@WatluszPierwszy dokładnie, a w tym aspekcie winny jest mental. U nas jest pompowanie balonika, newsy co 5 minut typu "piłkarze zjedli śniadanie" i jednocześnie modły "Chryste Boże oby wyszli z grupy". Kupę w gaciach widać z telewizora. Czasami mi się wydaje że potrzeba na boisku kapitana który by w szatni zajebał plaskuna-ogarniacza każdemu, żeby się otrzęśli z tego strachu. Tęsknię za 2016 rokiem, tam było wszystko - dobra gra, z pomysłem i mental dobry. Kadra potrafiła grać z topowymi zespołami jak z równym. Drugiego Nawałki w piłce nie będzie pewnie dopóki Lewandowski nie zostanie selekcjonerem (o ile będzie chciał), a poza nim nie widzę w tym kraju nikogo kto by się nadawał