Całkiem zgrabny slasher. W jakieś letniej posiadłości rodzinki ma odbyć się impreza z okazji rocznicy ślubu bajecznie bogatych rodziców. Czwórka rodzeństwa zjeżdża ze swoimi partnerami. Jednak nie będzie im dane "poświętować" bo posiadł oblegają tajemnicze zbiry w maskach, próbując zabić każdego.
Oczywiście wszyscy wpadają w panikę, oprócz jednej dziewczyny - niepozornej byłej studentki swojego partnera. Cóż, może naczytała się dużo literatury i coś tam wie - skoro studiuje literaturę? W sumie szybko można się domyśleć, że panna taki ekstremalny survival ma we krwi z powodu swojej przeszłości i nagle akcja zbirów zaczyna się sypać.
Bardzo fajny horrorek, można się pośmiać, można przeżywać, jucha leje się aż miło. Do tego dodać kłótnie rodzinne i mały plotwist na koniec filmu. Czy nawet dwa
Polecam, super rozrywka, aż sama jestem w szoku, że przegapiłam przez tyle lat ten horror, szczególnie, że reżyser też nie z pierwszej łapanki (to ten od "The Guest" z 2014 i dwóch franczyz z Godzillą).
I jeszcze takiego utrzymywać potem w więzieniu. To jest ludzki odpad i powinny być lepsze sposoby na zagospodarowanie takowych plus odstraszenie naśladowców. Nie wiem, na wyspę santiago go zdesantować czy innego dzikiego plemienia, żeby ich ubogacił kulturowo.
Nigdy absolutnie nie ciągnęło mnie do fantasy, wszelkiego rodzaju opowieści o elfach, hobbitach, druidach, wiedźminach itd. po prostu mnie nudzą, nie czerpie z nich przyjemności. Z tego wszystkiego wyszło tak, że z trylogii o "Władcy Pierścieni" przez bardzo długi czas obejrzałem tylko połowę "Drużyny Pierścienia", a "Dwie wieże" i "Powrót króla" były mi kompletnie nieznane. Absolutnie nie odmawiam Jacksonowi drygu, jego kino jest naprawdę dobre, ale tematyka była mi kompletnie obca. No ale wypada być człowiekiem obytym i nadrobić te zależności, zwłaszcza że cała ta seria stanowi podstawę naszej popkultury i jest od ręki dostępna na Netflixie.
No i nie wiem jak to napisać, ale coś przy "Powrocie króla" zaskoczyło i zacząłem czerpać prawdziwą przyjemność z serii. Jedynkę i dwójkę zaliczyłem, oglądając to na chłodno, ale teraz śledzę całą historię z zainteresowaniem.
Trzydziestoletni chłop, który po dwudziestu, dwudziestu pięciu latach nadrobił taką klasykę. Nie wiem czy mam się cieszyć, że zacząłem czerpać z tego przyjemność czy wstydzić, że przez tyle czasu byłem ignorantem.
@BapitanKomba Cieszyć. Masę odkryć przed Tobą! Jest tu paru twarogozerców, co dobre książki polecają (ostatnio dzięki Adalbertowi odkryłem Archiwum Burzowego Światła.
Choć jest i druga strona - możesz być wymagającym czytelnikiem ze względu na wiek. Kiedyś, dziecięciem będąc, czytałem książki Raymonda Feista z wypiekami na twarzy. Teraz jak trochę podrosłem, już nie wywołują takich uczuć. Fajnie że przeczytałem je wtedy, bo mam dobre wspomnienia.
Serwis lodówki chcial mnie skasowac na 1000zl+ juz przez telefon. Przeprowadzilem uszna diagnostyke, przejrzalem dokumentacje urzadzenia w postaci instrukcji obslugi, porozmawialem z AI, wymontowalem kostkarke, z ktorej i tak nie korzystalem, poizolowalem szybkozlaczki zeby wilgoc sie nie wdala.
Pieniadze w kieszeni, czlowiek zadowolon.
Pytacie czy ktos mnie w domu pochwali? Watpie. Juz wczoraj mi sie oberwalo, ze smiem to robic, a jednoczesnie otrzymalem sugestie, ze musze to zrobic. No i fajnie.
#gorzkiezale #chwalesie
Ostatnio się żaliłem to dziś odwrotnie: pijcie ze mną kompot!
Dostałem wyniki badań nasienia: Jestem płodny!
Co prawda nie jest idealnie ale no - nie jestem jałowy xD
- żywych frondeusów mam ponad normę (70% vs 54%)
- takich które się ruszają też ponad normę (49,7% vs 30%)
Problemem jest koncentracja (mniej niż być powinno 7mln vs 16mln) oraz ich jakość xD (3% o prawidłowej budowie gdzie normą jest 4%).
Czyli nie jestem skazany na dziecko z probówki (a mam 4 słomki zamrożone czyli 4 szanse), naturalnie można się starać choć raczej dłużej to zajmie niż innym parom. Budowa (kształt) nie wpływa na wady rozwojowe lecz co najwyżej na szanse na zapłodnienie afaik.
Oraz - warto bym sprawdził za pół roku. Mówimy tu jednak o 14 miesiacach po chemii tylko z jednym jajem które teraz pracuje za dwa. Ponoć niektórym do pełni sił wracają dopiero po dwóch latach więc nadal mam 10 miesięcy. Stan może się jeszcze polepszyć (lub pogorszyć lol).
Swoją drogą fakt że u mężczyzn normą jest 4% prawidłowej budowy plemników to jest jakaś po⁎⁎⁎⁎na akcja.
Grafiki! Przechodziłem przez ten proces IV z żoną, wiem jakie to ciężkie. Są suplementy poprawiające jakość i ilość chłopaków więc to jest do podciągnięcia. A te pozostałe 96% to właśnie ta część społeczeństwa, którą uważamy za debili 😀 BTW ile masz lat?
No nie jadam i już, nie mam w zwyczaju, może dlatego że raz mnie wujek poczęstował I to było takie zwykłe na chama gotowane w wodzie paskudztwo...
Ale tata sobie wczoraj przywiózł, taką porządnie uduszoną, z majerankiem, warzywami, przyprawami itd, wywar tak ładnie pachniał, trochę jak flaki, więc zostawiłem sobie i rano zjadłem z makaronem, a co.
Mój drugi album "Orbita emocji" doczekał się wydania także na kasecie magnetofonowej! Sam nie jestem wielkim fanem tego nośnika, ale wiele osób wyraziło chęć zakupu - to ukłon w ich stronę.
Dlaczego współczesne usługi oparte o hindi operator i AI są takie gówniane?
Bo hindi prompt manager nie wie co klepie.
Jest sobie usługa serwerów vps zza wielkiej wody. Dostaje w poniedziałek email, że dzisiejszej nocy będzie przerwa techniczna bo robią upgrade systemów. Serwer w lokalizacji europejskiej. Nie pierwszy i nie ostatni raz.
Jakie było moje zdziwienie jak rano zobaczyłem, że serwer leży. Otwieram konsole, a tam wisi na konfiguracji uefi. Super.
Reset, znowu wróciło. Pewnie boot menu się wysypało. Sprawdzam konfigurację, a tam brak mojego systemu. To menu dysków, nie widzi dysku.
Grubo.
To czas na jakieś rescue. Biorę jakieś iso od nich. Dysk widzi, to chociaż tyle. No to reinstall gruba. Linuksowe środowisko chroot nie chce się podnieść dla uefi, bo iso jest za stare xD. Stabilne usługi.
Próbuje wrzucić swoje iso z urla. Download failed.
Za⁎⁎⁎⁎ście.
Biorę jakieś inne ich iso. Podniosło się. ping 8.8.8.8 jest. To próbuje pobrać gotowy skrypt do naprawy i nie rozwiązuje się nazwa dns. Jak zwykle to wina dns. Zmiana serwera na 8.8.8.8 poszło. Przeinstalowałem reboot i zastałem pusty grub. Zrobiło się jakby świątecznie.