#bookmeter

170
4389

1626 + 1 = 1627


Tytuł: Gołoborze

Autor: Maciej Siembieda

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Znak Literanova

Format: książka papierowa

Liczba stron: 528

Ocena: 8/10


Świetnie napisana książka, o tym jak zemsta przechodzi z pokolenia na pokolenie. Bardzo dobrze ukazane czasy, w których się dzieje, mniej więcej od 1920r, słownictwo, którego używają bohaterowie jest adekwatne do tamtych czasów, bardzo dobrze pokazana ówczesna wieś. Wciąga jak bagno i ciężko się oderwać. Świetny klimat. Same plusy!


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytanie #ksiazki #czytajzhejto

e98d05a8-4760-4c3f-9afb-769710d9839e
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

1625 + 1 = 1626


Tytuł: La Bestia

Autor: Przemysław Piotrowski

Kategoria: Reportaż

Wydawnictwo: Czarna Owca

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382520743

Liczba stron: 408

Ocena: 9/10


Byliście kiedyś w Kolumbii? W sumie to bez znaczenia, bo w książce Przemysław Piotrowski zabiera nas do Kolumbii, którą mało kto widział. Piotrowski pojechał do Kolumbii w 2022 roku, opisał więc, co widział i słyszał. Będzie strasznie, mroczno, dużo ubóstwa, o mężczyznach macho i przemocy.


„La Bestia” to książka o najokrutniejszym zwyrodnialcu, pedofilu, gwałcicielu i seryjnym mordercy na świecie. Poznajcie Luisa Alfredo Garavito Cubillos.


Literacką podroż po Kolumbii zaczynamy w 1948 roku. W Kolumbii jest taka mała miejscowość Génova, w Środkowych Andach. Pewnie nikt by o niej nie pamiętał, gdyby nie jeden fakt. Urodziło się tam dwóch mężczyzn. Właśnie Luis Garavito, któremu przypisuje się zamordowanie ponad dwustu dzieci i kilka osób dorosłych. Niektóre badania twierdzą, że Louis mógł zamordować nawet sześćset dzieci. Do dnia dzisiejszego znajdowane są zwłoki dzieci w Kolumbii i sąsiednich państwach. Drugim mężczyzną jest Pedre Antonio Marin, znany także jako Mauel Marulanda Vélez, założyciel i przywódca partyzantki FARC (Rewolucyjne Kolumbijskie Siły Zbrojne). Ta formacja zbrojna wymordowała około 220 tysięcy ludzi.


Luis Garavito przyszedł na świat 25 stycznia 1957 roku. Dzieciństwo Luisa to koszmar. Surowy ojciec, anemiczna matka, kary cielesne, bieda i przemoc w szkole. Obraz Luisa poszukującego dziecięcej miłości u rodziców poraża. W rodzinie Garavito było w sumie siedmioro dzieci. Mały Luis nierozumiany, wyśmiewany, poniżany, żył w swoim świecie. To tylko niewielki ułamek tego, co spotkało chłopca. Tak tworzyła się Bestia.


Luis Garavito przebywał w tak wielu miejscach w Kolumbii, że nie sposób ich wszystkich wymienić. Poszukiwał Boga, fascynował się satanizmem i czarną magią. Kilka razy próbował skończyć z tym procederem, lecz bezskutecznie. Pobudki, które kierowały nim do popełnienia kolejnych morderstw, są trudne do wyjaśnienia. Psychiatrzy nie ustalili jednoznacznej diagnozy. Jednak czytelnik z pewnością zauważy pewien schemat.


Każdy rozdział książki kończy się „Migawkami z podróży”. Tutaj można trochę odetchnąć od dokumentowanych wydarzeń i przeczytać o historii Kolumbii, kulturze i społeczeństwie.


Wartością dodaną reportażu to oryginalne wypowiedzi Luisa Garavito przytoczone z akt śledczych. Piotrowskiemu nie udało się porozmawiać z Garavito w więzieniu. Tamtejsze służby nie wyraziły zgody na taki wywiad. Kilka miesięcy po wydaniu niniejszej książki, Luis Garavito na zawsze opuścił ten świat.


Książka nie należy do lekkich i łatwych w odbiorze. Skala okrucieństwa i przemocy jest przerażająca. To nie jest biografia Luisa Garvito, a skromna cześć historii jego życia. Przemysław Piotrowski wraz ze swoim kolegą, operatorem kamery i fotografem, chcieli dotrzeć do wielu więcej miejsc związanych z Luisem. Niestety, okazało się to nie możliwe, ze względów bezpieczeństwa. Autor wiele razy podkreśla, że Kolumbia to brutalny i nieprzewidywalny kraj. Ludzkie życie ma tam małą wartość.


Muszę przyznać, że książka przybiła mnie do fotela. Jest zarówno smutna jak i przerażająca. Język typowo narratorski, dużo szczegółów z życia Luisa, a także obraz Kolumbii. Chciałbym, aby Przemysław Piotrowski napisał więcej reportaży. Chociaż w swoich kryminałach również podejmuje trudne tematy, to „La Bestia” wyszła mu wyśmienicie dobrze. Kunszt literacki w pełnej krasie. Widać ogrom pracy włożony w tę książkę. Zarówno w Kolumbii jak i później, w zebraniu wszystkich informacji w jedno miejsce.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #czytanie

28e1685b-c39a-4a49-9a11-f3566433d1a2

Zaloguj się aby komentować

1624 + 1 = 1625


Tytuł: Byłam służącą w arabskich pałacach

Autor: Laila Shukri

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 392

Ocena: 8/10


Wstrząsająca historia biednej Hinduski, która służyła możnym tego świata.

Opowieść o Bibi Shaik, jednej z milionów służących w bogatych krajach Zatoki Perskiej, żyjącej w systemie współczesnego niewolnictwa. Laila Shukri wysłuchała jej historii, aby móc opowiedzieć ją światu.

Dziesięcioletnia Bibi zostaje wysłana przez swoją matkę do pracy do Kuwejtu. Musi nauczyć się służyć tak, żeby pracodawcy byli z niej zadowoleni. Z czasem odkrywa, że jest od nich całkowicie zależna. Oni decydują o jej prawie do wolności, prawie do jedzenia, prawie do życia.

Jak wygląda życie służących w arabskich domach i pałacach? Jaka jest cena, którą można płacić za namiastkę normalnego życia? Odległy świat, odrębna mentalność i obyczaje. To wszystko szokuje Europejczyków.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #Czytanie #czytajzhejto #ksiazki

65f07c01-fc52-49a6-bb24-2f4f744fdca0

@Mazia zalecam ostrożność przy tych książkach, bo dużo wskazuje na to, że autorka (lub autor, bo to osoba anonimowa) raczej pisze bajki i wiarygodność jej jest żadna, traktuj to jako historie fabularne, a nie coś na faktach

Zaloguj się aby komentować

1623 + 1 = 1624


Tytuł: Śmiertelne napięcie

Autor: Alex Kava

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: HarperCollins

Format: książka papierowa

Liczba stron: 320

Ocena: 7/10


W lasach zachodniej Nebraski znaleziono ciała młodych ludzi z dziwnymi obrażeniami wskazującymi na silne porażenie prądem. Ci, którzy przeżyli, są ciężko ranni i śmiertelnie przerażeni. Grupa miejscowej młodzieży chciała tylko zaszaleć, ale gdy nocne niebo rozjaśniły dziwne efekty świetlne, impreza zamieniła się w koszmar. Doświadczona agentka FBI, Maggie O'Dell, próbuje odnaleźć sens w sprzecznych zeznaniach, ustalić, co jest prawdą, a co jedynie wytworem pobudzonej strachem i narkotykami wyobraźni. Tymczasem troje z ocalałych nastolatków ginie w niejasnych okolicznościach. Śledztwo coraz bardziej się komplikuje. W tym samym czasie dochodzi do masowych zatruć w dwóch szkołach w Wirginii i Waszyngtonie. Śledczym pomaga pułkownik Benjamin Platt, wybitny specjalista od chorób zakaźnych. Desperacko walczy o zidentyfikowanie niezwykle groźnego szczepu bakterii, którą zaraziła się młodzież. Chociaż miejsca zdarzeń oddalone są od siebie o tysiące mil, nieoczekiwanie tropy obu śledztw zbiegają się. Maggie i Benjamin odkrywają tajemnice, które mogą zagrozić bezpieczeństwu narodowemu. Na najwyższych szczeblach władzy są ludzie, którzy nie dopuszczą do ich ujawnienia.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #Czytanie #czytajzhejto #ksiazki

d6bffbf0-24f2-4525-a130-13dfb2ede087

Zaloguj się aby komentować

1622 + 1 = 1623


Tytuł: Róża z kolcami

Autor: Bertrice Small

Wydawnictwo: Libros

Format: książka papierowa

Liczba stron: 445


Siedemnastoletnia Nyssa Wyndham, urocza, majętna i nad wiek rozsądna, opuszcza dom rodzinny, by zostać damą dworu czwartej żony Henryka VIII Tudora. Pragnie poznać smak światowego życia i marzy o wielkiej miłości. Niestety, konfrontacja z rzeczywistościa, pełną zakłamania, fałszu i cynizmu, budzi w niej głęboki niesmak i odrazę.

Kiedy król unieważnia swoje małżeństwo i zaczyna wyraźnie interesować się Nyssą jako ewentualną kandydatką na żonę, jego przeciwnicy knują haniebny spisek, by pokrzyżować plany monarchy. Dziewczyna, uwikłana w intryge dworską, przeżywa koszmar. Ale sytuacja zmienia się z dnia na dzień. Wreszcie sprawy przybierają nieoczekiwany obrót. Czy znając okrucieństwo króla, Nyssa może być spokojna o los najbliższej rodziny i ukochanego mężczyzny?


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytanie #czytajzhejto #ksiazki

1e6cbfb0-aff0-470d-ac1b-42a5dea3d6c1

Zaloguj się aby komentować

1621 + 1 = 1622

Tytuł: Cena męstwa

Autor: Django Wexler

Kategoria: fantasy, science fiction

Liczba stron: 664

Ocena: 6/10

No takie 6,5 bym dał.

Na razie każda ilość Jen to zbyt dużo dla mnie. Niesamowicie irytująca postać. Poza tym mamy takie połączenie 1 i 2 części: sporo polityki, sporo walki, trochę intryg. Fajne było połączenie Res i Marcusa, widać że autor ich shipuje mocno.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

60b622bb-37c6-43a2-adde-a56213fb61d0

Zaloguj się aby komentować

1620 + 1 = 1621

prywatny licznik: 59/52


Tytuł: Czarna chmura

Autor: Fred Hoyle

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

Liczba stron: 267

Ocena: 8/10


Pewnego dnia, gdzieś w połowie lat 60 XX wieku astronomowie ze zdziwieniem notują pojawienie się tytułowej czarnej chmury na nieboskłonie. Gwiazdy na południe od Oriona znikły, przesłonięte przez coś. Jednocześnie, inna ekipa naukowców obserwuje że dalsze planety Układu Słonecznego nie są tam, gdzie powinny być na niebie. Łączą siły pod auspicjami rządu UK i przeprowadzają wspólnie badania nad istotą rzeczy. Szybko okazuje się że tajemnicza chmura zmierza prościutko w kierunku Słońca, a jej wielkość po szybkich obliczeniach szacowana jest na 1au, więc sięgnie aż do Ziemi, co może mieć dla nas katastrofalne skutki.


Książka z nurtu hard SF, dużo nauki, mało fantastyki. Autor był naukowcem, fizykiem-astronomem, więc dobrze wiedział o czym pisze. Z tego powodu utwór nie jest typową powieścią SF. Więcej znajdziemy tu rozmaitych rozważań, analiz, budowania hipotez i dyskusji nad nimi. Można poznać sposób myślenia "tęgich umysłów", sposobu w jaki widzą świat. Jednocześnie dialogi są... no drętwe, stanowią często raczej zapis pojedynku na teorie wysuwane przez poszczególne osoby. Książka ma też swoje lata (pierwsze wydanie w 1957), więc technika trochę trąci myszką, ale dalej jest to jedna z lepszych książek ze swojej kategorii. Zdecydowanie warto, otwiera umysł i skłania do rozmyślań.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

fee87a40-2333-4582-83eb-469e2cc56d5c
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

1618 + 1 = 1619


Tytuł: Dzieci Diuny

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

ISBN: 9788381884792

Ocena: 7/10


"RECENZJA" BEZ SPOJLERÓW

"Ciekawa seria o czymś zupełnie innym, niż się spodziewałem"

Takie słowa usłyszałem kiedyś od kumpla na temat Diuny i w 100% się z tym zgadzam. Czyta się raczej lekko, mimo że przez większość stron mało się dzieje. Wyjątek stanowią coraz śmielsze rozważania filozoficzne wplecione w myśli bohaterów. Generalnie cośtam filozofii liznąłem i rozumiem przekaz jako taki, ale niekoniecznie mam ochotę przerywać lekturę na przetrawienie jakiejś "błyskotliwej" myśli kiedy oczekuję na rozwój akcji. A w dodatku szczątkowe informacje na temat przyczyny niektórych rozważań, które może i dodają im tajemniczości i chcą ukazać że świat przedstawiony jest dużo szerszy niż tylko to co "widzimy" na stronach książki, mnie w pewnym momencie zaczęły tylko zniechęcać do głębszego wczytywania się w te rozkminy - i tak z założenia miałem ich nie zrozumieć w pełni.

Sami bohaterowie ciekawie poprowadzeni, czasem w przykry sposób, ale spójny. A już przywykłem do tego, że ich losy będą toczyć się zupełnie inaczej niż zakładałem

Akcja imo mocno przyspieszyła w drugiej połowie. Trochę męczył mnie moment "child abuse" (nie chcę spojlerować) mniej więcej w środku książki i udział w tym cyrku bohatera którego całkiem lubiłem, jednak potem wszystko mocno przyspiesza i czytałem w zasadzie jednym tchem.

Dużo zwrotów akcji i nieoczywistości, nawet sam finał i ostatnie strony uważałem na zmianę za "szczęśliwe"/złe zakończenie. Koniec końców nie wiem co o tym sądzić

Na pewno sięgnę po Boga Imperatora, chociaż najpierw czeka na mnie świeży tom przygód Cormorana Strike. I może jeszcze druga książka Pratchetta, zobaczymy


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #diuna

670b382d-97c1-4485-8188-30c24646c99b

Zaloguj się aby komentować

1617 + 1 = 1618

Tytuł: Kapitularz Diuną

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381884648

Liczba stron: 576

Ocena: 3/10


Ciężko napisać tutaj cokolwiek, o czym nie wspomniałbym już w poprzednich wpisach. Innymi słowy wracamy do poziomu pod dnem morskim. Postacie jojczą, kręcą się w kółko, przeczą samym sobie i innym wokół, by potem od tak ginąć. Jakby tego było mało, to z braku laku, ni stąd, ni zowąd, bez zapowiedzi, do akcji wkracza nikt inny, a lud Izraela. Trudno wymyślić mi opis na tyle kwiecisty, by wyrazić stopień mojej dezorientacji po jego pojawieniu się na kartach książki oraz jednocześnie w ogóle sens jego wprowadzenia, a na dokładkę możliwość ciągłego istnienia we właściwie niezmienionej formie po tysiącach lat. Z nieco innej beczki, to wyjaśnia się wreszcie tajemnica dziwnego tytułu, choć domyślni wpadną na trop już w Bogu Imperatorze. I to tyle o tym tomie, autentycznie nie mam sił ani weny pisać czegokolwiek więcej; niżej będzie o całym cyklu.

Słyszałem pogłoski o spadającym poziomie, ale nie spodziewałem się czegoś tak drastycznego. Szczerze, wolałbym już ponownie przeczytać Cykl demoniczny, który od lat stanowi u mnie literacki przykład równi pochyłej, ale w nim przynajmniej dzieją się rzeczy do pewnego momentu ciekawe i dynamiczne, a postacie są o rzędy wielkości bardziej charakterystyczne (wiele z nich pamiętam ze szczegółami do dziś), nawet jeżeli później seria zamienia się w - momentami dosłownie - turecką telenowelę. Teraz jednak to niechlubne miejsce zajmą Kroniki Diuny właśnie. Dodatkowo, nawiasem mówiąc, bodaj najciekawszym elementem przewijającym się przez wszystkie książki jest postać Duncana. Co się z nią wyprawiało przyprawia o ból głowy, ale w sumie każdorazowo sytuacje, w jakich był stawiany oraz jego reakcje i postępowanie w odpowiedzi na nie stawiały przed czytelnikiem ciekawe pytania.

Po prostu "Diuna"? Świetny kawałek literatury z wyjątkowym światem i wciągająca na wielu frontach siecią intryg i zależności. Ale później? Nie obchodzi mnie, czy Herbert pisał kontynuacje z własnej woli, pod presją fanów lub wydawcy, czy też w pogoni za kasą. Nie zmienia to faktu, że szkoda na ich druk ścinać drzewa. Jeżeli potencjał zmarnowany w przypadku "Czekania na smoka" lub "Pawany" określiłem swego czasu mianem zbrodni, to jak nazwać okropieństwo, które dokonało się tutaj? Mój ranking tomów pozwolę sobie przedstawić w formie nawiązującej do past: 1 >>>>> 5 > długo nic > 2 > Afryka > 3 > chatki z gówna > 6 > 4. Jeżeli ktoś jest podobny do mnie pod tym względem, że zawsze kończy zaczętą rzecz, nieważne jak paskudną i tandetną, to lepiej w ogóle niech sobie tę serię odpuści. Nie ma co tracić czasu, nerwów i kasy. A szkoda, o matkooo, jak szkoda. A żeby dostrzec tę wydumaną "dekonstrukcję mitu bohatera i tworzenia się mesjasza" wpierw musiałbym mieć do czynienia z sensowną literaturą, czym Kroniki Diuny absolutnie nie są. Masakra po prostu.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #frankherbert #diuna #rebis #ksiazkicerbera

48d21609-af75-4534-bcd7-c8e832f7ffef

A ostrzegałem już chyba przy "Mesjaszu..." Ale duży szacun za to, że wytrwałeś do końca. Ja też byłem przekonany, że nie jestem w stanie przerwać w połowie cyklu którego zacząłem ale Diuna mnie z tego skutecznie wyleczyła. Po czwartym tomie zapytałem sam siebie "Na c⁎⁎j ja to robię, są setki dobrych książek które mógłbym czytać w tym czasie". A najlepsze podsumowanie tych pseudorozmyślań którymi kolejne tomy są wypchane po brzegi jakie przeczytałem gdzieś w necie (niestety nie pamiętam autora) to: "Nawet kałuża wydaje się głęboka jeżeli jest wystarczająco mętna".

@Kuba0788 jakbym czytał spiracone ebooki, to pewnie bym rzucił w cholerę, ale jako że mam w papierze, a tego nie sprzedaję, temu kończę, choć to nawet nie o to do końca chodzi. Po prostu od dawna tak mam.

@Cerber108 szacun, za doczytanie do konca, a nie jest latwo xD O ile Franka dalem rade doczytac do konca tak przy ksiazkach Briana poleglem calkowicie i oglosilem kapitulacje. Byla to pierwsza seria ktora mnie pokonala.

@3t3r od syna rozważałem co najwyżej dokończenie Kronik, a to i tak tylko, gdyby główny cykl mi podszedł. Jak widać po ocenie, zakupu nie będzie.

Zaloguj się aby komentować

1616 + 1 = 1617


Tytuł: Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Autor: J.K. Rowling

Tłumacz: Andrzej Polkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Media Rodzina

Format: e-book

ISBN: 9788384160558

Liczba stron: 336

Ocena: 8/10


Ponownie poczułem się jak dziecko, które w szkolnej bibliotece wygrzebało „Kamień Filozoficzny”, nie wiedząc jeszcze, jaka przygoda na nie czeka. Mimo że tym razem obyło się bez wyprawy do biblioteki i niewiedzy, zdecydowanie przemawia przeze mnie ogromny sentyment, podsycony obejrzeniem wszystkich filmów z głównej serii, zdaję sobie z tego sprawę.


Bo kurczę, z perspektywy dziecka jak tu nie zakochać się w tak przedstawionym świecie? W którym zwyczajny chłopak, z którym wtedy śmiało mogłem się utożsamiać, okazuje się być czarodziejem i to jeszcze bardzo sławnym (pomijając kwestię źródła tej sławy)? W którym poznaje te wszystkie cudowne i magiczne sprawy, zawiera przyjaźnie na całe życie i co najważniejsze, odnajduje swoje miejsce – wreszcie nie czuje się obcy, wreszcie jest dobrze traktowany.


Z tym ostatnim to bym nieco polemizował, patrząc na to, jak niebezpieczny okazał się Hogwart. xD I nawet nie mam na myśli zagrożenia ze strony Voldemorta, a samą naukę i podejście nauczycieli.


No ale wiadomo jak to jest. Świetna seria, cudowny wykreowany świat (nawet pomimo wielu dziur), wspaniałe postacie – stwierdzam to po jakichś dwudziestu latach od pierwszego przeczytania pierwszego tomu.


Pytanie do osób posiadających dzieci: czy pokazujecie Waszym pociechom „Harry’ego Pottera”? Jeśli tak, to jakie są ich opinie?


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #harrypotter #fantasy #fantastyka

8eb254e0-f763-4086-a80d-d57ceac8a0bf

@cyberpunkowy_neuromantyk Ja czytam teraz synom (7 i 11 lat) przed snem. Aktualnie "Komnatę tajemnic". Obaj są zachwyceni. Natomiast starszy już widzi nieścisłości i dziury w całym tym świecie. Niemniej mi samemu się to super czyta po wielu latach. Zresztą sam już byłem dorosły, gdy pierwszy raz sięgnąłem po tę serię.

Zaloguj się aby komentować

1615 + 1 = 1616


Tytuł: Wywiad

Cykl: Podkomisarz Robert Lew. Tom 5.

Autor: M.M. Perr

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Wydawnictwo Prozami

Format: książka papierowa

ISBN: 9788367173766

Liczba stron: 496

Ocena: 7/10


Piąty tom powieści zaczynamy od problemów kobiecych. Nikola wróciła do domu Lwów i obecnie toczy walkę z rozterkami miłosnymi. Wrze jak w kociołku w piekle. Bibi natomiast poszukuje swojej duchowości i osobowości. Jak wiadomo, życie to nie bajka.


To jedziemy do lasu, nad Zalew Zegrzyński. Tam została zamordowana gwiazda telewizji, dziennikarka od trudnych spraw. Później giną jeszcze cztery osoby ze świecznika sceny biznesowej. Wydaje się, że wszystkie te osoby wiąże to, że kiedyś udzielili wywiadu. Takich wywiadów w sumie było dwadzieścia. Czy będziemy mieli dwadzieścia ofiar, a w Polsce grasuje seryjny morderca?


Podkomisarz Robert Lew rozpoczyna wyścig z czasem i mordercą. Sprawa opiera się nawet o politykę. Ale nie, nie tym razem. Na tych morderstwach, nie wybije się żaden polityk. Okazuje się, że jedno spotkanie w niedalekiej przeszłości zadecydowało o popełnieniu czterech morderstw. Skrupulatnie uknuta intryga ma na celu dokonanie morderstw doskonałych. Nie z Robertem Lwem takie numery.


Autorka sporo namieszała, w pozytywnym znaczeniu, w tej części cyklu. Mnóstwo tropów kryminalnych, wielu podejrzanych i do samego końca nie wiadomo, kto mordował. Dynamika akcji nie zwalnia w stosunku do poprzednich części. Powiedziałbym, że nawet znacznie przyspieszyła. Myślę, że dobrze zrobiona ekranizacja, na podstawie tej książki miałaby sens bytu. Taki siedmioodcinkowy serial. Kto wie? Może kiedyś, coś takiego powstanie.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytanie

642f3070-61fd-4c00-ad3f-cd2b92d9e876

Zaloguj się aby komentować

1615 + 1 = 1616


Tytuł: Sand Creek 1864

Autor: Jarosław Wojtczak

Kategoria: historia

Format: e-book

Ocena: 7/10


Ilekroć słyszę jak Amerykanie odwołują się swoim dziedzictwem do Indian to mi się chce śmiać. Tłem do tej książki jest wojna secesyjna. Potrzeba żołnierzy. Tych gdzieś trzeba ulokować wraz z rodzinami, tak żeby mogli żyć w normalny sposób. Miejscem idealnym do tego jest teren Indian pod byle pretekstem. Ci zaczynają się buntować i napadać. Dyliżanse i łączność zostaje zerwana. Dochodzi do mniejszych i większych potyczek oraz bitw. Pojawiaj się propozycje pokojowe. W tym momencie dochodzi do tytułowej maskary, gdzie odział amerykański po krótkiej bitwie zaczyna zabijać dosłownie wszystkich w indiańskim obozie. Nawet Kongres wszczął śledztwo, gdzie finalnie nikogo nie skazano, z racji odejścia głównych osób z armii. Autor dobrze ujął rasizm i ksenofobię ówczesnego Dzikiego Zachodu. O tej maskarze jakoś mało się mówi na kartach historii. Ciekawe dlaczego?


Prywatny licznik: 142/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

7d551c1b-653d-441c-9a0f-aa47abb5bea5

Zaloguj się aby komentować

1614 + 1 = 1615


Tytuł: Katabaza

Autor: Rebecca F. Kuang

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: e-book

Liczba stron: 612

Ocena: 8/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5173822/katabaza


Od kiedy zapoznałam się z prozą Rebecci F. Kuang, wpadłam po uszy. Autorka wplata w swoje powieści wątki, które są mi bliskie (językoznawstwo, mity), ale też które mnie ciekawią (daleki wschód, środowisko akademickie).


W "Katabazie" autorka łączy w zasadzie wszystkie te wątki. Główna bohaterka, Alice Law, jest doktorantką magii lingwistycznej na Cambridge. Schodzi do piekła, by ocalić duszę swojego promotora. Promotor, wiadomo, potrzebny jest jej, by obronić pracę doktorską i uzyskać to, na co pracuje od lat: stanowisko akademickie. W tej podróży towarzyszy jej inny doktorant, Peter Murdoch. Peter specjalizuje się w magii analitycznej i konkuruje z Alice o miano najlepszego doktoranta. Podróż do piekła nie jest jednak, oczywiście, łatwa. Muszą w końcu przejść przez wszystkie 8 kręgów, odnaleźć swojego promotora wśród milionów dusz, nie zginąć, i jeszcze do tego wrócić na ziemię...


Bardzo dobrze czytało mi się tę powieść. Jest to fantasy typu, który lubię — bez wróżek i wampirów. Fajny, przemyślany świat pozwala zagłębić się w lekturze. A smaczki w postaci paradoksów, wątków lingwistycznych i równań wszelakich trącają w dokładnie te struny, które lubię.


Prywatny licznik (od początku roku): 54/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto

39e6eec6-5ceb-4f36-98fd-ca76d15554b7
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1613 + 1 = 1614


Tytuł: Carrie

Autor: Stephen King

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 254

Ocena: 7/10


Łapanie nowej książki po dłuższej serii z konkretnym autorem zawsze daje mi małe wtf, co tu się dzieje, o czym on pisze 😅

Chociaż Carrie nie jest dla mnie nowością, bo pierwszy raz przeczytałam ją za dzieciaka, ale zawsze jakoś do mnie wracała.

Styl pisania tym razem był dla mnie nieco za szybki, trochę trudno było złapać oddech, co również potęgowane było brakiem rozdziałów oraz tym, że cała historia dzieje się na przełomie dni.

Carrie jest dla mnie trochę taką biblią dla dzieciaków, które były gnębione w szkole i sekretnie marzyły o mocach głównej bohaterki. Bo które z nas nie chciało czasem roznieść tego wszystkiego w pył, aby zemścić się za wszystkie wyrządzone krzywdy? No ja na pewno chciałam xD

Jak dla mnie książka mogła być dłuższa, dłużej budować napięcie, ale wciąż pozostaje jedną z moich ulubionych pozycji Kinga.


#bookmeter

916d1c8f-2f88-4372-86cc-e888edd73a80

Zaloguj się aby komentować

1612 + 1 = 1613


Tytuł: Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód - Zachód

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powergraph

Format: e-book

ISBN: 9788361187455

Liczba stron: 686

Ocena: 8/10


W tytule mamy wschód, a to oznacza, że historia powróci do Czerwonych Szóstek, które to zostały wysłane na wschód właśnie, prawda? Prawda…?


Przeżyłem ogromne rozczarowanie, gdy okazało się, że autor postanowił wprowadzić do opowieści nowe postacie, jednakże szybko mi przeszło, ponieważ czaardan Laskolnyka to zgraja równie barwnych osobistości, z samym generałem na czele. To niesamowite, jak szybko zapałałem do nich sympatią.

Kolejny raz Wegner udowodnił także, że potrafi wymyślić ciekawy świat bez udziwnień. Bardzo spodobała mi się nacja Wozaków, która z powodów religijnych nie dosiada koni. To z kolei wpłynęło na ich styl życia oraz prowadzenia wojen. Rydwany nie stanowiły zaskoczenia, za to wykorzystanie bojowych wozów już tak. Wątek Verdanno zapowiada coś znacznie większego i z perspektywy czasu fajnie widać wszystkie zalążki później rozwiniętych pomysłów.


No i nawet nie wyobrażacie sobie, jak ogromnie się ucieszyłem pod koniec tej części. : D


Chociaż radość nie trwała długo, ponieważ w „Zachodzie” ponownie wprowadzony został nowy bohater. I ponownie bardzo szybko go polubiłem, mimo że sama fabuła zaczęła w zmierzać w kierunku, który nie do końca mi odpowiadał.


Myślałem, że to będą opowieści stricte o żołnierzach, a skoro autor podzielił dwie książki na cztery kierunki świata, spodziewałem się, że może będą to różne jednostki stacjonujące blisko różnych granic imperium. Przeniesienie nacisku z dość przyziemnych historii żołdaków na złodzieja pakującego się w poważne tarapaty i stającego się wcieleniem boga… No nie są to moje klimaty. Nie za bardzo przepadam za rozgrywkami bogów, magią et cetera. Oczywiście to tylko personalne preferencje i mimo to wciąż bardzo przyjemnie czytało mi się drugi tom. Nie będę też ukrywał, że urozmaicenie dobrze zrobiło fabule – myślę, że ciągłe czytanie o perypetiach jednej kompanii mogłoby się dość szybko znudzić, jak to było w przypadku „Czarnej Kompanii”.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #fantasy #fantastyka #meekhan

86ed6b0d-42d7-444b-9bce-97f98d7c5454

@cyberpunkowy_neuromantyk kurde, muszę w końcu wziąć ten cykl i go przeczytać, wszyscy tak mocno polecają ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

1611 + 1 = 1612


Tytuł: Wojna światów

Autor: George Herbert Wells

Kategoria: science-fiction

Wydawnictwo: Vesper

Format: książka papierowa

ISBN: 978837731286

Liczba stron: 216

Ocena: 5/10


Podoba mi się sam pomysł i szczególnie końcówka książki, ale nie styl w jakim jest napisana (i/albo przetłumaczona). Dodatkowo odbijamy się od wielu nazw brytyjskich miast/miasteczek/dzielnic/miejsc i jest tego po prostu za dużo, nie ma co się trudzić z zapamiętaniem. Wiem, że książka ma już swoje lata i dawniej była bardzo zachwalana, jednak z tego tytułu nie daję jej forów.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

a244f2a6-bdef-4be3-83ce-5f8504bd6daa

@WatluszPierwszy chyba zostało przetłumaczone 1:1 z angielskiego. Już na samym początku myślałem, że czytam słowa bardziej intelektualnego Jeremy Clarksona.

@WatluszPierwszy tłumaczeń wojny światów było ze trzy, to wydanie, które pokazujesz to chyba jest najstarsze wydanie z okresu wydania książki a był to koniec XIX wieku więc trudno oczekiwać że styl nie będzie trącił myszką. Ma swoje miejsce w historii literatury SF ale nie trzeba się nią katować na siłę :-), szacun, że ci się chciało.

Ilustratora na okładkę dali, a tłumacza już nie?


Książka-inspiracja gdzieś tak dla połowy późniejszych książek tego gatunku. A dzięki temu słuchowisku (link w komentarzu wyżej) to zyskała ogromną popularność. Moim zdaniem nadal aktualna i przyjemna do czytania, na pewno w oryginale, bo tłumaczeń za bardzo nie znam.

Zaloguj się aby komentować

1610 + 1 = 1611


Tytuł: Tajemnica domu Turnerów

Autor: Kate Morton

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Albatros

Format: książka papierowa

Liczba stron: 544

Ocena: 7/10


No i dotarłam do końca przygody z Morton.

Ta książka podoba mi się duuużo bardziej niż poprzednia. Wszystkie wydarzenia są ładnie poukładane i człowiek nie gubi się w czasie i przestrzeni podczas zmiany okresu w którym dzieje się akcja. Jeśli mogę ponarzekać to zmieniłabym końcówkę, a raczej dopisała jeszcze parę stron w stylu 'żyli długo i szczęśliwie' xD


Mały rzut na fabułę: mężczyzna odkrywa zwłoki matki i jej trójki dzieci. Czwartego dziecka brakuje. Przez wiele lat nie dało się dowieść czy było to morderstwo, nieszczęśliwy wypadek czy samobójstwo rozszerzone.

Lata później krewna denatów przeprowadza śledztwo, w czasie kiedy ostatnia osoba, która znała prawdę, umiera.


#bookmeter

fc6f362a-fc8e-4221-9785-1d89c523d0e3

Zaloguj się aby komentować

609 + 1 = 1610


Tytuł: Wicierz

Cykl: Podkomisarz Robert Lew. Tom 4

Autor: M.M. Perr

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Wydawnictwo Prozami

Format: książka papierowa

ISBN: 9788367173391

Liczba stron: 304

Ocena: 7/10


W powieści upłynęło kilka lat. W domu Roberta Lwa nastąpiło sporo zmian. Wyprowadził się Diabeł Wcielony, częściej nazywany Nikolą. Córka Roberta wreszcie dorosła i także opuściła domowe gniazdko. W domu pozostali sami mężczyźni. Teraz najpoważniejszym problemem jest, znalezienie czegoś w domu.


Podkomisarz Lew dostaje polecenie służbowe wyjazdu nad morze. Zabiera ze sobą syna, jako że ten ma wakacje. Mają spędzać, ze sobą więcej czasu, co tak naprawdę średnio im wychodzi. Wicierz to właśnie mała miejscowość letniskowa nad Bałtykiem.


Robert wraz z policjantami z miejscowej jednostki, prowadzi śledztwo w sprawie śmierci kobiety. Nie wszyscy zgadzają się, co do przyczyn śmierci. Trudno prowadzi się czynności w tak dużym skupisku wczasowiczów. Po morderstwie trzeciej kobiety już wiedzą, że mają do czynienia z seryjnym mordercą.


Trzech zatrzymanych i żaden z nich nie jest tym, który mordował. Policjanci obawiają się porażki w tym śledztwie. Aż do pewnego zbiegu okoliczności. Nikt nie spodziewał się, kto jest sprawcą.


Książka stopniuje napięcie, wynikające z rozwoju sytuacji. Z drugiej strony wpisuje się w schemat, który można spotkać w wielu kryminałach. Mnie osobiście podoba się, że autorka nie stosuje wypełniaczy, aby zwiększyć objętość. Treść skupia się na śledztwie, mniej na czynach mordercy. Nie spotkamy tutaj okrutnych scen przemocy. Chociaż w każdej z dotychczasowych części tej powieści kryminalnej, zawarte jest skromne studium psychologiczne sprawców, to nie ma się wrażenia, że jest to podręcznik do psychologii. Bardzo zachęcające jest, że podkomisarz Robert Lew nie posiada ani nadludzkich cech, czy też paranormalnych umiejętności. Ot, jeden z policjantów wydziału kryminalnego, który mógłby nawet istnieć w rzeczywistości.


M.M. Perr przeniosła czytelników z zatłoczonej Warszawy do sielankowego Pomorza. W kolejnej części być może też gdzieś pojedziemy.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytanie #czytajzhejto

db180c76-2af0-4e07-b3e3-d9c48c9deeb6

Zaloguj się aby komentować

1608 + 1 = 1609


Tytuł: Szepty z lasu

Autor: M.M. Perr

Cykl: Podkomisarz Robert Lew. Tom 3

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Wydawnictwo Prozami

Format: książka papierowa

ISBN: 9788366473898

Liczba stron: 368

Ocena: 7/10


Robert Lew powraca do pracy w policji. Jego partnerką w pracy, zostaje Sonia, znana z poprzedniego tomu. Policjantka dochodzi psychicznie do siebie po zastrzeleniu przestępcy. Nie jest dobrze. Szefową Roberta zostaje jego była żona, a w domu dorastająca córka.


Policjanci z wydziału kryminalnego jadą do miejscowości, gdzie znaleziono zgwałconą i powieszoną dziewczyna. Ta straszna zbrodnia wymaga wielkiego zaangażowania całego zespołu, aby ująć sprawcę. W dodatku to nie jedyna dziwna śmierć w tym miejscu. Zaczynają znikać wstępnie podejrzani, o dokonanie tego okrutnego czynu na dziewczynie.


Perypetie mieszkańców, ich pokręcone losy i przeszłość przyprawia o zawrót głowy. To nie jest spokojna wieś. Kiedy już czytelnik jest pewien, kto zaplanował zemstę na oprawcach, nagle nic nie jest takie oczywiste. Czytelnik może przeobrazić się w detektywa i przeprowadzić swoje śledztwo.


Z książki wynika jeden pouczający wniosek. Nawet w kryminałach, nie wolno zadzierać z wiejskimi babciami zielarkami i znachorkami.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytanie #czytajzhejto

41e9c9a3-fb6f-4cbc-a86c-92f611c4e994

Zaloguj się aby komentować

1607 + 1 = 1608


Tytuł: Homo Sapiens i jego geny. Opowieść o nas i naszych przodkach Autor: Trappe Thomas, Krause Johannes Wydawnictwo: Bez Fikcji Format: e-book Liczba stron: 280 Ocena: 7/10


Muszę powiedzieć, że to jedna z ciekawszych popularnonaukowych książek, jakie ostatnio wpadły mi w ręce.

Autorzy fajnie tłumaczą skąd się wzięliśmy jako gatunek i co można wyczytać z naszych genów. Duży plus za temat epidemii dżumy, bo pokazują, jak choroby wpływały na rozwój człowieka i jak zmieniały historię.

Najbardziej podobało mi się to, że książka nie kończy się na przeszłości. Pojawia się też temat przyszłych zagrożeń dla Homo sapiens i to daje do myślenia.

Nie ma tu naukowego bełkotu, czyta się lekko i można wynieść sporo wiedzy. Jeśli ktoś lubi takie klimaty zdecydowanie warto sięgnąć.

#bookmeter #czytajzhejto

#bookmeter

8a26a505-6092-4c1f-8090-fb2b0ce49e9b

Zaloguj się aby komentować