Dzisiaj postanowiłem, że kopnę się z różową do Międzyrzecza. Znajduje się tam między innymi zamek Piastowski.
Zwiedzanie zamku, wraz z muzeum obok się znajdującym, było miłym sposobem na spędzenie niedzieli. Jakby ktoś był w okolicy to polecam.
W muzeum znajdują się przedmioty i zdjęcia z dość sporej linii czasowej. Od powstania zamku, do czasów Drugiej Wojny Światowej.
Jedno co mnie wręcz wkurwi*ło, to hologram który znajdował się w muzeum i przedstawiał chyba monetę. Chyba, bo pomimo kartki z prośbą o nie dotykanie hologramu, urządzenie było umazane od palców i porysowane kluczami. Niszczenia zawartości muzeum nie pojmuję...
Jak jesteście w stanie to polecam podjechać do mużakowa. Po Polskiej stronie jest rewelacyjna ścieżka turystyczna po dawnym terenie kopalni babiny, można pieszo i roweramiz a po niemieckiej jest arcypiekny ogród i pałac
Kolegiata w Wiślicy, świętokrzyskie, i Dom Długosza w którym znajduje się małe muzeum. Na jednej z płaskorzeźb drogi krzyżowej znajduje się żołnierz niemiecki zamiast rzymskiego. Trzy filary umieszczone są nietypowo po środku tak, że wchodząc nie widzimy ołtarza.
Najlepsze wystawy były na antresoli, ale ten paździerzowy samolot, szabelki pasujące jak pięść do nosa i przede wszystkim pusta w środku atrapa pieca mnie rozbawiły xd może z przewodnikiem by to miało więcej sensu, dla mnie samej opisy były skąpe i chaotyczne.