#iiwojnaswiatowa

9
725

Oglądał ktoś "Bitwę o Atlantyk"? Jest teraz na prime video. Mam pytanie do pierwszej sceny, kiedy chmara alianckich okrętów wykryła u-bota. Jeden okręt wybuchł, pewnie od torpedy. I... nagle aliancki kapitan przez lornetkę znajduje wynurzonego u-bota.

Ruszył bombowiec, zrzucił kilka bomb i już jest po zagrożeniu. Ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego ten u-bot się wynurzył w takich okolicznościach, podczas ataku? Czegoś nie wiem? Przecież to samobójstwo.


#film #historia #2wojnaswiatowa #iiwojnaswiatowa

@jimmy_gonzale no tak, ale czy to było oparte na jakimś historycznym zdarzeniu, czy fikcja scenarzysty?

Bo jeśli fikcja, to oczywiście nie miało to sensu poza byciem narzędziem w scenariuszu.

Natomiast w rzeczywistości okręt mógł się wynurzyć chyba tylko z dwóch powodów: albo był uszkodzony i musiał wyjść awaryjnie, albo załoga nie była świadoma zagrożenia.

Niemieckie uboty lubiły się wynurzać i "cwaniakowac", dużo przykładów było w filmie Misja Greyhound z Tomym Hanksem, co do bombowców, to siały postrach, bardziej skuteczne niż niszczyciele.

Ostatecznie uważam, że bardzo dobry film takie mocne 7/10. Tylko tyle bo jak dla mnie ucięty w połowie.

Taki pierwszy odcinek z trzech w mini-serialu.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,

Dziś nieco humorystycznie. VW typ 82 Kübelwagen i jego miniatura. Nie mam pewności czy to nie jakiś fotomontaż, bo gdzie do cholery podziały się nogi żołnierza siedzącego w zabawce.


Kübel to po niemiecku kubeł, a wzięło się to do początkowo montowanych w tego typu pojazdach kubełkowych foteli.


#historia #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa

85399290-3e86-4dc2-a8b1-cdd888a0ddee

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,

Postanowiłem się podzielić zdjęciem, które niedawno znalazłem. Przedstawia ono SdKfz 164 Nashorn tudzież Hornisse w Alpach ( w tle najwyższy szczyt Austrii Grossglockner)


Zdjecie wykonane mniej więcej z tego miejsca: https://maps.app.goo.gl/V9ef1yWgHb86c6jd8


Polecam pokręcić sie po okolicy bo jest przepiękna.


#ciekawostkihistoryczne #historia nieśmiało #gory #iiwojnaswiatowa

a957a194-445a-4568-85ab-04eb2128c35e

Podróżnikom polecam Großglockner Hochalpenstraße - to płatna drogą widokowa tamże.

Niebywałe wrażenia geoturystyczne.

Ja zawitałem tam w lipcu tego roku na motocyklu, a wracałem helikopterem do Lienz, do szpitala. Ech, nie wiem jak to zrobiłem, ale zwaliłem się w zakręcie z motocykla i złamałem dwie kości nogi + skręciłem staw skokowy.

I tu muszę pochwalić potomków słynnego akwarelisty za świetnie wykonaną operację i późniejszą opiekę. Dostałem od nich w prezencie dwie blachy tytanowe i osiemnaście śrub, które na rtg wyglądają jak wkręty do płyt GK.

Ale jak mawiał Franz, „jeszcze tu kurfa wrócimy!” (plan jest na lipiec 2025).

Dlaczego o tym wspominam? Bo fauna - na zdjęciu jest niemiecki nosorożec, a ja nie okiełznałem brytyjskiego tygrysa.

Zaloguj się aby komentować

Tomeczki, słuchajcie jaka historia. Mój dziadek był żołnierzem AK, ale zanim nim był, uciekł z przymusowych robót w zachodniej Polsce (wtedy już pod kontrolą Niemiec) jako nastolatek (pradziadka zabili, nastoletniego dziadka wysłali na roboty). I pomógł mu w tym jakiś facet. Wczoraj moja ciotka dostaje telefon od jakiejś kobiety "mój tata uratował pani tacie życie". I opowiedziała historię, która zbiega się z tym, co mówił dziadek.


Uciekając przez las i pola, zgarnął go jakiś polski weterynarz z gospodarstwem domowym - ubrał w eleganckie ciuchy , dał gazetę dla picu i ogarnął transport, żeby Niemcy go nie wyłapali gdzieś w tych lasach i polach. Do tego dziadek mówił dobrze po niemiecku, więc nie podpadło i tak przedostał się do Warszawy.


Po jakichś 20 latach od tego zdarzenia, we wczesnych latach 60, mój dziadek go odnalazł i odwiedził. No i ta babka dzwoni i mówi, że jej ojciec potem całe życie wspominał mojego dziadka.


I teraz ta Pani pyta, czy może nas odwiedzić, czy dziadek miał jakiś pamiętnik, czy są zdjęcia, że bardzo chciałaby odwiedzić jego grób. Poza tym, jej wnuk jest miłośnikiem historii i chce przyjechać razem z nią i dowiedzieć się jak najwięcej. Ciocia jest teraz często w domu rodzinnym (babcia już prawie stan wegetatywny, w łóżku leży) i zaprosiła ich do nas.


Historia niesamowita, ale jest w tym trochę smutku. Że taka sytuacja dziś by się nie powtórzyła, bo ludzie są inni. Zniszczył ich kapitalizm, rewolucja kulturowa i konsumpcjonizm. Kto dziś ryzykowałby życiem za rodaka? Czyja rodzina pamiętałaby o chłopcu, któremu pomogła po X latach?


#historia #ciekawostki #wojna #iiwojnaswiatowa #zycie #przemyslenia

Jak jesteś stary nie masz niczego a przeważnie na wojnie wszystko Ci zabierają to nie masz problemów z konsumpcjonizmem czy kapitalizmem.

Zaloguj się aby komentować

Wpis użytkownika @KatieWee i niedawna śmierć mojej babci skłoniła mnie do popełnienia tego wpisu. Nie będzie bardzo długie ani zbytnio ckliwe, ale jakoś tak mnie natchnęło, żeby się tym podzielić, bo tego typu małe historie nie trwają na kartach książek, czy filmowej kliszy.


Otóż babcia urodziła się w roku 1940 na Wołyniu. O czystkach etnicznych nic nigdy nie wspominała. Może nie chciała, a może żyli w takim miejscu, że ich to nie dotknęło. Tak czy inaczej, przesiedlili ich na zachód, a dokładnie na Dolny Śląsk w okolice Lubina i Chocianowa. Generalnie do nowych domostw trafiało się na zasadzie "kto pierwszy ten lepszy". Rodzina babci trafiła na jakąś chałupę, gdzie żyjących tam Niemców nie zdążono jeszcze przesiedlić.


Żyli tak we dwie rodziny, jedna polska, a druga niemiecka, przez parę miesięcy (przynajmniej wg wersji mojej, na tamten czas, 6-letniej babci). Mimo zakończonej parę sekund wcześniej wojny żyli w zgodzie, współpracowali, a wg relacji babci Marysi, stara Niemka, która wołała na nią "Marychen", traktowała ją lepiej niż własny ojciec, czy macocha (bo jej matka, a moja prababcia, pożegnała się ze światem jakiś czas wcześniej).


Jak już wspominałem, nie wiem na ile w tym prawdy, ale jakiś niedługi czas po osiedleniu się w nowym miejscu, wrócił do domu ktoś z niemieckiej rodziny. Okazało się, że (plus minus, bo tego nie dało się na 100% stwierdzić) walczył gdzieś przeciwko ojcu mojej babci. Mimo tego siedli razem do stołu i pili wódkę.


Czy płynie z tego jakiś morał? Wątpię. Czy wszyscy Niemcy to dobrzy ludzie? Też nie sądzę. Ale na pewno nie można na kogoś krzywo patrzeć, tylko dlatego, że jest Niemcem. Historia pewnie jakich wiele, ale może za parę lat sobie to przeczytam i przypomnę, jak już pamięć będzie trochę bardziej zatarta.


#iiwojnaswiatowa #swietozmarlych

@cweliat chyba każdy słyszał takie historie o "dobrych Niemcach". Grzeczni byli, dzieciom cukierki dawali, a już jak dostali wpierdol, to w ogóle do rany przyłóż. Aczkolwiek, jeśli zestawić ich z kacapstwem, które paliło wszystko, co nie nadawało się do zjedzenia lub wyruchania, to takie sentymenty nie dziwią. Moi dziadkowie też opowiadali takie rzeczy.

@MostlyRenegade 5 minut w komorze gazowej czy ukraińskie nabicie dziecka na widły lub porąbanie go siekierą- co jest bardziej humanitarne?

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,

Dziś znalazłem takie zdjecie. Przedstawia ono zestaw Mistel (niem. jemioła - świetna nazwa swoją drogą) powstały z połączenia Fw190 (na górze, nosiciel) i Ju88 (na dole, zdalnie sterowana bomba latająca).


#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa

53670fda-1ff3-463a-8882-09b3fd592fe4

To nie było aż takie druciarstwo na jakie wygląda;)

Dla przenoszonej bomby, czyli dolnego samolotu Niemcy opracowali nawet specjalny układ autopilota utrzymujący kurs i zniżanie po rozdzieleniu tak, że miało to szanse trafić w cel, w który pilot górnego samolotu wycelował przed rozdzieleniem - czyli to nie było do końca zdalne sterowanie. Oczywiście, jak to z niemieckimi desperackimi pomysłami z końca wojny bywało, działało to tak sobie a i tak nie miało znaczenia dla wojny.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,

Mam dziś dla Was drodzy Użytkownicy takie oto zdjęcie. A widać na nim Reichstag, a raczej to co z niego zostało w 1945 roku. Opis do zdjecia głosi że ten wark na pierwszym planie to Sd.Kfz.301, ale nie dam sobie głowy uciąć czy to prawda.


#historia #niemcy #iiwojnaswiatowa #czolgi

0bf19ce2-f006-4cd3-9c13-a98918fc7ca5

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!  


Dom Wydawniczy REBIS wyda książkę o historii II Wojny Światowej. "Krew i zgliszcza. Wielka wojna imperiów 1931-1945. Tom 1" Richarda Overy'ego w księgarniach od 26 listopada 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 752 strony, w cenie detalicznej 129 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Medal Księcia Wellingtona za najlepszą książkę o historii militarnej w języku angielskim w roku 2022


"Krew i zgliszcza" to oryginalne i prowokujące do myślenia arcydzieło jednego z najsłynniejszych historyków drugiej wojny światowej. Zmusza nas do spojrzenia na ten konflikt w zupełnie nowy sposób. Autor przekonuje, że była to „wielka wojna imperiów” ‒ brutalne zwieńczenie trwającej prawie sto lat globalnej ekspansji imperialnej, której kulminację stanowiły ambicje Włoch, Niemiec i Japonii w latach 30. i 40. XX wieku. Ambicje te doprowadziły do wybuchu największej i najkosztowniejszej w dziejach wojny, wskutek której po 1945 roku ostatecznie upadły wszystkie imperia terytorialne.


Overy analizuje, jak w konflikcie zbrojnym o tak ogromnej skali walczono, zaopatrywano wojska, finansowano wysiłek wojenny, wspierano go za pomocą masowej mobilizacji ludności i uzasadniano moralnie. Przede wszystkim jednak ukazuje ogromne koszty, jakie ponosiły walczące państwa, oraz nadzwyczajny poziom zbrodni i okrucieństw popełnianych w ramach owych projektów imperialnych. Ta wojna na śmierć i życie, toczona o przyszłość ładu światowego, była równie mordercza dla cywilów, jak i dla wojskowych.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #historia #iiwojnaswiatowa #richardovery

5e6ba4f2-d45d-4033-bdca-d59b0a0a368b

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Literackie ogłasza wyczekiwany dodruk. "I rozpętało się piekło. świat na wojnie 1939-1945" Sir Maxa Hastingsa ponownie w księgarniach od 3 października 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 972 strony, w cenie detalicznej 119,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Jak II wojnę światową relacjonowałyby dzisiejsze media? Czy na podstawie wydarzeń sprzed lat da się stworzyć porywającą narrację, która sprawi, że czytelnik niemal przenosi się w czasie i ląduje w samym centrum wydarzeń? Ta książka to niezrównane połączenie lekkiego dziennikarskiego pióra i gigantycznej wiedzy historycznej.


Sir Max Hastings - brytyjski historyk i jeden z najwyżej cenionych korespondentów wojennych na świecie - opisał historię największego konfliktu zbrojnego ubiegłego stulecia, jak gdyby były to wydarzenia rozgrywające się tu i teraz. Nie uprzedza faktów, buduje napięcie i oddaje głos naocznym świadkom. Ani na moment, prowadząc czytelnika od września 1939 roku, od "Polski zdradzonej" po ostatnie chwile tytułowego "rozpętanego piekła", nie daje zapomnieć o swoich dziennikarskich umiejętnościach. Jest to historia opowiedziana już wiele razy, ale chyba nikt dotychczas nie zrobił tego tak przystępnie i sugestywnie.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoliterackie #historia #sirmaxhastings #iiwojnaswiatowa

b3cb7078-7823-4459-8c61-91b349ad464f

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry.

Dawno nie wrzuciłem jakieś czarnobiałej fotki no to dziś mamy na obrazku: 60-cm Karl-Gerät 040 o nazwie własnej "Ziu" ostrzeliwujący Warszawę w sierpniu 1944.


Była to ponad 120-tonowa maszyna wystrzeliwująca pociski o kalibrze 600 mm i masie ponad 2t.


Podczas powstania warszawskiego na miasto spadło kilkadziesiąt takich pocisków. Efekt trafienia jednego z nich został uwieczniony na słynnym zdjęciu przedstawiający zrujnowany Prudential.


Ziu to inny imię Tyra, jednego z głównych nordyckich bogów.


Jedyny zachowany egzemplarz stoi w podmoskiewskiej Kubince


#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #warszawa #polska#iiwojnaswiatowa

1d6795dc-f0da-447e-9e22-08c27891b2b0
ebd179bc-6fdd-470f-bf22-a0c88b55aaa8

I przeciwko czemuś takiemu jakiś socjopatyczny łajdak w mundurze posłał gołowąsów uzbrojonych w butelki z benzyną, jeden zacinający się pistolet na czterech i za duże hełmy oraz zakrwawione łachy ściągnięte z poległych.

Zaloguj się aby komentować