina (NGC 3372), zwana Mgławicą Kila, to jedna z największych mgławic emisyjnych w Drodze Mlecznej, oddalona o około 7500 lat świetlnych. W jej wnętrzu znajdują się młode, masywne gwiazdy typu O3 oraz Eta Carinae – niestabilna, masywna gwiazda podwójna otoczona Mgławicą Homunculus.


#kosmos #astronomia #nauka #ciekawostki

414dd6bd-1fd1-42a4-af8c-48621e014133

Zaloguj się aby komentować

Czym jest kryzys replikacji?

Załóżmy że mamy jakiegoś naukowca, który chce coś zbadać. W tym celu narpierw robi research, a następnie posiłkując się tym czego się dowie przeprowadza kolejne eksperymenty, wyciąga wnioski, i publikuje swoją pracę żeby kolejni naukowcy badający coś w tej dziedzinie byli lepiej przygotowani.

Podstawową rzeczą w metodzie naukowej, jest odtwarzanie czyiś badań.

Przykładowo, ktoś przeprowadził eksperyment polegający na zmierzeniu temperatury gotującej się wody i wyszło mu że ta woda ma dokładnie 100 stopni Celsjusza. Potem kolejny naukowiec o tym czyta i samemu mierzy temperaturę gotującej się wody. Jeżeli z jego pomiarów również wychodzi 100 stopni Celsjusza, to mamy potwierdzony fakt że gotująca się woda ma 100 stopni. Teraz możemy np. dolać jakiejś substancji do tej wody i sprawdzić jak wpływa ona na temperaturę wrzenia.


W pewnym momencie jednak coś dodajemy i dostajemy dziwne wnioski. Wtedy wracamy do tego co wiemy że działa, i próbujemy na podstawie tego dojść do tego co się zmieniło i jakie może być tego wytłumaczenie, dlatego replikowalność badań jest tak cholernie istotna.


Problem pojawia się kiedy według czyiś badań gotująca się woda ma 70 stopni, a z naszego doświadczenia wynika że jednak 100. Wtedy zastanawiamy się czy my coś robimy nie tak, czy to poprzedni naukowiec popełnił błąd. Kryzys replikacji jest obecnie trwającą sytuacją gdzie większość prac jest niereplikowalna.


Laboratoria przeprowadzają eksperymenty, robią z nich notatki, piszą co zrobili i jakie to przyniosło skutki a następnie to publikują. Problem w tym, że często okazuje się że na podstawie tych publikacji te same laboratoria nie są w stanie powtórzyć wyniku eksperymentu. Jest to silnie powiązane z tym że pracownicy naukowi są ciśnięci o to żeby publikować jak najwięcej przełomowych i nowo odkrytych rzeczy, i od tego uzależniona jest ich wypłata. W związku z tym większość publikacji zawiera informacje o czymś nowym, przełomowym... i zwykle niereplikowalnym co czyni taką prace właściwie bezużyteczną.


A do tego wpisu zainspirowała mnie sytuacja z pracy. Pewien Chiński badacz pracujący dla Microsoftu publikujący po 3 prace dziennie opisał metodę wyciągania informacji z tabeli, i opublikował zbiór uczący dla sieci neuronowych. Chciałem sobie ten zbiór rozbudować o nowe dane. Kod który stworzył ten zbiór nie został nigdzie opublikowany, więc na podstawie tego co wyczytałem musiałem stworzyć taki kod samemu. W tym celu porównywałem czy mój kod wygeneruje takie same dane jak te, które w tym zbiorze sie już znajdują. Po kilku dniach szukania błędów doszedłem do wniosku że to nie mój kod jest wadliwy tylko ten zbiór danych nie zawiera wielu istotnych elementów bez których cały całość nie ma prawa działać, ale i tak zostało to opublikowane. Kurtyna

#nauka #gownowpis

No niestety tak to wygląda. Jedna sprawa to artykuł, który opisywałby dosłownie wszystkie szczegóły byłby strasznie rozbudowany, a druga sprawa, to ludzie chcą się pochwalić osiągnięciem, ale nie koniecznie chcą pozwolic innym skopiować swoją pracę.


Na szczęście trochę się to zmienia i zdarza się publikowanie danych źródłowych i kodów, oprócz samych artykułów, wtedy faktycznie można coś z tym podziałać.

@redve Kto kiedykolwiek pisał i publikował jakieś prace naukowe ten się z cyrku nie śmieje. Większość dostępnych prac naukowych nie zawiera w sobie fundamentalnych danych, wyniki badań nie są możliwe do replikowania (o czym piszesz) a recenzje wystawiane są totalnie z d⁎⁎y. Byłem w niemałym szoku jak zderzyłem się z tym światem bo przez całe życie miałem przeświadczenie, że "praca naukowa" to coś na naprawdę wysokim poziomie xD

Zaloguj się aby komentować

@Pouek Obejrzałem, lol jaki ulep, zawstydza nawet naszych januszy handlarzy.


"Nie będziesz musiał odzyskiwać mojego ciała, bo ja nie umrę" (jakoś tak). No i nikt nie musiał, bo ciało zniknęło w ułamku sekundy.

Pomijając procedury, a przyjmując ryzykowny nieodpowiedzialny model "składamy, zobaczymy co będzie".

Który... jak się okazuje dał wyraźne sygnały że coś jest nie tak, w tym felerny zejściu (chyba 80) gdzie było słychać głośny dźwięk (niczym wystrzał z broni) oraz były widoczne przesunięcia na czujnikach. To był sygnał że to jest LIMIT. Dalej to tylko czysta głupota i niemal samobójstwo.

Facet stworzył ulepa, ulep dał znak że osiągnął LIMIT, facet to zignorował. Mimo to, ulep ogarnął jeszcze 7 udanych zanurzeń.

Mnie ubawiła sytuacja gdzie jak przy nawijaniu włókna węglowego uszkadzali specjalnie konstrukcję tylko po to żeby ładnie i dobrze nachodziła druga warstwa kompozytu która znowu była uszkadzana itd.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wykłada pani Prof. Anna Dawid, o noblu 2024 za fundamentalne odkrycia i wynalazki które umożliwiają uczenie

maszynowe z wykorzystaniem sieci neuronowych.


Trochę o badaniach z lat 80 (których początek sięga lat 60tych) które dały podstawy dzisiejszym LLM'om (chat gpt i inne).


,,Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie! (Ukradziony) Nobel 2024''

https://www.youtube.com/watch?v=9Iwav_9Vqtc


Poniżej trochę ode mnie:

Dlaczego wcześniej nie było chata GPT skoro już wtedy były znane te technologie?


Wymagają one absurdalnych ilości danych treningowych których kiedyś nie było,

Wymagają one absurdalnie ogromnych mocy obliczeniowych oraz absurdalnej ilości pamięci których kiedyś nie było,

Wymagają absurdalnie dużych zasobów finansowych których kiedyś nikt nie był w stanie poświecić, ponieważ nie było szans na zwrot z inwestycji,


Obecnie w/w trzy są "dostępne" więc powstają LLM'y.


#gruparatowaniapoziomu #nauka #fizyka #informatyka #ai #sztucznainteligencja

Dochodzi to tego problem z energią elektryczną, to że taki producent AI deklaruje że kolejny model będzie jeszcze potężniejszy,to nie oznacza, że osiągną te założenia, bo trenowanie modelu i utrzymanie takiej infry wymagałoby coraz większych zasobów energetycznych.

Zaloguj się aby komentować

Misja Tianwen-2 [ZhengHe]


Chińska sonda przeznaczona do wejścia na orbitę, a następnie lądowania i pobrania próbki (0,2-1,0 kg) z planetki (469219, dawniej 2016 HO3) Kamoʻoalewa i dostarczenia jej na Ziemię, a potem do wejścia na orbitę i lądowania na powierzchni komety 311P/PanSTARRS.


(469219) Kamoʻoalewa - Planetoida, której średnicę oszacowano na 40–100 metrów, została przechwycona przez ziemskie pole grawitacyjne na początku XX wieku i orbituje wokół Słońca, jednocześnie okrążając Ziemię od 38 do 100 średnich odległości Ziemia–Księżyc.


Na pierwszym zdjęciu plan misji Tianwen-2.

Na drugim zdjęciu orbita (469219) Kamoʻoalewa.


#misjekosmiczne #kosmos #nauka #gruparatowaniapoziomu #astronomia

dc8a03c4-e1dc-4d67-bd9a-684afdd65184
4a32bfb2-3e86-4c5a-883b-1b2007fc9da5

Zaloguj się aby komentować

Mgławica Rozeta (NGC 2237) to duża, jasna mgławica emisyjna w gwiazdozbiorze Jednorożca, oddalona od Ziemi o około 5200 lat świetlnych. Jest częścią regionu formowania się gwiazd, w którego centrum znajduje się gromada otwarta NGC 2244, emitująca promieniowanie jonizujące gaz mgławicy. Mgławica ma średnicę około 130 lat świetlnych i masę ok. 10 tysięcy mas Słońca. Jej charakterystyczny kształt przypomina różę, co nadało jej nazwę. Powyżej widoczna jest Mgławica Stożek oraz Lisie Futro.


#nauka #kosmos #astronomia #ciekawostki

7359b47b-66ad-4b33-a3e9-396275786783

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czy zły sen lub powtarzające się złe sny mogą wywołać zaburzenie psychiczne?


Czasem jedna myśl potrafi zagniezdzić się w głowie i tak zatruć umysł, że zaczniemy działać pod tę myśl. Zazwyczaj jedna myśl to za mało i musi ona wystąpić więcej razy, żeby skutecznie nas do siebie przekonać.


A co jeśli taka myśl wystąpiła w snach?


Miałem dziś sen, gdzie koleżanka mówi, że jestem złym kierowcą. Właśnie sobie o tym przypomniałem i ciekawy jestem, czy to możliwe, żebym przez sen w to uwierzył na tyle skrajnie, żebym miał się np. zacząć bać prowadzić.


Otwieram dyskusję.


#psychologia #sny #swiadomesny #nauka

@RogerThat wydaje mi się, że sny są jednak efektem pracy mózgu i to tam rozpatrują się alternatywne scenariusze i nasze lęki i nadzieje. Jednak raczej trudno by jakiś sen mógł wywrzeć efekt silniejszy niż rzeczywistość.

Zaloguj się aby komentować

#astronomia #fizyka #astrofizyka #nauka


https://youtu.be/i7Rx6ePSFdk


Criticisms

The interpretations of relativity used in the Rietdijk–Putnam argument and the Andromeda paradox are not universally accepted. Howard Stein[5] and Steven F. Savitt[6] note that in relativity the present is a local concept that cannot be extended to global hyperplanes. Furthermore, N. David Mermin[7] states:


That no inherent meaning can be assigned to the simultaneity of distant events is the single most important lesson to be learned from relativity. —  David Mermin, It’s About Time


https://en.wikipedia.org/wiki/Rietdijk%E2%80%93Putnam_argument

Zaloguj się aby komentować

Trochę nauki na dobry początek poniedziałku. Powered by Philomena Cunk. Zadawanie takich pytań to już jakiś rodzaj sztuki i mam wrażenie, że nie jest takie proste, jak się wydaje. XD


Zostawiam, bo nie wszyscy znają, a kontent dziwenny w opór. No i łatwiej będzie zrozumieć o co chodzi ze wczorajszym memem z Marksem.

#czerstwyhumor #philomenacunk #sowapogodzinach #astrofizyka #nauka #briancox

Swoją drogą Brian to chyba moja topka naukowców.

On i Leonard Susskind.

@Dziwen Oglądając te wywiady nie mogłem się nadziwić, jak ci naukowcy są w stanie utrzymać powagę słuchając jej komentarzy. Myślę, że zdawali sobie sprawę, że to program rozrywkowy, ale pewnie było masę powtórek ujęć. Ja bym rył ze śmiechu, albo chociaż szczerzył zęby.

Zaloguj się aby komentować

Sprawdzałam dziś cały dzień pracę licencjacką, której jestem promotorką. I mam ochotę zrobić to, co na załączonym obrazku. Liczba błędów stylistycznych i gramatycznych jest porażająca. Dawno nie spotkałam się z tak dziwnymi konstrukcjami zdaniowymi. O treści się nie wypowiem, bo niby "słychać dzwony" tylko nie wiadomo w jakim kościele. Sprawdzam to od rana i jeszcze nie skończyłam, ale nie dam rady, zresztą nawet nie powinnam już dziś tego czytać, bo łapie mnie straszny wk..w i moje komentarze zaraz staną się niepotrzebnie ostre. Uszy opadają. Nie nauczę teraz już niczego kogoś, kto przez całą swoją szkolną edukację i 3 lata studiów uniwersyteckich nie opanował umiejętności pisania tekstów, nie ma wrażliwości językowej i nie zna ojczystego języka. A to nie jest nawet najgorsza praca, jakiej się spodziewam. To jest jedna z lepszych. Wiem, bo już czytałam próbki rozdziałów pisanych przez pozostałe osoby z mego seminarium. Czemu mnie to wkurza? Bo nawet jeśli ci studenci chcą napisać dobre prace, przecież nie zarzucam im złej woli, to nie potrafią. A żeby im wytłumaczyć co jest nie tak, musiałabym z każdym z nich siedzieć i zdanie po zdaniu tłumaczyć. Ale tak się nie da. Zresztą niektórzy nawet by nie zrozumieli. Ogólnie to po prostu martwię się tym, bo jak prace będą złe, to przecież będzie to "moja wina", bo skoro jestem promotorką, to powinnam wymóc na studentach, żeby były dobre. Wyczarować to jakoś.

#nauka #przemysleniazdupy #zalesie #studia

edf2975c-0b99-4a0b-9f6d-e65a5a8fc04e

@Enzo owszem - ale są kierunki, gdzie umiejętność tworzenia tekstów jest jedną z podstaw późniejszej pracy.

@rain kiedyś to pisałam na hejto, imo obniżka poziomu studiów to efekt:

- wmówienia kilku pokoleniom wychowywanym przez rodziców urodzonych za komuny, że mieć dyplom to jak wygrać z rakiem; jednocześnie pchało się na siłę dzieciaki, które niezbyt się nadają do trudniejszej pracy umysłowej, do liceów (przez co spadł poziom techników i zawodówek, gdzie trafiał już sam najgorszy odpad; potem wiadomo, że takie szkoły nie przyciągały nieco bardziej ogarniętego i tak koło się zamyka).

- inflacji wymagań pracodawców, którzy do najprostszych prac umysłowych na poziomie junior/mid wymagają magistra i jeszcze najlepiej kilkudziesięciu kursów w dziedzinie; przez taką praktykę, chcąc nie chcąc trzeba iść na studia, jeśli się nie zamierza klepać biedy, a nie ma fachu w ręku.

@AndzelaBomba pamiętam ten wielki trend z początków lat 2000, że "musisz iść na studia", bo inaczej przepadniesz z kretesem i tyle. Zabawne, że sama w ogóle nie chciałam iść na studia. Nawet nie wiedziałam zresztą jakie wybrać, bo interesowało mnie wszystko i nic. Jak zresztą do tej poryXD Nawet na doktorat poszłam m.in. po to, by mieć jeszcze trochę czasu na to by wymyślić, co naprawdę chcę robić w życiu (w zasadzie wiedziałam to od zawsze - chciałam być muzykiem). No i "fast forward to 2025" a ja jestem doktorem, pracuję na uniwerku i zabieram się (wreszcie...) za poważniejszą pracę nad habilitacją. LOL

@rain ten trend dalej trwa niestety, mimo iż w teorii teraz więcej młodych zdaje sobie sprawę, że dyplom niekoniecznie równa się dobra praca plus dobre zarobki

W każdym razie - przeczytałam tą pracę do końca i odesłałam. Jestem tak zmęczona po tej lekturze, że już mogłabym cały dzień nic nie robić, a jeszcze muszę pisać swoje rzeczy.

Zaloguj się aby komentować