#ekologia

5
749

@ANDRZ_JzKMICIC to może plastikowe torebki też będą z recyklingu? Oby W sumie czemu nie stosują toreb papierowych to ja nie wiem. Ogólnie dobry kierunek, pytanie tylko czy takie klocki z recyklingu będą nadawać się do ponownego recyklingu ;D

Zaloguj się aby komentować

Szkoda, że mamy tak tandetny system karny. W tego typu sytuacjach powinien być skazany na ciężkie roboty i pracować aż odpracuje (czyli pewnie aż do śmierci). Wtedy nikt by nie odwalał takich debilizmów, bo każdy by się bał...

Zaloguj się aby komentować

Czy wiedzieliście, że około 75% zużytych tworzyw sztucznych nie trafia do recyklingu? Lądują na wysypiskach śmieci, w lasach i ocenach

Każdy z nas może przyczynić się do zmniejszenia ilości plastiku trafiającego do środowiska naturalnego

rezygnując z butelkowanej wody

nosząc własne torby na zakupy

kupując kosmetyki w kostce

kupując produkty na wagę

pakując jedzenie w wielorazowe pudełka lub woskowijki

zmieniając szczoteczkę do zębów i patyczki higieniczne na bambusowe

nosząc ubrania dobrej jakości z naturalnych materiałów

...i nie tylko!

A co Wy robicie, aby zmniejszyć ilość wyrzucanego plastiku?

Inspiracje, jak ograniczyć plastik w łazience znajdziecie na naszym blogu ➡

https://zieleo.pl/blog/higiena-osobista-w-rytmie-eko-jak-ograniczyc-plastik-w-lazience

fd6ec1f0-8cbd-4f74-815d-2c4cbf080ba6

@Rozkmin Bardzo dobre spostrzeżenie. Mimo tego, że sam stosuje się do prawie wszystkich w/w podpunktów to uważam, że głównym problemem jest prawo które nie reguluję ilości odpadów, jakie mogą produkować producenci.

Bardzo mnie to drażni, jak jakiś producent mówi wielce o ekologii, sam nie stosując się do niej (Głównie mam tutaj na myśli zjawisko takie jak "greenwashing").

Inną rzeczą to pakowanie na siłę produktów w małe opakowania np. żele pod prysznic, płyny do mycia naczyń lub wielokrotnie opakowania.

Zaloguj się aby komentować

Nie widać końca: Sri Lanka stoi w obliczu najgorszego ekologicznego kryzysu morskiego, ponieważ plastik z płonącego statku wyrzucany jest na brzeg.

___________________

Wpis jest tłumaczeniem artykułu "No end in sight: Sri Lanka faces its worst marine crisis as plastic from burning ship washes ashore" / Agence France-Presse / 30-05-2021 / https://www.firstpost.com/world/no-end-in-sight-sri-lanka-faces-its-worst-marine-crisis-as-plastic-from-burning-ship-washes-ashore-9670741.html / foto. AP Photo/HO, Sri Lanka Air Force, Colombo Gazette

___________________


Sri Lanka stoi w obliczu bezprecedensowego kryzysu ekologicznego, ponieważ fale plastikowych odpadów z płonącego kontenerowca uderzyły w wybrzeże i grożą dewastacją lokalnego środowiska, ostrzegł w sobotę najwyższy urzędnik ds. środowiska.


Tysiące marynarzy używających mechanicznych koparek zebrało tony maleńkich plastikowych granulek na plażach, które pochodziły z zarejestrowanego w Singapurze statku MV X-Press Pearl, który tlił się na horyzoncie od dziesięciu dni. Sri Lanka's Marine Protection Authority (MEPA) przekazał, że zanieczyszczenie mikroplastikiem może spowodować wieloletnie szkody ekologiczne na wyspie Oceanu Indyjskiego.

"Jest to prawdopodobnie najgorsze zanieczyszczenie plaż w naszej historii" - powiedział przewodniczący MEPA Dharshani Lahandapura. Maleńkie granulki polietylenu zagrażają plażom turystycznym i hodowli ryb w płytkich wodach.


Zakazano połowów na 80-kilometrowym odcinku wybrzeża w pobliżu statku, który płonie już od 10 dni pomimo międzynarodowej akcji gaśniczej.

"Ze statku widać dym i przerywane płomienie," powiedział AFP rzecznik marynarki wojennej kapitan Indika de Silva.


Plastikowe wysięgniki w kolorze pomarańczowym zostały ustawione na wypadek wycieku oleju z uszkodzonego statku do laguny Negombo, która słynie z krabów i krewetek jumbo.

Tysiące małych łodzi znalazło się w sobotę na plaży w Negombo z powodu zakazu połowów.


Koordynator marynarki wojennej Manjula Dulanjala powiedział, że jego zespół prawie oczyścił plażę w piątek wieczorem, ale byli zszokowani, gdy znaleźli ją ponownie pokrytą plstikiem następnego ranka. "To jest jak coronavirus. Nie ma końca w zasięgu wzroku. Usunęliśmy cały plastik wczoraj, tylko po to, aby zobaczyć więcej wyrzuconego przez fale w nocy," powiedział. Granulki i odpady zostały zapakowane w zielone i białe worki z polietylenu i zabrane przez ciężarówki. Oficer prowadzący inny zespół powiedział, że w niektórych częściach plaży mikroplastik i zwęglone szczątki były na głębokości 60 centymetrów (dwóch stóp).


Miejscowy rybak Peter Fernando, lat 68, powiedział, że nigdy nie widział takich zniszczeń. Azjatyckie tsunami z grudnia 2004 roku zdewastowało znaczną część wybrzeża wyspy i zabiło szacunkowo 31 000 osób, ale tylko uszkodziło przybrzeżną infrastrukturę. Rzymskokatolicki ksiądz Sujeewa Athukorale powiedział, że większość jego parafian to rybacy, którzy ryzykują, że zostaną bez środków do życia. "Ich bezpośrednią potrzebą jest pozwolenie na powrót do morza" - powiedział. "W samej mojej parafii jest 4,500 rodzin rybackich".


Rybak Lakshan Fernando, powiedział, że ludzie obawiali się, że plastikowe odpady mogą zniszczyć lasy namorzynowe, a także koralowce, w których ryby rozmnażają się w płytkiej wodzie.


"Nikt nie jest w stanie powiedzieć, jak długo będziemy mieli negatywne skutki tego zanieczyszczenia" - powiedział Fernando agencji AFP. "Może to potrwać kilka lat lub kilka dekad, ale w międzyczasie co z naszymi środkami do życia?".


Wyciek ropy ze statku, o którym mówi się, że przewozi 278 ton oleju bunkrowego i 50 ton oleju napędowego, zwiększyłby ryzyko dewastacji. Znaczna część ładunku statku, w tym 25 ton kwasu azotowego, wodorotlenku sodu, smarów i innych chemikaliów, wydawała się być zniszczona w pożarze, powiedzieli urzędnicy. X-Press Pearl zapalił się, gdy oczekiwał na wejście do portu Colombo i pozostaje zakotwiczony tuż przy porcie.


Międzynarodowa akcja ratunkowa prowadzona jest przez holenderską firmę SMIT, która wysłała specjalistyczne holowniki do gaszenia pożaru. Indie wysłały statki straży przybrzeżnej, aby pomóc marynarce wojennej Sri Lanki. SMIT był również zaangażowany w gaszenie płonącego tankowca u wschodnich wybrzeży Sri Lanki we wrześniu ubiegłego roku, po tym jak eksplozja w maszynowni zabiła członka załogi. Gaszenie pożaru na New Diamond trwało ponad tydzień i pozostawiło wyciek ropy o długości 40 kilometrów. Sri Lanka zażądała od właścicieli zapłacenia 17 milionów dolarów za sprzątanie.

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

89c116e1-21a8-4ae1-96de-9854ca3270d7
21d5503b-21a1-465b-ba35-a02b24d8f671
6f6bea1c-1314-407f-aebe-e3889b0d57c2

Topniejąca pokrywa lodowa Grenlandii uwalnia ogromne ilości rtęci.

_____________________________________

Wpis jest skrótem artykułu "Topniejąca pokrywa lodowa Grenlandii uwalnia ogromne ilości rtęci" / https://dzienniknaukowy.pl/aktualnosci/topniejaca-pokrywa-lodowa-grenlandii-uwalnia-ogromne-ilosci-rteci

_____________________________________


Jakby topnienie pokrywy lodowej Grenlandii nie było już wystarczająco dużym problemem, nowe badania wykazały, że ta masa lodu uwalnia wodę zawierającą jedne z najwyższych odnotowanych poziomów rtęci w wodach naturalnych. Naukowcy oszacowali, że rocznie z lodów Grenlandii do okolicznych wód dostaje się około 42 tony rtęci.

Wyniki badań ukazały się na łamach pisma „Nature Geoscience” (DOI: 10.1038/s41561-021-00753-w).


Naukowcy twierdzą, że stężeniom rtęci w grenlandzkich wodach dorównują tylko zanieczyszczone drogi wodne przemysłowych obszarów Chin. A że grenlandzki lód nadal topnieje, do wód trafi jeszcze więcej toksycznego metalu. Eksperci uważają, że pokrywa lodowa Grenlandii już osiągnęła punkt krytyczny i większość jej lodu jest skazana na stopienie.


W ciągu ostatnich 150 lat działalność przemysłowa człowieka doprowadziła do uwolnienia do środowiska naturalnego setek tysięcy ton rtęci. Obecnie poziom tego pierwiastka w atmosferze jest wyższy o 500 proc., a w oceanach o 200 proc. od stężeń sprzed rewolucji przemysłowej.


Źródło skażenia nie jest znane. Rtęć w rzekach w innych częściach naszej planety pochodzi przede wszystkim ze ścieków przemysłowych. Pierwiastek ten może dostać się do wody również z powietrza, gdzie z kolei dostał się na skutek spalania paliw. Może też wraz z deszczem czy śniegiem opaść na powierzchnię, a następnie spływać do lokalnych cieków wodnych lub ponownie wznosić się do atmosfery.


Autorzy badań sugerują, że wyciekająca rtęć w rzeczywistości pochodzi z naturalnych właściwości geochemicznych Ziemi. Jej wysokie stężenia mogą mieć swój początek w erozji skał znajdujących się pod pokrywą lodową Grenlandii, które są naturalnie bogate w rtęć, co może budzić pewne niepokojące perspektywy.

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

837907cc-a6a2-4558-a312-ce99cb42c5fc

Zaloguj się aby komentować

Plastikowe śmieci na odległych wyspach podnoszą temperaturę o 2,5°C i zagrażają populacjom żółwi.


Badanie przeprowadzone na Wyspie Hendersona i Wyspach Kokosowych (Keelinga) wykazało, że plastik działa jak izolator, sprawiając, że piasek staje się cieplejszy, co prowadzi do większej liczby potomstwa żółwi płci żeńskiej.

_________________________________

Wpis jest tłumaczeniem artykułu "Plastic debris on remote islands raises temperatures by 2.5C and threatens turtle populations" / Donna Lu / 25-05-2021 / fot: Pixabay / https://www.theguardian.com/environment/2021/may/25/plastic-debris-on-remote-islands-raises-temperatures-by-25c-and-threatens-turtle-populations/

_________________________________


Nowe badania wykazały, że nagromadzone plastikowe śmieci na plażach dwóch odległych grup wysp zwiększyły lokalne temperatury maksymalne o prawie 2,5°C.


Badanie przeprowadzone na wyspie Henderson na południowym Pacyfiku i Wyspach Kokosowych (Keelinga), odległym terytorium Australii na Oceanie Indyjskim, wykazało, że plastikowe zanieczyszczenia działają jak izolator, podnosząc temperaturę leżącego pod nimi piasku.

Naukowcy ostrzegają, że dzienne wahania temperatury w wyniku zanieczyszczenia plastikiem mogą mieć znaczące konsekwencje dla ekosystemów przybrzeżnych, w tym zwierząt takich jak żółwie morskie i wędrowne ptaki brzegowe. Wcześniej stwierdzono, że zanieczyszczenie plastikiem w tych dwóch miejscach zabiło ponad pół miliona krabów pustelników.


Naukowcy z University of Tasmania's Institute of Marine and Antarctic Studies i Natural History Museum w Londynie zmierzyli dzienne wahania temperatury w osadach plażowych w sześciu miejscach na wyspach.

Stwierdzili, że zanieczyszczenie plastikiem było związane ze wzrostem dziennych temperatur maksymalnych o 2,45°C i spadkiem dziennych temperatur minimalnych o 1,5°C. Badanie, opublikowane w Journal of Hazardous Materials, wykazało obecność do 3 kg plastiku na metr kwadratowy na plażach wysp, gdzie niektóre miejsca są niezamieszkane.


Poprzednie badania Hendersona i Wysp Kokosowych (Keelinga) wykazały odpowiednio 38 milionów i 414 milionów kawałków plastikowych zanieczyszczeń, o łącznej wadze 256 ton.


Główny autor badania, Jennifer Lavers z University of Tasmania, powiedział, że związany z plastikiem wzrost temperatur może mieć niszczycielski wpływ na meiofaunę, organizmy żyjące w osadach plażowych, które odgrywają istotną rolę w tropikalnych ekosystemach przybrzeżnych. "Są one odpowiednikiem dżdżownic" - powiedział Lavers. "To w zasadzie stworzenia, które przewracają glebę". "Kiedy masz plastik piętrzący się i piętrzący się, tworzy on tę warstwę izolacyjną - szybko podnosi temperaturę do punktu, w którym prawdopodobnie jest nieodpowiednia dla większości zwierząt". Rezultatem, powiedział Lavers, prawdopodobnie będą przybrzeżne "martwe strefy" spowodowane ekstremalnymi upałami. Meiofauna - w tym bezkręgowce i robaki - jest również ważnym źródłem pożywienia dla wędrownych ptaków brzegowych.


Żółwie morskie są również zależne od temperatury: wyższe temperatury prowadzą do większej liczby potomstwa samic.

"Do tej pory skupialiśmy się na tym, że zmiany klimatyczne napędzają potomstwo samic. I rzeczywiście są to zmiany klimatyczne, ale w niektórych miejscach powodem jest prawdopodobnie plastik".


Przy obecnym tempie, globalna produkcja tworzyw sztucznych podwaja się prawie co dekadę; przewiduje się, że do 2050 roku 12 miliardów ton odpadów z tworzyw sztucznych zostanie wyrzuconych na wysypiska lub do środowiska naturalnego. Duża część plastikowych odpadów trafia do oceanów, a część jest wyrzucana na brzeg. "Plaże na całym świecie, które obecnie stanowią przykład niskiego i umiarkowanego obciążenia plastikowym gruzem, które zaobserwowaliśmy na Henderson i Cocos, prawdopodobnie przejdą do wysokiego obciążenia śmieciami w ciągu najbliższych kilku dekad" - stwierdzili naukowcy.


Doszli oni do wniosku, że pilnie potrzebne są znaczące zmiany w sposobie zarządzania odpadami z tworzyw sztucznych.

___________________


Zobacz też "Wielka Rafa Koralowa: rosnące temperatury powodują, że zielone żółwie morskie stają się samicami. Całkowita feminizacja północnej populacji jest możliwa w najbliższej przyszłości, stwierdzają naukowcy." - https://www.theguardian.com/environment/2018/jan/08/great-barrier-reef-rising-temperatures-turning-green-sea-turtles-female

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

46081c57-b6b9-48ee-8340-6075c2413e7c

Zaloguj się aby komentować

W laboratoriach Akademii Górniczo-Hutniczej powstaje innowacyjna metoda recyklingu paneli fotowoltaicznych.


Panele fotowoltaiczne to coraz bardziej popularna na świecie metoda produkcji energii. Rynek fotowoltaiki w krajach Unii Europejskiej dynamicznie się rozwija. Ale fotowoltaika coraz popularniejsza jest także w naszym kraju. Szacuje się, że w Polsce za cztery lata będziemy mieć zainstalowanych ponad 420 000 ton paneli.


Szacując, że średnia żywotność paneli wynosi 20 - 30 lat, już w najbliższych latach, w samej Polsce, do utylizacji lub recyklingu może trafić ponad 100 ton zużytych instalacji fotowoltaicznych. Już teraz z paneli fotowoltaicznych można odzyskiwać surowce, m.in. aluminium, krzem czy szkło. Na razie są to jednak często metody niekompletne lub mało wydajne i kosztowne.


Dlatego też władze AGH wraz ze spółką technologiczno-badawczą 2loop Tech utworzyły konsorcjum, które ma przeprowadzić badania nad innowacyjną - blisko stuprocentową - metodą recyklingu paneli fotowoltaicznych i zaplanować działania wdrożeniowe. W skład zespołu badawczo-wdrożeniowego wchodzą naukowcy z Polski, Czech i Słowacji.

Więcej informacji w artykule https://www.rmf24.pl/nauka/news-zuzyte-panele-fotowoltaiczne-agh-ma-pomysl-na-innowacyjny-re,nId,5216903

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

2d96c2f6-69cb-4a25-8dd2-af4e489579f7

@kris Tym bardziej, że można sporo odzyskać z takich paneli, a ekologia jest najbardziej popularna wtedy gdy można na niej zarobić

Zaloguj się aby komentować

Tempo, w jakim zużywamy zasoby naturalne, znacznie przekracza możliwości naszej planety do odnawiania biomasy.


Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie Nature Sustainability podkreśla coraz pilniejszą potrzebę zrównoważonego sposobu życia. Autorzy pokazują również, jak bogatsze kraje są chronione przed skutkami ograniczeń w zakresie zdolności biologicznych.


Autorzy zauważyli, że jako gatunek wykorzystaliśmy 173% zdolności biologicznej planety w 2017 roku w porównaniu do 119% w 1980 roku. Brak bezpieczeństwa zasobów stanowi rosnące zagrożenie dla wszystkich krajów.


Więcej informacji w artykule https://nauka.rocks/zuzycie-zasobow-ziemi/

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

c4dd198e-9dc3-4c5f-9cf4-efcd8a136926

@kris Nawet w Chinach też się chyba coś zmienia, plan 15 letni partii zakłada zmianę myślenia o ekologii i większy udział w gospodarce zielonych tematów, od ograniczeń emisji po źródła energii - Chiny chcą osiągnąć neutralność klimatyczną do roku 2060.

Są jeszcze inne kwestie- co zrobić z syfem, który już naprodukowaliśmy, dwutlenek węgla w atmosferze sam nie zniknie, plastik sam się nie rozłoży.

Oczywiście ja na to patrzę z baaaardzo umiarkowanym optymizmem, bo słowa i deklaracje to jedno, a rzeczywistość i realne działania to co innego.

No i tempo wprowadzania zmian jest bardzo powolne absolutnie nie wystarczające. Ogólnie to idee zacne, ale póki co nieurzeczywistnione.

Zaloguj się aby komentować

Badania mówią, że stopnienie pokrywy lodowej Antarktydy może podnieść poziom morza wyżej niż sądzono.

Nowe obliczenia pokazują, że wzrost spowodowany ociepleniem będzie o 30% wyższy niż przewidywano.

_______________________________________

Wpis jest tłumaczeniem artykułu "Antarctic Ice Sheet melting to lift sea level higher than thought, study says" / Juan Siliezar / 30.04.2021 / https://news.harvard.edu/gazette/story/2021/04/study-says-antarctic-ice-sheet-melt-to-lift-sea-level-higher-than-thought/?utm_medium=Feed&utm_source=Syndication

_______________________________________

Globalny wzrost poziomu morza związany z możliwym załamaniem się pokrywy lodowej Antarktydy Zachodniej został znacznie niedoszacowany we wcześniejszych badaniach, co oznacza, że poziom morza w ocieplającym się świecie będzie wyższy niż przewidywano - wynika z nowego badania naukowców z Harvardu.


Raport, opublikowany w Science Advances, zawiera nowe obliczenia dotyczące tego, co badacze nazywają mechanizmem wypychania wody. Dzieje się tak, gdy lita skała macierzysta, na której spoczywa lądolód Antarktydy Zachodniej, odbija się w górę, gdy lód topnieje i zmniejsza się całkowita masa lądolodu. Skała macierzysta znajduje się poniżej poziomu morza, więc kiedy się podnosi, wypycha wodę z otaczającego ją obszaru do oceanu, przyczyniając się do globalnego wzrostu poziomu morza.


Nowe prognozy pokazują, że w przypadku całkowitego załamania się pokrywy lodowej, szacunki dotyczące globalnego wzrostu poziomu morza zostały powiększone o dodatkowy metr czyli do około 3 stóp, w ciągu następnego stulecia.


"Wielkość efektu nas zaszokowała", powiedziała Linda Pan, doktorantka nauk o Ziemi i planetach w GSAS, która wraz z koleżanką Evelyn Powell kierowała badaniami. "Poprzednie badania, które brały pod uwagę ten mechanizm, odrzuciły go jako nieistotny".


"Jeśli Arkusz Lodowy Zachodniej Antarktydy załamałby się, najczęściej cytowane szacunki dotyczące wynikającego z tego globalnego średniego wzrostu poziomu morza wynoszą 3,2 metra," powiedziała Powell. "To, co pokazaliśmy, to fakt, że mechanizm wypychania wody doda dodatkowy metr, czyli 30 procent, do całości".


To nie jest historia o wpływie, który będzie odczuwalny za setki lat. Jedna z symulacji, którą przeprowadzili Pan i Powell, wskazywała, że do końca tego stulecia globalny wzrost poziomu morza spowodowany topnieniem lądolodu Antarktydy Zachodniej zwiększy się o 20 procent dzięki mechanizmowi wypychania wody.


"Każda opublikowana prognoza wzrostu poziomu morza z powodu topnienia pokrywy lodowej Antarktydy Zachodniej, która została oparta na modelowaniu klimatu, niezależnie od tego, czy prognoza sięga końca tego stulecia, czy dłuższej przyszłości, będzie musiała zostać skorygowana w górę z powodu ich pracy", powiedział Jerry X. Mitrovica, Frank B. Baird Jr. profesor nauk ścisłych na Wydziale Nauk o Ziemi i Planetarnych i starszy autor pracy "Every single one".


Pan i Powell, obaj badacze w laboratorium Mitrovicy, rozpoczęli te badania podczas pracy nad innym projektem dotyczącym zmian poziomu morza, ale zmienili je, gdy zauważyli większe wydalanie wody z Arkusza Lodowego Zachodniej Antarktyki niż się spodziewali.


Naukowcy chcieli zbadać, jak mechanizm wydalania wpływa na zmianę poziomu morza, jeśli weźmie się pod uwagę niską lepkość, czyli łatwość płynięcia materiału płaszcza Ziemi pod Antarktydą Zachodnią. Kiedy włączyli to do swoich obliczeń, zdali sobie sprawę, że wydalanie wody następuje znacznie szybciej niż przewidywały to poprzednie modele.


"Bez względu na to, jaki scenariusz zastosowaliśmy dla załamania się pokrywy lodowej Antarktydy Zachodniej, zawsze okazywało się, że ten dodatkowy metr globalnego wzrostu poziomu morza miał miejsce" - powiedział Pan.


Badacze mają nadzieję, że ich obliczenia pokazują, że aby dokładnie oszacować globalny wzrost poziomu morza związany z topnieniem pokrywy lodowej, naukowcy muszą uwzględnić zarówno efekt wypychania wody, jak i niską lepkość płaszcza pod Antarktydą.


"Wzrost poziomu morza nie zatrzyma się, gdy lód przestanie się topić" - powiedział Pan. "Szkody, jakie wyrządzamy naszym wybrzeżom, będą trwały przez stulecia".

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

4ea6e6a9-1390-4246-9daa-70bcf74b9279

@siRcatcha Globalny średni wzrost poziomu morza ok. 3 metry.

Co do czasu to dzieje się to już teraz, ale nie jest to proces gwałtowny, z dnia na dzień. Część Wysp Salomona już została zatopiona, a mieszkańcy przesiedleni. Szacuje się że do konca wieku takie miejsca jak Malediwy czy europejska Wenecja znajdą się całkowicie pod wodą. Również część północnej Polski zostanie zalana.

Tempo zależy od dalszego postępowania ludzi i ich destrukcyjnego wpływu na przyrodę.

@arcy 3m w jakim czasie? Nie żeby mnie to specjalnie ruszało (wiem straszny jestem), ale mieliśmy Doggerland kiedyś jak było więcej lodowców, to bedziemy mieć więcej zalanych terenów jak tych lodowców będzie mniej. 3m to niech się Niderlandy boją w PL Żuławy (o ile nie zbuduje się tamki )

32239367-53b9-41a2-88d0-7626451805f4

Zaloguj się aby komentować

Co młodzież mówi o zmianach klimatu?


W ramach ogólnoeuropejskiej kampanii #KlimatNaZmiany opublikowano raport: Co młodzież mówi o zmianach klimatu?


Opiera się on na wynikach badania przeprowadzonego przez Ipsos między 29 października a 19 listopada 2020 roku wśród młodych ludzi (w wieku od 15 do 35 lat) w 23 krajach europejskich, w tym w Polsce.


Młodzież była pytana o swoją wiedzę, opinie i odczucia związane ze zmianami klimatu i migracjami klimatycznymi. Raport zawiera podsumowanie sondażu ogólnoeuropejskiego i na tym tle bardziej szczegółowo przedstawia wyniki badań wśród polskiej młodzieży.


83% młodych Europejczyków uważa, że zmiany klimatu są powodowane działalnością człowieka.

Ponadto 65% europejskiej młodzieży uważa także, że zmiany klimatu wpłyną też na nich osobiście. Młodzież wyraźnie domaga się działań ze strony rządów.

70–75% młodych Europejczyków (74% w Polsce) uważa, że jeśli plany rządu nie obejmują przeciwdziałania zmianom klimatycznym, wpływa to negatywnie na gospodarkę.

Aż 76% młodych ludzi w Polsce twierdzi, że głosowało lub głosowałoby na polityków, którzy traktują te problemy priorytetowo. Młodzi Polacy wydają się też być krytycznie nastawieni do obecnego modelu ekonomicznego: 80% łączy zachowania konsumpcyjne z degradacją środowiska, a 65% zgadza się ze stwierdzeniem, że model ekonomiczny faworyzuje osoby bogate i wpływowe.

Znaczna część młodych ludzi w Europie uważa, że największą odpowiedzialność za walkę ze zmianami klimatu ponoszą biznes i przemysł (52%) oraz rządy krajów (49%). Jednocześnie młodzi Europejczycy (w tym Polacy) czują się osobiście odpowiedzialni: 34% z nich twierdzi, że główną odpowiedzialność za zwalczanie tych zmian ponoszą oni sami.

Trzy czwarte (77%) zgadza się, że nasze społeczeństwo nie może trwać przy swoich nawykach konsumpcyjnych, jeśli chcemy chronić środowisko naturalne.


Podsumowanie raportu na stronie https://www.ekonsument.pl/a67243_co_mlodziez_mowi_o_zmianach_klimatu.html

Raport można pobrać tutaj https://www.ekonsument.pl/materialy/pobierz/688

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

ed8ea619-d12c-4ce6-9320-0992520fe1f0

Zaloguj się aby komentować

Naukowcy po raz pierwszy potwierdzili, że lodowiec Pine Island Glacier na Zachodniej Antarktydzie może przekroczyć punkt krytyczny, prowadząc do szybkiego i nieodwracalnego cofania się, co miałoby znaczące konsekwencje dla globalnego poziomu morza.

__________________

Wpis jest tłumaczeniem artykułu "Evidence of Antarctic glacier’s tipping point confirmed for first time" / https://www.northumbria.ac.uk/about-us/news-events/news/antarctic-tipping-point/

__________________


Lodowiec Pine Island jest regionem szybko płynącego lodu osuszającego obszar Zachodniej Antarktydy o powierzchni około dwóch trzecich wielkości Wielkiej Brytanii. Lodowiec ten jest szczególnym powodem do niepokoju, ponieważ traci więcej lodu niż jakikolwiek inny lodowiec na Antarktydzie.

Obecnie lodowiec Pine Island wraz z sąsiadującym z nim lodowcem Thwaites są odpowiedzialne za około 10% trwającego wzrostu globalnego poziomu morza.


Naukowcy od pewnego czasu twierdzą, że ten region Antarktydy może osiągnąć punkt krytyczny i ulec nieodwracalnemu cofaniu się, z którego nie będzie można się już podnieść. Takie cofanie się, raz rozpoczęte, mogłoby doprowadzić do załamania się całego lądolodu Zachodniej Antarktydy, który zawiera wystarczającą ilość lodu, aby podnieść globalny poziom morza o ponad trzy metry.


Podczas gdy ogólna możliwość wystąpienia takiego punktu krytycznego w obrębie lądolodów była już wcześniej podnoszona, wykazanie, że lodowiec Pine Island Glacier ma potencjał do rozpoczęcia niestabilnego cofania się, jest zupełnie inną kwestią.


Teraz naukowcy z Uniwersytetu Northumbria po raz pierwszy wykazali, że tak właśnie jest. Ich wyniki zostały opublikowane w wiodącym czasopiśmie The Cryosphere.

Wykorzystując najnowocześniejszy model przepływu lodu opracowany przez grupę badawczą glacjologii Northumbrii, zespół opracował metody, które pozwalają na identyfikację punktów krytycznych w obrębie lądolodów.


W przypadku lodowca Pine Island, ich badania wykazały, że lodowiec ma co najmniej trzy odrębne punkty krytyczne. Trzecie i ostatnie wydarzenie, wywołane przez wzrost temperatury oceanu o 1,2C, prowadzi do nieodwracalnego cofnięcia się całego lodowca.


Naukowcy twierdzą, że długotrwałe ocieplenie i tendencje do tworzenia się mielizn w głębinach okołobiegunowych, w połączeniu ze zmieniającymi się wzorcami wiatrów na Morzu Amundsena, mogą wystawić szelf lodowy lodowca Pine Island na działanie cieplejszych wód przez dłuższe okresy czasu, co sprawia, że zmiany temperatury o takiej skali stają się coraz bardziej prawdopodobne.


Główny autor badania to dr Sebastian Rosier, Vice-Chancellor's Research Fellow w Northumbria's Department of Geography and Environmental Sciences. Specjalizuje się on w modelowaniu procesów kontrolujących przepływ lodu na Antarktydzie, a jego celem jest zrozumienie, w jaki sposób kontynent ten przyczyni się do podniesienia poziomu morza w przyszłości.

Dr Rosier jest członkiem uniwersyteckiej grupy badawczej zajmującej się glacjologią, kierowanej przez profesora Hilmara Gudmundssona, która obecnie pracuje nad dużym projektem wartym 4 miliony funtów, mającym na celu zbadanie, czy zmiany klimatyczne doprowadzą pokrywę lodową Antarktydy do punktu krytycznego.

Dr Rosier wyjaśnił: "Potencjał tego regionu do przekroczenia punktu krytycznego został podniesiony w przeszłości, ale nasze badanie jest pierwszym, które potwierdza, że Pine Island Glacier rzeczywiście przekracza te krytyczne progi.


"Wiele różnych symulacji komputerowych na całym świecie próbuje określić, w jaki sposób zmieniający się klimat może wpłynąć na lądolód Antarktydy Zachodniej, ale określenie, czy okres cofania się w tych modelach jest punktem krytycznym, stanowi wyzwanie.

"Jest to jednak kluczowe pytanie, a metodologia, którą stosujemy w tym nowym badaniu, znacznie ułatwia identyfikację potencjalnych przyszłych punktów krytycznych".

Hilmar Gudmundsson, profesor Glacjologii i Ekstremalnych Środowisk pracował z dr Rosier nad badaniem. Dodał: "Możliwość wejścia lodowca Pine Island Glacier w niestabilne cofanie się była podnoszona już wcześniej, ale po raz pierwszy możliwość ta jest rygorystycznie ustalona i określona ilościowo.

"Jest to duży krok naprzód w naszym rozumieniu dynamiki tego obszaru i jestem zachwycony, że udało nam się wreszcie udzielić odpowiedzi na to ważne pytanie.

"Ale wyniki tego badania również mnie niepokoją. Gdyby lodowiec rozpoczął niestabilne, nieodwracalne cofanie się, wpływ na poziom morza mógłby być mierzony w metrach, a jak pokazuje to badanie, gdy cofanie się rozpocznie, może być niemożliwe do zatrzymania."


Praca, The tipping points and early warning indicators for Pine island Glacier, West Antarctica, jest już dostępna do wglądu w The Cryosphere.


Northumbria szybko staje się wiodącym brytyjskim uniwersytetem w zakresie badań nad Antarktydą i środowiskami ekstremalnymi. Oprócz wartych 4 miliony funtów badań nad punktami krytycznymi, znanych jako TiPPACCs, Northumbria jest również jedynym brytyjskim uniwersytetem, który bierze udział w dwóch projektach w ramach wartego 20 milionów funtów International Thwaites Glacier Collaboration - największego wspólnego projektu realizowanego przez Wielką Brytanię i USA na Antarktydzie od ponad 70 lat. Northumbria prowadzi projekty PROPHET i GHC w ramach badań Thwaites. To konkretne badanie było finansowane zarówno przez TiPPACCs jak i PROPHET.

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

f3caa13c-6b44-46fe-a557-49b79b24232c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nowy rodzaj tworzywa sztucznego, które przy umiarkowanym cieple i w obecności wody ulega degradacji w ciągu zaledwie tygodnia opracowali naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley.


W swoich pracach zespół wykazał, że zaprojektowane osłony dla enzymów nie zmieniły charakteru tworzywa sztucznego, a do rozpoczęcia procesu degradacji wystarczyło dodać nieco wody i nieznacznie podnieść temperaturę.


W temperaturze pokojowej 80 proc. zmodyfikowanych włókien PLA uległo całkowitej degradacji w ciągu tygodnia. W wyższych temperaturach degradacja przebiegała szybciej. W warunkach kompostowania przemysłowego zmodyfikowany PLA rozkładał się w ciągu niecałych sześciu dni w temperaturze 50 stopni Celsjusza. W przypadku zmodyfikowanych włókien PCL proces ten przebiegał znacznie szybciej. Materiał ulegał degradacji w ciągu dwóch dni w warunkach kompostowania przemysłowego w temperaturze 40 stopni Celsjusza.


Więcej informacji w artykule: https://dzienniknaukowy.pl/aktualnosci/opracowano-tworzywo-sztuczne-ktore-latwo-rozklada-sie-pod-wplywem-ciepla-i-wody

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

7dd69b01-5880-4ab2-84a4-d197c47b9499

Zaloguj się aby komentować

Mniej niż na początku przypuszczano ucierpiała przyroda w pożarze, do którego doszło przed rokiem w Biebrzańskim Parku Narodowym - ocenia dyrektor tego parku Artur Wiatr. Zaznaczył, że dopiero za kilka lat będzie można mówić o tym dokładniej, bo trwają badania naukowe.


Pożar bagiennych łąk i lasu w tzw. basenie środkowym Biebrzańskiego PN trwał od 19-26 kwietnia 2020 r. Był to największy pożar w historii tego największego polskiego parku narodowego. Ogniem było objętych ok. 5,5 tys. ha parku i otuliny.


W akcji gaśniczej wzięło udział ok. 1,5 tys. strażaków zawodowych i ochotników, pomagali żołnierze WOT, służby parku, leśne, okoliczni mieszkańcy. Do gaszenia używano samolotów i śmigłowców Lasów Państwowych, policji i Straży Granicznej.


Więcej informacji i wniosków wyciągniętych po tamtych wydarzeniach znajdziecie w artykule - https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C87401%2Cdyrektor-biebrzanskiego-pn-rok-po-pozarze-parku-przyroda-ucierpiala-mniej

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

6b4eea82-3181-4112-bceb-b427cc8384d5

@Bipalium_kewense Takie komentarze wygłaszają ignoranci, którzy nawet nie przeczytają dokładnie treści artykułu, który komentują. Niestety w dobie pandemii zauważam duży przyrost takich ludzi. Jeden z członków mojej rodziny twierdził, że w pobliżu masztów 5G jajka gotują się na twardo, a gdy spytałem skad taka wiedza, to odpowiedział (bez jakiegokolwiek zażenowania) że widział taką grafikę na Facebooku. Straszne to jest

Zaloguj się aby komentować

Mikroplastik w powietrzu.

Tysiące ton maleńkich kawałków tworzyw sztucznych krąży po całej planecie.


Mikroplasik jest wszechobecny. Jak wynika z nowych badań, drobiny tworzyw sztucznych krążą w atmosferze po całej planecie i w ten sposób docierają do najbardziej odludnych miejsc na Ziemi. Naukowcy podkreślają, że maleńkie kawałeczki plastiku stają się jednym z najbardziej palących problemów środowiskowych i mogą mieć poważny wpływ na zdrowie ludzi.


Mikroplastik jest wykrywany niemal wszędzie. Drobinki tworzyw sztucznych był znajdywane już w żywności, w wodzie morskiej, wodzie pitnej, a nawet w organizmach zwierząt i ludzi. Jednak nie do końca wiadomo, jaki ma wpływ na środowisko i zdrowie ludzi. A sprawa wydaje się coraz bardziej istotna, bo okazuje się, że malutkie kawałeczki plastiku przedostają się do atmosfery i podróżują po całym świecie, docierając w ten sposób do najbardziej odludnych miejsc na Ziemi.


Nowe badania przeprowadzone przez naukowców z Cornell University i Utah State University, których wyniki ukazały się na łamach pisma „Proceedings of the National Academy of Science” wykazały, że w atmosferze znajdują się tysiące ton mikroplastików. W publikacji uczeni opisali, w jakiś sposób powstają drobinki tworzyw sztucznych i jak są transportowane na duże odległości, pokazując, że każde miejsce na Ziemi może zostać zanieczyszczone mikroplastikiem.


Więcej informacji na temat tych badań i zagrożeń związanych z mikroplastikiem znajdziesz w artykule https://dzienniknaukowy.pl/aktualnosci/mikroplastik-w-powietrzu-tysiace-ton-malenkich-kawalkow-tworzyw-sztucznych-krazy-po-calej-planecie

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

f2d786ce-973f-4681-b58a-b6ec9596cdf7

@kris A kogo obchodzi środowisko, hajs się musi zgadzać:

Przykład coli, która jest największym producentem plastikowych opakowań na świecie.


"Koncern Coca-Cola nie zrezygnuje ze sprzedaży napojów w plastikowych opakowaniach, bo konsumenci wciąż chcą ich używać - powiedziała Beatriz “Bea” Perez, wiceprezeska firmy odpowiedzialna za zrównoważony rozwój i public affairs.


Jednak Perez uważa, że nie firma nie może porzucić tworzyw sztucznych natychmiast, jak chciałyby środowiska aktywistów czy ekologów. To może zrazić klientów i uderzyć w sprzedaż firmy - stwierdziła wiceprezeska Coca-Coli."


Źródło: https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/coca-cola-nie-wycofa-calkowicie-plastiku-oczekiwania-konsumentow-sa-inne-wywiad-perez

Żeby było jasne: uważam, że koncern, który zarabia miliardy dolarów rocznie od dziesięcioleci mógłby, gdyby chciał, w szybkim czasie wynaleźć zamiennik plastiku i całkowicie go zastąpić. Ale do tego trzeba by wydać trochę pieniędzy, a tego nie chcą ani władze firmy ani akcjonariusze, bo po co skoro mamy plastik.

Obarczanie winą klientów jest moim zdaniem skrajnym chamstem, bo klient nie ma wyboru. Pamiętam jeszcze za dzieciaka była cola w szklanych opakowaniach, nawet duża. Dziś tylko małe buteleczki, a i to nie wszedzie.

@arcy akurat argument z klientami po części rozumiem - na pewno jest wiele nieświadomych problemu osób, które wolą kupić w plastiku, wyrzucić i mieć z głowy. Kupowanie w szklanych butelkach będzie mniej wygodne, butelki będą cięższe, będą zajmowały więcej miejsca. Do wygody jaką jest plastik łatwiej się przyzwyczaić, najgorsze jest to, że ludzie nie myślą albo może wcale nie zdają sobie sprawy z tego co robią teraz i jakie to będzie miało skutki za X lat

Zaloguj się aby komentować

@ultimusinterpares W niemczech masz tzw. pfand, na każdej butelce plastikowej, puszcze masz nadrukowany kod, a w każdym większym markecie stoi maszyna, w którą wkładasz tak oznaczony pojemnik i wydaje Ci, już nie pamiętam, ale właśnie chyba kod do zrealizowania w kasie, który obniża Ci kwotę rachunku. Wołam @adrian-wieczorek bo on się zna na germańcach.

Zaloguj się aby komentować

Ludzie od 12 000 lat kształtują Ziemię. Zagrożeniem nie jest obecność człowieka, a nadmierna eksploatacja.


W celu ochrony bioróżnorodności od kilkudziesięciu lat stosuje się metodę polegającą na ochronie ważnych regionów przez wpływem człowieka. Jednak nowe analizy obejmujące 12 000 lat wstecz wskazują, że jeszcze w czasach, gdy po Ziemi chodziły mamuty tylko 27% powierzchni planety było wolne od obecności człowieka.

Obecnie jest to 19%. Jako że niektóre z zamieszkanych przez ludzi terenów to obecnie najbardziej bioróżnorodne obszary planety, ludzie prawdopodobnie pomagali w utrzymaniu, a nawet zwiększaniu bioróżnorodności, stwierdzają autorzy najnowszych badań.


Cały artykuł znajdziesz na - https://kopalniawiedzy.pl/ludzie-bioroznorodnosc-eksploatacja-obecnosc,33628

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

Zaloguj się aby komentować