Zaloguj się aby komentować
Jako auto do latania po Polsce sprawiłem sobie 3 tygodnie temu taką oto Asterkę Bożą w benzynie 1.8 i powiem wam że jest git póki co, po Polsce jeździ mi się całkiem nieźle ale porównaniu do UK nawet, przede wszystkim natężenie ruchu jest dużo mniejsze nawet w godzinach szczytu, ja nie wiem gdzie ci Radomianie byli że twierdzą że w Radomiu są korki, oni chyba nie stali nigdy 20 minut żeby przejechać dwa kilometry xD
Co do samego auta - no ma trochę wad wizualnych, gdzieniegdzie ubytek lakieru bezbarwnego no ale pomyślałem sobie że do remontu i wożenia śmieci na pszok nie ma co kupować auta za 30k.
Osobnik ze zdjęcia kosztował mnie 6800, 300 nowy akumulator, 180 tzw. siatka od wydechu, 1000 przegląd, wymiana wszystkich płynów, filtrów i naprawa przewodu hamulcowego no i 744 złote opłacenie OC na siebie bo niestety żadne towarzystwo nie honorowało moich 4 lat zniżek z UK. Póki co śmiga :) Przebieg jak na ten rocznik (2006) może być - 220 tysięcy kilometrów, nic raczej nie cofane bo znalazłem sobie raport na carfaxie. Opony są nówki wielosezonowe Michelin, poprzedni właściciel wymienił klocki i tarcze (a zepsuty był właśnie przewód) - z pierdółek została jedynie wymiana mechanizmu od szyby kierowcy bo nie wraca do pozycji zamkniętej, zrobię to jak się trochę czasu zrobi :)
Ps. dopiero po zakupie zwróciłem w sumie uwagę że Asterka nie ma cupholdera, trzeba będzie jakiś dorobić bo nie ma gdzie puszki monsterka odłożyć :D
#motoryzacja #remontujzhejto

@MarianoaItaliano nie wiem, czy ktoś Ci tu już pisał, ale możliwe, że szyba działa dobrze, tylko wymaga resetu pozycji - w zależności od marki różnie się to robi, wygooglaj sobie, na ogół coś w stylu: zjedź szybą na dół, puść przycisk, nacisnij i przytrzymaj opuszczanie szyby przez kilka sekund i potem to samo w górnej pozycji.
Zaloguj się aby komentować
Taka sytuacja, wracam sobie rowerkiem z pracy, daję sobię kilka minut na ochłonięcie, a następnie wsiadam do mojego autka by pojechać i odebrać syna po szkole. Startuję silnik i po chwili czuję zapach benzyny, gaszę silnik i otwieram maskę, wącham, sprawdzam, świecę latarką, no niby coś czuć, ale ledwo, ledwo i wężyki paliwowe są suche jak pieprz. Myślę sobię, może to nie z auta tylko od sąsiada zawiało benzyną.
Odpalam silnik, cofam i wtedy widzę, że w miejscu gdzie stał samochód jest mała kałuża cieczy i to mi dało do myślenia. Zgasiłem silnik, podchodzę do kałuży, zamaczam w niej wskazujacy palec prawej ręki, następnie wącham i już wiem, że to jest benzynka z mojego autka.
Dziwnym juz mi było, że po poprzedniej trasie zostało mniej paliwka niż powinno, ale to nie była aż tak znacząca różnica więc stwierdziłem, że to nic takiego i zapomniałem o tym. Lecz tym razem to już na poważnie się działo, paliwo lało się jak z kranu, ślad na ziemi rysował się na 10cm szerokości bo wydajność pompy to prawie litr na minutę.
Wjechałem autem na betonowe podłoże, uniosłem je lewarkiem i zacząłem szukać wycieku. Okazało się, że filtr paliwa, który założyłem jakieś 80kkm temu ma dziurę. Filtr jest z aluminium, oem był stalowy. Przy zagięciach obejmy mocującej nazbierał się piasek i dzień po dniu przez ten cały czas drążył, drążył aż wydrążył tą małą dziurę.
#motoryzacja #mechanikasamochodowa


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pewnie ten wpis się nie spodoba ale trudno xD
Przez pewien czas w Polsce był moment gdy istniały już autostrady ale były idealnie puste nocą. Trafiały się weekendy albo święta gdy od około 23:00 do 3:00 ciężko było znaleźć żywą duszę na trasie. Był to wspaniały okres dla każdego, kto czuł potrzebę przegonienia auta tyle ile fabryka dała.
Odbywało się to na pustych autostradach. Bez kamer, bez monitoringów, bez świadków, bez ciężarówek nocą, bez policji, bez nagonki przez majtkczaka. Pamiętam też jak testowałem nowiuśkie Toyo Proxes gdzies o drugiej nad ranem i nie mogłem uwierzyć, że z górki dobiłem swoim shitboxem do 216 km/h według GPS (dawno i nie prawda
Z perspektywy czasu żałuję, że wtedy nie kupiłem sobie mocniejszego auta. Marzyłem o Suprze Mk3 ale się bałem, niepotrzebnie. Jak przekraczasz granicę 180km/h to jest taka bariera mentalna i powyżej tej prędkości pojawia się uczucie, że czas się zatrzymał a tylko ty jesteś w ruchu. Wtedy w głowie pojawia się cisza totalna a ty patrzysz tylko na horyzont przed sobą a za tobą niebo robi się jasne bo jest środek lata i dochodzi 3:00 czyli pora aby wracać do domu.
Wtedy nie było wiadomości o wypadkach w nocy na autostradach. Owszem, były informacje o karambolach, ale to było za dnia, zwykle wśród ruchu ulicznego, powodowane przez jakichś bananów w Porsche lub Ferrari. Ale o nocach było cicho, nikt nic nie widział. Wtedy też nie było debili nagrywających każdy wyczyn, więc to co się działo w nocy istniało tylko do świtu.
#motoryzacja #przemysleniazdupy #sextrance

@SzubiDubiDU rozumiem, na pustej autostradzie zdarzało mi się jechać z "trochę" wiekszą prędkością. Ale zawsze to było jak jechałem sam (nie wyobrażam sobie tak wozić rodziny) i wyłącznie jak było zupełnie pusto - jak tylko na horyzoncie pojawiał się inny pojazd od razu noga z gazu.
Jak jeździłem po DE to nie rozumiałem kierowców, którzy cisną 200 kmph i więcej przy sporym ruchu. Ty lecisz 2 paki, a na pasie obok ciężarówka 90 kmph. Cokolwiek złego się stanie, ktoś się zagapi i służby będą cię zdrapywały ze słupa.
Zaloguj się aby komentować
#motocykle #problemy1swiata #motoryzacja
W tym roku miną dwa lata od mojego wypadku na motocyklu, po którym sprzedałem pozostałości po dwóch kółkach i stwierdzam, że dłużej nie wytrzymam.
Muszę wrócić do motocykla, bo bez tego po prostu brakuje mi sporej części samego siebie.
Moim problemem jest to, że motocykl, którego chcę nie istnieje
Potrzebuję czegoś arcywygodnego do turystyki asfaltowej, z silnikiem w układzie V, ze względu na brzmienie i ciągnięcie od dołu, najchętniej z pasem napędowym, ewentualnie wałem. Do tego wysoka owiewka, pozycja tylko i wyłącznie siedząca, żadnego pochylenia sportowego, żebym mógł zrobić te 600-800km jednego dnia na autostradzie.
Do tego motocykl musi być wygodny do jazdy po miescie, zwinny i posłuszny w prowadzeniu, chętny do składania się w górskich serpentynach i skłonny do przeciskania się między autami w miejskim korku. Systemy kontroli trakcji, cornering ABS, tempomat, mile widziane tryby jazdy do gorszej aury - wszak cokolwiek odciąży głowę w długiej trasie przy zmęczeniu w złą pogodą mile widziane.
Do tego fajnie by było mieć zawieszenie sterowane elektroniczne, ale takie, co to się nie psuje
Nie potrzebuję litra, ale segment 500-600 odpadają. 700-900 będzie ok. Wystarczy mi 80-100 km (zresztą koń koniowi nierówny), z mocą na dole i w środkowym zakresie - nie lubię pałować maszyny i trzymać jej w wysokich obrotach aby mieć elastyczność. Nie chcę liniowego oddawania mocy, ale nie chcę też bardzo mocnego kopa w późnym - średnim zakresie. W poprzedniej becie mnie to wkurwiało. W starej SVce każde ruszenie spod świateł to było czyste szczęście.
Mam dość rynku używanego, nie mam czasu na zabawę w omiń-minę, tym bardziej, że zadbane maszyny cenione są tak wysoko, że równie dobrze można dorzucić te 20% ceny i wziąć nówkę na gwarancji. Stać mnie, ale wiadomo - wyrzucać pieniędzy nie ma sensu i wolę wydać mniej.
I tak oto skonstruowalem listę potencjalnych maszyn, które chce potestować. Nie ma nas (motocyklistów) tutaj zbyt dużo, ale ciekaw jestem Waszych opinii. Jestem też otwarty na propozycje spoza listy. Pogrupowałem na kraje.
Włochy - niedaleko mam salon moto mio, pełny włoskich i kilku chińskich maszyn:
Multistrada v2: 70k, 115km (v2s: 82k) - wiadomo, Ducati, absolutna topka, piękna maszyna, włoski rodowód, ale cenowo najdroższa opcja i nie wiem, czy ma w sobie tyle miodu, aby mnie przekonać.
Moto guzzi v85: 48k, 80km - mój cichy faworyt. Najbliżej moim wymaganiom, choć nie podoba mi się jakoś wybitnie.
Japońce - tu podejrzewam, że może być problem z dostępnością na testy:
Suzuki v-strom 800, 42k, 84km, (1050, 67k, 107km)
Yamaha tracer 7: 43k, 73km (7 GT 50k) - wydaje się być najrozsądniejszym wyborem, choć japończyk, stworzony w europie z myślą o naszych drogach. Ale czy porwie serce?
Honda transalp 46k, 92km - trochę nudny wybór, ale zostaje na liście.
Chińczyki:
Benelli trk 702: 33k, 70km - tu cena wygrywa I odrobinka włoskiego podejścia do motocyklizmu
QJMOTOR SVT 650: 29k, 76km - zostawiłem bo tani i z silnikiem V
QJMOTOR SRT 900s: 35k, 95km - chiński faworyt, stosunek ceny do ilości motocykla chyba najlepszy.
Alternatywki:
Odrzucam duże turystyki (Multistrada V4, moto guzzi stelvio), maszyny stworzone z myślą o bezdrozach (Africa twin, wersje nie-gt turystyków) oraz BMW (bo nie chce już bmw, poza tym opinie o jakości nowych gsów są niezbyt dobre
Zapraszam do dyskusji i udziału w #ankieta
@Rafau głos na Transalpa. Nie jeździłem, ale miałem CB500x. Jak powiedział kolega z pracy "może i Honda jest nudna, może i nie ma zbyt wiele mocy, ale jeździ latami i ma się dobrze". Są jakieś opinie nt. spadku jakości, ale nie doświadczyłem. Tęsknie za tym sprzętem, naprawdę był wygodny. Zawieszenie wspaniałe, mocy nie brakowało, wygodnie się jechało (choć na autostradzie nie nadaje się to do grzania jak NT1100 czy jakiś Goldwing).
A do tego podpisuję się pod tym co napisał @Budo i dorzucam do stawki NX750x - piękny sprzęt, skrzynia DCT bajka, tak naprawdę to wału tam brakuje do pełni szczęścia które miałem w NTV650. Tylko, przynajmniej wersja którą ja testowałem parę lat temu była bardziej nakedem niż turystykiem - szybka była malutka, ale pewnie idzie coś z tym zrobić.
Potrzebuję czegoś arcywygodnego do turystyki asfaltowej, z silnikiem w układzie V, ze względu na brzmienie i ciągnięcie od dołu, najchętniej z pasem napędowym, ewentualnie wałem. Do tego wysoka owiewka, pozycja tylko i wyłącznie siedząca, żadnego pochylenia sportowego, żebym mógł zrobić te 600-800km jednego dnia na autostradzie.
Do tego motocykl musi być wygodny do jazdy po miescie, zwinny i posłuszny w prowadzeniu, chętny do składania się w górskich serpentynach i skłonny do przeciskania się między autami w miejskim korku.
"Wybierz jedno". Od siebie polecam skuter 125ccm, kosztuje niewiele, mocy w zupełności wystarcza, a bez przekładni CVT nie wyobrażam sobie życia w mieście. Nic Cię nie interesuje, tylko kręcisz manetką i lejesz paliwo. A do tego, biorąc pod uwagę że łańcuch praktycznie wyparł inne typy napędu, odpada Ci babranie się z nim w najgorszych warunkach.
A poza tym, właściwe moto. Guzzi trzeba się przejechać, ponoć je lekko ściąga na jedną stronę podczas przyspieszenia, coś mi świta że niedawno ktoś mi o tym mówił
@Rafau Skoro wymieniłeś chińczyki to podpytam czy zastanawiałeś się nad zontesem 703f lub voge 900dsx?
Sporo dobrych opinii zbierają i zyskują na popularności. Oglądałem i sam zastanawiam się nad Voge ale 625dsx, stosują wykorbienie na 270stopni przez co imituje V'ke a jakościowo też przyzwoicie to wygląda.
Może ktoś z obecnych ma lub jeździł na jakimś Voge i się wypowie?
Zaloguj się aby komentować
Mam Hondę. A wszyscy wiemy jak Hondy rdzewieją.
Nie zdążyłem zakonserwować na zimę. Żeby nie zgniła od soli to na początku zimy zostawiłem ją na parkingu pod blokiem, odpiąłem akku, przygotowałem do zimowania.
Potem przyszły śniegi. Auto przykryła gruba zaspa śniegu a ja się cieszyłem, że nie ma kontaktu z solą.
Ociepliło się, śnieg stopniał. Patrzę - a tu kuźwa auto zerdzewiało od samego śniegu
#motoryzacja

Zaloguj się aby komentować
#samochody #motoryzacja #renault
Ktoś ostatnio wrzucał podejrzanie podniesioną przodem Lagunę która okazała się być przyczepką. No i proszę - jest na sprzedaż we Wrocławiu w cenie niższej niż przeciętna opłata miesięczna za kawalerkę

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Słów kilka o posiadaniu klasyka (lub śmietnika).
Często na zlotach słyszę "O patrz, takiego to szło naprawić młotkiem i kluczem 10tką. Kiedyś auta były prostrze i mniej się psuły". No nie były. W zależności od kraju i regionu już nawet w latach 60-70tych mogłeś mieć nawiewy, tempomat, centralny zamek, sterowanie automatyczną skrzynią biegów, egr zarządzane przez podciśnienie. Nieszczelność gumowej rurki, powodowało awarię na całym układzie i konieczność sprawdzania szczelności na każdym elemencie.
Lata 80-te to początek elektroniki w autach. Elektroniczne wtryski paliwa, ODB-1, zegary typu digital, sensory temperatury, tlenu, stuku, przepływu powietrza podające informacja do ECU. Później lata 90-te to w już w ogóle dzikie rodeo. Pojawiły się powszechne turbosprężarki, dołączane napędy awd. Na przykład w mojej Toyocie z 1995 roku jest komputer tylko od sterowania silnikiem i komputer od sterowania skrzynią biegów. Ale oba się komunikują ze sobą aby lepiej dobierać obroty i przełożenia. A żeby było mało to ten system ma zdolność uczenia się nawyków kierowcy i jego dynamiki przez co z czasem jeszcze lepiej dopasowuje moc i zmienianie biegów pod styl jazdy użytkownika. Wszystko to dzieje się za kulisami więc kierowca nawet o tym nie wie tylko po prostu... jedzie.
Więc stary samochód klasy średniej lub wyższej nie jest bezawaryjny przez prostotę a przez to, że był dobrze zaprojektowany, przetestowany i zbudowany. Chociaż z czasem będzie pojawiał się problem z coraz bardziej awaryjną elektroniką. Aktualnie wychodzą pierwsze problemy np. z Lexusami LS400, które weszły do produkcji w 1989 roku. Zaczęły wylewać się kondensatory w ich komputerach po powoduje zwarcia i śmierć ECU.|
No chyba, że masz garbusa, trabanta albo ładę. Wtedy tam elektroniki nie masz wcale xD
#motoryzacja #przemyslenia





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zagadka. Co jest nie tak z tą laguną? #wtf #motoryzacja #ciekawostki #cotusieodpierdala


Zaloguj się aby komentować
#motoryzacja #technologia #ai #sztucznainteligencja #samochody #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować


@entropy_ wolny rynek to zweryfikuje ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
Ursus 1954 (190 KM) to największy Ursus jaki kiedykolwiek wyprodukowały warszawskie ZM Ursus.
Nie jest to jednak wcale największy polski ciągnik, bo w historii naszej motoryzacji zapisało się wiele jeszcze potężniejszych traktorów polskiej produkcji.
W najnowszym odcinku na kanale Matheo780 możecie wysłuchać mojego autorskiego rankingu największych polskich ciągników rolniczych!
#motoryzacja #rolnictwo #ciekawostki

Wiosenne porządki podwórkowe z T-25A i Sonią (pieskiem) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#motoryzacja #rolnictwo #chwalesie #fotografia

Zaloguj się aby komentować
Ma posłuch.
Zaloguj się aby komentować
Takiego pikapa na spacerze spotkałem. Chyba jeżdżony, na kanapie zamontowany fotelik dla dziecka.
#motoryzacja
#staresamochody
#pickup

Zaloguj się aby komentować