#kroliki
Zaloguj się aby komentować

Meżczyzna, który skatował króliczka Marcysia został zatrzymany
Mężczyzna, który skatował królika Marcysia, został zatrzymany przez krakowskich policjantów (komunikat na FB). 21-latek przyznał się do winy. Prawdopodobnie usłyszy zarzut dotyczący znęcania się nad zwierzęciem, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności, a przypadku szczególnego okrucieństwa - do 5...
#fafasiezaburza #zwierzaki #kroliki #halomilicja
TLDR: Ukradłam królika. Sorry, ale nie wiedziałam że tak nie można.
62. Moje serduszko rwie się do pisania, a że główka grzeczna to tym razem nie o moim spierdoleniu. Dzisiaj zabiorę Was do świata mistrzowskiej intrygi, pościgów i spektakularnych wybuchów (dobra, bez tych dwóch ostatnich, ale zawsze jakoś tak bardziej patetycznie się robi).
W 2024 roku, siostrunia szefa pie⁎⁎⁎⁎⁎ięta uznała, że świetnym pomysłem będzie zakup bez konsultacji z jakimkolwiek pracownikiem, królika do przedszkola. Tak dla dzieci, aby go mogły zdeptać. Dobra kobita. Pojawiła się jakoś w październiku z klatką i tym małym uchatym stworzonkiem. Żaden z memów ze zdziwionymi twarzami nie odzwierciedla naszych min w tamtym momencie. Nawet nie było możliwości dyskusji. Królik ma być i już. Będzie fajnie wyglądał na zdjęciach profilu przedszkola. Ja pi⁎⁎⁎⁎le, dzizys krajst co za ludzie.
No nic to, trzeba się ogarnąć z tym, chociaż problemów logistycznych pojawiła się masa. Zaczęłam się ekspresowo wdrażać w temat zajęczakow. Kupowałam warzywka, ziółka i inne takie takie, aby dobrze miał ten nasz Kicuś. Puszczałam go kiedy mogłam wiedząc, że potrzebuje dużo ruchu, a bycie w klatce jest wręcz torturą, lecz nie zawsze mogłam. Terapie same się nie zrobią. Serduszko mi pękało gdy wychodząc z budynku i mijając mój gabinet widziałam Kicka wychylającego się spomiędzy żaluzji i patrzącego na świat. Dodatkowo zabezpieczanie sali to było planowanie strategiczne, zastanawiając się co ten gałgan może nabroić bez kontroli (i tak nigdy nie wiedziałam co zastanę następnego dnia). Kurde lipa, straszna lipa. Wagi poczucia winy i żalu we mnie nie szło zmierzyć. Przyjeżdżałam do niego na weekendy, aby choć godzinkę dwie posiedzieć, Wyczyścić klatkę, salę i dać szamkę. No i pomiziać, dużo pomiziać. Zabierałam go na dłuższe okresy do siebie w czym bardzo mi pomagał mój partner. Jak on kicał radośnie u nas. No wariat, zwariowany wariat. Zupełnie jak ja. Pojawiały się małe problemy z nim, ale to takie pierdolety.
W końcu mówię dość, on nie może mieć takiej perspektywy życiowej, więc wykorzystując zbliżający się termin kastracji za zgodą dyrektorki zdecydowaliśmy się go uśmiercić. Tak na ament. Siekierą i młotem. Nigdy nie fingowałam śmierci, ale jakby co już mam doświadczenie, polecam się. Moja mama zgodziła się go przyjąć mając do dyspozycji 3 wolne pokoje. U mnie klatka stałaby na środku pokoju, więc nie było opcji. Zabrałam Kicucha do weta, zadziało się co się zadziało. Jeszcze fakturę na firmę wzięłam na to. XDD Po powrocie od razu napisałam do dyrki płaczliwego smsa obwieszczający o jego tragicznej śmierci. Śmiesznie to było pisać, widząc tego słodziaka patrzącego się na mnie z pozycji bochenka chleba. Przedszkolne fanty oddałam, aby przypału nie robić, a ja już wcześniej kratki do kojca zakupiłam plus najpotrzebniejsze rzeczy. Parę dni później nastąpił transport do mojej mateczki, gdzie Kicuś zaczął nowe, spokojne życie. Brojąc i skacząc radośnie pod niebiosa. No słodki jest, mięciutki i mega puchaty. Miziu, miziu, miziu. XD
A to pizdzisko co sprowadziło tego zwierzaka do nas dopiero po jakimś czasie skapneło się, że go nie ma. Na pytanie co z nim, wzruszyłam ramionami mówiąc, że zdechł po kastracji. A okej - no okej i tyle. Ja pierdziu. Szkoda strzępić ryja.
Tak też płenta z tego taka, dla jego dobra jak trzeba- zakoś zwierzaka.

@Fafalala przypomniała mi się historia, właściwie.
Na studiach, na laborkach z fizjologii zwierząt, mieliśmy zajęcia gdzie operowało się szczury i ekstraktowało przysadki z nich. Jak możecie się domyślić szczury laboratoryjne nie za bardzo to przeżywały. W sumie jak się nad tym zastanowić, to sam nie wiem po cholerę to było, wyciągaliśmy im te mózgi, szukaliśmy przysadki i markerami biochemicznymi wskazywaliśmy obszary produkujące hormony... Bez sensu to było i zupełnie nam niepotrzebne. Szkoda zwierzaków.
Oczywiście samym uśmiercaniem zajmowała się laborantka (gazem, jak dobrze pamiętam), bo etyki mieli na tyle by nie dawać takiej roboty nieogarom studentom (ech, historię z żabami, które dali nam do znieczulenia metodą "pierdolnij jej łbem o kant blatu" nie przytoczę, bo mnie fafa odstrzeli gdzieś w ciemnej uliczce, ale jak się domyślacie nie zawsze się to dobrze udawało).
No i koleżanka się dowiedziała co tam się dzieje w pomieszczeniu obok laborek z tymi szczurami, zapowietrzyła się ogromnie i ewidentnie wzburzyła...
Siedzimy sobie wieczorem na wykładzie, nikomu nie widzimy i nagle krzyk... ale taki, że startujący odrzutowiec czułby się zawstydzony! Patrzymy łącznie z psorem co to za inba się dzieje, a tam jedna laska wisi owinięta na filarze i drze się w nieboglosy, a obok spanikowana, wcześniej wspomniana koleżanka, próbuje ogarnąć 4 szczury, które postanowiły spierdzielić jej z kartonu.
Psor się zapowietrzył, że co to za żarty, czy my poważni jesteśmy?! A ta z wielkimi, maślanymi i pełnymi łez oczami, że ona je uratowała z laboratorium i nie pozwoli skrzywdzić i że nie odda!!! Profesor westchnął, zamamrotał "kolejna..." i wrócił do wykładu.
Laskę odlepilismy z filaru i posadziliśmy jak najdalej od szczurów, szczury złapaliśmy i wyeksmitowaliśmy do kartonu, co ciekawe kumpela żadnych konsekwencji nie poniosła, była chyba na tyle mądra by trzymać się z dala od magazynu odczynników i tylko włamała się do zaplecza, gdzie trzymali szczury w klatkach. Podejrzewam trochę, że to tradycyjna akcja co semestr na tym wydziale była
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
26 września:
-
Światowy Dzień Miłośników Psów
-
Światowy Dzień Królika
-
Światowy Dzień Antykoncepcji
-
Ogólnopolski Dzień Aptekarza
-
Międzynarodowy Dzień dla Całkowitej Likwidacji Broni Jądrowej
-
Europejski Dzień Języków (Międzynarodowy Dzień Języków Obcych)
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #psy #kroliki #antykoncepcja #apteka #bronjadrowa #jezykiobce

Zaloguj się aby komentować
Terapeutyczny królik. Przecież to jest super rozwiązanie. Terapeutycznego psa później nie za bardzo można zjeść
#kroliki #zwierzaczki

Zaloguj się aby komentować
JAKIE JEST TWOJE HOBBY?
-KARMIENIE KRÓLICZKÓW!
Mieszkam na zadupiu a związku z tym, atrakcji nie ma tu za wiele.
Jedna z nią nich jest jednak mini zoo, w którym można karmić zwierzaki. Pawie, kangurki, papuszki no i właśnie króliczki. Nie wiem na ile jest to dobre dla tych zwierząt, zwłaszcza, że widzę jak właściciel nie ogarnia. Klatki dla zwierząt są nieszczelne, króliki jak pawie czy papuszki latają sobie poza ich zagrodami. Brakuje jeszcze żeby lamy sobie biegały luzem.
Czasem sobie myślę, żeby zagadać do typa, że po pracy mogę mu pomagać w ogarnianiu zwierzaków za drobną opłatą, dla mnie byłaby to miła odskocznia, od pracy biurowej więc w sumie nawet mogłabym robić to za darmo. Łatać ogrodzenie, sprzątać czy właśnie karmić zwierzaki.
No ale gdyby potrzebował właściciel pracownika to już dawno by go znalazł. Tutaj każdy się rzuca na pracę jak Reksio na szynke. Ale może warto spróbować.
#hobby #kroliki #zwierzaczki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Najdłuższe futerko u królika
Franchesca to długouchy należący do króliczej rasy znanej jako angora. Trafił on do Księgi jako trys z najdłuższą sierścią(36,5 centymetra).
https://guinnessworldrecords.com/world-records/117939-longest-fur-on-a-rabbit
Największa utrata wagi wśród zwierząt
Podczas 7-miesięcznego okresu karmienia mlekiem młodego samica płetwala błękitnego może stracić 25 procent swojej wagi(waga startowa to około 120 ton). Młode początkowo waży około 2 ton, ale każdego kolejnego dnia dzięki wysokokalorycznemu pokarmowi pobieranemu od rodzicielki zyskuje nawet 80-90 dodatkowych kilogramów. W tym czasie matka je praktycznie tyle co nic w pełni polegając na zgromadzonych wcześniej rezerwach.
Największy ssak robiący bum
W 2004 roku na jednej z plaż gdzieś na Tajwanie odkryto wyrzuconego na brzeg kaszalota. Ważący 50 ton 17-metrowy okaz za pomocą ciężarówki postanowiono przetransportować w inne miejsce. Nie przewidziano jednak, że po drodze gazy zbierające się we wnętrzu trupa postanowią wydostać się na zewnątrz w sposób wyjątkowo wybuchowy. Podczas przejazdu przez miasto Tainan nagła eksplozja owych gazów spowodowała wyrzucenie krwi i wnętrzności zwierzęcia na ulicę. Dostało się też okolicznym samochodom i budynkom, a także przechodniom, którzy pechowo znaleźli się w strefie rażenia.
https://en.wikipedia.org/wiki/Exploding_whale
#necrobook #pletwaleblekitne #kroliki #rekordyguinnessa



Zaloguj się aby komentować
Darius to królik pochodzący z rasy olbrzymów kontynentalnych będący jeszcze parę lat temu własnością Annette Edwards. Długość 129 centymetrów zapewniła mu tytuł najdłuższego królika na świecie. W 2021 roku nieznany sprawca ukradł trysa z ogrodu właścicieli. Długouchy nie odnalazł się mimo nagrody pieniężnej zaoferowanej za jego zwrot.
#necrobook #kroliki #giganty #wielkiefutra #kjojisie



Zaloguj się aby komentować



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Tez bym oddał swoje za trochę jedzenia xD
#heheszki #kroliki #smiesznypiesek #boogiecontent
Zaloguj się aby komentować
Wysoka predkość, ślizga nawierzchnia i letnie pampuchy - nie brzmi to dobrze.
Czy młodemu niedoświadczonemu królikowi uda się niebezpieczny drift ?
#kroliki #heheszki #zwierzaczki #smiesznypiesek
Zaloguj się aby komentować
AAAAAAAAAA
#smiesznypiesek #kroliki #zwierzaczki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ilustracja zatytułowana "The rabbits Christmas party" jest jedną z najdrożej sprzedanych sztuk w historii. Dzieło stworzone przez Beatrix Potter w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku w 2008 trafiło na aukcję w Londynie, gdzie anonimowy kolekcjoner zakupił je za 289250 funtów.
#necrobook #ilustracja #kroliki #rekordyguinnessa

Zaloguj się aby komentować












