Jeden z fajniejszych kawałków z CyberPunka2077. Zarówno w grze jak i teledysk oryginalny,
https://www.youtube.com/watch?v=-8CHNQxB1fQ
#muzyka #gry #cyberpunk2077
Jeden z fajniejszych kawałków z CyberPunka2077. Zarówno w grze jak i teledysk oryginalny,
https://www.youtube.com/watch?v=-8CHNQxB1fQ
#muzyka #gry #cyberpunk2077
Dobre, szczególnie występ Lizzy Wizzy na silniku gry. Ale z utworów to jednak najbardziej mi zapadł w pamięć (i playlisty) ten: https://youtu.be/Ld37nwZz1RQ
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Powiem Wam, że poszedłem na tę Malenię do kina i jakoś tak nie wiem, całkiem inaczej fabułę Elden Ring pamiętałem
#gry #eldenring #heheszki #suchar

Zaloguj się aby komentować
- Wie Pani, u kogo bym kupił? (╭ರ_•́) U RGFK, bo oni kochają gierki.
- Gracze?
- Taak, erpegowi jak Lochy i Smoki, widzi Pani. Tu powinno być... jutro mamy drugi lutego, dzień na sesje z naszym GMem. Dlaczego ja na Twoim stole nie widzę żadnej kostki? (๑•̀ᗝ•́)૭ DLACZEGO?! Kurrrw... dlaczego? No, jakiś zestawik jeszcze dla Ciebie?
#rgfk #kostki #rpg #gry #roleplay #mistrzgry #sesjarpg #kampaniarpg #dnd #warhammer #neuroshima #cyberpunk #talizman #mem #memnaniedzielę #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W końcu przeszedłem Sekiro, po jakichś 100 próbach (nie liczyłem) na Ishina (pierwsze dwie fazy są jeszcze do ogarnięcia, Genichiro to nawet w większości podejść no-hitowałem, ale ta trzecia to bullshit totalny). Całą grę oceniam na 7,5/10
Także teraz już mam ograne wszystkie soulsy fromsoftu, które wyszły na pc #gry #sekiro
Zaloguj się aby komentować
Szlag mnie trafi krew nagła zaleje. Trzeci dzień latam po Yharnam i szukam, jak popchnąć tę grę do przodu. Skończyłem #bloodborne z dodatkiem w 2017, odpaliłem NG+, ubiłem paru bossów i entuzjazm wyparował. Zawsze tak mam po przejściu jakiejś gry.
No ale minęło parę lat, poczułem zew krwi i mogę wrócić do tematu, ale za cholerę nie mogę się odnaleźć. Nie pamiętam, na czym stanąłem, gdzie to ja miałem iść, kręcę się jak gówno w przeręblu, nabiłem z 10 poziomów i ciągle jestem w tym samym miejscu. W dodatku gra jest na tyle nieliniowa, że nawet w poradniku nie mogę zlokalizować swojej pozycji.
Wspaniała gra, kocham
#gry #ps5

Jutro dasz radę
Kocham wszystko co wypuszcza FromSoftware ale tej gry nienawidzę przez to z jakim framerate działała na PS4 xD. Literalnie grając w tę grę nie walczyłem z przeciwnikami a z klatkami i input lagiem. Przeszedłem podstawkę raz i stwierdziłem że nie ruszę tej gry więcej póki nie dostanie remastera albo nie wyjdzie na PC.
Zaloguj się aby komentować
Wielki hejt na użytkownika @DungeonFighter
Swoim wpisem o Sea Dogs przypomniał mi o Piratach z Karaibów (pierwotnie Sea Dogs 2) i teraz wsiąkłem...
#gry #staregry #retrogaming

Zaloguj się aby komentować

Google pokazuje nową AI. Branża gier stoi przed dużą zmianą Piątkowe notowania na światowych giełdach przyniosły lodowaty prysznic inwestorom z sektora gier wideo. Wystarczyła jedna zapowiedź od Google, by akcje gigantów poleciały na łeb na szyję. Take-Two Interactive, wydawca kultowej serii „Grand...
#gry #redalert2 #heheszki
Swego czasu pojawiła się tzw. spolszczona wersja Red Alerta 2 produkcji stadion X-lecia i powiem tak - to jest złoto
BTW polecam włączyć napisy!

@AlvaroSoler Można sobie już w to w przeglądarce popykać hyhy
https://game.chronodivide.com/
Zaloguj się aby komentować
Nadczłowiek znaczy amoralny oportunista który umie się adaptować do zmieniających warunków by osiągnąć swoje cele. A tak na serio to zainspirowany filmem Sergio Leone i grą Gothic planuje zrobić dłuższy wpis będący swego rodzaju "dekonstrukcją" pewnych idealistycznych postaw.
#filozofia #gry #gothic #filmy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Chyba sie skusze na te gierke i wspinaczce dzisiaj na weekend se kupie. Ciekawe mechaniki ma, czegos takiego chyba teraz potrzebuje #gry #ps5


Zaloguj się aby komentować
Świetna gra, polecam
Za dychę dostajesz grę, która wciągnie cię na wiele godzin.
Współczynnik cena/czas gry sprawia, że jest to gra 9/10.
Taki Minecraft 2d. Chociaż będąc bardziej szczegółowym to bardziej Realcraft, bo vanilla Minecraft jest dużo prostszy od terrarii
#gry #terraria #steam

@adsozmelku Dodali dużo usprawnień jeżeli chodzi o crafting właśnie w 1.4.5. Banery W KOŃCU KURWA są w osobnym miejscu a nie w ekwipunku. Dodali rolki, które są zajebiste bo można je kupić od handlarzy (szkieleta albo tego co przychodzi raz na jakiś czas do bazy, warto sprawdzić) dość wcześnie. Jest się na nich mega szybkim i można jeździć po torach kolejowych.
Generalnie z tym update'm powinno być właśnie bardziej dostępna ta gra niż wcześniej. xD
Zaloguj się aby komentować
20 + 1 = 21
Tytuł: Superliminal
Developer: Pillow Castle
Wydawca: Pillow Castle
Rok wydania: 2020
Gatunek: Łamigłówki
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 2.5h
Ocena: 6/10
Ani to dobry duchowy spadkobierca Portal 2, ani dobry symulator chodzenia.
Główna mechanika gry, czyli zabawa percepcją dość szybko staje się monotonna a inne mechaniki są dodawane jakby obok i rzadko kiedy się łączą.
Gra jest zdecydowanie za krótka na cenę 92 PLN. Na promocji można sprawdzić, jak ktoś jest szybki to będzie w stanie przejść grę poniżej 2h i ją zwrócić na steam.
#gamesmeter #gry
Zaloguj się aby komentować
19 + 1 = 20
Tytuł: Happy Game
Developer: Amanita Design
Wydawca: Amanita Design
Rok wydania: 2021
Gatunek: Point and click
Użyta platforma: Switch
Ocena: 7/10
Gra twórców Samorosta. Gameplay jest zresztą dość podobny (klikamy, aż coś się nie wydarzy), tylko klimat jest dużo bardziej wciągający. Poza tym akcja dzieje się we śnie, więc pozwoliło to nieco poluzować logikę wydarzeń.
Jak sam tytuł wskazuje gra jest bardzo radosna.
#gry #gamesmeter

Zaloguj się aby komentować
Jakimi charakterami lubicie grać najbardziej?
#ciekawostki #rpg #gry #aligment #dnd #dungeonsanddragons #gryrpg #gryfabularne #grybezpradu

Zaloguj się aby komentować
18 + 1 = 19
Tytuł: Everspace 2
Developer: Rockfish Games
Wydawca: Rockfish Games
Rok wydania: 2023
Gatunek: Kosmiczna strzelanka, eksploracja
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 150+h (ale ukończenie fabuły to jakieś 25-30h)
Ocena: 9/10
Jesteś pilotem kosmicznego myśliwca, początkowo walczącym o przetrwanie, a ostatecznie angażującym się w wydarzenia mogące doprowadzić do kolejnej wojny galaktycznej.
Jedna z gier do których regularnie wracam bo jest zwyczajnie przyjemnym relaksem (stąd niepewna ilość godzin, ogrywałem z przerwami na różnych platformach)
Przyjemny, arcade'owy model latania, satysfakcjonujące udźwiękowienie. I to za co nietypowo (bo zwykle ten aspekt raczej ignoruję) spowodowało, że tak tą grę polubiłem - grafika. Już pierwsza wersja oferowała super odczucia z po prostu przebywania w przestrzeni kosmicznej, druga część dodała tu sporo nowości, ciekawszych lokacji i więcej rzeczy do zrobienia.
Gra nie jest (i nie próbuje być) produktem AAA z wartką fabułą (choć ta wykonana jest dość solidnie), symulatorem czy przeżyciem pełnym "emołszyns". Zamiast tego daje małą piaskownicę z mnóstwem luźno powiązanych zabawek: Czasem wykonasz misję fabularną, czasem spędzisz pół godziny eksplorując zakamarki asteroidy, a czasem spędzisz emocjonujące 5 minut na walce o przetrwanie w strefie wysokiego ryzyka. Kilka dostępnych maszyn: od zwinnego snajpera polegającego na maskowaniu przez uniwersalny myśliwiec mieszający użycie broni głównej, rakiet i urządzeń, po nosiciel dronów którym po prostu wlatujesz między przeciwników. Dla każdego coś miłego. A w zasadzie to wiele "czegoś" bo różne kombinacje broni parametrów i ultów dają bardzo różne odczucia przy zmianie maszyny i warto przetestować więcej niż jeden statek. Zwłaszcza, że zmiana statku nie ma wysokich kosztów.
Można przejść i zapomnieć, można po prostu latać sobie po kosmosie z muzyką w tle, można też bawić się w diablo-podobny grind legendarnych modułów w powtarzalnych arenach endgame.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #everspace






@BiggusDickus
Titans to DLC z takimi bardziej rozbudowanymi misje pobocznymi. Mają fajne pomysły ale umiarkowane wykonanie. Aktualnie na zniżce nie jest to marnowanie kasy, ale jakbym miał wybierać to szybciej brałbym supporter pack (czysto kosmetyczne dodatki) niż Titans bo sumarycznie daje więcej radości
Wrath of the Ancients jest podobno w pełni poprawnym dodatkiem który dawniej wydano by w pudełku. Ale więcej na razie nie powiem, ostatnio odłożyłem grę na półkę przed wydaniem Wrath więc teraz najpierw na spokojnie przechodzę podstawkę przed aktywacją dodatku
PS: Demo jest na Steamie, ale GOG ma znacznie taniej (podstawka za 50zł).
Zaloguj się aby komentować
17 + 1 = 18
Tytuł: Mass Effect 3
Developer: BioWare
Wydawca: Electronic Arts
Rok wydania: 2012
Gatunek: RPG, Akcja
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 36h
Ocena: 8/10
Wersja z pakietu Legendary Edition, choć 1 i 2 kończyłem w "oryginalnych" wydaniach. Ocena 8/10 dotyczy tylko 3 części w wydaniu LE, choć opiszę też swoje wrażenia z poprzednich. Będzie długo.
No i ukończyłem trylogię po raz pierwszy, po ponad 15 latach odbijania się od niej. Ale po kolei.
Z pierwszą i drugą częścią nie miałem do czynienia przez pierwsze lata po premierze. Wiedziałem, że istnieją, że są dobrze oceniane, znałem inne gry Bioware (jak chociazby KotOR) lecz nie było mi z ME po drodze. W końcu jednak jedynka pojawiła się jako dodatek do któregoś numeru CD-Action w 2011r (czyli tuż przed premierą 3). Dałem grze szanse i była... średnia. Podobały mi się dialogi, postacie, fabuła zapowiadała się ciekawie. Natomiast strasznie irytowały mnie powtarzalne lokacje (mamy grę dziejącą się w całej galaktyce, a wszystkie lokacje wyglądają jak magazyny firmy kurierskiej) w dodatku bardzo liniowe (kazde pomieszczenie ma dokladnie jedno wejscie i wyjscie, zapomnij o zbaczaniu z wyznaczonej sciezki), średni gunplay (wybrałem żołnierza) któremu bardzo daleko do naprawdę dobrych strzelanek TPP/FPP, nużące zwiedzanie pustych planet w pojazdach... Przyznam, że męczyłem się z tą grą, w oryginalnym wydaniu (nie sprawdziłem LE) dałbym jej obecnie 6/10
Gdy wyszła część 3 opinie były dosyć podzielone - gracze narzekali, że zakończenia są nie tylko "bezsensowne", ale też sprowadzają sie zaledwie do wyboru koloru ostatniej animacji. Nie chciałem natknąć się na spoilery, omijałem więc filmy i szczegółowe opisy - tak więc w mojej głowie zapisała się tylko taka ogólnikowa opinia o zakończeniu, oraz duży szum medialny z tym związany (np. artykuły czy artyści powinni zmieniać swoje dzieła po krytyce odbiorców). Z tego też powodu przez dłuższy czas darowałem sobie kolejne części.
Część 2 kupiłem wiele lat później, na jakiejś wyprzedaży. Byłem już wtedy pod dużym wrażeniem gier RPG takich jak Wiedźmin 3, Fallout NV, Skyrim, więc szczerze mówiąc starsza gra, jaką jest ME2, była na trochę straconej pozycji. Ponownie podobały mi się postacie (których też pojawiło się znacznie więcej), uniwersum, dialogi już ciut mniej (bo W3 podniósł poprzeczkę moich oczekiwań), lecz to co mi się nie podobało w 1, nie zostało też drastycznie poprawione w 2
No i nadchodzi część 3. Kupiłem cały pakiet LE w groszowej wyprzedaży, bo wychodziło taniej niż próba upolowania samej 3. Rozpocząłem grę z raczej negatywnym nastawieniem, pamiętając opinie o zakończeniu trylogii. I niestety trzeci raz te same problemy, zwiedzanie galaktyki prawie jak zwiedzanie magazynu amazonu, strzelanie jak z budżetowej gierki. Jeszcze niedawno we wpisie https://www.hejto.pl/wpis/tytul-mass-effect-legendary-edition-developer-bioware-wydawca-electronic-arts-ro skarżyłem się, że nie rozumiem "geniuszu" tej marki i zmuszałem się co kilka tygodni, aby ruszać fabułę do przodu.
No więc skąd ocena "aż" 8/10?
Gdzieś w połowie gry zacząłem sobie zdawać sprawę, że to może być historia bez happy endu. Mimo, że od pierwszej godziny pierwszej części gry bronimy galaktyki przed zagładą, tak po raz pierwszy w grze komputerowej poczułem prawdziwe zagrożenie. Pomimo drobnych sukcesów naszej ekipy, sytuacja strategiczna pogarszała się z każdą chwilą, a im więcej dowiadywałem się o Żniwiarzach (bardzo fajny dodatek "Lewiatan") tym miałem większe wątpliwości w powodzenie całej misji. Dużo na plus dodał także dodatek "Cytadela", który wprowadził ciekawego antagonistę, oraz bardzo fajne dialogi i humor, których brakowało mi wcześniej. Bo kiedy nasze myśli wciąż krążą wokół zagłady i śmierci, miło czasem wypić drinka i rzucić kilka żartów z towarzyszem, którego zabieraliśmy ze sobą na setki misji. W skrócie gra błyszczała jeszcze bardziej w kwestiach, w których była już wcześniej bardzo dobra. Pozwoliła mi przymykać oko na męczące elementy akcji i eksploracji.
I w ten sposób docieramy do legendarnego zakończenia, które to zostało trochę usprawnione w ramach darmowego DLC do oryginalnej 3. O ile nie rozwiązywało ono problemu "3 kolorów do wyboru" tak dodawało im więcej kontekstu, pokazywało w epilogu losy uniwersum i bohaterów. Na pewno jest to lepsze zakończenie niż pierwotnie, lecz wciąż o klasę niżej niż by się można spodziewać. No i same motywy działania Żniwiarzy były jakieś takie... z d00py, kto grał ten wie o co chodzi.
Znając już zakończenie zacząłem przeglądać więcej informacji o fabule. I tutaj dopiero odkryłem magię tej trylogii. Moja historia i moje zakończenie okazały się wyjątkowo pozytywne. Wiele postaci, z którymi jeszcze w ostatnich minutach gry zbijałem piątki, mogło już dawno gryźć piach. Wiele wątków mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Szkoda jedynie, że zakończenie "3 kolorów" w zasadzie olewa te wszystkie wątki ciepłym moczem i nie mają one w tym kulminacyjnym momencie żadnego znaczenia. Po raz kolejny - karny k...s i ocena o przynajmniej jeden punkt w dół.
I wiecie co? Siedząc i słuchając w tle "Leaving Earth" już rozmyślam o tym, by przejść trylogię od początku, sprawdzając inne warianty tej epickiej historii. Oby tym razem zajęło mi to mniej niż 15 lat
Cieszę się, że dałem tym grom jednak szansę, bo fabularnie/lore/postaciami ta seria jest wybitna.
SPOILER Poniżej garść informacji dla ciekawskich, którzy fabułę znają.
Grałem męskim Shepardem, wielu decyzji z 1/2 już nie pamiętam, ale kontynuując save wiem, że oszczędziłem królową Rachni, chyba wszystkie postacie przeżyły pierwsze dwie części (z wyjątkiem Kaidana, wybrałem Ashley). W trójce ponownie oszczędziłem Rachni, wyleczyłem Krogan, doprowadziłem do pokoju pomiędzy Gethami i Quarianami, wybrałem zakończenie "destroy" lecz posiadałem wystarczającą ilość zasobów by otrzymać cutscenkę z "oddechem". Jeśli się nie mylę, w moim zakończeniu gry martwi zostali Kaidan, Anderson, EDI, Legion, Thane.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #masseffect
@Jarem warto tak wiele razy do niej wracać? Za każdym razem wybierasz inne ścieżki fabularne, czy po prostu frajdę sprawia oglądanie tego samego, tak jak ulubionego filmu?
Ja mam niewiele gier, które ukończyłem więcej niz raz. Nie wiem, czy jakąś ukończyłem trzykrotnie - możliwe ze Gothica 2, bo z tego co pamiętam chciałem sprawdzić przynależność do roznych frakcji. Mówię o grach z fabułą, bo wiadomo, że meczyki w multi czy sandboxy to inne zasady.
Podejście 5 czy 10 razy do tej samej gry brzmi dla mnie abstrakcyjnie, zwlaszcza, gdy ma sie kilkadziesiąt gier na swojej kupce wstydu do ogrania.
@mnie_tu_nie_ma Dla mnie warto. Ja zawsze sobie ustalam sposób w jaki gram - klasa, trudność i paragon/renegat/paragade/renegon. ME jest dla mnie jak film, który świetnie się ogląda, który ma średnie zakończenie, powody Żniwiarzy są oklepane, ale scenariusz poza tym gniecie.
Wiedźmina 2 przeszedłem kilkanaście razy, ale tam jest dużo różnych ścieżek. Ale w sumie to też kroytarzówka. Wiedźmina 3 przeszedłem 2 razy, bo open world.
U mnie kupka wstydu rośnie, bo na stare lata zrobiłem się wybredny i mało która gra mnie wciaga. E33 czeka na 3 ogranie :D
@mnie_tu_nie_ma bo ME najwięcej zyskuje jako film w przerwach którego grasz
Ale fabuła, pomimo iż wątek żniwiarzy wraz z coraz większą wiedzą stawał się coraz gorszy, była świetna. A DLCki do 3jki to w ogole mistrzostwo ze wspomnianym przez Ciebie Lewiatanem, ale też "From Ashes" i możliwość przyłączenia Javika, który ujawniał więcej sekretów tego świata (polecam go zabrać na Priorytet: Thessia) było super
Jak dla mnie to jest świetny świat z fatalnym (nie boje się tego słowa) zakończeniem ^^ i mimo iż twórcy zaprzeczyli to ja jednak wole wierzyć w fanowską teorie indoktrynacji Shepparda ^^
@Loginus07 znam wiele takich "interaktywnych filmów" gdzie czlowiek najchetniej by nie podnosił pada, bo same dialogi i cutscenki ciągną grę. Wtedy często samo oglądanie letsplay na yt się spisuje swietnie. Moja żona często ogląda gdy gram w takie gry i traktuje to jak oglądanie seriali. Rzucę chociazby nowsze God of War, RDR2, serię Yakuza - one i tak mają bardzo fajny gameplay według mnie, ale dla kogoś jak moja małżonka to rozpraszacze filmowej historii.
Natomiast w ME liczba decyzji na które mamy wpływ jest faktycznie zbyt duża, by oglądanie cudzej rozgrywki wystarczało. Więc myślę do niej wrócić, upraszczajac maksymalnie poziom trudności. Za stary jestem by poświęcać czas na coś co mnie nie bawi.
Zaloguj się aby komentować