Trzymajcie kciuki za moją Żonę, o 19 zaczęła rodzić, pierwsze dziecko, córeczkę. ☺️🥹🥹 i trafiła na pierwszy kryzys, że nie da rady
I trzymajcie kciuki, aby zdrowa była
Byłem z córką w Auchan kupic jakis kostium na szybko na Halloween i wyobraźcie sobie, że za to widoczne na zdjęciu hipermarket życzy sobie 249zl.
Na szczęście opakowanie bylo otwarte i mogłem ocenic, ze to najbardziej tandetna atrapa materiału jaką można wykorzystać na kostium.
Taki cieniutki niby welur gestosci waty co drze się praktycznie w rekach. Jak te najtańsze kostiumy mikolaja co jak sie kiedyś przebierałem w piwnicy na święta to się cały podarł.
Na szczęście w poblizu był lumpeks i znalezlismy za 35 za⁎⁎⁎⁎stej jakości czarną suknie.
Tak sie żale bo kogoś grubo wali w dekiel.
#gownowpis #halloween #dzieci
Zaryzykuje linczem, ale moim zdaniem, kobieta, która jest matką jest w pełni bardziej wartościową i silną kobieta od tej, która nie jest.
Mam wrażenie, że bezdzietne kobiety zatrzymały się mentalnie w wieku 20-25 lat. Trochę damska wersja Piotrusia Pana. Nawet jak radzą sobie w życiu, to często wynika to po prostu z tego, że ogarniają dobrze zawodowo i mają kasę lub partnera, który ma i w zasadzie to wszystko. Macierzyństwo rozwija po prostu człowieka. Schemat życia praca-dom-hobby. Dla wielu to niezależność i "rozrywka". Ale przychodzi taki wiek, że czegoś brakuje. Że staje się to monotonne, nudne. Że rozwój zawodowy nie idzie w parze z rozwojem osobistym. Bo jeśli nie dotyczy pracy, to go po prostu nie ma.
Według mnie podobnie jest z ojcostwem. Jeśli ktoś umie dźwignąć tego ciężar, to po prostu szacun, jest KOMPLETNY i rozwinięty w 100 %. Jest na wyższym poziomie.
Moja mama jest bardzo wrażliwa. Jest bardziej introwertykiem niż ekstrawertykiem. Nigdy nie była dobrym mówcą, mimo że jest świetnie wykształcona. Nie była też bardzo pewna siebie.
To jaka ta kobieta jest silna uświadomiłem sobie dopiero wtedy, kiedy wszedłem w PRAWDZIWĄ dorosłość. Nawet nie wtedy, kiedy zacząłem sam płacić czynsz, żywić się, ale wtedy, kiedy zlapał mnie 1 kryzys, zostałem sam i musiałem sobie poradzić ze swoimi demonami. Teraz wiem, że ona wielokrotnie musiała radzić sobie nie tylko ze swoimi, ale także z demonami mojego taty, moimi czy mojej siostry.
Po prostu rodzicielstwo rozwija mega radzenie sobie ze stresem, wielozadaniowość, kryzysami, umiejętność przetrwania w cięzkich warunkach, umiejętność rozwiązywania problemów, utwardza dupsko, ale PRZEDE WSZYSTKIM: Poszerza horyzonty i pozwala lepiej zrozumieć drugiego człowieka. Co czuje, czego potrzebuje. Wyrzuca z człowieka egoizm i egocentryzm.
Mam 29 lat. Jestem bezdzietny. Nie mam prawa moralizować innych, by płodzili potomstwo. W moim przypadku bardzo chciałbym je mieć, ale 1,5 roku temu runął mi wieloletni związek i nie będę teraz płodził dzieciaka przypadkowej lasce. Ale mam prawo mieć swoje obserwacje. Jestem pod dużym wrażeniem wszystkich, którzy mają rodziny i trzymają to w ryzach. Jestem też coraz dalszy od oceniania tych, którzy sobie nie poradzili tak jak chcieli. Kazdy ma prawo popełniać błędy, a nam bezdzietnym nie jest prawo nikogo oceniać. Dlatego też brzydzę się tym, że ktoś mówi "większość ludzi nie powinna mieć dzieci". Droga na skróty. Ludzie chcą dążyć do szczęścia, ale nie zawsze im się udaje. Równie dobrze można amputować chorą nogę zamiast leczyć albo dać pistolet osobie chorej na depresję.
Uważam, że posiadanie rodziny to powód do dumy i większe życiowe osiągnięcie niż zwiedzenie Paryża czy awans w korpo. Dlatego wszyscy "dzieciaci" - bardzo was podziwiam, szczególnie jak jesteście w stanie odnosić poza tym sukcesy zawodowe. To wy powinniście być wzorem w tym społeczeństwie, a nie indywidualiści, którzy mają czas na wszystko i nie myślą o niczym innym poza czubkiem własnego nosa. Są często wyzbyci wartości.
@Lopez_ Przyznam, że rodzicielstwo bardzo mnie zmieniło. Myślę, że na plus. Musiałem wydorośleć i skończyć Piotrusiem Panem, którym trochę byłem do tego czasu.
>>>
Po prostu rodzicielstwo rozwija mega radzenie sobie ze stresem, wielozadaniowość, kryzysami, umiejętność przetrwania w cięzkich warunkach, umiejętność rozwiązywania problemów, utwardza dupsko, ale PRZEDE WSZYSTKIM: Poszerza horyzonty i pozwala lepiej zrozumieć drugiego człowieka. Co czuje, czego potrzebuje. Wyrzuca z człowieka egoizm i egocentryzm.
<<<
No nie, jak jesteś zapatrzony tylko w swoje przyjemności to choćby dziecko codziennie Ci laurki robiło, było najlepsze w szkole, i było tym słynnym "synem koleżanki Twojej mamy". To rodzicielstwo nic tu nie zmieni. Jedynie będzie Cię bardziej irytowało.
@Lopez_ mordo, tak serio serio pytam- Ty jesteś botem czy serio masz tak ogromną potrzebę u zewnętrzniania się? Jest to forma ekshibicjonizmu której zupełnie nie rozumiem xD
@rith hejto, nawet z rogalem, tańsze niż terapeuta. Nie podumał tylko, że jak nie płaci za usługę, to nikt mu nie obieca, że nie będzie z niego cisnął beki xD
@cebulaZrosolu Jak nosiłem aparat na zęby i mnie bolało po podkręcaniu to odkryłem że w aptece mozna kupić żel z lidokainą za kilka złotych. Polecam mocno zwłaszcza na noc.
Potem przy okazji odkryłem po wpisaniu frazy lidokaina na allegro że w branży seksualnej się używa tego do znieczulania siura i wtedy ta sama kosztuje już ponad 100 zł xddd
Młoda dostała wysokiej gorączki, aktualnie mamy 39,4-39,7. W żłobku potwierdzona ospa. Młody powoli wychodzi z ospy więc ciekawe co się wylęgnie z tej gorączki u młodej. Na dodatek mleko matki jest wyłączone do jutra do godziny 20 że względu na dzisiejsze badania i podany kontrast. Zapowiada się długa noc ( ͠° ͟ʖ ͡°)
@DKK @Harpersy sam trafiłem na SOR z 41,3 (tyle wskazał stary rtęciowiec w domu). A że szpital miałem przed klatką bloku to jakoś się tam dotoczyłem. Po heheszkach pielęgniarek w poczekalni i zbadaniu bezstykowym termometrem który wskazał 42,5 (xD) miny im zrzedły. Rtęciowy pokazał 41 mierzone pod pachą. Cyklomegalowirus taki numer odwalił
@Yes_Man niestety, nienawidzę aflofarmu za ich podłe reklamy, ale kidofen dawał radę. ibuprofen z paracetamolem w dość bezpiecznej dawce. od razu mówię, że w ostateczności, jak już jest powyżej 38,5 przez kilka godzin.
jak ktoś zna coś takiego nie od tego dziadostwa, to poproszę o nazwę produktu.
@Yes_Man Młodemu mojemu robilismy okłady na czoło przy takiej temperaturze. Trochę był opór, ale koniec końców chyba mu się spodobało bo noc przespał a temperatura spadła.
W grudniu zaplanowaliśmy razem z Różową warsztaty z majsterkowania w naszym Centrum Edukacyjnym. Warsztaty są przeznaczone dla rodziców z dziećmi w wieku od 6 lat. Na warsztatach zrobimy choinki z patyków, listewek, generalnie odpadów w stylu #upcycling .
Celujemy w termin 12 grudnia (piątek) godzina gdzieś 17:30-18 lub 13 grudnia sobota godziny przedpołudniowe - przedobiednie. Miejscowość to oczywiście Pruszków.
I teraz moje pytanie do Was, który termin zaproponować?
Każdy ma swoje zalety, ale który Wam by lepiej pasował by dojechać z dziećmi?
Chodzi mi o sytuację w której byś się znalazła/znalazł i chciał wziąć udział.
@AndrzejZupa też, ale bardziej zastanawiałem się czy komukolwiek zechce się w piątek po całym tygodniu iść gdziekolwiek. Do mnie osobiście przemawia sobota, ale zapytać można