#iiwojnaswiatowa

9
759

Dzień dobry.


Dziś na święta mam taką czołgową fotkę. Jest na nim zniszczony brytyjski czołg piechoty Mk II Matilda II o nazwie własnej Crucible II ogladany przez żołnierza DAK.


Matildy II to dość ciekawe czołgi, bo walczyły w Afryce, Europie (tak w zachodniej jak i wschodniej) oraz zwalczały Japończyków. W początkowej fazie wojny był to jedne z najlepiej opancerzonych czołgów. Wg niektórych źródeł Australijczycy używali ich aż do lat 50. W zamierzeniu miał być rozwinięciem czołgu A11 Matilda ale tuning poszedł tak daleko że w sumie to całkiem nowa konstrukcja.


#czolgi #iiwojnaswiatowa #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

6ea3f472-df71-4aa2-a7d6-364b14015ed4

Żarcik z gry World of Tanks:

Co to jest: Matilda II na szczycie wzgórza?


Cud.


W grze, Matilda była świetnie opancerzona i z niezłym działem, ale koszmarnie powolna i ze śmiesznie słabą mocą silnika, przez co próba wdrapania się na jakiekolwiek wzniesienie było prawie niemożliwe.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,

Gdzieś ostatnio na hejto były narzekania, że jest mało czołgów. Postanowiłem w takim razie wyjść na przeciw temu i wrzucam fotkę z Francji z 1940 roku. Widać na niej porzucony Char (fr. czołg) B1 bis o nazwie własnej Ouragan (fr. Huragan). Udało mi się nawet zlokalizować miejsce. Jest to miejscowość Guise ok. 50km od granicy z Belgią. Dokładna lokalizacja: https://maps.app.goo.gl/2t7SDMBbtsDYQXEt8 Warto zobaczyć jak mało zmieniły się budynki w tle na przestrzeni lat


Sam czołg jest dość ciekawą konstrukcją. Widać na pierwszy rzut oka, że ma rodowód jeszcze z Wielkiej Wojny oraz jak na 1940 rok dysponował dobrym pancerzem oraz uzbrojeniem. Z niektórych źródeł wynika, że dawał się we znaki w pojedynkach pancernych ale w ogólnym rozrachunku nie przyczynił się do opóźnienia upadku Francji, bo jak wiadomo wojna to system.


W komentarzu druga fotka tego samego czołgu.

#czolgi #iiwojnaswiatowa #historia #ciekawostkihistoryczne

97cb6495-c0f0-41ec-9e53-803947619f76

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Znak wraca do korzeni Czarnej Serii, poświęconej historii II Wojny Światowej. "Nimitz na wojnie. Od Pearl Harbor do Zatoki Tokijskiej" Craiga Symondsa ukaże się 12 lutego 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą zawiera 512 stron, w cenie detalicznej 119,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Geniusz Nimitza polegał na jego zdolności do przekonywania innych, że mogą dokonać wielkich rzeczy. Wciągająca, oparta na dogłębnym researchu i znakomicie napisana książka – gen. Mike Hagee, były dowódca Korpusu Piechoty Morskiej US Navy, dyrektor generalny Admiral Nimitz Foundation


Craig Symonds ma niezwykłą umiejętność. Umożliwia czytelnikowi spojrzenie oczami admirała, który zaplanował odpowiedź Floty Pacyfiku USA na atak na Pearl Harbor. Znakomicie napisana i naprawdę ekscytująca książka. Pozostanie na długie lata najważniejszą opowieścią o Nimitzu – Andrew Roberts, historyk i bestsellerowy autor


Genialna i wyważona relacja o tym, jak admirał Nimitz dowodził największą kampanią morską w historii. Ponadczasowy podręcznik doskonałego dowodzenia – Richard B. Frank, historyk wojskowości specjalizujący się w wojnie na Pacyfiku

To on wygrał II wojnę światową na Pacyfiku.


Kilka dni po klęsce w Pearl Harbor Franklin D. Roosevelt mianuje adm. Chestera W. Nimitza głównodowodzącym Floty Pacyfiku USA. Admirał nie jest ani najstarszym, ani najbardziej doświadczonym spośród dowódców US Navy. Ale to on podniesie z kolan upokorzoną i zdewastowaną amerykańską marynarkę wojenną i przekształci ją w najpotężniejszą siłę morską w historii. Stoczy szereg krwawych bitew z Japończykami. Cztery lata później na pokładzie pancernika USS „Missouri” Nimitz będzie patrzył, jak przedstawiciele pokonanego Cesarstwa Japonii podpisują bezwarunkową kapitulację.


Wykorzystując kwaterę główną Nimitza jako punkt obserwacyjny, Symonds opisuje wszystkie główne kampanie na Pacyfiku, od Guadalcanalu do Okinawy.


Mistrzowski portret genialnego dowódcy.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #znak #czarnaseriaznak #craigsymonds #historia #iiwojnaswiatowa #nimitz

249cdd8f-17cd-4cc9-9262-04cbebcc6f35

Łatwo o bycie "genialnym" jak ma się potęgę przemysłową USA za sobą. W biografii Bornemana "Admirałowie" Nimitz wydaje się dobrym, ale nie wybitnym admirałem -jednym z wielu.

Zaloguj się aby komentować

Dorwałem taki artykuł z komunistycznej Trybuny Wolności (takie gówno z czasów stalinowskich). I tu ciekawostka: artykuł pt. "Związek Radziecki a sprawa polska w roku 1939". Jest wszystko, a nawet więcej, niż w podręcznikach do historii A czego nie ma? Oczywiście paktu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia, nie ma też 17 września, nie ma defilad wspólnych Armii Czerwonej i Wermachtu. Nie ma też wzmianki o podpisanej współpracy pomiędzy NKWD a Gestapo... #historia #ciekawostki #iiwojnaswiatowa #prl #zsrr #stalinizm

b6432151-85a6-413b-8288-000bb748ab25

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,

Dziś mam takie zdjęcie. Widać na nim osiołka oraz Sd.Kfz. 263 (8-Rad). Akcja dzieje się w Afryce Północnej. Sd.Kfz. 263 był pojazdem dowodzenia wywodzącym się z Sd.Kfz. 231. Zamiast wieży miał podwyższony przedział bojowy oraz charakterystyczną antenę ramową. Co ciekawe w Wehrmachcie pod oznaczeniem Sd.Kfz. 263 czy Sd.Kfz. 231 służyły także inne pojazdy tylko że 6 kołowe (6-Rad). To ten słynny niemiecki Ordnung.


#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa #historia

64cf1a26-57ca-4b78-863b-a8bdee517712

@Rzeznik pojazdy opancerzone w Rzeszy doczekał się odcinka na „podkast wojenne historie”

(odnośnie niemieckiego Ordnungu ) - Niemcy nie mieli pojęcia ile maja pojazdów opancerzonych. Każdy chciał go mieć dla siebie i często były zamawiane a nie rejestrowane. Nikt do dziś nie jest w stanie się doliczyć sił jakie posiadali Niemcy. Skatalogowanie również nie jest możliwe. Totalny chaos

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry.

Dziś dla Was mam fotkę z Sankt Petersburga. Przedstawia ona kolumnę średnich dział pancernych Su-122 (warto zwrócić uwagę na zastosowany kamuflaż) jadących przez Plac Strajków w pobliżu Bramy Narwskiej. Przybliżona lokalizacja: https://maps.app.goo.gl/iDXnbHfmvw5aCS1g9


Ale bym chciał zwiedzić to miasto.


#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa

0d8ce4b5-dd85-46b2-b380-3884de15df0f

Zaloguj się aby komentować

Oglądał ktoś "Bitwę o Atlantyk"? Jest teraz na prime video. Mam pytanie do pierwszej sceny, kiedy chmara alianckich okrętów wykryła u-bota. Jeden okręt wybuchł, pewnie od torpedy. I... nagle aliancki kapitan przez lornetkę znajduje wynurzonego u-bota.

Ruszył bombowiec, zrzucił kilka bomb i już jest po zagrożeniu. Ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego ten u-bot się wynurzył w takich okolicznościach, podczas ataku? Czegoś nie wiem? Przecież to samobójstwo.


#film #historia #2wojnaswiatowa #iiwojnaswiatowa

@jimmy_gonzale no tak, ale czy to było oparte na jakimś historycznym zdarzeniu, czy fikcja scenarzysty?

Bo jeśli fikcja, to oczywiście nie miało to sensu poza byciem narzędziem w scenariuszu.

Natomiast w rzeczywistości okręt mógł się wynurzyć chyba tylko z dwóch powodów: albo był uszkodzony i musiał wyjść awaryjnie, albo załoga nie była świadoma zagrożenia.

Niemieckie uboty lubiły się wynurzać i "cwaniakowac", dużo przykładów było w filmie Misja Greyhound z Tomym Hanksem, co do bombowców, to siały postrach, bardziej skuteczne niż niszczyciele.

Ostatecznie uważam, że bardzo dobry film takie mocne 7/10. Tylko tyle bo jak dla mnie ucięty w połowie.

Taki pierwszy odcinek z trzech w mini-serialu.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,

Dziś nieco humorystycznie. VW typ 82 Kübelwagen i jego miniatura. Nie mam pewności czy to nie jakiś fotomontaż, bo gdzie do cholery podziały się nogi żołnierza siedzącego w zabawce.


Kübel to po niemiecku kubeł, a wzięło się to do początkowo montowanych w tego typu pojazdach kubełkowych foteli.


#historia #ciekawostkihistoryczne #iiwojnaswiatowa

85399290-3e86-4dc2-a8b1-cdd888a0ddee

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,

Postanowiłem się podzielić zdjęciem, które niedawno znalazłem. Przedstawia ono SdKfz 164 Nashorn tudzież Hornisse w Alpach ( w tle najwyższy szczyt Austrii Grossglockner)


Zdjecie wykonane mniej więcej z tego miejsca: https://maps.app.goo.gl/V9ef1yWgHb86c6jd8


Polecam pokręcić sie po okolicy bo jest przepiękna.


#ciekawostkihistoryczne #historia nieśmiało #gory #iiwojnaswiatowa

a957a194-445a-4568-85ab-04eb2128c35e

Podróżnikom polecam Großglockner Hochalpenstraße - to płatna drogą widokowa tamże.

Niebywałe wrażenia geoturystyczne.

Ja zawitałem tam w lipcu tego roku na motocyklu, a wracałem helikopterem do Lienz, do szpitala. Ech, nie wiem jak to zrobiłem, ale zwaliłem się w zakręcie z motocykla i złamałem dwie kości nogi + skręciłem staw skokowy.

I tu muszę pochwalić potomków słynnego akwarelisty za świetnie wykonaną operację i późniejszą opiekę. Dostałem od nich w prezencie dwie blachy tytanowe i osiemnaście śrub, które na rtg wyglądają jak wkręty do płyt GK.

Ale jak mawiał Franz, „jeszcze tu kurfa wrócimy!” (plan jest na lipiec 2025).

Dlaczego o tym wspominam? Bo fauna - na zdjęciu jest niemiecki nosorożec, a ja nie okiełznałem brytyjskiego tygrysa.

Zaloguj się aby komentować

Tomeczki, słuchajcie jaka historia. Mój dziadek był żołnierzem AK, ale zanim nim był, uciekł z przymusowych robót w zachodniej Polsce (wtedy już pod kontrolą Niemiec) jako nastolatek (pradziadka zabili, nastoletniego dziadka wysłali na roboty). I pomógł mu w tym jakiś facet. Wczoraj moja ciotka dostaje telefon od jakiejś kobiety "mój tata uratował pani tacie życie". I opowiedziała historię, która zbiega się z tym, co mówił dziadek.


Uciekając przez las i pola, zgarnął go jakiś polski weterynarz z gospodarstwem domowym - ubrał w eleganckie ciuchy , dał gazetę dla picu i ogarnął transport, żeby Niemcy go nie wyłapali gdzieś w tych lasach i polach. Do tego dziadek mówił dobrze po niemiecku, więc nie podpadło i tak przedostał się do Warszawy.


Po jakichś 20 latach od tego zdarzenia, we wczesnych latach 60, mój dziadek go odnalazł i odwiedził. No i ta babka dzwoni i mówi, że jej ojciec potem całe życie wspominał mojego dziadka.


I teraz ta Pani pyta, czy może nas odwiedzić, czy dziadek miał jakiś pamiętnik, czy są zdjęcia, że bardzo chciałaby odwiedzić jego grób. Poza tym, jej wnuk jest miłośnikiem historii i chce przyjechać razem z nią i dowiedzieć się jak najwięcej. Ciocia jest teraz często w domu rodzinnym (babcia już prawie stan wegetatywny, w łóżku leży) i zaprosiła ich do nas.


Historia niesamowita, ale jest w tym trochę smutku. Że taka sytuacja dziś by się nie powtórzyła, bo ludzie są inni. Zniszczył ich kapitalizm, rewolucja kulturowa i konsumpcjonizm. Kto dziś ryzykowałby życiem za rodaka? Czyja rodzina pamiętałaby o chłopcu, któremu pomogła po X latach?


#historia #ciekawostki #wojna #iiwojnaswiatowa #zycie #przemyslenia

Jak jesteś stary nie masz niczego a przeważnie na wojnie wszystko Ci zabierają to nie masz problemów z konsumpcjonizmem czy kapitalizmem.

Zaloguj się aby komentować

Wpis użytkownika @KatieWee i niedawna śmierć mojej babci skłoniła mnie do popełnienia tego wpisu. Nie będzie bardzo długie ani zbytnio ckliwe, ale jakoś tak mnie natchnęło, żeby się tym podzielić, bo tego typu małe historie nie trwają na kartach książek, czy filmowej kliszy.


Otóż babcia urodziła się w roku 1940 na Wołyniu. O czystkach etnicznych nic nigdy nie wspominała. Może nie chciała, a może żyli w takim miejscu, że ich to nie dotknęło. Tak czy inaczej, przesiedlili ich na zachód, a dokładnie na Dolny Śląsk w okolice Lubina i Chocianowa. Generalnie do nowych domostw trafiało się na zasadzie "kto pierwszy ten lepszy". Rodzina babci trafiła na jakąś chałupę, gdzie żyjących tam Niemców nie zdążono jeszcze przesiedlić.


Żyli tak we dwie rodziny, jedna polska, a druga niemiecka, przez parę miesięcy (przynajmniej wg wersji mojej, na tamten czas, 6-letniej babci). Mimo zakończonej parę sekund wcześniej wojny żyli w zgodzie, współpracowali, a wg relacji babci Marysi, stara Niemka, która wołała na nią "Marychen", traktowała ją lepiej niż własny ojciec, czy macocha (bo jej matka, a moja prababcia, pożegnała się ze światem jakiś czas wcześniej).


Jak już wspominałem, nie wiem na ile w tym prawdy, ale jakiś niedługi czas po osiedleniu się w nowym miejscu, wrócił do domu ktoś z niemieckiej rodziny. Okazało się, że (plus minus, bo tego nie dało się na 100% stwierdzić) walczył gdzieś przeciwko ojcu mojej babci. Mimo tego siedli razem do stołu i pili wódkę.


Czy płynie z tego jakiś morał? Wątpię. Czy wszyscy Niemcy to dobrzy ludzie? Też nie sądzę. Ale na pewno nie można na kogoś krzywo patrzeć, tylko dlatego, że jest Niemcem. Historia pewnie jakich wiele, ale może za parę lat sobie to przeczytam i przypomnę, jak już pamięć będzie trochę bardziej zatarta.


#iiwojnaswiatowa #swietozmarlych

@cweliat chyba każdy słyszał takie historie o "dobrych Niemcach". Grzeczni byli, dzieciom cukierki dawali, a już jak dostali wpierdol, to w ogóle do rany przyłóż. Aczkolwiek, jeśli zestawić ich z kacapstwem, które paliło wszystko, co nie nadawało się do zjedzenia lub wyruchania, to takie sentymenty nie dziwią. Moi dziadkowie też opowiadali takie rzeczy.

@MostlyRenegade 5 minut w komorze gazowej czy ukraińskie nabicie dziecka na widły lub porąbanie go siekierą- co jest bardziej humanitarne?

Zaloguj się aby komentować