#choroba

0
81

Byłem u lekarza, combotest negatywny, pojawił się katar, dolegliwości gorączkowe zbite ibuprofenem (dzięki @Piechur , miałeś rację)


Der Arzt kazał do wyrka, grzać siebie i tag #gownowpis i gdyby się pogarszało, to dzwonić


#zegnajciu #choroba

54a5eeec-822e-4301-8ed0-c186985dbdb2
spawaczatomowy userbar

Zaloguj się aby komentować

@spawaczatomowy jak nic poważnego to w sumie patent na setkę spirytusu i starać się rozgrzać organizm działa.


Inna rzecz czy nie ma czegoś tańszego i mniej szkodliwego w aptece no ale po prostu nie wiem xd

Zaloguj się aby komentować

Gurwaaaa 3 noc z rzędu "przespana" snem 15 minut snu 15 minut kręcenia się jak gówno w przeręblu a to wszystko przeplatane robieniem sobie przeciwbóla do picia i pryskaniem tymi śmiesznymi środkami na ból gardła. Niech już ta śmieciarka przyjedzie ...


#choroba

a37dfe91-2c7b-41b1-a1ac-54b60d7be4fd

Zaloguj się aby komentować

Dzwońcie po śmieciarkę. Ból kolan, ból odcinka lędźwiowego, ból głowy, w nocy pojawił się kaszel, dreszcze bez zimnych potów, jestem rozpalony.


Żegnam przyjaciele (づ•﹏•)づ


#cosmniepolamalo #choroba

Zdrowia. Nieprzyjemny wirus. Lekarz może Ci przepisać lek przeciwwirusowy Ebilfumin, złagodzi objawy i pomoże uniknąć ciężkich powikłań.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Hej. Ostatnio pisałem że zdiagnozowali mi Crohna i prawdopodobnie czeka mnie w dalekiej przyszłości operacja. Cóż... ta przyszłość nastąpiła po miesiącu, bo już zabieg miałem 8 grudnia.


Fragment jelita wycięty, po operacji wiadomo jak się czułem. Ale ADHD nie pozwalało działać oxykodonowi, więc pomimo podania mi dożylnie maksymalnej możliwej dawki + innego silnego leku przeciwbólowego, nadal napierdalało mnie przez 2 dni.


Oczywiście jedzeine pozajelitowe i po tygodniu wypuścili mnie.


Co dalej? Dieta lekkostrawna, wysokobiałkowa, nutridrinki... Mimo że mam epizody z bólem brzucha ale wydaje mi się że jest lepiej. Wycieli mi guza i parę miejsc zapalnych. I się zastanawiam czy 9 stycznia wróce do pracy, czy będe jeszcze na zwolnieniu. I jak sobie poradzę przez ten pierwszy tydzień, skoro nie mogę się przemęczać ani dźwigać więcej niż 5 kg.


8 stycznia wystawienie od nowa kwalifikacji choroby i trzeba będzie zrestartować leczenie biologiczne komórkami chomika


#choroba #crohn #hejto30plus

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam tak samo, zaczęło się niewinnie bólem głowy i katarem a dzisiaj masakra... W międzyczasie test na koronkę pozytywny, trzymaj się tam

Zaloguj się aby komentować

Słuchajcie, mam dylemat natury moralnej. Fakty są takie:

1. Od 13 lat mieszkam 350km od rodziców.

2. 12 lat temu mój ojciec miał udar. Od tamtej pory nie jest samodzielny. Na początku chodził o lasce, ale od 4-5 lat jest leżący.

3. Mama się nim opiekuje, a do tego pracuje. Jest już na emeryturze, ale bardzo lubi swoją pracę, daje jej chyba sens życia, no i może wyjść do ludzi.

4. Ojciec ma trudny charakter, często zdarza się być po prostu niemiłym i złośliwym w stosunku do mamy i do mnie (staram się choć raz w roku przyjechać na 4-5 dni żeby mama mogła wyjechać i odpocząć). Wtedy krzyczy i przeklina.

5. Mama dba o niego naprawdę dobrze, jest zawsze czysty, ogolony, ma dobre jedzonko, mimo, że po udarze jest dużo mniej kumaty, to z nim rozmawia, etc. Płaciła za logopedę, płaciła za rehabilitację ( nie chciał ćwiczyć, wyzywał każdego, kto przychodził). Załatwiła też opiekę psychologiczna.

6. Jak mama jest w pracy, to przychodzi do niego pani opiekunka i podaje mu obiad, który mama wcześniej przygotuje.

No, ogólnie wydaje mi się, że mama robi wszystko jak należy i zostawia dużo serca i niestety... zdrowia.


No właśnie, ojciec to duży chłop, a trzeba go przebrać, umyć, posadzić, położyć, poprawić na łóżku (mama kupiła takie fajne łóżko podnoszące się). Do tego prawie nigdy nie może wykazywać na wet na dwa dni, bo ojciec sam sobie nie poradzi.


Od kilku miesięcy żaliła mi się telefonicznie, że jest jej coraz ciężej, że jest zmęczona, że bolą ja plecy, że widzi, jak koleżanki wyjeżdżają, odpoczywają, a ona nie może, a zawsze o tym marzyła.


Dodam, że ojciec to zawsze był taki trochę kawał c⁎⁎ja, zrozumiałem to dopiero jak miałem naście lat. Funkcjonujący alkoholik, despota i leń. Miał świetna pracę, w latach 90. jeździliśmy do Grecji etc. No, alego złapali jak był pijany i się skończyło. Potem była równia pochyła, załamał się, miał coraz gorsze i mniej płatne prace. Mama zawsze nadrabiała, bo jak nie drugi etat, to wyjazd za granicę i ciężka praca w polu.


Wracając, od jakiegoś czasu, około miesiąca, sugerowałem mamie, że może czas, po tych 12 latach ciągłej opieki i braku perspektyw na poprawę u ojca, żeby go oddać (to słowo jest okropne, ale tak to wygląda) do prywatnego domu opieki, czy czegoś w podobie. Mama niby nie chciała, ale z drugiej strony sama przyznała, że już jest zmęczona ( ma 62 lata). Ja też specjalnie nie naciskałem, bo to nie jest moją decyzja.


W zeszłym tygodniu tacie zaczęła puchnąć noga, okazało się, że coś z nerkami. Wzięli go do szpitala na tydzień i tam podreperowali.

Pani doktor prowadząca była pod wrażeniem, że mama dama się zajmuje człowiekiem w takim stanie i zaproponowała, żeby go przyjąć na oddział szpitalny, gdzie będzie miał opiekę, a mama będzie go mogła normalnie odwiedzać. Nie wiem, czy to geriatria, czy hospicjum, czy jeszcze coś innego, bo mają nie zapamiętała dobrze.

Wczoraj zadzwoniła mama, że skoro już lekarz jej proponuje i skoro ojcu się nawet podobało w szpitalu (nowe osoby, nowe otoczenie - teraz ciągle siedzi/leży w jednym pokoju), to zaczęła się mocno zastanawiać, żeby ojca jednak oddać (okropne słowo, ale taka jest prawda).

Mama na pewno będzie i niego codziennie, bo taka już jest, ale odejdzie jej ciężka fizyczna praca przy opiece.


Co myślicie? Ja uważam, że 12 lat ciągłej opieki wystarczy i skoro nie ma szansy na powrót do zdrowia i pięknej świadomości, to już chyba nadszedł ten czas. Chciałbym, aby mama mogła jeszcze trochę na tej emeryturze pożyć w zdrowiu i spełnić kilka marzeń, np. zobaczyć Szkocję.

#zalesie #zdrowie #rodzice #dylemat #choroba

Byłem w podobnej sytuacji i uważam że są lepsze sposoby na okazywanie miłości niż poświęcanie swojego zdrowia. Niech zajmują się nim profesjonaliści, a ona będzie wtedy mogła zająć się odbudowaniem relacji którą na pewno to wszystko nadszarpnęło

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pozdrowienia, właśnie siedzę w domu na zwolnieniu z powodu anginy. Klucha w gardle ogromna, do tego cały czas uczucie zimna. Tyle dobrego, że wyśpię się jak człowiek.

Zaloguj się aby komentować

Ja pi⁎⁎⁎⁎le, rozchorowałem się parę godzin po powrocie do domu z gór, zwariuje po prostu, tak mnie napierdalaja górne drogi oddechowe.


#zalesie #choroba

@Nemrod owszem, ale najbardziej wolałbym nie zdychać w ogóle, bo nie mogę teraz na rowerze jezdzic. Uważam, że to organizm nie wytrzymał szoku związanego z powrotem do gównianego miasta xD

@Zielczan U mojego starego było kiedyś odwrotnie, ponoć zemdlał jak wyjechał na kolonie i zdiagnozowano mu szok klimatyczny - zbyt świeże powietrze. Nie znali jeszcze wtedy jak należy postępować - podłożyć "chorego" pod wydech Kamaza lub Ikarusa.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować