#chwalesie

20
3794

Zaloguj się aby komentować

Stary chłop a się cieszy że kupił koszulki od Walaszka xD

Tak pachnie 200 złoty

Ogólnie polecam, bardzo dobra jakość

#chwalesie #zakupy

a7b43d59-d688-4e39-a34f-bef13f814a32
rith userbar

Zaloguj się aby komentować

Lisan al Gaib!


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #chwalesie #rebis #scifi #sciencefiction #diuna #dune

adb30c57-e037-4cfc-9984-f928f877b0bc

Zaloguj się aby komentować

Podsumowanie kolejnego tygodnia z #dildonadiecie


Waga poprzednio: 105,4kg

Waga obecnie: 104,1kg

Do celu pozostało: 14,1kg


Ten tydzień zleciał mi jakoś szybko, nie miałem za dużo okazji na ćwiczenia więc po prostu pilnowałem diety.


Dziś jadę na rower, wycieczka do Góry Kalwarii i z powrotem (ok 50km łącznie)


#dieta #chwalesie #rower

dildo-vaggins userbar

Zaloguj się aby komentować

#chwalesie

Zwabiłem sukę do łazienki światłem i zatłukłem, k⁎⁎wa, kapciem. Je#@ne muchy. Chata o powierzchni boiska piłkarskiego a ta szmata musi się w kadr oglądanego filmu wpierd$^&ć, tfu. Chyba pora przeprosić się z pająkami to może zrobią porządek z tą hołotą.

Zaloguj się aby komentować

W nawiązaniu do mojego wcześniejszego wpisu na temat apki zrobionej za pomocą AI w 100%, tutaj jest filmik z jej dzialania(nie mogę dodać filmiku jako komentarza)


Wołam @Opornik @tosiu @NatenczasWojski tutaj jest krótki filmik jak działa apka. Jest prosta jak proces myśłowy Giertycha ale ma tylko ułatwić klientom wydawanie pieniędzy.

#ai #chwalesie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ja, 43 letni taksówkarz, z praktycznie zerową wiedzą na temat programowania i podstawową zdolnością obsługi komputera, przy użyciu Cursor AI, “napisałem” swoją pierwszą aplikacje służącą bookowaniu lokalnych wycieczek w moim januszexie.

Działa na iPhonie, teraz będę walczył z AI żeby to przerobiła na Androida, potem (albo wcześniej) trzeba będzie dodać obsługę języków, więcej zdjęć, ikonkę aplikacji ale to już powinno być z górki (jak tylko konwersja się uda)

Apka napisana chyba w Native Reactive.

#ai #chwalesie

670d0600-6160-431a-ae6a-a66c1666d686

@Taxidriver w głowie mi się to nie mieści że tak mozna. Ile Ci to zajęło?


Wszystko zrobiłeś poleceniami z prompta czy trzeba było coś kodowac samemu?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj mi również stuknęła cynamonowa/aliminiowa 10 rocznica po ślubie. Bywało różnie, często życie nie rozpiszczało. Czasami na noże, ale finalnie kocham swoją żonę i patrząc na dzisiejsze czasy i czytając nie które wpisy wiem że takiej jak moja to ze świecą szukać 😀 w sumie nie wiem po co ten wpis. Po prostu cieszę się że dobrze trafiłem no i troche #chwalesie


#slub #zonabijealewolnobiega #zalesie

f9b888fb-57cf-49f4-99f5-08e2ab4a8c31

Fajnie, że wam się układa. Ja jestem 13 po ślubie i też nie narzekam. Jak się jest ze sobą szczery od początku, to na takim fundamencie związek przetrwa praktycznie wszystko. Dużo miłości, szczerości i .... hajsu życze !

Zaloguj się aby komentować

Cześć Hejto!


Po długiej i intensywnej półrocznej pracy dzielę się z Wami moim debiutanckim albumem „Breath and Fire”. To osobista, emocjonalna podróż przez dźwięki i stany ducha, które trudno wyrazić słowami. Połączyłem elektroniczne pejzaże z surową szczerością – bez kalkulacji, bez komercyjnych schematów. Wspominałem już o tym kilka dni temu, wracam z większą liczbą szczegółów.


Przede wszystkim ustalona jest już data premiery: 4 lipca 2025.


Na płycie znajdzie się 10 utworów:

Breath and Fire / Oddech i ogień - spokojny początek, który przeradza się w ogień dźwięków

Come With Me / Chodź ze mną - powrót do muzycznych korzeni

Going Forward / Idę przed siebie - energetyczny kawałek o nieustannym ruchu

Mysterious Dream / Tajemniczy sen - z nutą niepokoju

One Day at a Time / Jeden dzień naraz - spokojne przypomnienie, by żyć tu i teraz

Endless Road / Droga bez końca - dedykowany mojej żonie

Electric Heartbeat / Elektryczne tętno - dynamiczna opowieść z perkusyjnym solo

No Time to Lose / Nie ma czasu do stracenia - intensywny impuls do działania

Escape from a Winterland / Ucieczka z zimowej krainy - metafora wyjścia z emocjonalnego chłodu

Outsider / Autsajder - osobista refleksja o tworzeniu „innej” muzyki


Płytę będzie można zakupić w formie CD, a także w formie winyla. W przypadku CD dostępność nieograniczona, w przypadku winyla - na specjalne zamówienie. Na start wziąłem tylko kilka sztuk dla osób, które wyraziły zainteresowanie. Dam znać kiedy uruchomię przedsprzedaż, ale jeśli jesteś chętny/a - dawaj znać w komentarzu lub na PW!


Winyl: 200zł, CD: 30zł + wysyłka paczkomatem.


Posłuchaj mojej muzyki na www.nootmusic.com


A tu możesz się zapisać na premierę, tak aby jej nie przegapić: https://push.fm/ps/breath-and-fire


Z góry dziękuję za każde wsparcie – komentarz, piorun, albo subskrypcję mojego kanału. Jeśli znajdziesz w tych dźwiękach cząstkę siebie – to będzie dla mnie największa nagroda. Nie mogę się już doczekać by podzielić się z Wami całością. Na pewno będzie jakieś rozdajo z tej okazji.


#muzyka #tworczoscwlasna #muzykaelektroniczna #synthwave #nootmusic #chwalesie

4f751952-0f10-41cb-8048-240c0258b9d2
NooT userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kurde, za dzieciaka się kilometry dziennie robiło. Teraz młoda dostała na urodziny #rolki więc tata musiał kupić żeby razem chodzić. Zawsze chciałem mieć Rollerblade, a używki można kupić całkiem sensownie. Tylko co z tego, skoro jak założyłem to myślałem, że się na nich zabiję. Jak to lekko i aksamitnie jedzie. Myślałem, że tego się nie zapomina, ale chyba jednak nie Czeka mnie nauka od nowa.


#przemyslenia

#dzieci

#chwalesie

#zalesie

e830885e-a9a6-4d2b-88b9-d5b0a9ecb8e0
PanNiepoprawny userbar

Zaloguj się aby komentować

Pijcie ze mną wodę, miałem dziś ostatnie zajęcia na studiach!


Jutro wpadam tam jeszcze po wpis do książeczki w sekretariacie jednej z katedr, potem czeka mnie ostatni egzamin (w trzech postaciach ofc, teoria, praktyczny i ustny) i skończy się długi etap w moim życiu. Z początku wypierany, potem koszmarny, zasłużenie przyjemny i z powrotem męczący (bo trwał zbyt długo).


Krótko: spędziłem w stadium studenta 8 lat. Tak, słownie: osiem lat. Najpierw zaliczyłem dwa lata innego kierunku, a potem sześć obecnego. I nie, nie miałem po drodze przerw, nie powtarzałem innych lat, takie to sześcioletnie studia sobie wybrałem.


Dłużej:


Jeśli mam być szczery, nie czuję, żebym odniósł życiowy sukces.


Nie zrozumcie mnie źle - jestem bardzo wdzięczny rodzinie, mojej dziewczynie i wszystkim, którzy w tym czasie wspierali mnie w dowolny sposób. Po prostu przez cały okres studiów, łącznie z tym dwuletnim epizodem, czuję jak ktoś lub coś dyszy mi w kark. Czas uciekał, a ja nadal na uczelni. Nadal w fazie śmieszka studenta.


Wreszcie jestem trochę spokojniejszy, ale nie mogę powiedzieć że się cieszę. Kiedy dostałem się na medycynę, a konkretnie na pierwszą z uczelni do których aplikowałem (finalnie dostałem się do 3 i to właśnie trzecią wybrałem) przez cały jeden dzień czułem błogość. To zdecydowanie pozostanie moim core memory - było upalne lato, wróciłem do rodziców i oglądaliśmy z bratem Miami Vice, pijąc zielone lipton ice tea. Teraz nic takiego nie czuję. Nawet odrobiny satysfakcji.


Podobno po tych studiach można odczuwać dwie rzeczy - syndrom oszusta, albo kompleks boga. Ewentualnie oba naraz. Druga z opcji raczej mi nie grozi, co do pierwszej nie mam pewności, ale zdecydowanie nie czuję się na siłach żeby to ocenić.


Ale widzę światełko w tunelu i mam wrażenie, że satysfakcja jeszcze nadejdzie. Staż podyplomowy zacznie się dopiero w październiku (a jeśli nie zdam to w marcu, bo do końca lipca muszę złożyć papiery w OILu, inaczej będę podlegał późniejszej rekrutacji na staż). Tym światełkiem są moje zainteresowania. Widzicie, pierwsze trzy lata studiów płynąłem na fali ekstrawertyzmu, która została mi po szkole średniej. Spędzałem więcej czasu z ludźmi, niż na samorozwoju. W połowie studiów tendencja się odwróciła. Uczę się języków obcych, pożeram podręczniki do astronomii i astrofizyki, książki w ogóle, nadal uczę się różnych gałęzi medycyny, prowadzę dziennik. Za to prawie w ogóle nie spotykam się ze znajomymi (ciężko też dograć grafiki - po tylu latach w zasadzie wszyscy pracują, robią jakieś projekty, prężnie działają w kołach naukowych czy pielęgnują swoje zainteresowania).


Wiele znajomych osób ostrzy sobie ząbki na pierwszą wypłatę stażową, nierzadko dzieląc skórę na niedźwiedziu.

Część zdziwi się, że kwota brutto to nie netto, nawet jeśli nie skończyli 26 r.ż.

Część przejdzie ten sam cykl co młodsi koledzy na innych studiach - obkupią się na potęgę (i dobrze, ich pieniądze, ich sprawa).

Ja za to już wiem, że wybiorę się do psychiatry, psychologa i na terapię. W trakcie studiów zauważyłem, że rozdział o ADHD w podręczniku do psychiatrii brzmi jak moje dzieciństwo w pigułce. No i zacznę zbierać na pewien okrągły, błyszczący przedmiot.


Btw. ile dawaliście za pierścionek? Czytałem o dwóch wypłatach i wydaje się to rozsądnym kosztem.


Końcowo: studia to fajna przygoda, ale wszystko można popsuć złym nastawieniem. Niedługo zyskam papier na leczenie ludzi, więc czymś będę mógł się pochwalić. Z drugiej strony - zmarnowałem 8 lat na porównywaniu się do znajomych, którzy dostali się wcześniej na studia, albo wybrali inne drogi życiowe. W rezultacie powstała spirala: nie mogę cieszyć się z życia, bo się uczę - nie jestem w stanie się uczyć, bo jestem zmęczony, sfrustrowany. Dwa lata minęły od kiedy faktycznie zacząłem inwestować w swój rozwój poza studiami (zwariować można, jeśli się nie ma innych zainteresowań niż przedmiot studiów). I jeszcze nie zacząłem czuć, że żyję.


Jeśli znajdą się zainteresowani, wrzucę parę przemyśleń o studiach medycznych, tym razem bez biadolenia. Choćby jak wyglądały zajęcia, co należałoby (moim zdaniem) zmienić, żeby to lepiej działało.


#autorefleksja #studia #medycyna #chwalesie ale też #zalesie #muszenaterapie #studiujzhejto

@Laryngoskop Też studiowałam 6 lat, ale nie była to medycyna


A co do pierścionka, to nie kieruj się wydaną kwotą, tylko wybieraj taki, żeby się jej podobał.


Mnie osobiście śmieszy "złoty pierścionek z diamentem, praktycznie taki sam jaki ma tysiące innych osób, ale najważniejsze, że za jedną wypłatę". No ale to ja, ty weź pod uwagę preferencje swojej wybranki. Jedni wolą prostą klasykę, inni rzeczy niebanalne. Może bardziej od diamentu podobają jej się inne kamienie? Może coś robionego na zamówienie? A może jest kobietą, której wystarczy kapsel od tymbarka?

@Laryngoskop Powodzenia na egzaminach! A jak myślisz o pierścionku to polecam @Darkinvaider robi świetne pierścionki. I na pewno dobrze doradzi.

@Laryngoskop spędziłem 7 lat na dwóch kierunkach i w sumie nie żałuję. Nikt mnie nigdy o dyplom nie pytał, ale drugie studia pomogły mi w znalezieniu obecnej, bardzo fajnej pracy

A jak jesteś na medycynie, to prędzej czy później się opłaci. Z fartem i do góry głowa.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj dwudziesta rocznica ślubu. Po drodze tylko jedno poszerzanie obrączki (stawy z wiekiem robią się jakieś grubsze).

Oglądamy film z wesela. Czasy sprzed Instagrama, więc krzesła nie pasują do kwiatów. Nastoletnie dzieci mają ubaw. Ale przynajmniej trzymamy się w tej samej kategorii wagowej.

#zwiazki #chwalesie

606866b7-bdba-4244-8b44-51a5ae08e608

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Muszę się wam czymś pochwalić, bo jest to coś dla mnie ważnego.

W dzień dziecka mineło mi pół roku abstynencji.

Bez żadnych dodatkowych środków (wszywek itp.), na początku było ciężko, bo a to zapraszali a to napij się itp.

Po kilku latach tankowania, które można porównać do tankowania dziurawego baku w autobusie.


Dlaczego? W którymś momencie stało się to mało ekonomiczne oraz granica zacierała się co raz dalej. Byłem niczym Ferdynand Kiepski przy butelce, wszyscy nawaleni i ledwo żywi, a ja siedziałem i patrzyłem jak ich alkohol niesie.

W którymś momencie zakrawało to o alkoholizm. Raz wyszedłem z ciągu i nie chciałem do tego wracać.


Jeśli będę dla kogoś inspiracją, to mnie ucieszy. Jeśli kogoś to obchodzi jak zeszłroczny śnieg to też zrozumiem.

Zostało tylko trzymać tą passę i może na 18-ke przyszłych dzieci się napić.


#bezalkoholizm #trzezwosc #chwalesie

@Tomoe Oby tak dalej. Trzymaj fason. Bez alko jest super. Ja nie liczę jak długo już nie piję, ale na pewno w lata by to poszło. Jedna z lepszych decyzji.

Dla mnie dużą motywacją w utrzymaniu abstynencji jest myśl, że przez alkohol dzieje się codziennie masa syfu. Do wielu takich, że tak to ładnie nazwę, codziennych okrucieństw dochodzi pod wpływem alko - pobicia, gwałty, kradzieże, przemoc psychiczna, głupie decyzje, które potrafią wpłynąć na całe życie.


Mam też złą wiadomość. Jest jesteś uzależniony, to bez terapii nie pojedziesz dalej niż do pierwszego skrzyżowania czyli np. pierwszego kryzysu, trudnego momentu, wesołej chwili. Czegoś co wyzwoli chęć sięgnięcia po flaszkę/piwo. Poza tym istnieje ryzyko, że będziesz na tzw. dupościsku. Sam sobie obiecałeś, że nie pijesz, ale nic z tym nie robisz. Nie pracujesz nad sobą. Dupościsk wyzwala od cholery złych emocji i trudnych sytuacji. Mówię z doświadczenia, bo sam nie jestem uzależniony, ale mam niepijących uzależnionych wśród bliskich osób.

@Tomoe @Tomoe Ja też nie piję od jakichś 2 lat. Zaczęło się jako solidarność z żoną w ciąży, a teraz z przyzwyczajenia nie widzę sensu. Kiedyś piwa bezalkoholowe były bardzo słabe, dzisiaj wybór bezalkoholowych alternatyw jest na tyle dobry, że jak ktoś naprawdę nie jest koneserem, to nie ma sensu pić alkoholu. Jeszcze, o ile jestem w stanie zrozumieć picie piwa i wina alkoholowego, bo one mają różny smak i faktycznie może to być przyjemne doświadczenie (pewnie jeszcze przy jakiejś okazji lampkę wina wypiję), to nie jestem sobie w stanie wyobrazić, żeby wypić wódkę, czy inne mocne trunki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować