Dzisiejsze śniadanko.
Jagodowe kłusownictwo popłaca ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#jagody #jedzenie #gotujzhejto #bojowkapiekarska #sniadanie


Dzisiejsze śniadanko.
Jagodowe kłusownictwo popłaca ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#jagody #jedzenie #gotujzhejto #bojowkapiekarska #sniadanie


Zaloguj się aby komentować
To jeszcze zapraszam do częstowania się urodzinowym serniczkiem, jutro z rana jeszcze wjedzie polewa słony karmel ;)
Oczywiście prawilna wersja bez rodzynek
#domowewypieki #pieczzhejto #bojowkapiekarska
#owcacontent

Zaloguj się aby komentować
I jeszcze ostatni żytniaczek. Całkiem kształtne kromki i poprawny miąższ.
#bojowkapiekarska #365chlebowgazelki

Zaloguj się aby komentować
Pierwsze moje podejście do drożdżówek z serem. Za⁎⁎⁎⁎ste wyszły, twaróg rządzi! ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
Zrobiłem też kilka z budyniem ale budyń z saszety to kaka, zarówno w smaku jak i konsystencji. Trzeba jednak było samemu budyń ukręcić albo więcej serowych zrobić ¯\_(ツ)_/¯
#jedzenie #gotujzhejto #bojowkapiekarska



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Coraz ładniejsze mi te żytnie wychodzą. Daję teraz max 25% mąki razowej. Robię też rzadsze ciasto, o konsystencji kremu a nie gliny rzeźbiarskiej. Zakwas też dokarmiam pół na pół białą żytnią i razową. Chyba muszę kupić głębszą formę, żeby kromki były bardziej kwadratowe. Na razie nie kombinuję z dodatkami.
#bojowkapiekarska #365chlebowgazelki


Zaloguj się aby komentować
Ładna pizza mi wyszła więc się pochwalę
#bojowkapiekarska #pizza #jedzenie #chwalesie


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W końcu udało mi się upiec chleb żytni, który jest już zadowalajacy. Tym razem użyłam tylko 25% mąki pełnoziarnistej, a ciasto zrobiłam dużo rzadsze, a nie o konsystencji gliny rzeźbiarskiej. Każda mąka inaczej chłonie wodę, a ja stosując się do ilości z przepisów, otrzymywałam chyba za gęste ciasto, którego za dużej gęstości nie byłam świadoma.
Tym razem w foremce urosło "z górką" w zaledwie 2h. Zaskoczyło mnie to, bo poprzednio przy gęstszym cieście zajmowało to ze 4h, myślałam że mam zapas czasu i jeszcze w piekarniku piekły się kurczaki. Tak więc chyba odrobinę przeciągnęłam, stąd delikatny opad.
#bojowkapiekarska


Zaloguj się aby komentować
Pszenny na zakwasie. Trochę przekombinowany. Ale smaczny. Muszę popracować konsystencją.
#bojowkapiekarska

Zaloguj się aby komentować
Postanowiłam dalej karmić jeszcze ten zakwas. Przy kolejnym karmieniu dałam mały słoiczek, tak że zawartość była niemal na full. I coś zaczęło rosnąć. Nadal nie mam pojęcia, czy faktycznie jest to kwestia nie tyle ilości, co stopnia wypełnienia słoika i kontaktu z powietrzem, czy kwestia tego, że równolegle dokarmiałam zakwas pszenny i coś "przeleciało w powietrzu" (nie używałam tych samych łyżek, starałam się nie kontaktować ze sobą obu zakwasów, ani paluchami ani sztuććami), czy po prostu zwykły przypadek i tym razem wyszło. Czy może temperatury faktycznie dały boosta.
Dzisiaj już mogłabym w sumie piec na tym chleb - może nastawię rozczyn i upiekę jutro.
#bojowkapiekarska


Zaloguj się aby komentować
Ale gupi ci Germanie, specjalne garki z kamionki na chleb mają.
Na początku myśleliśmy że to może jest garnek do wyrastania chleba, bo ma takie dwa otwory wentylacyjne, ale nie, to po prostu garnek do trzymania chleba.
Czo te szkopy.
#chleb #niemcy #ciekawostki #garnek
może zainteresuje #bojowkapiekarska



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Skąd się biorą dzikie drożdże w zakwasie? Hamelman twierdzi, że z powietrza. W takim razie skąd w sumie gwarancja, że masz w zakwasie jakieś dzikie drożdże. Rownie dobrze mogą to być drożdże piekarskie, bo piekłeś dwa dni temu pizzę i zostało ci ich trochę w kąciku paznokcia. Może wcześniej te zakwasy mi się udawaly, bo równolegle z nastawieniem i dokarmieniem piekłam różne rzeczy na drożdżach? Moze zbytnia sterylność procesu jest szkodliwa? @ErwinoRommelo poruszał tą kwestię w komentarzu.
Ale Hamelman pisze też, że te pierwsze dwa dni, gdy zakwas rósł jak wściekły i kipiał ze słoika, to były właśnie drożdże. Które były i się zmyły. Zdechly, wyginęły. W takim układzie karmienie tego zdechlaka dalej przez kolejne dni to oczekiwanie na cud, na ponowne przyjście mesjasza. Może trzeba było dokarmić nawet jeszcze wcześniej? Może zeżarły wszystkie cukry i zdechły z głodu, bo czekałam z kolejnym karmieniem zbyt długo? Jak urosło dwukrotnie w 4h, to trzeba było już dokarmić natychmiast, od razu?
Dorzuciłam wczoraj do żytnego zakwasu kapkę zakwasu pszennego (po prawej). Skolonizował słoik i załozył tam cywilizację niczym Wikingowie na Rusi. Zaczyna dziś już nabierać nowych aromatów, może coś ciekawego będzie. Z drugiej strony, zależało mi jednak na całkiem nowym mikrobiomie, o nowych właściwościach.
#bojowkapiekarska


Zaloguj się aby komentować
W sumie to już nawet nie chce mi się pisać, ale wrzucę dla porządku. Rano dokarmione wszystko, pierwszy z lewej nowy żytni - kompletna padaka, te bąbelki w nim widoczne zostały po mieszaniu rano i nic nowego tam nie przyrosło, nic co dawałoby jakąkolwiek nadzieję że chociaż coś tam się tli. Jest zakwaszone całe, nie zepsute - nie śmierdzi, po prostu czuć tylko kwas mlekowy jak z ciepłego jogurtu co postał na blacie. Żadnych nut alkoholu, acetonu, fermentującego siana. Tylko kwas.
Drugi słoik to część tego co nastawiłam, ale tu dorzuciłam niewielką ociupinę pszennego. Widać, że rośnie, ale zapach to nie to, o co chodziło. Powinien mieć bukiet fermentującej trawy, owocowo-miodowo-acetonowy, przywodzący na myśl rozgrzane pola i żniwa. Taki był mój zakwas który udało mi się kiedyś zrobić. Choć chleb na nim wyrastal tak se, to w smaku był dobry.
Trzeci słoik to pszenny, który mam od trzech lat. Stał ponad miesiąc w lodówce, wyciagnęłam i dokarmiłam. Swoją drogą, pszennego drugi raz też mi się już nie udało wyhodować, działo się z nim dokładnie to samo co z żytnim - kisł tylko, a drożdze się nie pojawiały. Na szczęście udało się wtedy odratować tamten stary.
Może faktycznie spróbuję jeszcze raz, ale sterylnie jak w labie, w rękawiczkach. Może bakterie z mojej skóry kolonizują słoik, wybijając wszystkie drożdże?
#bojowkapiekarska

Zaloguj się aby komentować
Miało być jak nigdy, a wyszło jak zawsze.
Stan zakwasów na dziś - wszystkie martwe.
Ten trzymany w domu i ten na dworze, ten z lekko odkręconą pokrywką i ze szczelnie dociśniętą, ten w małym słoiku i w dużym.
Ukiszone, czuć silny zapach kwasu mlekowego (kwaśne w smaku), zero zapachu drozdży, acetonu czy alkoholu. Żaden nie drgnął i nie podniósł się od rana. Dokładnie to samo, co działo się podczas poprzednich prób. Dwa dni się pienią, na trzeci dzień padaka i koniec. Zostaje tylko kiszonka.
Robiłam wcześniej też próby z wodą mineralną zamiast moją z kranu, z identycznym rezultatem.
#bojowkapiekarska

@GazelkaFarelka Trochę ich za mało, do początkowego wzrostu trzeba przez 4 dni użyć tak 4 x 100 g mąki, a do dokarmiania minimum 60g/60ml wody. Przy tej ilości, co w słoikach ilość kultur bakterii jest niewystarczjająca.
Tyle mam zwykle uśpionego w lodówce (tak 3/5 słoika), a nim dokarmię wywalę z 2 łyżki i dodam 60g, ale lepiej 75g a najlepiej 100g

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Po trzech godzinach okazało się, że wykipi a nie wysrypi. Trzykrotnie zwiekszył objętośc. Tu już po odkręceniu.
Dokarmiłam ponownie i dałam większy słoik.
#bojowkapiekarska

Zaloguj się aby komentować
Idzie jak kuna, w 5h (dokarmiłam ok. 10:30) trzykrotnie zwiększył objętość. Dokarmiłam teraz kolejny raz, choć niby przepis to karmienie co 24h w pierwszych dniach, ale idę na żywioł.
#bojowkapiekarska

@l__p Ja znałam tylko co 24h na poczatku, po paru dniach dopiero co 12h.
Hamelman i większość literatury - te przepisy są z krajów anglosaskich i dotyczą pszennego chleba. W naszym regionie ze względu na klimat było to głównie żyto. Gdzieś właśnie czytałam, że wymaga to innego podejścia niż do pszenicy. A że przyszły upały, to postanowiłam sprawdzić.
Zaloguj się aby komentować
Zgodnie z zasadą "gdy życie daje ci cytryny, zrób lemoniadę" zrobiłam kolejne podejście do zakwasu żytniego.
Gdzieś przeczytałam, że przyczyną moich niepowodzeń może być zbyt niska temperatura w domu. Co prawda normalnie jest 24-25 stopni, ale podobno to nadal zbyt nisko na żyto i normalnie było dawniej stawiane na piecu, a współcześnie przy kaloryferze. Wystawiłam więc na dwór, w cieniu.
Na razie wygląda obiecująco. Pachnie tak jak powinno. Zobaczymy za dwa dni.
#bojowkapiekarska

@GazelkaFarelka ja kiedyś robiłem zakwas i miałem albo w nakrętce dziurki, albo tylko ściereczką przykryte, a u ciebie to tak na szczelnie zakręcine wygląda. Z tyłu na lodówkę możesz położyć, tam jest trochę ciepłej, albo staremu przy kompie :-P tylko podstaw to na jakiś trależ głęboki, jakby sukces przerósł oczekiwania. Możesz też kupić chleb razowy i skórkę tam wrzucić. Możesz też dodać trochę cukru, jak to dzieci wszystkie lubią cukier :-) albo może gdzieś tam masz lokalne koło gospodyń to cię poratują i podzielą się najświeższymi ploteczkami
@mitsue @jedikk Zarówno bakterie kwasu mlekowego są beztlenowe (wytwarzają kwas mlekowy w środowisku beztlenowym - podobnie przy intensywnym wysiłku i niedoborze tlenu powstają zakwasy w mięśniach) jak i drożdże są beztlenowe (wytwarzają alkohol w środowisku beztlenowym). Więc pokrywka nie przeszkadza - byle gazy upuszczało.
Żeby była jasność, w domu próbowałam i z pokrywką i bez.
Zaloguj się aby komentować