#bookmeter

170
4389

1647 + 1 = 1648


Tytuł: Lodowa pułapka

Autor: Clive Cussler

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Amber

Format: e-book

Liczba stron: 204

Ocena: 7/10


Wcześniej pisałem o Ostatniej krypcie, idealnym przykładzie, jak nie powinna wyglądać książka przygodowa, to teraz dla odmiany przychodze do Was z książką, która jest przygodówką niemal idealną. Oczywiście nie jest to książka 10/10 i daleko jej do niej, ale ma wszystko to, co dobra książka przygodowa mieć powinna. Ma bohaterów, którym chce się kibicować, zdrady, które bolą, akcję, która jak zwalnia, to tylko na chwilę, żeby zaraz porwać nas w wir kolejnych wydarzeń. Do tego jest napisana tak, że zachęca czytelnika do sięgnięcia po więcej. Nie tylko jeśli chodzi o kolejne tomy serii, ale też o weryfikację ile prawdy jest w jej treści i czy wątek, który zainteresował mnie podczas czytania ma swoje odzwierciedlenie w historii czy geografii.


Jest to 3 tom przygód Dirka Pitta, który po raz kolejny wybierając się na z pozoru błachą misję, wpada w wir wydarzeń o niemal światowej skali. Punktem startowym jest arktyczny lodowiec, w którym znaleziono uwięziony w lodzie wrak statku. Dirk Pitt (członek organizacji NUMA, niepoprawny kawalarz, kobieciarz i rambo w jednym) dostaje zadanie wyjaśnienia, jak do tego doszło i dlaczego wokół sprawy znikają ludzie oraz całe fortuny.


Fabuła szybko wykracza poza dziwny wypadek na morzu. Mamy korporacyjne układy, fałszywe tożsamości, podejrzaną filantropię i plan, który (jeśli wypali) zmieni układ sił nie tylko w branży morskiej. Są gale w mroźnej scenerii, infiltracje pod przykryciem, nagłe zdrady i sekwencje akcji rozpisane jak rollercoaster: loty na granicy rozsądku, pościgi w śnieżnej zadymie i finałowe postawienie wszystkiego na jedną kartę. Cussler wie, jak dobierać puzzle, żeby schodziły się w świetną układankę.


Są jednak minusy - to wczesny Cussler, więc tempo bywa nierówne (środek lekko siada), a niektóre rozwiązania fabularne są tak przerysowane, że aż komiksowe. Postaci kobiece wciąż traktowane są iście bondowsko - charyzmatyczne, ale traktowane bardzo użytkowo przez fabułę. Jeśli ktoś szuka realizmu i wiarygodnej technologii, momentami podniesie brew. Jeśli natomiast chce klasycznej przygodówki z zamachem na zdrowy rozsądek, dostanie dokładnie tego, po co przyszedł. I właśnie za to uwielbiam takie przygodówki - czysta rozrywka i wartka akcja,


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 190/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

b3f5d105-feef-4f81-8688-27847a509ef6

@WujekAlien Cussler chyba lubi arktyczne klimaty, bo popełnił aż 3 książki z Dirkiem Pittem w tych klimatach.

Ja czytałam tylko to https://lubimyczytac.pl/ksiazka/20609/arktyczna-mgla jak już będziesz miał za sobą (o ile rzeczywiście przyciśniesz całą serię) to wrzuć na bookmeter, jestem ciekawa, co mógłbyś o tej pozycji napisać

@Vampiress z tego co widziałem, to nie trzeba ich czytać w kolejności, bo powiązania między tomami są minimalne, więc może przeczytam je tematycznie. Dam znać

@WujekAlien przygody Dirka Pitta I Ala Giordino czytałem na zmianę z ojcem. Zawsze byłem drugi bo staruszek musiał pierwszy przeczytać. Dobrze, że nie spojlerował.

Zaloguj się aby komentować

1646 + 1 = 1647


Tytuł: Ostatnia krypta

Autor: Gamboa Fernando

Kategoria: sensacja,przygodowa

Wydawnictwo: Autornia

Format: e-book

Liczba stron: 408

Ocena: 3/10


Ostatnio miałem chęć na przeczytanie czegoś przygodowego z wciągającymi zagadkami, ale bardziej dla dorosłych, niż w wydaniu dla nastolatków. Wybór padł na Ostatnią kryptę i chęć czytania mi przeszła. Niezbyt często o tym wspominam, ale od czasu do czasu zdarzają mi się zastoje czytelnicze, a to jedna z tych książek, które je powodują.


Książka z założenia jest super - opisuje ostatni skarb Templariuszy i ich podróż do Ameryki, na blisko 200 lat przed Kolumbem. Mariaż książek o przygodach Roberta Langdona i Dirka Pitta. Tropem skarbu rusza Ulises Vidal, wraz z przyjacielem rodziny i profesorem historii w jednym, oraz Cassandrą Brooks, miłośniczką podwodnych przygód. Nasza ekipa zbiera się etapami, najpierw Ulises odnajduje tajemniczy dzwon, którego pochodzenia nie rozpoznaje, udaje się z nim do profesora, który tłumaczy mu, że takie dzwony montowano na statkach Templariuszy około 700 lat temu, a skoro statek ten dopłynął do wybrzeży USA, to jest szansa, że to jeden ze statków, który przewoził ostatni skarb templariuszy przed ich wytępieniem z Europy. Wspólnie z właścicielem firmy wydobywczej organizują poszukiwania wraku licząc na odnalezienie skarbu i ogromny zarobek, tam też poznają Cassandrę. Niestety poszukiwania prowadzą ich tylko do statku z bronią i narzędziami, a co do złota muszą obejść się smakiem. Ulises, profesor i Cassandra odłączają się od ekipy i kontynuują poszukiwania na własną rękę.


I tu się pojawia pierwszy problem tej książki - bohaterowie. Ja pi⁎⁎⁎⁎le, jak oni są nijacy, bezbarwni, bezpłciowi, (dopiszcie sobie jeszcze inne określenia), jak ich dialogi są nieangażujące i irytujące. Ich pełne charakterystyki można nakręslić na żółtej karteczce samoprzylepnej, której w dodatku połówę zeżarł pies. Główny bohater jest niby archeologiem amatorem, nie znamy jego statusu majątkowego, ale nie stać go na opłacenie ciepłej wody w mieszkaniu (ten wątek pojawia się 3-4 razy), za to na popierdalanie po świecie w randomowe miejsca, już tak - logiczne.


Książki z tego gatunku powinny być wciągające i emocjonujące, przekazujące nienachalnie wiedze historyczną i sprawiające, że po lekturze sięgniesz po inne źródła, żeby dowiedzieć się więcej o historii. A z pewnością po kolejne tomy przygód opisywanych bohaterów, żeby przeczytać o ich dalszych losach. Po lekturze tej książki, nie miałem ochoty czytać przez 2 dni.


Książka dłuży sie niemiłosiernie, niby ma 400 stron, ale ebook ciągnie się jakby miał minimum 1000. Zostawiłem słuchawki u rodziców i musiałem czytać ebooka, a tak może audiobook by mnie uratował. Kolejne lokacje są opisywane tak, jakby autor kazał ChatowiGPT je narysować, a później na podstawie tego obrazka je opisał czytelnikom. Połączenia kolejnych tropów się średnio spinają, a już największym absurdem jest dorabianie ideologii do dobrego/odmiennego tumaczenia z innych języków i zachwyt bohaterów, jak to "odkryli amerykę".


Najgorsza przygodówka, jaką czytałem w ciągu 37 lat swojego życia, której nie da się nawet obronić tym, że jest dla dzieci i leci z uproszczeniami, bo jednak jest w niej wątek erotyczno/romantyczny i sporo określeń, których dzieci czytać nie powinny.


Zdecydowanie odradzam!


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 189/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #odradzajkiwujka

23017d9d-39c5-4318-afe5-9890e397f6bd

Zaloguj się aby komentować

1645 + 1 = 1646


Tytuł: Dawca Przysięgi Część 2

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

ISBN: 9788374809122

Liczba stron: 656

Ocena: 10/10


Czy poszedłem kilka razy spać za późno przez tę książkę? - Możliwe.

Czy żałuję czegoś? - Niczego.


Pierwszy z tomów był wciągający. Drugi natomiast przykuł moje oczy niczym magnes. W końcu niektóre wątki spinają się razem, niektóre zostają wyjaśnione, gdzieś w trzech czwartych całości dostajemy obuchem prosto w potylicę i musimy sobie z tym poradzić...


Cała historia tradycyjnie jest zadbana, nie ma dziwnych zbiegów okoliczności, czasem bohaterom jest przykro i nam też, czasem pojawia się z zaskoczenia zwrot akcji, którego się nie spodziewaliśmy i patrzymy z szeroko otwartymi oczami.


Cudo.


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction #archiwumburzowegoswiatla

ab7a01ce-e95c-423e-9da4-2283c62409ee
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

1644 + 1 = 1645


Tytuł: Szpiedzy w Pearl Harbor. Wojna wywiadów i nieopisana historia japońskiego ataku na amerykańską bazę na Hawajach

Autor: Mark Harmon, Leon Carrol

Kategoria: historia

Format: e-book

Ocena: 8/10


Wyrobiłem się idealnie na 7.12 z przeczytaniem książki. Ilekroć się mówi o ataku na Pearl Harbor to nacisk jest na sam atak. Co jest w zasadzie normalne i przemawia do wyobraźni każdego. Jednak nie mógłby się obejść bez dokładnego rozpoznania ze strony Japończyków. I prób Amerykanów, żeby temu przeciwdziałać. Gra wywiadu i kontrwywiadu. Tutaj są dwie grupy postaci Amerykanie (a raczej ci japońskiego pochodzenia) jak i sami Japończycy. Wszystko to jest przedstawione w formie kalendarium, gdzie każdy rozdział to dzień, czy okres czasu przed jak i po ataku. A nawet długo po główna postać (Amerykańska) z racji swoich umiejętności jest między innymi tłumaczem w Międzynarodowym Trybunale Wojskowym dla Dalekiego Wschodu. No i nie można zapomnieć o relacjach ludności cywilnej japońskiego pochodzenia i nie tylko na Hawajach. Książka dla tych, co sam przebieg ataku dobrze znają i chcą wiedzieć więcej.


Prywatny licznik: 144/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

a49a91e5-8200-4ca3-b03b-27c143eda5e5

Zaloguj się aby komentować

1643 + 1 = 1644


Tytuł: Modlitwa do trzeciej dziewicy

Autor: Fred Vargas

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Sonia Draga

Format: książka papierowa

Liczba stron: 366

Ocena: 3/10


W oczekiwaniu na zamówione książki, sięgnęłam po coś ze stoisku kryzysowego, czyli do przeczytania jeśli nie będzie już absolutnie nic innego 😅

Niestety wynudziłam się, akcja miała prędkość pijanego ślimaka, zabójcę odgadlam już na początku. Najciekawszym wątkiem był kot komisariatowy z podpiętym nadajnikiem, który tropił zaginioną koleżankę śledczych, a za nim leciał helikopter xDD


#bookmeter

46100e41-568e-44ac-97fd-0448569c7672

Zaloguj się aby komentować

1642 + 1 = 1643


Tytuł: Dusza pokryta bliznami. Opowieści z meekhańskiego pogranicza

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powergraph

Format: książka papierowa

ISBN: 9788368599039

Ocena: 5/10


Trudno mi polecić kupienie tej książki.


Wiem, że w dodawaniu wpisów pominąłem parę tomów, ale jestem świeżo po przeczytaniu najnowszego, teoretycznie kończącego serię, i nie mogę się powstrzymać przed wylaniem z siebie żalu spowodowanego ogromnym rozczarowaniem.


To wciąż kawał(ek) dobrze napisanego fantasy. Bardzo polubiłem styl Wegnera, świetnie mi się czytało i z trudem przychodziło mi oderwanie się od lektury. Dawno nic mnie tak nie wciągnęło i to oddaję autorowi - potrafi cholernie dobrze pisać.


Niestety, odniosłem wrażenie, jakbym otrzymał tylko połowę książki. Prawie wszystkie wątki wyglądają na urwane w połowie - swoistego zakończenia doczekały się jedynie Czerwone Szóstki, które wylądowały w więzieniu.


Wojna na Południu? Przerwana w kulminacyjnym punkcie.

Podróż Altsina? Przerwana, gdy w końcu podjęto jakieś działania.

Zniknięcie Cesarza? Nieporuszone.

Ściągniecie Laskolnyka? Nieporuszone.

Yatech z Małą Kaną nawet się nie pojawili chociaż na chwilę.

Podobnie jak Key'la.


Boli tym bardziej, że ten tom jest znacząco krótszy od poprzednich. O jakieś 250-300 stron, co tym bardziej frustruje, gdyż autor postanowił na przykład poświęcić cały rozdział na babskie pogaduszki, które choć były zabawne i przysłużyły się rozwoju fabuły, to jednak można było je pominąć, by w ich miejsce wrzucić coś znacznie bardziej istotnego.


Dlatego jestem zawiedziony. Powieść o wiele krótsza od poprzednich, która nie porusza kilku ważnych wątków. Dlatego nie jestem w stanie z czystym sumieniem jej polecić. I stąd też tak niska ocena.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #fantasy #fantastyka #czytajzhejto #meekhan

b533a557-3877-4d2b-807e-3592b52b7dbb

@cyberpunkowy_neuromantyk książka prawie 2 razy krótsza od pozostałych, ale przynajmniej prawie 2 razy droższa. Poczekam na turbo obniżki.

@Cerber108 Jeszcze czcionka wieksza niz w poprzednim tomach. Ladnie przyjanuszowali. Na znak protestu sciagne sobie Duszę z doci za darmo a papier kupie kiedys na jakiejs promocji.

@cyberpunkowy_neuromantyk Pobieżnie tylko zerknąłem by nie wyłapać spojlerów. Autor planuje minimum osiem tomów, ten jest szósty. Nie wiem skąd wziąłeś, że to ostatni

Zaloguj się aby komentować

1641 + 1 = 1642


Tytuł: Gry Nemezis

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 544

Ocena: 8/10


Piąty tom cyklu Expanse długo mi się czytało, bo od pewnego czasu znów mam problem z wygospodarowaniem nawet 15-20 minut przed snem, więc trudno mi dokonać uczciwej oceny.


Wydarzenia opisane w poprzednim tomie - Gorączce Ciboli mocno nadwyrężyły Rosynanta, którego czeka długi serwis na stacji Tycho. Członkowie załogi, korzystając z przestoju, postanawiają załatwić zaległe sprawy osobiste. Tym sposobem w końcu poznajemy perspektywę, przeszłość i osobiste dramaty głównych bohaterów: Naomi, Amosa oraz Aleksa.


W kwestii fabularnej dzieje się dużo, równowaga sił nawet nie zostaje zachwiana, a całkowicie wywrócona do góry nogami, natomiast konsekwencje mają wpływ na cały układ słoneczny. Najciekawszym zabiegiem jest błyskotliwe połączenie dwóch różnych skali: osobistej i globalnej. Prywatne sprawy bohaterów splątane zostają z wielką polityką nadając wydarzeniom bardzo dramatyczny charakter.


Podsumowując: jak dotąd Gry Nemezis uważam za zdecydowanie jedną z lepszych części cyklu.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

7881080c-4b9f-438f-9546-cc69eb9993a9

Zaloguj się aby komentować

1640 + 1 = 1641


Tytuł: Dar Rzeki Fly

Autor: Maria Krüger

Kategoria: Baśnie

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Format: książka papierowa

Liczba stron: 204

Ocena: 7/10


Pięknie ilustrowana książeczka z 1973 roku, przeczytana zapewne dla masy już dorosłych dzieciaków.

Zawiera zbiór baśni z różnych egzotycznych zakątków świata. Przyjemnie się czytało.


#bookmeter

46863c8e-efe1-4d32-8f21-3a8cc956abdb

Zaloguj się aby komentować

1639 + 1 = 1640


Tytuł: Czas rewolucji. Postęp i opór od 1600 roku do współczesności

Autor: Fareed Zakaria

Kategoria: reportaż

Format: e-book

Ocena: 6/10


Książka jest dość ciekawa. Te rewolucje to jest zmiana dotychczasowego paradygmatu na inny z racji wojny, rozwoju technologicznego, czy innego historycznego powodu. Jak gdzieś tak w połowie XIX wieku wynaleziono statek chłodniczy i można było sprowadzać towary z innego kontynentu bez zepsucia to giełda wystrzeliła i był czas prosperity. Przyszło "ale" w postaci orzeźwienia i korekty w postaci kryzysu finansowego tak pod koniec XIX zaczął się poważny kryzys finansowy. I zaczęto myśleć i działać w inny niż dotychczas sposób. Autor wskazuje na rewolucje francuską, z zastrzeżeniem, że jest ona w dłuższej perspektywie czasowej w zasadzie nieudana. I tak do 2023 roku. Niestety autor patrzy i pisze przez pryzmat Stanów Zjednoczonych i tamtejszego systemu politycznego, gdzie pojęcie prawica nijak ma się do naszej europejskiej prawicy. Stygmatyzuje Trumpa (chodzi o pierwszą kadencję) i Republikanów o Demokratach prawie nic negatywnego nie ma. XX wiek to brak zrozumienia u autora problemów Europy. Olał wojnę na Bałkanach a Rosja i Chiny to zło. Unia Europejska jest dobra i, mimo że stacza się w dół to lepiej, żeby pozostała. Brak informacji, co do Indii, chociaż za wzór radzenia sobie w złożonym świecie stawia Singapur. Inny słowy, bez tej etykietowania swoich poglądów, książka byłaby znacznie lepsza.


Prywatny licznik: 143/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

cee6b81e-3520-4b29-a8b7-d819433d9a01

Zaloguj się aby komentować

1638 + 1 = 1639


Tytuł: Dzieci czasu

Autor: Adrian Tchaikovsky

Tłumacz: Jarosław Rybski

Kategoria: science fiction

Format: książka z biblioteki


Ocena: 9/10


Ostatnio tu dużo marudzę na tagu to teraz prawdziwy bengier. xd


Daleka przyszłość i dwa przeplatające się wątki. Z jednej strony obca planeta, a na niej rozwój cywilizacji inteligentnych pająków przypadkiem ewoluowanych przez ludzi. Z drugiej niedobitki ludzkiej cywilizacji po dwóch katastrofach na Ziemi lecące w kosmos, szukając szansy na przetrwanie. Oczywiście tą szansą okazuje się planeta pająków i cała fabuła zmierza do nieuchronnej konfrontacji.


Co tu jest super? Prawie wszystko. Dostajemy to co w opisie rozwinięte, opisane bardzo wiarygodnie i tak, że aż się nie można oderwać. Świetnie są nakreślone różne społeczeństwa, zmiany, które w nich zachodzą i przyczyny dlaczego zadziało się tak, a nie inaczej. SF socjologiczne najwyższej próby. A do tego dużo więcej fascynujących konceptów sf, których nie chcę spoilerować. Styl bym określił jako epicki, jak w jakimś klasycznym fantasy. Część ludzi na to narzeka, a jak dla mnie to było wspaniałe, bo pozwala poczuć naprawdę skalę czasową i doniosłość wydarzeń. Kojarzyło mi się z Władcą Pierścieni, gdzie uważam to za największą przewagę książki nad filmami Jacksona.

Pochwalić trzeba też zakończenie, gdzie z jednej strony dzieje się to, czego się spodziewamy. Ale z drugiej przebieg końcówki, jej wynik i następstwa świetnie podsumowują całą książkę.


Co nie jest super? Chłop za bardzo nie umie pisać pojedynczych, ciekawych bohaterów (na co będą też argumenty w kolejnym moim marudzeniu xD). Natomiast tutaj nie było to kompletnie potrzebne, więc mi nie przeszkadzało. Druga sprawa - jedne rzeczy w tej książce są świetne, a inne są jeszcze świetniejsze więc jeśli jeden wątek wam podejdzie bardziej to drugi może czasem lekko nużyć.

Dlaczego nie dałem 10/10? Bo właśnie jestem gdzieś w 3/4 dwójki, która jest jeszcze lepsza. Ośmiornice są za⁎⁎⁎⁎ste.

#ksiazki #sciencefiction #scifi #bookmeter #czytajzhejto #fantastyka

df244790-2970-47ad-b316-cd96c794bf20

Zaloguj się aby komentować

1637 + 1 = 1638


Tytuł: Gateway

Autor: Frederik Pohl

Tłumacz: Marek Pawelec

Kategoria: science fiction

Format: ebook


Ocena: 3/10


Znowu książka na którą byłem nakręcony mocno, znowu zdobywca wszystkich możliwych nagród. I znowu szrot.


Opis zapowiada coś świetnego - ludzkość odkryła stację obcych orbitującą wokół słońca, na której są statki. Można nimi lecieć, nie wiadomo gdzie się trafi, ale jak trafi się dobrze to można zostać bardzo bogatym. A jak źle to zginąć.


Problem w tym, że z 90% książki jest nie o tym, tylko o psychologii głównego bohatera. A ten bohater jest tak fascynujący, że na zmianę przechwala się ile to bab nie wyruchał, albo jęczy że boi się wsiąść do statku i lecieć, w związku z czym gnije na tej stacji i nie robi nic. Tylko imprezuje i r⁎⁎ha. xD Poza tym jest strasznym dupkiem, gnidą i robi rzeczy, przez które im dalej w las tym jego los obchodził mnie mniej niż zeszłoroczny śnieg. A jakby było mało to książka jest pisana z perspektywy pierwszoosobowej, czyli siedzimy w głowie tego chłopa. Słyszałem że bardzo ciężko jest napisać dobrą książkę takim sposobem, ostatnio znajduję kolejne przykłady potwierdzające tę tezę.


Po drugie konstrukcja fabularna - to co na stacji to przeszłość, która przeplata się z dziejącymi się w teraźniejszości sesjami teraueptycznymi u AI psychologa. W związku z czym autor spojleruje dość szybko większość tego co się zdarzy. A same sesje to byłby ciekawy pomysł, ale element AI nic nie wnosi, równie dobrze mógłby to być człowiek, a po drugie bohater jest podczas nich tak samo wkurwiający jak przez resztę książki.


Wyszło to w cegle MAG-a razem z drugą częścią (okładka poniżej), ale pomimo tego że mam i ją i drugą cegłę z częściami 3-4 to raczej mój koniec przygody z tą serią. ¯\_(ツ)_/¯

#ksiazki #sciencefiction #scifi #czytajzhejto #bookmeter

68fe25e6-cc72-46b8-a1a7-98554575d1a9

Hmm. Muszę przeczytać to znowu bo jak pamiętam z przed lat to była to dla mnie raczej książka, która zapadła mi w pamięć, coś w sobie miała.

@pigoku Mi się bardzo podobała chociaż czytałem ją dawno temu, taki wgląd w głowę bohatera to dla mnie zaleta a nie wada. Fakt że był irytującym złamasem ale dzięki temu bardziej ludzkim i prawdziwym niż nieskalani zdobywcy kosmosu.

@Kronos jakby to był ciekawy i skomplikowany bohater to też by mi nie przeszkadzało, a ten był równie jednowymiarowy co ci nieskalani zdobywcy, tylko w drugą stronę. ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

1636 + 1 = 1637


Tytuł: Autostopem przez galaktykę


Autor: Douglas Adams


Kategoria: fantasy, science fiction


Liczba stron: 306


Ocena: 9/10


JAKIE TO BYŁO DOBRE XD


Świetny humor, świetne pomysły, lekkie pióro, nie czułem kiedy strony pękały. Nie chce spoilerować, ale serio nie pamiętam co ostatnio tak pochłonąłem.


Zaraz zabieram się za drugą część.


#bookmeter #ksiazki #czytanie #czytajzhejto

a3ae4cff-e8f9-40aa-9872-7e6cc3684932

Zaloguj się aby komentować

1635 + 1 = 1636


Tytuł: Dziennik majtka kajakowego

Autor: Sławomir Grabowski

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Format: książka papierowa

Liczba stron: 103

Ocena: 7/10


Dwunastoletni Lemek (zdrobnienie od Klemensa) wraz z rodzicami szykuje się do wakacyjnego spływu kajakowego Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich. W ostatniej chwili mama Lemka trafia do szpitala z atakiem wyrostka robaczkowego a chłopiec wyrusza w trasę ze znajomymi ojca z pracy i ich dziećmi, Mariuszem i Miss Bi, osobami, których praktycznie nie zna. Dojazd na Mazury przebiega dwoma samochodami, które po drodze tracą ze sobą kontakt. W związku z tym Lemek wraz z nowym kolegą zostają sami nad brzegiem jeziora z misją samodzielnego założenia obozu i spędzenia tam nocy, a ich opiekunka wraca na trasę szukać "zaginionych". Podkreślam - dwunastolatkowie, sami mają rozłożyć namioty, rozpalić ognisko, przygotować posiłek i spędzić noc na odludziu. Kiedyś to były czasy xD


Bardzo przyjemna książeczka, zawiera wszystko co tego typu pozycja mieć powinna. Postacie bardzo fajnie napisane, każda ma jakieś "życie wewnętrzne", własne przemyślenia, charakter. Mamy pochwałę stron ojczystych, podróż po naszej pięknej Polsce ale i smutną tajemnicę Lemka. Na dodatkowy plus wspaniałe ilustracje Mieczysława Kwacza (ilustrował m.in. elementarz "Litery" z którego spora gruba hejtowiczów pewnie uczyła się czytać). W swojej kategorii - bardzo dobra, szkoda tylko że taka krótka, lektura do pochłonięcia na raz.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

95141fbd-a634-4e28-8aba-373c9000a44c
9a7e115f-c8d5-430c-af8f-c63f01f954da
27fa8893-8b56-4b6a-9113-30c323ecc23a
trixx.420 userbar

@ErwinoRommelo Paaanie tym wedziskiem mozna bylo zabic! Mam to ustrojstwo jescze gdzies w piwnicy, tylko ten wyrob kolowrotkopodobny juz dawno sie rozlecial (i dobrze). Pod takim sumikiem to by sie ledwo ugiela!

@ErwinoRommelo @KKLKK kiedyś miałem coś takiego, kołowrotek podobny, a kij z włókna szklanego, nie do zajebania, w sensie popsucia bo akurat ten mi ktoś zajebał, cztaj ukradł

Zaloguj się aby komentować

1634 + 1 = 1635


Tytuł: Nowele i opowiadania

Autor: Maria Konopnicka

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Polskapresse

Format: książka papierowa

Liczba stron: 96

Ocena: 9/10


Krótki zbiór 5 nowel i opowiadań do pochłonięcia na raz:

- Nasza szkapa

- Dym

- Mendel Gdański

- Miłosierdzie gminy

- Niemczaki


Wszystkie czytałam za czasów szkolnych, ale tylko Dym zapamiętałam doskonale, ponieważ kiedy czytałam po raz pierwszy, strasznie mnie straumatyzował. Niby krótkie opowiadanie, ale zdążyło zbudować nastrój, aby go potem brutalnie zniszczyć. Do dziś pamiętam rysunek, który wykonałam na język polski w podstawówce, który miał być moją wersją okładki do tej książeczki, rysowałam i płakałam xD

Ale nie tylko Dym, bo każde z tych opowiadań łapie za serce i pozostawia czytelnika w melancholii.


#bookmeter

6427414f-6d17-4939-8f2f-ddddc8add6c2

Mi się bardzo ciepło na serduszku zrobiło, jak się później dowiedzialem, w jakim celu i do kogo były te utwory pisane 🙃 Nijak do dzieci, a na pewno poza kontekstem zaborów, socjalizmu XIXw. i pracy u podstaw to nie ma sensu. A potem wielkie zaskoczenie, że dzieciaki nienawidzą lektur, a z autorów współczesnych znają tylko booktoka.

Zaloguj się aby komentować

1633 + 1 = 1634


Tytuł: Of Monsters and Mainframes

Autor: Barbara Truelove

Kategoria: science fantasy, horror, komedia

Format: ebook


Ocena: 6/10


Na statku kosmicznym Demeter podczas kolejnych lotów giną setki ludzi i pojawiają się potwory, od Drakuli przez wilkołaka po jakieś rybopodobne stwory z mitologii Cthulhu. A akcję obserwujemy głównie z perspektywy dwóch przekomarzających się AI, jednej sterującej statkiem i drugiej medycznej, które średnio przejmują się ludźmi, ale próbują rozwiązać tajemnicę bo nie chcą trafić na złom. xd


Dzięki zastosowanej narracji książka jest przekomiczna i czyta się to bardzo fajnie. Natomiast fabularnie jest trochę gorzej. Przez sporą część to bardziej dość powtarzalne opowiadania, a właściwa akcja zaczyna się dość późno, nie prowadząc jednak do żadnego wyjaśnienia głównej tajemnicy.

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

4ffb69f0-2079-4297-8952-57d5daada4e2

Zaloguj się aby komentować

1632 + 1 = 1633


Tytuł: Działa Imperium

Autor: Django Wexler

Kategoria: fantasy, science fiction

Format: audiobook

Liczba stron: 604

Ocena: 7/10


Czuć że zbliża się finał. Wątki idą w stronę ciekawej kulminacji, której się nie spodziewałem zupełnie, myślałem że pójdzie w trochę inny sposób. Jane w końcu wykorzystana w sposób w jaki nie mam ochoty przestać słuchać, reszta postaci całkiem nieźle. Końcówka z ciekawym twistem, więc została tylko jedna część do końca historii. Jest szansa na porządne zakończenie, trzymam kciuki za to


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

70b62140-cb2d-4e78-a8fd-b94c7acb764d

Zaloguj się aby komentować

1631 + 1 = 1632


Tytuł: Kwanty dla każdego. Jak zrozumieć to, czego nikt nie rozumie.

Autor: Art Hobson

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Prószyński i s-ka

Format: e-book

Liczba stron: 464

Ocena: 7/10


Dość przystępnie napisana książka, choć dla laika i tak wymagająca 😅

Na pewno mocno przybliżyła mnie do ogólnej koncepcji kwantów oraz pobliskich zagadnień, jednakże wciąż mogę ją umieścić na półce podpisanej Czarna Magia.


#bookmeter

baf0e212-83d6-4fe1-ac3f-c0dc036e8411

@Opornik Na pewno trochę bardziej wymagająca niż jakaś Astrofizyka dla zabieganych, ale nie aż tak. Momentami rzeczywiście nie wiedziałem co ja czytam, ale spore kawałki są ciekawe i zrozumiałe.

Zaloguj się aby komentować

1630 + 1 = 1631

prywatny licznik: 60/52


Tytuł: Martwa natura z brzytwą

Autor: Irvine Welsh

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Vis-a-vis Etiuda

Format: książka papierowa

Liczba stron: 328

Ocena: 6/10


Artysta rzeźbiarz Jim Francis ma piękne życie. Okazały dom blisko plaży w Kaliforni, piękna żona, dwie słodkie córeczki. Pewnego dnia otrzymuje telefon, z informacją, że jeden z jego synów z poprzedniego związku został zamordowany. Wsiada więc w samolot i wraca na stare śmieci, do Edynburskiego Leith. Okazuje się bowiem, że ten przykładny obywatel to tak naprawdę znany nam z uniwersum "Traionspotting" Frank Begpie, patus, psychopata i multirecydywa. Człowiek, który wybitnie nie radzi sobie z agresją i któremu naprawdę najlepiej zejść z drogi - na drugą stronę ulicy.


Książka przeznaczona raczej dla obeznanych z prozą Welsha, którzy chcą poznać rozwinięcie postaci z oryginalnej trylogii. Osoby zaczynające znajomość od tej pozycji mogą się rozczarować - po Edynburgu snuje się jakiś facet, prowadzi jakieś tam własne śledztwo bo mu syna zabili. Spotyka się z losowymi postaciami i niewiele z tego wynika; ot fabuła jak dziesiątki innych. Trochę sytuację wyjaśniają rozdziały retrospekcyjne, w których przenosimy się aż do dzieciństwa Franka, ale i tak myślę, że lepiej byłoby czytać po kolei, od serii Trainspotting. Na minus bardzo duża ilość literówek i rozmaitych błędów gramatycznych (za karę obniżam ocenę o 1, a żeby wam w pięty poszło, wrrr!). Książka jest też pełna przemocy a zakończenie szczególnie krwawe, więc nie każdemu może przypaść do gustu. Niestety najsłabsza z tego uniwersum, jednak stanowi ciekawe, ponowne spotkanie ze znanymi bohaterami w nowych czasach.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

51f9a346-c405-4815-8a68-8f3d77cd9fba
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

1628 + 1 = 1629


Tytuł: Gra Endera

Autor: Orson Scott Card

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

ISBN: 9788378399834

Liczba stron: 401

Ocena: 9/10


Wobec śmiertelnego zagrożenia nadciągającego z kosmosu Ziemia przygotowuje swoją broń ostatniej nadziei. Jest nią chłopiec, w którym odkryto zalążki niezwykłego geniuszu wojskowego. Czas nagli, a przyszłość dwóch cywilizacji spoczywa w rękach dziecka...


Pozytywne zaskoczenie. Mimo tego, że akcja rozgrywa się wokół dzieci/nastolatków nie czułam się jakby pozycja była skierowana tylko do young adult. Bardzo przyjemnie mi się czytało, dobrze pociągnięta fabuła i rysy psychologiczne postaci bardzo dobrze ułożone. Czuć je po prostu. Otoczka polityczna też mi się podobała. Czasem delikatnie się nudziłam podczas opisu walk, ale nie było to w jakimś stopniu przeszkadzającym. Chętnie sięgnę po kolejne tomy serii.


I z tą pozycją udało mi się dobić swój personalny challange książkowy na 2025, czyli przeczytać 25 książek w ciągu tego roku. Jestem bardzo zadowolona, możliwe że do końca roku uda mi się jeszcze z 2 książki wciągnąć


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

004d9aaa-1543-4320-af85-5a1602e5183e

@nick-chevs Ja przed przeczytaniem książki obejrzałem najpierw film no i trochę sobie zaspoilerowałem największy plot twist :P
Nie bardzo pamiętam szczegóły ale zdaje mi się że oprócz głównego wątku to film się dość mocno rozmijał z książką.

Mi się nie spodobała. Nie pamiętam szczegółów, bo trochę już minęło od kiedy czytałem, ale płytkie to było, postacie jednowymiarowe, a tego czego wybitny strateg Ender się nie spodziewał aż do końca, ja się spodziewałem prawie od początku jego treningu. Ta wojna została opisana tak, jakby dziecko ją sobie mogło wyobrażać.

Ale to tylko moja opinia.

Zaloguj się aby komentować

1627 + 1 = 1628


Tytuł: Wielki marsz

Autor: Richard Bachman

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

ISBN: 9788372554574

Liczba stron: 244

Ocena: 6/10


Mroczna, alegoryczna wizja przyszłości Stanów Zjednoczonych. Stu chłopców wyrusza w morderczy marsz - meta będzie tam, gdzie padnie przedostatni z nich. Tu nie ma miejsca na sportową rywalizację, ludzkie uczucia ani na zasady fair play, ponieważ gra toczy się o bardzo wysoką stawkę. Najwyższą z możliwych.


Spodziewałam się czegoś lepszego, pozycja mnie po prostu wynudziła. Po prostu spoko, ale raczej szybko o niej zapomnę. Książka głównie skupiona wokół myśli i psychologii bohaterów.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

68d716a5-7725-496e-b95b-a63e260bc9c5

Zaloguj się aby komentować