Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.
Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.
O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzezhejto los.
Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.
Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.
Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.
Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.
Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość.
Czeka mnie wkrótce wystawianie auta na sprzedaż. Do tego w najgorszej kategorii: DO 6 TYSIĘCY. Już wiem, że czekają mnie przeboje z kupującymi dlatego dajcie mi się przygotować mentalnie.
Otwieram wątek na najgorsze wasze historie z kupującymi.
Miałem kiedyś dużego psa który kochał wodę, a wiadomo, mokry luj w aucie = wieczny smród i gimela. Więc miałem różne inne tanie auta do wożenia go nad jezioro i tak:
cinkłeczento sprzedałem jakimś łebkom za 270 zł, okazało się że tego samego dnia je rozbili i porzucili w Poznaniu. Przyjechała policja do mnie, że uciekłem z miejsca zdarzenia itd. Musiałem się tłumaczyć, ostatecznie sprawa nie wiem jak się zakończyła.
Inne auto - citroen xsara, który kupiłem od syndyka. Auto stare, ale z PL salonu, od 1 właściciela. Ogólnie dość zadbane, (procedura upadłościowa trwa długo więc sporo stało). No ale bez klimy. Więc ostatecznie po 2 czy 3 latach bezproblemowej jazdy wkoło komina też poszedł na sprzedaż i co: po 5 minutach u nowego właściciela się rozpieprzyło zgubił biegi. Zaholowałem go do mnie, oddałem kasę i naprawiłem (pękł wodzik za kilka złotych). Auto sprawne. Sprzedałem je ponownie innemu kolesiowi. Ten pojeździł dosłownie 2 dni i też się rozpieprzyło, przestało palić. Coś z elektroniką. Nie miałem już cierpliwości do tego, oddałem temu drugiemu kasę i auto ostatecznie poszło na złom.
Sprzedałem w ubiegłą niedzielę, wisiała 2 tygodnie.
Po tygodniu obniżyłem z 37k na 35k, poszła za 34k.
Kilka telefonów/wiadomości od osób targujacych się na odległość bez oglądania, kilka od komisów aby do nich przyjechać.
W sobotę miałem kontakt od gościa co szukał auta dla żony, po 2 godzinach przyjechali we troje z małym dzieckiem, chłop kopnął w oponę, poprosił abym go kawałek przewiózł. Puścił blikiem zaliczkę i w niedzielę przyjechał z resztą kasy.
Historia może nie najgorsza, ale co targowiczanie na odległość
@Opornik Tyle, że najśmieszniejsze w tym jest to, że lekarz w Berlinie i Londynie nie zarabia tyle, co w PL nawet się lekarzowi nie chce splunąć i wstać z łóżka XD
• 450 n.e. - zmarł cesarz wschodniorzymski Teodozjusz II. Pozostawał pod przemożnym wpływem kobiet - starszej siostry Pulcherii i żony Ateny-Eudokii (matki jego jedynego dziecka - córki Licynii Eudoksji) oraz licznych doradców zwłaszcza prefekta pretorium Antemiusza. Za jego rządów dochodziło do sporów religijnych na tle wyznaniowym (burzenie synagog) oraz na tle teologicznym (nestorianizm). Podejmowano wysiłki dyplomatyczne, mające odwrócić niebezpieczeństwo grożące ze strony Hunów. W latach 412-439 n.e. wzniósł tzw. Mur Teodozjański, na zachód od Muru Konstantyna, który uczynił z Konstantynopola największą i najpotężniejszą warownię ówczesnego świata. Zmarł w wyniku obrażeń odniesionych po upadku z konia. Był ostatnim cesarzem wschodnim tzw. chrześcijańskiego złotego wieku.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W latach 421-422 Cesarstwo Wschodniorzymskie toczyło kolejną wojnę z Państwem Sasanidów. Wojska pod przywództwem magistera militum per orientem Ardabura, wkroczyły do perskiej Mezopotamii, ale szybko zostały wyparte przez przeważające siły perskie.
Siły rzymskie okopały się w Theodosiopolis czekając na sasanidzką armię. Persom jednak w szybkim zdobyciu Theodosiopolis przeszkadzały bunty w Armenii i w Iberii, Rzymianie natomiast czekali na posiłki. W końcu według Sokratesa Scholastyka wojnę miał rozstrzygnąć pojedynek. Stronę perską reprezentował Ardazanes a rzymską Areobindos. Pojedynek wygrał Areobindos.
Historia ta mogła jednak się nie wydarzyć, lub być akcją która przeciągnie nieco wojnę. Faktem jest natomiast to, że wkrótce obie strony przystąpiły do rokowań a wojna zakończyła się status quo.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski fresk ukazujący walkę czapli i kobry. Obiekt odkryto w tzw. Domu Epigramów w Pompejach. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu. Datowany na I wiek n.e.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/