Trochę prywaty: zachęcam do przesłuchania najnowszego odcinka podkastu Hello Zdrowie, w którym wystąpiła moja bliska koleżanka Kama
Kama w #gdansk otworzyła pierwszy bar bezalko - Dromader Dry Bar - i wraz z Łukaszem Tchórzewskim (Alkoholik z TikToka) wypowiada się o trzeźwości, zmianie podejścia do alkoholu oraz stanie alkoholizmu w Polsce.
O, obserwuje konto tego baru na Instagramie i mega spodobał mi się ten pomysł. Gdyby nie dwójka małych dzieci, które ciężko gdzieś sprzedać, to pewnie już dawno bym przejechał te 400 km, żeby się tam napić drinka i przy okazji zwiedził Trójmiasto xD
W związku z wyjątkowo dużą liczbą zainteresowanych hejtopiwem w tę sobotę 25 stycznia o 20:00 w Polufce i rezerwacją na tylko 12 osób potrzebuję deklaracji co do obecności, aby móc ewentualnie zwiększyć rezerwację lub zacząć rozważać przeniesienie do innego lokalu, jeśli moglibyśmy się nie pomieścić.
Proszę zainteresowanych o wybranie odpowiedniej opcji w ankiecie
#gdansk #gdynia #sopot #hejtopiwo
Czy będziesz na najbliższym #hejtopiwotrojmiasto w tę sobotę?
@Roark Skąd się bierze info o tym kiedy się zbieracie? Bo już widziałam parę hejtopiw, poszłabym na jakies w Krakowie / Kato a zawsze się dowiaduje po fakcie ^^
Na podstawie wyników z 8 głosów na WhenIsGood termin drugiego #hejtopiwotrojmiasto , w którym będzie najwięcej osób, to 25 stycznia. Proponuję wstępnie godzinę 20, chyba że wybrany lokal będzie się szybciej zamykać, to zaczniemy wcześniej.
Czas wybrać miejsce, które by nam odpowiadało. Zrobiłem głosowanie wielokrotnego wyboru z kojarzonych przeze mnie, ale śmiało możecie podawać własne miejscówki, które też ręcznie podliczę 😃
Po udanej pierwszej edycji zbieram listę chętnych na kolejne #hejtopiwotrojmiasto, do wyboru wstępnie 3 weekendy od 17 stycznia, chyba że w komentarzach pojawią się inne propozycje. Myślę, że start o 20:00 jak ostatnio będzie optymalny, choć zawsze można wcześniej.
W przypadku gdy zbierze się wystarczająco chętnych, wrzucę w sobotę wyniki oraz ankietę z lokalizacją kolejnego eventu.
Jako że kalendarz z 1986 pokrywa się z nadchodzącym 2025...
To dzięki uprzejmości bystrego komentatora @Gustawff proszę zwrócić uwagę na #ciekawostka czyli zupełny brak daty 1.05. - święta pracy w wersji Stoczni Gdańskiej xD
Książki Karakteru od lat mnie urzekają: zarówno forma wydania (i cudowny papier), jak i treść są na najwyższym poziomie.
Zachęcona w zasadzie tylko tytułem i drobnym opisem, w końcu dorwałam w bibliotece "Patrz pod nogi" o zbieraniu rzeczy. Ale też o ich kolekcjonowaniu, dyrdymałkach, wyrzucaniu.
Autorka jest archeolożką i ma ten taki wariacki gen homo zbieraczus. Odkrywa nam trochę swojego dzieciństwa, w którym ważną rolę grało wspólne wyszukiwanie i zbieranie rzeczy wraz z rodzicami (np. na polach w okolicy bloku, które były orane wiosną i jesienią, a które wyrzucały z ziemi małe skarby). Opowiada o wyszukiwaniu na jarmarku przedmiotów w zasadzie będących dla jednych śmieciami, a dla niej czymś ważnym, czego historię chce poznać. O guzikach z miejscowości, która była guzikową stolicą Polski, a o której zdaje się, że pamiętają już w zasadzie tylko jej mieszkańcy. Wreszcie o mieszkaniach, opróżnianych po zmarłych właścicielach, w których dalej można znaleźć nieotwarte kosmetyki z lat 50.
Szczególnie miłym zaskoczeniem jest to, że autorka jest z Gdańska, mojego miasta. Dlatego wszystkie miejsca, o których wspomina, są mi znane i pozwalają na jeszcze lepsze zrozumienie jej przekazu. Hotel Monopol, Chełm, teren muzeum II wojny światowej, Topolówka... ciekawie jest czytać o swoim mieście w kontekście tej warstwy podziemnej, nieznanej.
Czasem autorka odpływała w filozofowaniu nieco za bardzo, ale to były tylko momenty, które da się przełknąć.
Książka jest poza tym dodatkowo ilustrowana przedmiotami z kolekcji autorki, o których opowiada w treści, co przyjemnie urozmaica lekturę. Naprawdę, naprawdę warto sięgnąć po tę książkę.
@macgajster Ej ale ja już mam wyszkolone przez dziadka oko cyklopa x) Niemniej szanuję każdą formę zbieractwa jeśli tylko jest w jakiś sposób logicznie zorganizowana x)
Wybieram się do Gdańska w okresie świątecznym 23 do 27. I mam pytanie czy macie warte polecenia miejsca żeby coś zjeść (najlepiej żeby bezglutenowi też się najedli)?
Z wege bezglutenowych całkiem dobry jest Avocado Vegan Bistro na Wrzeszczu. Pewnie zupy w Babette też powinny dać radę jeśli nie weźmie się do nich chleba 😅 Tak to większość miejsc, do których chodzę, jest często bardzo glutenowa (wszelkie pizze, makarony, burgery) 😐
@Roark miałem szatański plan żeby się wybrać, przy okazji namówić Owcę by olał PKP i jak panisko pojechał ze mną samochodem. Niestety rozłożyło mnie choróbsko i aktualnie walczę o życie. Temperatura 37,4 Celsjusza to nie przelewki