Wczoraj ekipą wybraliśmy się na miejsce imprezy, poznać zalew i trasy rowerowe i biegowe.
Byliśmy przerażeni początkowo bo na dworze było zimno i pochmurno (około 14*C) ale strach minął po pierwszych minutaach. Woda była niezwykle ciepła :)
Zrobiliśmy w ramach treningu niecałe 700m pływania, 28km roweru i 5km przebieżki. Można powiedzieć takie 1/7 IM :D
Oczywiście strefy zmian były długie bo nie mieliśmy nikogo kto by nam rowerów przypilnował więc kłódki, łańcuchy, chowanie tego do auta itd..
Dobra to była lekcja, wyciągnąłem z niej żeby w wodzie dawać sobie mniejsze tempo by nie spuchnąć, na rower wystarczy 1 bidon zamiast dwóch, lekkie poprawki do garderoby i myślę że jestem gotów :)
Dobry ruch tej ruskiej pary na empire state building. Teraz ich deportuja do mateczki rassiji, a 2 tygodnie pozniej chlopa pierdolnie dron jak juz go wysla jako mieso na ukraine. Nie bedzie to dlugie narzeczenstwo.
Teraz ich deportuja do mateczki rassiji, a 2 tygodnie pozniej chlopa pierdolnie dron jak juz go wysla jako mieso na ukraine.
@bartek555 Może ich deportują, ale niestety, skoro dzieciak był w USA, to raczej ma wysoko postawionych, albo przynajmniej dobrze sytuowanych starych. Takich nie biorą na mięso.
@bartek555 ale wiesz, że to było ustawione? Tam było kilkanaście kamer i kilka kłódek do złamania a oni sobie od tak weszli. W ogóle to występowali wcześniej w jakimś reality show netflixa o takich wspinaczkach więc to mogła być akcja marketingowa - debilna, ale jednak zaplanowana przez korporację
@NiebieskiSzpadelNihilizmu oczywiście, ale Norwegia jest świetnym przykładem, bo kadra ma podobny profil. Mają dwóch dobrych zawodników i potrafią ich wykorzystać, a reszta średniaki. No i ten Haaland strzela gole. A u nas? Lewy się marnuje
@ZohanTSW no ale jak się kadrę traktuję jako miejsce do spotkań towarzystkich, to się nie ma co dziwić xD plotki o tym, że Lewandowski w kadrze był nielubiany raczej nie wzięły się kompletnie z dupy. mentalność polskich piłkarzy jest zwyczajnie obleśna
@WatluszPierwszy dokładnie, a w tym aspekcie winny jest mental. U nas jest pompowanie balonika, newsy co 5 minut typu "piłkarze zjedli śniadanie" i jednocześnie modły "Chryste Boże oby wyszli z grupy". Kupę w gaciach widać z telewizora. Czasami mi się wydaje że potrzeba na boisku kapitana który by w szatni zajebał plaskuna-ogarniacza każdemu, żeby się otrzęśli z tego strachu. Tęsknię za 2016 rokiem, tam było wszystko - dobra gra, z pomysłem i mental dobry. Kadra potrafiła grać z topowymi zespołami jak z równym. Drugiego Nawałki w piłce nie będzie pewnie dopóki Lewandowski nie zostanie selekcjonerem (o ile będzie chciał), a poza nim nie widzę w tym kraju nikogo kto by się nadawał
@ZohanTSW ja mam wrażenie zawsze, że oni myślami, to już są na zakupach ze swoją dziewczyną, wakacjach, w domu przed konsolą czy gdzie tam sobie wymarzą. Im się nie chce. Pamiętam też lata 90., kiedy nasza piłka a reprezentacja to już w ogóle szurała dupskiem po dnie piłkarskiego oceanu i wyglądało to niemal identycznie. Tylko wtedy w oczach mieli strach, teraz widzę właśnie raczej znudzenie.
Z tego powodu już od chyba 10 lat nie oglądam piłki. Obecnie ten sport jest przeżarty korupcją jak cholera a u nas jeszcze dochodzi pudrowanie ekstraklasy i repy marketingiem, gdzie wszyscy wiemy jak to wygląda, a jedyne emocje których możesz być pewien to śmiech i zażenowanie.
@Czokowoko niestety, dyscypliny w których nie da się zarobić absurdalnych pieniędzy mają się u nas nieźle. Tylko piłka nożna to paździerz niczym z kraju w którym nie ma pieniędzy na ten sport i generalnie jest mało popularny
No i jak zwykle kluczem do życiowej satysfakcji okazały się niskie oczekiwania.
Po pierwszych kilku recenzjach uznałem że bez żalu mogę sobie nowego Mando odpuścić. Serial z każdym odcinkiem podobał mi się coraz mniej, a w filmie miało być więcej tego samego, sklejonego naprędce w kinowy format.
I nawet jesli tak było - to nie mogę powiedzieć że nie wyszedłem z kina zadowolony.
Pierwsze na co muszę zwrócić uwagę to to, że ten film jest zwyczajnie bardzo ładny. Możliwe, że to magia dużego ekranu, ale co chwila widziałem kadry, które z chęcią widziałbym u siebie na tapecie.
Druga rzecz, która w tym filmie moim zdaniem zadziałała, to że Grogu - który moim zdaniem powininen był zniknąć z historii Din Djarina na koniec drugiego sezonu - w końcu ma jakąś sprawczość i nie jest niekończącym się questem na chronienie NPCa przed śmiercią.
Po trzecie - jednym z głównych zarzutów jakie widziałem względem nowego Mando, było to że fabuła to tak naprawdę 3 odcinki serialu sklejone ze sobą żeby pasowało do filmu. Szczerze mówiąc nie odczuwałem tego za bardzo. Filmy Gwiezdznych Wojen mają to do siebie że skaczą między lokacjami i nie była to moim zdaniem wyraźna wada tego filmu. Są wyraźne trzy akty, ale moim zdaniem bardzo spójne.
No i elokwentny Hutt wypowiadajacy się przyjemnym dla ucha głosem - super. Moim zdaniem jedna z najbardziej sympatycznych postaci wprowadzonych ostatnimi czasy do Gwiezdnych Wojen. Mam nadzieję że zobaczymy go w przyszłości więcej.
Niemniej, ilość dziur w logice nie pozawala mi na danie wyższej oceny niż 6. Co chwila łapałem się na myślach w stylu "ok, ale skąd on się tam wział" albo "czemu zrobił X, skoro mógł od razu zrobić Y".
PS. Ostatecznie na film poszedłem bo żona chciała "bo Grogu". Czyli strategia Disney'a niestety działa xD
Yey, pomidory koktajlowe na horyzoncie. Po tych wiatrach z burzami już straciłem nadzieję, że cokolwiek z tego będzie a tu prosz matka natura zaskoczyła.
@Ten_koles_od_bialego_psa w majowy długi weekend ustrzeliłem takiego Forda wrosta w Banskiej Szczawnicy, na drugi dzień widziałem go jeżdżącego z wesołą ekipą, więc nie wrost tylko grat